Kario
Members-
Posts
44 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kario
-
Kto ma serce tak twrde że nie wpuści swojego psiaka do łóżka
Kario replied to Drabster's topic in Siberian Husky
A moj wrecz kaze mi przytulici sie najpierw do wilka i ogrzac wszystkie 4 lapy (moje), dopiero potem ewentualnie do lozka, ale juz bez futra :cry: . Za to w czasie remontu ze spaniem przenieslismy sie na wyrko Postiego - ale mial glupia mine :D No ispalismy w trzy sztuki :evil_lol: -
:beerchug:
-
Zgadzam sie z Wami Ewaka i Tajraga pod wieloma wzgledami.Jednak chodzi mi o to , ze i szpica mozna i trzeba wychowac tak by potrafil sie znalezc i na smyczy i puszczony zniej i w zaprzegu.Mowie o puszczaniu ze smyczy w bezpiecznej okolicy (np. ogrodzony wybieg ) i jak ma towarzystwo ,to jest to dla psiaka tez atrakcja. Nie wiem czy mialas kiedys sytuacje, gdy bardzo rzadko biegajacy luzem husky zrywa smycz i w dzikim obledzie lata po skrzyzowaniu w srodku miasta - bo wreszcie nie wisi na krotkiej smyczy. dzieki za takie wrazenia . No i wreszcie moze tez bedzie mniej tych psiakow wschroniskach, gdy wlascicielom szpicow przestanie sie mowic o ich aspolecznosci, niemoznosci wychowania (no moze tylko drastycznymi metodami) - a takie poglady sa nierzadkie u szkoleniowcow, przynajmniej w naszym miescie. No i fakt , czesto wilku biega w kagancu ( zeby nie zarl padliny i innych psow), a wiosna nie puszczamy go luzem w lesie ( bo zwierzece niemowlaki)
-
Ewaka ,po prostu mam na mysli pojedynczego psa trzymanego czesto w miescie.A nasz mamut NIGDY nie znikl nam z oczu dluzej niz na 5-10 min. Z kolei czesto spotykam sie z podejsciem : nie puszczam psa luzem bo na pewno ucieknie, na regularne treningi nie mam czasu /ochoty. Nasz psiak biega w zaprzegu raczej rekreacyjnie (kilka razy w tyugodniu), a jak nie ma takiej mozliwosci - idzie na spacer biegac luzem.Nie mam ambicji i czasu na regularne starty w zawodach i chyba wole psa reagujacego na polecenia nawet gdy urwie sie smycz, niz "maszyne startowa" ,ktora potrafi tylko gnac na przod - bez obrazy :)
-
No coz przykro mi, po prostu widzialam niejednokrotnie jak grupa przyprowadza z powrotem takiego "uciekiniera".A co do innych zwierzakow, to mamutek spokojnie obserwuje naszego biegajacego luzem krolika, a i tak nigdy przenigdy nie zostawie ich sam na sam. Byloby jak z lezeniem na kanapie - oficjalnie nie wolno , a gdy tylko wyjdziemy z domu to futro "cudem" znajduje sie na obiciu mebla. No kurcze, czary jakies?? :D
-
Po prostu , maja troche inny styl zabawy, trzymaja sie w grupie - jak jest to kilkia haszczakow , am itp.,zaprzyjaznionych, to traktuja sie jak stado, latwiej sie adaptuja szczeniaki po oddzieleniu od matki i swojego poprzedniego stada, no i odpada problem ucieczek ( przynajmniej dosc czesto :D udalo mi sie to zaobserwowac) A ze haszczakow jest masa juz chyba wszedzie i lgna do siebie ogromnie (moj psiak widzi szpica chyba na 2 km :lol: ) - i nie jest problemem dogadac sie w kilka osob.No i patrzec jak szaleja na swiezym sniegu - to jest cos!
-
No to po pierwsze jestem ze Szczecina. 2. Mam malamuta i kupe znajomych z haszczakami, czasem na spacer towarzysko zabieram 14 m-czna sunie husky 3. z mojego doswiadczenia wynika : jak najwiecej puszczac ze smyczy ale w bezpiecznym miejscu i najlepiej w towarzystwie szpicow 4. psie przedszkola istnieja , ale nie daja za duzo - wiekszosc wychodzi z zalozenia ze szpice to awychowywalne bestie - kompletna bzdura. A ukladac mozesz sam .Nasz psiak poszedl na szkolenie majac 14 m-cy ,a wiekszosc polecen juz znal z " domowego" szkolenia. 5.Treningi- zdania sa podzielone, ja wychodze z zalozenia,ze najpierw dlugie spacery, potem bieganie przy rowerze, jak ma ok. 11 -12 m-cy ciaganie w szelkach ( tez stopniowo!!!), zeby nie zniszczyl sobie stawow, nie porozbijal lap, nie zerwal miesni .No i koniecznie po miekkim podlozu!!!!(piasek, igliwie, polne drogi itp.) Jak chcesz daj znac na priva (vomax@interia.pl), mozemy sie wybrac na spacerki ( a z jakiej okolicy Sz-na jestes?)
-
A ja wczoraj wylecialam z domu juz o 9 rano i nie doczytalam maila Lazy.No i stwierdzilam ze przy takiej pogodzie o 14 juz nikogo nie bedzie :( No i zostal mi samotny spacer z wilkiem :cry: No dobitke do swiat bede latac na spacery chyba dopiero poznym wieczorem, na tydzien trace dojscie do netu i wszystko jest bleee Ogromnie przepraszam za wczorajsze niedotarcie :( Ale fotki sa swietne i znowu mi zal....
-
Pewnie ze moge byc na Osowie, ale dopiero na ok.14 , bedziecie tam jeszcze ??
-
Niekoniecznie musi byc tak, ze pogewedka nic nie da.Pamietam jak sama sie naganialam za ludzmi z haszczakiem ,zeby wreszcie pogadac i zaproponowac dlugie spacery i treningi. Im bardziej ja z mamutem lecialam, tym szybciej oni znikali. W koncu sie udalo, no i mamy fajnych znajomych, a sunia lata na prawie wszystkie treningi - a jej wlasciciele nareszcie sa nia zachwyceni. :D Pozdrowionka i powodzenia!!
-
Fajnie, 12.45 na wybiegu na Osowie, ale kiedy - jutro ??? :D
-
W Krakowie w Nowej Hucie w rej. szpitala Rydygiera znaleziono Alaskana malamute. A wiec noc minela. Jednak ciezko. Psy sie pilnowaly wzajemnie co doprowadzalo do calonocnego stukotu pazurkow po podlodze. Niestety moja kobieta tego nie zdzierzyla i o 5 nad ranem zakomunikowala mi, ze jednego zniesie ale dwa to ponad jej sily. Tak wiec Znajdek dzis wyladowal u mojego kolegi posiadajacego dom z ogrodem i wilczurem. Kolega spedzil caly dzien na lataniu wszelkich szczelin jakie wyjandowal Znajdek by sie oddalic. Przy czym jak wychodzil na zewnatrz tp wracal by za 10 minut znowu pokonac kolejne zabezpieczenie zabezpieczenia itd.... Wlasnie dostalem telefon z pytaniem, czy Malamuty tez przez mury przenikaja bo Znajdek nie wiadomo jak wydostal sie z garazu i kolega go ujrzal wynurzajacego sie z lekko zoltawej sadzawki niczym potwor z Loch Ness.... Sytuacja obecna nie jest wesola. Ja znajdka do domu nie moge sprowadzic i w zasadzie do niedzieli cos musze z nim zrobic. Jak mi sie nie uda to ma trafic na wies do naszej kuzynki, ale co z nim sie tam dalej bedzie dzialo to nie wiem, jako ze ludzie na wsi nie zwykli poswiecac uwagi psom az na tyle by pilnowac Znajdka. Jednak lepsze to niz schronisko. POMOCY !!!!!! Dominik __ My web: http://homepage.mac.com/czarodziej Pozwolilam sobie skopiowac z Malnory
-
To dajcie znac , kiedy do zobaczenia?? :popcorn:
-
a jak dysponujesz czasem? I jaki ten zbirek jest Z czasem jest tak, ze w tygodniu popoludniami (po 16.30) a w weekendy, jak wilku nie leci na treningi, praktycznie caly dzien ( no czasami wypadna jakies sprawy do zalatwienia, ale to chyba jak u wszystkich :) ). A zbirek to jedyne 50 kg malamuta - psa, takze nic mi nie mow o mordercach-psach.Mam jednego na utrzymaniu ( i mocna smycz do tego utzrymania :D ) No i oczywiscie nie mam pojecie jak wstawic fotke
-
No pewnie ze jest jeszcze ktos :)). Czyzby towarzystwo szczecinskie ograniczalo sie tylko do 3 psiakow??? No to kiedy moge przyprowadzic mojego zbira?:) Pozdrowionka
-
No taki to może być chyba tylko mamutek :)
-
No tak czytam i wreszcie okazuje się, że nasz wilk to nie taki "potwór". Waży tylko ok.55 kg - teraz schudł tragicznie do 48 kg (odrobaczenie się kłania:(( ), w kłębie ma 74cm, "szyjka" - ok. 63 cm i obwód klatki - 86 cm Rozmiar buta porównywalny z rozmiarem mojego męża :D