dla mojego psiaka Sylwester to nie bylo mile przezycie lecz niesamowity stres! a ze Roxi jest u nas dopiero od ponad miesiaca nie wiedzielismy jak zareaguje (tymbardziej,ze poprzedni psiak przepadal za petardami i sylwestrowym hałasem! :BIG: ) jednak ona nie! kilka dni przed Sylwestrem juz miala problemy z zalatwianiem sie i nie chciala wcale wychodzic na dwor-tak strasznie sie bala! w ostatniej chwili zwrocilismy sie o pomoc do weterynarza, bo strasznie :o sie bala :shock: im czestrze byly "wybuchy"! przepisal nam SEDALIN i wyprobowalysmy wieczorem przed sylwetrem jak zareaguje na ten lek i bylo tak jak mowil weterynarz-uspokoila sie,nie reagowala na halas,byla senna i apatyczna=bo takie wlasnie jest dzialanie tych tabletek. Dzieki temu Roxi Sylwestra zniosla jakby to ujac z... obojetnoscia i absolutnym brakiem zainteresowania,a o to nam chodzilo by sie nie stresowala :nerwy: w Nowym Rok wszystko wrocilo do normy :lol: i wszystko jest juz OK! :thumbs: takze nie mozna mowic,ze tabletki uspokajajace sa zle-bo w naszym przypadku okazaly sie zbawienne,nie dla nas ale dla Roxi bo oszczedzilo jej to nerwow i ciaglego chowania sie pod biurkiem :biggrina: