-
Posts
3019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ludek
-
[quote name='talut']strasznie stare dinozaury nie ruszają się z domu :lol:[/quote] :mad: :mad: :mad:
-
[quote]Nie ma też problemu z koszami. Zgodnie z obowiązującym od 1 września br. Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie m.st. Warszawy nieczystości zebrane po swoich pupilach można wyrzucać nie tylko do koszy specjalnie oznakowanych, ale do wszystkich koszy przyulicznych. A tych mamy w Warszawie dostatek. [/quote] U mnie na osiedlu nie ma a ni jednego kosza na śmieci.
-
[quote name='lizka']Aaa...nylonowy kaganiec tez mu przeszkadza, musi byc metalowy - no moze juz bez przesady :angryy:[/quote] To jakby taki 50 kg piesek w metalowym kagańcu go uderzył, to Pan szybko zmieniłby zdanie.:evil_lol: A mógłby podbiec tylko po porcję pieszczot. [SIZE=1]A swoją drogą uważam, że nylonowe kagańce sa beznadziejne, bo pies pyska nie może rozdziawić.[/SIZE]
-
Ja myślę, że wszystko zależy od sytuacji, rozsądku właścicieli, psa. [quote name='PALATINA']A jeśli pies będzie na smyczy, tylko ja nie bedę jej trzymała w ręku???[/quote] Ja mam 2 psy - malego i dużego. Duży biega luzem, czasem w kagańcu, czasem bez, (nie ma w okolicy żadnej ulicy, czy placu zabaw) z doczepinym kawałkiem smyczy do obroży. Pies jest karny i łagodny, ale duży. Zdaję sobie sprawę, że ludzie mogą sie go bać więc jeśli widzę, że ktoś się zbliża, to wołam go i łapię. Nie łapię tylko, jeśli ktoś też jest ze spuszczonym psem. No chyba, że jest to malutki piesek i boję się, że mój mógłby go niechcący przydepnąć. Małego puszczam bardzo okazjonalnie i mam wtedy oczy dookoła głowy. Zresztą najczęściej z doczepioną normalą smyczą, żebym mogła ją w razie czego chwycić. Mały nie lubi samców więc niestety nie mogę mu zaufać i odbywa spacerki na szmyczy. A co SM czy policjantów. Parę razy zdarzyło mi się ich spotkać. Łapałam psa, mówiłam przepraszam i na tym się kończyło.
-
[quote name='OlaAB']wstawiony zresztą przez Hanię-Mokkę z Cavano ;)[/quote] [quote name='LALUNA']Ludek bij Hanie :mad: :evil_lol:[/quote] Kurde nie moge, bo z powodu problemów z terenem, rzadko się z nią ostatnio widuję.:lol: A moje pytanie wynikło stąd, że wcześniej przychodziły informajcje na klubowego maila.
-
Ciekawa jestem do kogo była wysyłana ta informacja. Do cavano niestety nic nie doszło.
-
Grubas juz po zabiegu ,zeby za - plombowane ;-)
Ludek replied to madziara1983's topic in Już w nowym domu
[quote name='madziara1983']Witajcie ludki. Udało mi sie dzis pozyczyc aparat i zrobiłam kilka fotek.U nas znów coróbsko, tym razem to ja leze z angina i mam jeden dzien na ozdrowienie bo do pracy tzreba ehhh mam nadzieje,że mi przejdzie,a tu fotki z przed chwili... ;-) [URL="http://imageshack.us"][/URL][/quote] Super foteczki :) Piesek na łózku, a chora Pani pewnie na podłodze:evil_lol: . -
[quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Ponadto bardzo często ustnie uzasadnia swój wybór, aby wystawiający i publiczność wiedzieli, dlaczego dany pies zwycięża.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] I tak powinno być. Szkoda, że takich sędziów jest niewielu. Na wystawie w Krakowie swoje wybory uzasadniała również p. Viva Solecka - Szpunar.
-
[quote name='Atena']ja mam w ocenie "katowanie przednich łap jest lepsze niz przednich" czy cos w tym styulu.[/quote] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
Ja niestety w tym roku też nie mogłabym przyjechać :(. Och te kompromisy.
-
Parson terier 6 m-cy , slodki maluch MA WSPANIAŁY DOMEK!!!
Ludek replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
E tam, jak skradł mu serce, to wszystko mu wybaczy :lol:. To bardzo ciekawe doświadczenie mieć niesłyszącego psa i niesamowite, jak taki psiak doskonale sie przystosowuje :). A tego szczekania, to nie żałujcie za bardzo. :) A Lolek spotyka się z innymi psami? Ciekawe jak one go traktują? Czy "widzą" jego upośledzenie? -
[quote name='Iza i CTR']Moja CTR-ka jak pije to chlapie po wszystkim, jeli nie wytrze sie jej brody. W domu mam cala kolekcje recznikow do brody. W ciagu tygodnia zuzywam ich okolo 5 szt. A poniewaz moja Zula bardzo lubi wycieranie brody po piciu, to robi tak, ze pije, przestaje, wyciaram jej brode, po czym robi tak jeszcze dwa razy. A ja sie wsciekam.[/quote] U nas dokładie tak samo:evil_lol: . Za to w wakacje mój CTR został u mamu. Jak przyjechalam, to broda była obciapana na westa:angryy: . Fakt mniej chlapał, ale za to kretysko wyglądał. W domu miski stoją na takiej plastikowej wkładce do bagażnika auta. Najwiecej wody zostaje właśnie na tym. Przynajmniej nie mam kałuży tylko kropki w całym mieszkaniu :)
-
Czyli jeśli sie będzie psiaka czesać, to nie bedzie dredów? Mi się podobają te nie dredziaste. SIDON du Niedersand ładnie wyglada na zdjęciach, ale ja i tak bym go tych dredów pozbawiła :) [quote name='Rauni'] Honey, różne różniste som :razz: Płowe, czarne, szare (genetycznie to jest czarny, tylko rozjaśniony), arlekin :loveu: i pręgowane. [/quote] Czy one są oceniane wszystkie razem, czy jest jakis podział? Oryginalny jest ten gładki:). Wygląda na zupełnie inną rasę.
-
[quote name='agness']Mam kilka zdjęć Parsonów i co nie co zapisałam (tzn. stawkę i zwycięzców ). Teraz nie mam czasu, ale później wgram na serwer i wkleję na forum. Pozdrawiam wszystkich ' Jackowców i Parsonowców " :lol:[/quote] To super:) Tez spisałam stawki, ale wczoraj usiłowałam je przypasować do zdjęć i trochę mi sie nie zgadza. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami uda nam się je skompelować.
-
[quote name='Rauni']p.s. Dziadziuś i tatuś mają kopiowane uszy rzecz jasna.[/quote] Nawet nie wiedziałam, że im się uszy kopiowało :lol: . A czy one zawsze rodzą sie ogoniaste? Czy czasem bez? Bo mi się bardziej bez ogonka podobają :)
-
Parson terier 6 m-cy , slodki maluch MA WSPANIAŁY DOMEK!!!
Ludek replied to Dorothy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nat&Rob']Najgorsze jest nasze wyjście do pracy, Lolek strasznie rozpacza :placz: a nam serce pęka:bigcry:. Kiedy już emocje opadną Lolek zajmuje się chętnie pielęgnacją obuwia (te buty były już niemodne, trzeba sobie kupić nowe):diabloti:fantazyjnym układaniem poduszek na podłodze i wygryzaniem wiklinowego koszyka ( jak tak dalej pójdzie zostanie mu tylko dno).[/quote] Na to jest jedna rada. Drugi pies ew. kot.:evil_lol:. Śliczne zdjęcia. A jak radzicie sobie na spacerach? Widzę, że Lolek gania luzem. Jak go przywołujecie? -
[quote name='Toller-Fox']Wg mnie, powinny być opisy po angielsku- a nie że dopiero potem pytano mnie co ma sie w ocenie. W końcu ileś osób było z zagranicy, a polski to polski, a nie niemiecki czy angielski.[/quote] Ja tez uważam, że opisy powinny byc po angielsku, bądź w jęz. sędziego, a to ze względu na błędy w tłumaczeniu. U nas niestety wiele było takich kwiatków. Np. w jednym zdaniu pies zbyt mały, a w następnym za duży. Hitem dla mnie były "zbyt płaskie stopy" i "czarne złowieszcze oczy".
-
Grubas juz po zabiegu ,zeby za - plombowane ;-)
Ludek replied to madziara1983's topic in Już w nowym domu
O Boże lisy pod domem.:crazyeye: Jak dobrze, że nie mieszkam tam gdzie Ty, bo nie wiem gdzie bym na spacery chodziła.:evil_lol: -
[quote name='erin']Tak się stało w cotonach. Rasę wygrał weteran i oprócz zaskoczenia nie było afery. W wynikach podano młodzieżowych i dorosłych WW, a przy weteranie podano BOB. Sędziował duńczyk i zadziałal pewnie rutynnowo, bo w Skandynawii weterany wchodzą do porównania o BOBa. A może warto byłoby wprowadzić ten zwyczaj i u nas.[/quote] Uważam, że to bardzo fajny pomysł. Przecież weteran też jest przedstawicielem rasy.
-
[quote name='Toller-Fox']A ja z innej beczki. Pytałam grubo przed wystawą, jak można przesłać i zgłosić sprawę ufundoania nagrody. Dowiedziałam się, że przesłać mailem kto dla kogo, i za co, i tak też zrobiłam. Oczywiście, nikt tego nie zamieścił w katalogu:mad: , ale to już nie jest aż tak istotne. Natomiast naprawdę idiotyczna sytuacja zaistniała, gdy chcieliśmy zanieść pucharki na ring- okazało się, że nie można, bo PEDIGREE zastrzegło sobie że ma wyłączność na wręczanie nagród. Szkoda tylko że nikt nas nie uprzedził, ZANIM ufudowaliśmy i my i nasi przyjaciele, nagrody :angryy: W końcu, mój stworzony do takich akcji mąż, poszedł do sekretariatu i o sprawę się wykłócił. Przykre to było bardzo - raz że nagrody poznańskie raczej były marne, a dwa, że jak ktoś już ufundował, to i tak robiono mu łaskę że można było wogóle dać zwycięzcom (oczywiscie, wręczał sędzia, nie my).[/quote] A u nas na ringu nie było problemów z nagrodami ufundowanymi przez jedna z hodowli i nawet w katologu ten fakt został odnotowany :).