Jump to content
Dogomania

niedzwiedzica

Members
  • Posts

    1698
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by niedzwiedzica

  1. Fuki-MUSI byc dobrze !!! w końcu to silna sucz,a ostatnio te jej nerki dostaly w kośc-może dlatego wyniki sa takie kiepskie. Przelecz i może będzie ok.całe moje stado tzryma kciuki za prababcie stryjeczną :thumbs: A to dla specjalnie dla ciebie, na chwilke zapomnienia o kłopotach... tłoczno przy barze [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/7917/t322ocznoprzybarze2pj.jpg[/IMG] nie ma jak u mamy [IMG]http://img83.imageshack.us/img83/567/niemajakumamy3pe.jpg[/IMG] kwartet egzotyczny [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/4871/dzieci9gj.jpg[/IMG]
  2. Kochani, już mi troszkę lepiej, maluszek poszedł pod opiekę swojej babci, Tequili :-( pod sosenkę. Znów będe rozmawiac z drzewem, ale cóż Widocznie tak miało być. Troszkę pospałam i przerzuciłam kilka zdjeć. Mało, bo wczoraj w nocy nie bardzo miałam wolne ręce, zresztą około trzeciej w nocy to kiepsko mi sie foty robi .Ale sama bym czekała na zdjecia waszych maluchów... mamuśka [IMG]http://img367.imageshack.us/img367/6389/mamu347ka19jf.jpg[/IMG] pierwsze godziny zycia [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/2338/mamu347ka7tn.jpg[/IMG] Pysia [IMG]http://img529.imageshack.us/img529/1566/pysia4bv.jpg[/IMG] szczeniaczki [IMG]http://img465.imageshack.us/img465/3328/szczeni281ta1iy.jpg[/IMG]
  3. Przed chwila odszedł pierworodny synek Hesi :-( był bardzo malutki i jeszcze wziął na sibie najwiekszy trud porodu, rodząc sie jako pierwszy, Miałam nadzieje,ze bedzie ok, bo jeszcze rano ładnie ssał..A potem chyba zakrztusił sie mlekiem, pzryszły problemy z oddechem i nie ma maluszka :-( Wiem, co mi wszyscy powiedza,że to natura, że selekcja,że mam cieszyc sie pozostałą siódemką. A i tak siedzę i ryczę, bo juz zdązyłam go pokochac. Ja się chyba na hodowce nie nadaję :shake: Zdjęcia sa, ale jeszcze w aparacie. Nawet nie mam ochoty do nich zajrzec,,,
  4. dziekujemy za zyczenia :loveu: noc była...no, długa i niezwykła, zwłaszcza dla Hesi. Sucz jest wyraznie zmęczona a jeszcze bardziej niewyspana, bo cały wczorajszy dzień była niespokojna a w nocy ciężko pracowała. Maluchy na razie wisza na cyckach prawie non -stop, takie przewody pokarmowe :diabloti:a mała wychodzi na dwór na minute i wyje,ze chce z powrotem do dzieci.Akustyczna jak licho sie zrobiła :evil_lol:
  5. Swallow-chyba wolałam to białe paskudztwo niz to, co jest teraz u nas, czyli padajacy od wczoraj deszcz, rozmiekłe błocko i szaro-bury świat. OHYDA :angryy:
  6. Zadziorny :multi::multi: - ale wklejaj stawke suk do końca, ciekawa jestem jej baaaaaardzo, bo 2 suki oceny bardzo dobre dostały :crazyeye: chciałabym zobaczyc,za co o ile ze zdjęc sie da ...
  7. Eclairs- sliczna ta "przyczyna milczenia " :loveu:a jaki ma piekny kolorek i jakiego fajnego opiekuna ! Niech ci się zdrowo chowa :loveu::loveu:
  8. Coztego -jaki masz ładny bannerek :multi:Kreseczka w wodzie cudna i taka dynamiczna :loveu:straaasznie fajny !!!! Gugu- kapie pasqdy w szamponie dla psów szorstkowłosych firmy Ives St. Bernard. zero drapania sie i piekny, twardy wlos po kapieli.
  9. W Poznaniu tez słońce pieknie świeci,ale tylko dla zmylenia ewentualnych spacerowiczów, bo zimno jest jak ch...wieje paskudny wiatr a w nocy było chyba z -7stopni :angryy: Przez okno wygląda sie pieknie, gorzej na dwór wychodzi :mad: Jak ktos będzie cos wiedział o wystawie, niech pisze, proszę ..ciekawa jestem jak naszym kudłaczom idzie ...
  10. Ali-dostałas mojego priva dzis pzred południem ? i znalazłaś ten adres ? jeśli chcesz, postaram się zadzwonic jutro do tego chłopaka , który mi trymery z USA pzrywoził i spytam ,jak płacił i jak długo szło, bo maile z tego okreu juz dawno wykasowałam i nie pamiętam ,co pisał.:oops:cos mi się kojarzy,że około tygodnia mu to zajęło i chyba karta płacił.
  11. Ja tez poprosze duuuuuuuużo fot z Katowic...Zeby ci, którzy w domach musieli zostać, mieli co pooglądac i pozazdrościć ;) [B]JURA[/B]-spróbuje jutro tego wieloryba uwiecznić na jakiejś focie, ale obiecaj,że nie będziesz się śmiać..ona jest teraz "piekna zupełnie inaczej" :evil_lol::evil_lol: [B]Gosia-[/B] juz niektórzy na mnie krzycza,że marudzę :-( i obiecałam sobie,że nic więcej nie napisze o Hesiowym porodzie ( lub jego ewentualnym braku ) Cisza w eterze.:diabloti:
  12. Vigor-dzieki :buzi:ale spoko, jeszcze nie jej czas ;) a jak twoja Diuna ? zmartwiles mnie tym jej brakiem apetytu, bo moje sucze w ciązy zawsze jadły za 3, tzn chciały tyle jeść :evil_lol: no i tym,że na spacerku taka zmęczona była ..przeciez ta moja wiedźma do końca 6 tygodnia to po lesie zupełnie normalne spacery robiła, no może mniej po chaszczach ganiała. Uwazaj na młodą , może tych fasolek bardzo duzo jest i juz jej ciężko ?
  13. Flaire- akurat mi twoje zawiłe tłumaczenie nie przeszkadza, ( no,moze z wyjatkiem stwiedzenia że " poprzez całą ciążę temperatura powolutku spada", bo gdyby to prawda była, to po 9 tygodniach ciąży i tym "powolutkim spadku " suki miały by temperature pewnie z 32 -33 stopnie ;)), bo wiem, o co w tym wszystkim chodzi i może nieudolnie usiłuje ci wytłumaczyc,że u Hesi spadek jest na razie powolony i łagodny, więc czekam na ten gwałtowny skok temperatury... apotem zobaczymy :p
  14. [B]Flaire[/B]-no własnie chodzi o to , kiedy ta tendencja spadkowa sie zatrzyma, bo to różnie bywa, niektórym sie zatrzymuje na 37. innym wczesniej. Hesi na razie systematycznie spada,więc sobie czekamy. Wykresów dla jednej suki robic nie będe, pamięc trzeba ćwiczyc ;) [B]Nitencja[/B]-ja sobie spokojnie czekam, Hesia kwitnie,jape drze na wszystko, co sie w "JEJ" oknie pokazuje,, chetnie szama sobie sucha karme z mięskiem , koty goni, po terminie jeszcze nie jest, więc spoko . A że podmarudzam-to bardziej mnie wk..ta kontrola z US, niz to czekanie., no i spacerów porządnych mi brakuje , raz że roztopy, dwa-suki przemęczac juz nie chcę. A że czekanie samo w sobie wk... jest zobaczysz kiedys sama . ja juz w 6 porodach uczestniczyłam( w tym 4 psie ) i ten okres zawieszenia zawsze jest taki nijaki :mad:
  15. Toż mówilam,że odcisków od trzymania dostaniecie :evil_lol: Hesiaczkowi w ciąży wyraźnie dobrze, szceniaczkom tez,cieplutko, przytulnie, po co maja się na świat pchac ??? Inna sprawa,że wyliczyłam jej ten poród tak na dziś wieczór -jutro, więc spoglądam na nia podejrzliwie. Ale może się szczenic i w sobote :evil_lol: od krycia minie 9 tygodni własnie w sobote-niedzielę,ale mogła zaciążyc i w poniedziałek albo i wtorek-wtedy całe liczenie do bani. Reasumując-ONA wie najlepiej, kiedy ma się szczenić ;) a pomiary temperatury też nie są do końca miarodajne, bo jedne suki rodzą przy 37,7 a inne poniżej 37 :crazyeye: Heśce temperatura cały czas wolniutko spada, ma już 37,4,ale może ona jest z tych, które rodzą poniżej 37 :niewiem: A obok siedzi kontrola z US :angryy::placz::mad: kocham urzędy, kocham urzędy....może jak to sobie zacznę powtarzac to sama w to uwierzę :diabloti:
  16. [B]BORSAF[/B]- Hesia kojec na razie olewa... kanapotapczan zdecydowanie bardziej jej pasuje :evil_lol:, może masz i rację z ta adaptacja na kojec,ale wyjdzie wtedy tak,ze to ja będę w kojcu spała, bo zwykle ,po urodzeniu sie szczeniat sypiałam na tymże mebelku, tuz obok kojca. Widze,że grozi nam zamiana :diabloti: Uciekam spac, bo jutro kolejny dzien pełen wrażeń... Wszystkim podziebionym i zagrypionym życzę zwalczenia choróbska...Katowice juz pojutrze :crazyeye: [B]Flaire[/B]-własnie sobie pzrypomniałam,że ty chciałaś juz jutro jechać ??? Paskudny wyjazd, jak sie żle czujesz :-( Nitencja tez zagrypiona, Zach znów...pomór jakis czy co :roll: Spokojnej nocy !
  17. Flaire-dzieki :p Nie pisze tego ciągle,ale jestem z wykształcenia zootechnikiem ;)i to praktykującym ;), co nie zmienia faktu,że ten tydzien jest taki nijaki, bo nie zostawię wysokoszczennej suki samej na kilka godzin, chocby dlatego,że musi częściej sikac i nie tylko,poza tym, diabeł nie śpi i bywaja różne perzypadki,więc sam termometr nie wystarczy-trzeba pilnowac :diabloti: co też czynie, podmarudzając bardziej dla zasady niż z potrzeby ,zwłaszcza,ze mała czuje sie dobrze, co jest dla mnie najwazniejszym wskaźnikiem:p
  18. a serwer jest znów zapracowany...:-(
  19. Ali- :loveu: trzymajcie, bo to czekanie jest takie ....siedzi człowiek, na sucz patrzy, nic specjalnego robic się nie chce, wyjśc z domu na dłużej-strach :evil_lol:, więc może zaległości na dogo nadrobię. Okna z tego czekania juz wszystkie pomyłam, chatę posprzątałam - to jedyny plus :diabloti:
  20. Cos dzis dogomania jest nieprzewidywalna-albo przewidywalnie zajęta :mad: trzeci raz usiłuję [COLOR=Red][COLOR=Black]złożyć życzenia..,moze tym razem się uda :[/COLOR] Wszystkim dzisiejszym solenizantom życzę zdrówka, uśmiechu na codzień i sukcesów nie tylko kynologicznych !!!!:smilecol::iloveyou::buzi: [/COLOR]
  21. Kochani, dostaniecie odcisków od trzymania kciuków, bo ta mała wiedźma chyba chce byc w ciązy jeszcze trochę. Obiad zjadla pięknie, teraz stoi koło mnie i szczeka-wymysliła sobie ,że idelnym miejscem na rodzenie dzieci może byc skrzynia kanapotapczanu, do której właziła jako szceniak. Tyle,że teraz tylko głowa jej sie tam miesci :evil_lol: Chyba poczeka jeszcze z dzien ,dwa ;) bo zadnych oznak porodu to ja teraz nie widzę :p
  22. Witaj, Goranik ! Byłam na stronce, poznałam fotki Lorda twojego autorstwa..a morskie airedale, mokre i uśmiechniete to miód na moja zdenerwowaną dziś duszę :lol: Fajnie,że strona jest :multi::multi:i podziwiam,że znajdujesz czas,żeby ja modernizować :loveu: Borsaf- podetnij młodemu włos na palcach,na "kocia łapkę",żeby w bamboszach nie chodził. Będzie i ładniej i wygodniej, bo mniej piachu do domu wniesie ;) Jak pisałam, połowa psa ci została. A włos na uszach dorwij za kilka dni, jak się Regonik zregeneruje psychicznie :diabloti:
  23. coztego-nie ma sprawy, jestem zarejestrowana w US jako posiadacz działu specjalnego produkcji rolnej ( czyt; hodowla psów ) a dochód, jaki zdaniem urzędu , uzyskuje sie od 1 suki hodowlanej w roku wynosi bodajże 26 zł :evil_lol: czyli samego podatku zero, null :multi: a przynajmniej mam spokojna głowę i wszystko porejestrowane ;)
  24. Witaj Swallow :multi: i od razu dobranoc..uciekam, może choc raz uda mi się pzred 24 iśc spać... Ibolya -ty tez już pewnie w komonko, skoro robota skończona... DOBRANOC wszystkim:p
  25. Borsaf-wybiegana to Hesia jest na pewno..cała ciążę na codzienne spacery chodziła -do konca 5 tygodnia na takie porzadne, po 6 km (tyle ja, ona z 12 km robiła ), a potem tez codziennie, tylko na krótsze, nawet wczoraj w lesie byłysmy, chyba z godzinę. Tez sobie myslałam,że ona gdzies w locie urodzi, pomiędzy drzewami :evil_lol:, więc od dzis szalban z lasem, po osiedlu chodzimy. Dziekujemy za kciuki, trzymajcie mocno,ale jak długo jeszcze dacie rade trzymać ? :eviltong: Ta mała oszustka rano miała takie pycho smutne, uszy do tyłu,że byłam pewna,za zaraz się zacznie. Maluchy kopały jak piłkarze na meczu,az niesamowite to było. A teraz spi sobie zołza spokojnie,przedtem wszamala kolejne pieczone udko z karma i ani mysli rodzić ;)Może i dobrze, niech sobie donosi te ciążę, poczekamy. Noc spędzi oczywiście w naszym łóżku, na pleckach, grubasnym brzuchem do góry a my będziemy zwinięci w kłębuszki,gdzies na obrzeżach wyrka :diabloti:,zeby jej przypadkiem nie przeszkadzać . Obłęd jakiś :crazyeye::loveu: Kojec jakos jej na razie nie interesuje, może sobie nasze łóżko na porodówkę wybrała :evil_lol::evil_lol:. Jutrzejszy dzionek zapowiada się upojnie-będę sie miotac pomiędzy paniami z US a domniemana połoznicą...:p
×
×
  • Create New...