Jump to content
Dogomania

Wola istnienia.

Members
  • Posts

    210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wola istnienia.

  1. Dogomaniacy, a co myślicie o weście dla Aleksandry? Wesoły, żywiołowy. Pytam, bo znam tylko dwa osobniki i słyszałam, ze nie są jakoś uporczywie żywiołowe i długi spacer im wystarcza. Chociaż maja tez krótkie nóżki to chyba wymagałoby wnoszenia go po schodach? I nie wiem jakt to jest z pozostawieniem ich samotnie w domu.
  2. Śmiesznie to wygląda, bo.... ja też nie przepadam za kotami ;) Sama mam i czasem go pomiziam, ale to raczej tata jest odpowiedzialny za rozpieszczanie go
  3. [quote name='fridaso']A ja nadal czekam, aż wreszcie wyślą moje zamówienie z furkidza złożone 8lipca. :roll:[/QUOTE] "aż wreszcie [B]wyślą[/B]".... :shake: A to z jaką firmą masz takie problemy?
  4. Cześć, mogłybyście mi coś doradzić na temat obroży łańcuszkowej? Może nie teraz, ale za kilka miesięcy chciałabym sprawić Brokowi coś takiego. Mam na myśli takie podwójne lub potrójne. Miałyście taką? Jak się sprawowała?
  5. [quote name='Czaki']Co do skakania, u mnie w mieście jest facetka z labkiem, który na wszystkich mijanych ludzi (kiedyś) skakał, teraz facetka z nim pracuje, a jeśli coś nie wyjdzie (jak na razie widziałam tylko jedno wyłamanie tego psa) to przeprasza, mówiąc, że on się jeszcze uczy :lol:[/QUOTE] Ja miałam właśnie podobną sytuacje. Spacerowałam ze znajomymi ulicą Piotrkowską, a że ulica jest naprawdę długo wcześniej już zauważyłam nastolatkę z amstaffem, która wynagradzała go za każde obojętne przejście obok człowieka. A to miłe słowo, poklepanie, smakołyk. Niem wiem dlaczego, ale akurat postanowił, że jak będą mnie mijać to akurat skoczy na mnie. Aż mi było głupio, jak dziewczyna zaczęła mnie żarliwie przepraszać, a ja oczywiście nie miałam jej tego za złe, bo widziałam, że z nim pracuje. Pewnie to ja nieświadomie zrobiłam coś, co zachęciłoby go do zabawy. Szkoda, że rzadko spotyka się takich ludzi. :shake: A oczywiście osobnik tej "agresywnej rasy" nie miał żadnych złych zamiarów co do nas. Wywalony jęzor, merdający się ogonek Edit: Tak właśnie sobie przypomniałam. Choć mi to zupełnie nie przeszkadzało, ale czy psy rasy "uważanej za agresywną" nie muszą mieć kagańca w miejscu publicznym?
  6. No tak, wina 14 letniej dziewczyny, że jej rodzice nie reagują. Powinna wziąć kluczyki, wrzucić psa do bagażnika i pojechać do weterynarza. Jeszcze nie zauważyłaś, że większość ludzi ze wsi (oczywiście nie wszyscy) myślą: "To pies, wyliże się"? A dziewczynka nie ma nic do powiedzenia, bo co może zrobić w zaistniałej sytuacji?
  7. [quote name='magdabroy'][URL]http://img.wiocha.pl/images/e/d/ed047611f6d569cb1aeb465011389ee6.jpg?s=1405266269[/URL][/QUOTE] Jak tak można... :shake:
  8. To ostatnie zdjęcie, na którym husky liże kotka po nosie :loveu:
  9. Świetna koszulka z mopsem :loveu: (na zdjęciu gdzie ćwiczycie agility)
  10. Luzia- nie wiadomo na czym zawiesić oko. Na psach czy smyczach/obrożach? :loveu: Pięknie wyglądają w tym zestawie :loveu:
  11. A próbowaliście zamawiać z dog style na allegro? Myślę, że byłoby mniej nerwów. Ale pewnie wybór też dużo mniejszy. :shake:
  12. Ja ostatnio widziałam dosyć zabawną mieszankę. Z daleka typowy seter irlandzki. A kiedy już do nas podbiegł.. Łapki krótsze o jakąś 1/3 długości, a mordka typowego "burka z podwórka". Chuda i długa, bez typowych "funflów" :loveu:
  13. Widzę, że cała rodzina kocha zwierzęta, co? :lol:
  14. Nie, jednak mój błąd. Źle policzyłam, za 3 dni będzie miał 4 :oops: Bo nie wiedziałam jak takie szczotki dla psów z szorstkim włosem wyglądają, ale teraz już wiem. Dziękuje :lol:
  15. Panna Cotta- te uszka! Faktycznie, można się zakochać :loveu:
  16. O Boże, właśnie sobie uświadomiłam, że Brok ma już pięć miesięcy! :loveu: Czyli myślisz, że warto już zacząć już wyczesywać ten martwy podszerstek?
  17. [quote name='4Łapki'] Jadąc na wystawę spotkaliśmy dziewczynę, na oko 17, która nie wiedziała nawet, jak bilet wygląda. Byłam w szoku, naprawdę :-o[/QUOTE] To faktycznie dosyć rzadko spotykane. Osobiście lubię jeździć tramwajami/autobusami jeśli nie ma ścisku. Lubię czasem popatrzeć na ludzi :razz: Kesencja- dziękuje bardzo! Za tydzień postaram się coś dodać :lol: Tak się zastanawiam. Mam nadzieje, że mnie nie zbesztacie za to pytanie :oops: Czy psy z takim włosem i w tym wieku należy czesać? Jeśli tak- to jaką szczotką?
  18. A Viki ma problemy z jazdą telekomunikacją miejską czy raczej nie? :)
  19. [quote name='Baski_Kropka']Sąsiadka ma suńke owczarko collaka i sporo szczeka bo pilnuje obejścia trochę. Sąsiad z domu obok ją terroryzował strażą miejską i policją i jest chyba jedyną osobą na ulicy która płaci podatek od psa... A gość który ją tak męczył nawet nie mieszka w tym domu bo od lat stoi do sprzedania...[/QUOTE] Nie sądziłam, że właściciel psa, który szczeka za dużo na SWOIM terenie może mieć problemy. Współczuję tamtej Pani :shake: Chyba, że coś źle zrozumiałam
  20. Hahhahahahahahaha :lol: A ode mnie: [IMG]http://i57.tinypic.com/4uypt5.jpg[/IMG]
  21. [quote name='Yuki_'] Mamy takiego jednego co mu przeszkadzają, jak mieliśmy dwa psy (Figę i Junę) to jeździliśmy do rodziny do głogowa i zabieraliśmy psy. A po powrocie on do nas pukał i twierdził że psy wyły cały dzień. Jak mogły być skoro ich nie było?? :diabloti: (...)Kiedy to pod naszym balkonem jest daszek :mdleje:[/QUOTE] Czytając to można się trochę pośmiać z jego głupoty, ale gdybym miała kimś takim żyć na co dzień , to.. :roll:
  22. [quote name='Panna Cotta']Probowałam, nie chcą i już. Nic nie poradzę.[/QUOTE] Mogę o coś zapytać? To ludzie w typie "mam, ale nie dam, bo to tylko pies" czy naprawdę nie mają pieniędzy? Bo jeśli naprawdę ledwie wiążą koniec z końcem to nie ma co się dziwić.
  23. [quote name='marta1624']Baski, co ty mówisz, labek, onek sam się nie wychowa :crazyeye: Przecież one od urodzenia wszystko umieją, nie mogą sprawiać problemów :D[/QUOTE] No w końcu ktoś mądry! :evil_lol: Przecież każdy owczarek niemiecki jest jak komisarz Alex albo Szarik :lol: One z natury rodzą się wychowane!
  24. Ja w sumie nigdy nie trafiłam na żadne niemiłe komentarze, ale już udało mi się trafić na bezmyślnych rowerzystów. Na spacer chodzimy zawsze tam, gdzie jadący samochód jest jakąś nowością, ale za to raz na jakiś czas pojawi się ktoś na rowerze. Wiem, że Brok uwielbia ludzi i wiem, że widząc jakiegoś człowieka najchętniej by do niego podbiegł i go zalizał na śmierć, a jeśli ktoś jest na rowerze, to niestety, ale pojawia się jeszcze większy problem. Taka sytuacja miała miejsce dwa razy. Brok biega luzem, w między czasie uczymy się wracania na komendę (choć narazie to taki typowy mami synek, który ciągle obraca się gdzie jest jego "mama"). Odwracam się, widzę, że jadą rowery. Myślę sobie, że pewnie jakaś wycieczka rodzinna. Wołam Broka, mówię żeby usiadł, daje smakołyk i łapie za obrożę. Brok zmieszany, bo dlaczego ona łapie mnie za obroże?! Szamotamy się chwile, w końcu się uspokoił. Przejeżdża ostatnia osoba na rowerze- mama- i zaczyna cmokać na niego :shake: Bo gdyby się zatrzymała, to okej, nie byłoby problemu, ale po co cmokała i jechała dalej? Myślę, że nie trzeba mieć za dużej wiedzy o psach, żeby wiedzieć, że nie cmoka się na kogoś psa jadąc na rowerze. :roll: Tylko czekać jak Brok będzie już wielkim, nieładnym owłosionym kundlem i już nas nikt nie będzie zaczepiał, żeby pogłaskać i zacmokać, jadąc na rowerze.
  25. Piękną masz tą sforę :loveu: A trafiają się jacyś upierdliwi sąsiedzi, którzy narzekają, że tyle zwierząt w mieszkaniu?
×
×
  • Create New...