Jump to content
Dogomania

drado

Members
  • Posts

    313
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by drado

  1. drado

    frisbee

    [quote name='courtney7']zaczęłam zastanawiać się nad "ludzkim". Pozostaje jedynie zakup przez internet, trzeba będzie trochę poczekać niestety.[/quote] Broń Cię Panie Boże przed ludzkim. Ja kiedyś robiłem takie eksperymenty i wybiłem mojemu psiakowi frisbee z glowy na kilka tygodni. Ludzkie jest za ciezkie (160-200g), ma krawedzie, ktore za kompletnie niedostosowane do lapania przez psa, plastik, ktory moze pekac i zrobic krzywde. Na tej liscie juz podawalismy linki, gdzie kupić dobre frisbee dla psa (90-110G), mozesz je kupic np od ludzi ktorzy tym sportem się zajmują - [URL="http://www.woof.com.pl"]Woof[/URL] [URL="http://www.discbusters.com"]Discbusters![/URL] [URL="http://www.frisbee.net.pl"]Borders[/URL] Zw sklepow zoologicznych nadają sie tylko tekstylne i gumowe, ale WYŁĄCZNIE do motywowania - przeciągania, szarpania. Jeśli chcesz kontrolowac lot dysku, a musisz kupic profesjonalne psie dyski (uwaga! tańsze niz te wspomniane dostepne w naszych "zdzierczych" sklepach zoologicznych!)
  2. [quote name='Davie'] to nie fair wobec innych zawodników wystawiać niezgłoszone psy. ........... Nie wspominając o tym, że poprostu jest to niezgodne z regulaminem. [/quote] .... żeby wszystko było jasne: 1. Zamiana kontuzjowanego Ulfiego na Leo została oficjalnie ZGŁOSZONA Organizatorowi Zawodów i przez Niego zaakceptowana, co miało odzwierciedlenie w listach startowych 2. Fakt powyższej zamiany NIE stoi sprzeczności z jakimkolwiek sformułowaniem użytym w Regulaminie rozgrywania zawodów flyball stosowanym podczas Mistrzostw. Regulamin daje zatem Organizatorowi w tym zakresie wolną rękę.
  3. drado

    frisbee

    Chciałem zameldować, że po zawodach Flyball w Spodku zaimprowizowaliśmy mini zawody frisbee! Pierwszego dnia Long Distance, drugiego dnia Minidistance. Oczywiście, były to tylko namiastki, bo 40 metrowy ring był za krótki, ale chodziło o dobrą zabawę i prezentację psich lotów. Szczególnie Long distance był trudny, bo trzeba było rzucić jak najdalej, ale nie dalej niż banda ustawiona na 39 metrze. Tą konkurencję wygrała Marzena z Lastem przed Tomkiem i Elvisem - obydwoje rzucili bardzo daleko, a ich psy łapały na 39 i 38 metrze. Muszę tutaj nadmienić, że wynik 40 metrów w hali jest naprawdę imponujący, na otwartym powietrzu zwykle rzucamy z wiatrem i to on pomaga najlepszym bić rekordy. W niedzielę zrobiliśmy prawdziwy minidistance z pięcioma strefami, pomiarem czasu, profesjonalnym sędziowaniem. Wyniki były świetne - aż 7 teamów przekroczyło 10 punktów!!! Wygrał, ustanawiając nowy rekord Polski, Tomek z Mike - 17,5 pkt:multi:, drugie miejsce ex aequo Sebastian z Merle i Tomek z Elvisem - 15 punktów, 3. Sebastian z Elvisem, 4. Ania (12 lat) z Lastem 12,5 pkt, 5. Marzena z Cassy 11,5 pkt. Miałem ogromną przyjemnośc prowadzić te zaimprowizowane zawody. Miałem również nieodparte wrażenie, że publiczność Spodka pokochała frisbee i latające psy, więc może za rok znowu? PS. Kilka zdjęć genialnej Wind znajdziecie tutaj [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=23756&page=4[/url]
  4. drado

    frisbee

    Labek Leo z grupy Woof z Wrocławia, to ścisła czołówka Polskiego frisbee. Robi efektownie wszystkie tricki nie wykluczając takich, jak over, flip, vault.
  5. Wszystko zaczęło się już w piątek. Odprawa w szatni, przedstawienie sędziów i krótkie omówienie najważniejszych zasad. Po rozstawieniu toru i systemu pomiaru czasu rozpoczęły się treningi. Początki były trochę nerwowe, zdarzały się obszczekiwania psów biegających na sąsiednich torach, powroty poza torem, omijanie przeszkód. Z czasem wyglądało to coraz lepiej i naprawdę trudno było wskazać faworyta. Bordersi - perfekcyjne zmiany, Mike bardzo szybki, weterani Elvis , Aris w zadziwiająco dobrej formie, Merle i Nana troche poniżej oczekiwań. Fort Whizz - psy przygotowane szybkościowo PERFEKCYJNIE! Mac, Ares, Ejka, zadziwiały tempem. Na tym tle bardzo dobry Jasper nie mógł zabłysnąć, widoczne były też kłopoty z wyłamywaniem i zgraniem. Lavina - szybka jak strzała Bonnie, pozostałe psy na dobrym poziomie, z perfekcyjną techniką - 4 łapy na maszynie! Woof - jedyny zespół z dwoma nie-borderami labkiem Leo, szeltikiem Shaggy, bardzo szybkimi Lastem i Cassy, która na początku za bardzo interesowała jednak się psami na sąsiednim torze. Eliminacje do zawodów indywidualnych bardzo szybko pokazały, kto będzie sie liczył w niedzielnych zawodach. Najlepszy czas eliminacji uzyskała Bonnie 4,71 i Mac 4,75. Następnie.. przepaść... Cassy 5,28, Ares 5,33. Nie przypadkowo czwórka ta spotkała się za dwa dni w niedzielnych półfinałach! Powróćmy jednak do zawodów druzynowych. Zaczęło się nerwowo, dużo błędów i wyłamań. Na początku rozegrano starcia w systemie "każdy z każdym" co miało posłużyć do ustalenia par półinałowych. W fazie wstępnej ustaliła się następując kolejność: Fort Whizz 12 punktów najlepszy czas 21.43 sek Woof 10 punktów, 21.28 sek Lavina 6 punktów 21.95 The Borders 6 punktów 22.45 Pary półfinałowe, zatem, to: Fort Whizz kontra The Borders i Woof kontra Lavina Obydwa półfinały były bardzo wyrównane, Fort pokonał The Borders 4:2, Woof Lavinę 4:0. W walce o 3 miejsce w zespole Laviny puściły nerwy, robili błąd za błędem i the Borders wykorzystali to prezentując perfekcyjną synchronizację i dobrą szybkość. Walka o pierwsze miejsce była bardzo emocjonująca, drużyny biegały blisko granicy falstartu i takie się zdarzały. Udało się jednak rozegrać dwa czyste biegi i w obydwu górą był Woof, choć - powiedzmy sobie szczerze - o ułamki sekund. Dla drużyny tej było to wielkie zaskoczenie, trapiona pechem (choroba Phary, cieczka Thaji, kontuzja Ulfiego) sięgnęła w geście rozpaczy po labradora Leo, nie dysponowała psem rezerwowym i mimo tych trudności stanęła na najwyższym stopniu podium! Niedziela zapowiadała się nie mniej ciekawie. Rozstawianie w grupach po biegach piątkowych spowodowało, że do ćwierćfinałów awansowali wszyscy faworyci. Najlepsza w piątek Bonnie miała jednak trudności z zejściem poniżej 5 sekund, co było"zasługą" jej przewodniczki, która miała straszne problemy z wyliczeniem długości dobiegu. Mac schodził regularnie poniżej 5 sekund, lwi pazur pokazał też Ares - 4,93! Cassy poprawiała się z biegu na bieg, do granicy 5 sekund brakowało ciagle ok. 0.2 sek. Czwórka ta pewnie wygrała eliminacje i ćwierćfinały. Bonnie z Naną, mimo fatalnych czasów 5.72, 5.48, Mac nie dał szans Mike i osiągnął 4.99 i 4.95, Cassy pokonała minimalnie staruszka Arisa, w ostatnim biegu było odpowiednio 5.35 i 5.40. W ostatniej parze Ares nie dał szans Lastowi - czasy Aresa świetne 5.17, 5.15. Do walki o medale stanęli zatem w jednej parze Mac i Bonnie, w drugiej Cassy i Ares. Mac wygrywa pewnie - nie tylko z powodu fatalnego wyliczenia nabiegu przez przewodniczkę (czasy 5.56 i 5.17) ale przede wszystkim dzięki wzniesieniu się na wyżyny sportowe - 4.79 i 4.90!! W drugim półfinale nerwy, nerwy, nerwy.. 4 falstarty Cassy eliminują ją z walki o finał. Do finału wchodzi Ares! Starcie o 3 miejsce stoi na niesamowicie wysokim poziomie. Cassy już nie robi falstartu, Przewodniczka Bonnie wreszcie odnajduje właściwą długość nabiegu. Pierwszy bieg wygrywa Bonnie - 4.91 przy 5.27 Cassy. W drugim Cassy rewanżuje się 5.12, Bonnie 5.20. W decydującym biegu obydwa psy wzniosły się na wyżyny - 3 miejsce zdobyła Bonnie 4.85, pozostawiając Cassy poza podium 5.10. Finał, to wewnętrzna rozgrywka Fort Whizz i być może to rozluźnienie spowodowało, że nie doczekaliśmy się tutaj rekordowych wyników, ale dramatyzm był!!. W pierwszym biegu Magda ustawia Maca w złym miejscu, w geście rozpaczy próbuje zatrzymać bieg, cofnąć kilka kroków. Bieg jednak wystartował, Mac przekroczył linię startu po Aresie, który pewnie wygrał mimo nie najlepszego czasu 5.35, pokonując Maca o 0.2 sek. Drugie starcie, to ostatnia szansa Maca na mistrzostwo, ale Ares z Justyną wygrywają bieg o nos psa - 0.04 sek (5.22, 5.26). Wszystkim bardzo serdecznie gratuluję, widowisko było bardzo emocjonujące. Poziom zawodów rośnie z roku na rok, jestem pewien, że żeby zdobyc mistrzostwo drużynowe w 2007, trzeba bedzie zejść poniżej 20 sekund. I to grubo! Czego sobie i Wam wszystkim życzę!
  6. drado

    frisbee

    [quote name='Hakunia'] Dziewczyny, czy któraś z was trenuje w okolicach Warszawy, bo chętnie bym zobaczyła jak wygląda to na żywo. Może jakieś zawody, czy coś w tym rodzaju? Jeszcze jedno pytanie, na jaką odległość lata takie frisbbe? Bo nie wiem czy mi placu starczy?;)[/quote] A chłopaki tez mogą być:evil_lol: ??? bo w DiscBusters! mamy tak mniej więcej pół na pół dziewczyn i chłopaków:cool3:. Jeśli masz ochotę sie z nami spotkać w Warszawie, prześlij mi PW, dam Ci namiary kiedy i gdzie. A odległości? od zera do nieskończoności:evil_lol: tutaj masz rekordy amerykańskie [URL="http://www.thequadruped.com/Recs.htm"]http://www.thequadruped.com/Recs.htm[/URL] a tutaj nasze rodzime (już Amerykanom depczemy po piętach:mad:) [URL="http://www.discbusters.com/quadrecords.html"]http://www.discbusters.com/quadrecords.html[/URL] i co z tym placem? Wystarczy Ci:lol:?
  7. drado

    frisbee

    Od razu mówię - nie mam żadnych doświadczeń z malamutami:p. Generalizując jednak, najlepiej nakręcać na talerzyk tekstylny bądż gumowy lub np Hyperflite Softflite. Moze nawet przy Malamutku Jawz byłby właściwy... Coś co nie jest za twarde i fajnie się toczy. Proponuję rollery - talerz, który toczy się i ucieka:lol:, a nie rzuty w powietrze - czyli coś co leci spada i przestaje się ruszać:roll:. A w ogóle to zapraszam na rzucanie do nas [URL="http://www.discbusters.com"]DiscBusters![/URL]
  8. drado

    frisbee

    [quote name='OlaAB']zdjęcia super :multi: my jesteśmy na etapie gonienia za toczącym talerzem i zabierania (z wyskokiem) z ręki nawet nieźle Blusik już wyskakuje bo tak aby opaść wszystkimi łapami jednocześnie (już nie fika dziwnych koziołków :lol: ) nie wiem jak nauczyć go łapania z rzutu jak jest przede mną i rzucam "do niego" to stara sie złapać łapkami/naskoczyć a znowu na dobiegnięcie do rzuconego do przodu talerza... albo on za wolny albo za mocno rzucam, bo dobiega do niego jak już zdąży opaść :shake:[/quote] zapewniam Cie, że nie jest za wolny, przecież go znam...:evil_lol: Szetland Shaggy z Woofa łapie bez problemu pięćdziesięciometrowe rzuty. Zrobiłbym tak. Jeśli Ci pobiera chętnie z ręki, nawet w wyskoku, to zrób to samo w lekkim, biegu, tzn. talerzyk w prawej ręce, Blue biegnie po Twojej lewej stronie, talerzyk przed nosem i cap! Jak złapie, uciekasz, wołasz, niech przyniesie, poszarp sie z nim koniecznie w nagrodę. Jak to opanujecie, to w następnym razem w czasie pogoni, leciutko wyrzuć talerzyk, wypuść z ręki , by zanim trafi do pyska był przez chwilę w powietrzu. Nastepnie rzuć odrobinę dalej i dalej - wszystkow biegu i dodawaj spin (ruch obrotowy) talerzyka. Jeśli idzie o łapanie łapami, to jest to standard:-) Ja miałem to samo z Arsim, ale zrobiliśmy tak: RC przede mną - podaję mu talerzyk do pyska (tekstylny, bo to szczeniak) i szarpanie, podaję następny - szarpanie. Następnie podobnie jak poprzednio - rzucam dosłownie z paru centymetrów - szarpanie i zwiększam odległość stopniowo. Pamiętajcie krok po kroku i nic zbyt szybko! Powodzenia!!!
  9. drado

    frisbee

    w uzupełnieniu zdjęcie, za które jestem Marysi najbardziej wdzięczny. Ustrzeliła w nim idealnie nasz ulubiony "over" z Ulfem w najwyższej fazie lotu!:multi: [URL="http://img291.imageshack.us/img291/6708/imgp13277ll.jpg"][IMG]http://img291.imageshack.us/img291/6708/imgp13277ll.jpg[/IMG][/URL]
  10. drado

    frisbee

    Owszem, jest. Smakołyki jak i jakiekolwiek inne niż dysk rekwizyty są zabronione. Prawidłowo ukierunkowany na talerzyk pies nie potrzebuje niczego innego do szczęścia:multi:, jest bardziej atrakcyjnym łupem niż piłeczka czy smakołyk. Zawsze powtarzam, że każdy musi znaleźć klucz do własnego psa, ale smakołyki i piłeczka, to nie są te rzeczy, które w moim odczuciu są niezbędne do rozpoczęcia pracy z talerzykiem. Na zawodach podawanie smakołyków wyklucza (oprócz regulaminu) zdrowy rozsądek. Nie wyobrażam sobie nagradzania po każdym złapanym rzucie, a potem kilkanaście sekund przeżuwania:crazyeye:. A jak z emocji nie przeżuje dokładnie, to może się nawet udławić przy kolejnym skoku! We frisbee, tak naprawdę, pies sam przynosi nam nagrodę do podania. Jest to jeden z nielicznych sportów którego uprawianie jest nagrodą samą w sobie. Na myśl przychodzi mi jeszcze pasterstwo, tam też jakiekolwiek nagrody inne poza samą pracą są zbędne (choc to zupełnie inna bajka...:loveu:). Jeśli uczę mojego Ulfika nowej ewolucji, moje zadowolenie sygnalizuję pochwałą i kilkunastometrowym rzutem, jeśli Ulfi nie robi czegoś tak jakbym chciał słyszy "nie" i powtarzamy czynność 2 -3 razy chwaląc poszczególne postępy bądź choćby kroki we właściwym kierunku.
  11. Byłem, widziałem i bardzo mi się podobało, niektórym Fort-owcom już gratulowałem osobiście. Był klimat, dobre tempo, dobra oprawa techniczna, natychmiastowe wyniki. Widzę też, że poziom przebiegów rośnie z roku na rok, coraz więcej prawdziwych sportowych psów ma przewodników z prawdziwym sportowym zacięciem. Coraz lepsze, płynne prowadzenie, doskonała orientacja na torze, świetne bieganie, coraz bardziej wysportowane sylwetki! Myślę że pora już ruszyć na podbój Europy! Prędkości uzyskiwane przez niektóre psy bliskie 5 m/sek i to w agility a nie jumpingu... no no, czapki z głów!
  12. drado

    Flyball w KA FORT

    [quote name='Wind']Oczywiscie bede bez Majutka, ale za to z aparatem :cool3:[/quote] Będziesz miała ucztę fotograficzną! Byłem w zeszłym roku, to wiem. Emocje i adrenalina u uczestników są nieporównywalnie większa niż w jakimkolwiek innym znanym mi psim sporcie. Bardzo się cieszę również, że spotkam znajome twarze z KA Fort. Im więcej dobrych polskich zespołów, tym większa moja nadzieja, ze puchar pozostanie tym razem w naszym kraju (gdzie jego miejsce:diabloti:)
  13. drado

    frisbee

    [quote name='coztego']Też bym chciała wiedzieć :hmmmm: [B]drado[/B], podziel się z nami swoją wiedzą, gdzie można kupić porządne frisbee za rozsądną cenę?[/quote] nikt mi nie wierzy:mad: oto dowody: [URL="http:///www.woof.com.pl/sklepfrisbee.html"]http:///www.woof.com.pl/sklepfrisbee.html[/URL] [URL="http://www.discbusters.com/sklepik.html"]http://www.discbusters.com/sklepik.html[/URL] [URL="http://www.frisbee.net.pl/"]http://www.frisbee.net.pl/[/URL]
  14. drado

    Flyball w KA FORT

    [quote name='Wind'] I jak tam u konkurencji? Padliscie, ze strachu czy juz robicie przeglad wojsk? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: W.[/quote] Cześć Wind!!Melduje się konkurencja! Najpierw padliśmy ze strachu, ale zrobiliśmy przegląd wojsk i już się nie boimy! Woof po lekkim tuningu DiscBusters!owym naciera! Do zobaczenia w Spodku?
  15. drado

    frisbee

    [quote name='betty_labrador']ja moge odeslac na strone klikerowa gdzie jest ostatnio dodany nowy opis jak uczyc frisbee [URL="http://www.dogs.gd.pl/kliker/"]http://www.dogs.gd.pl/kliker/[/URL][/quote] muszę tutaj koniecznie skomentować:evil_lol:. Podany w linku sposób okazał się skuteczny wobec szkolonego metodą klikerową psa Właścicielki podanej strony. Szczególnie skuteczne okazało się zaznaczanie kliknięciem wysokich skoków, do czego dążyła ze swoim psem. Ja uważam, że do nauki frisbee wystarczy ... frisbee. W szczególności nie używam smakołyków. A wysokie skoki wspaniale można uzyskać za pomocą technik rzutu, w których talerzyk wznosi się, a nie opada, np airbounce:cool1:
  16. drado

    frisbee

    [quote name='coztego']Też bym chciała wiedzieć :hmmmm: [B]drado[/B], podziel się z nami swoją wiedzą, gdzie można kupić porządne frisbee za rozsądną cenę?[/quote] melduję się po kłopotach z zalogowaniem na nowej dogomanii:evil_lol:. W tej chwili rzeczywiście chyba wszyscy czekają na dostawę, bo nikt z moich znajomych nie ma w tej chwili standardowych dysków na sprzedaż w cenie o której wspominałem. Kwestia 2-3 tygodni i będą - kto chce z łatwością znajdzie:-)
  17. [quote name='dog_master']Moze sie [B]drado[/B] zapytaj :P[/quote] OK, zostałem wywołany, to sie wypowiem:-). Niskie w kłębie psy są niezwykle cenne w drużynie flyballowej, ponieważ obniżają przeszkody całej drużynie. Nawet jeśli niski pies nie jest szybki jak błyskawica, może przyspieszyć znakomicie 3 pozostałe psy w drużynie, które np zamiast przez przeszkody 40 cm bedą biegały przez 25 - tki. Nie mam żadnych doświadczeń z jamnikami na flyballu, ale jedyne czego, jak myśle, obawiałbym się, to trudności z nauką prawidłowego pobierania piłki z maszyny, ze wzgledu na krótkie łapki i długi tułów. Z pobieżnego przeglądania netu pod tym kątem widzę, że szczególnie jamniki miniaturki potrafią być bardzo poszukiwanymi członkami drużyn.
  18. Latające psy już przebierają łapkami, bo zbliża się ich święto w Spodku. Najszybszy pies? Najszybsza drużyna? Wszystko wyjaśni się już pod koniec marca w Katowicach. W zeszłym roku tytuły wyjechały z kraju na południe, w tym roku będzie jeszcze trudniej, bo Dream's Family jest jeszcze szybsza. Bordersi, Woof, Deluks, Fort, Artemis, mam nadzieje, ze Was nie zabraknie i skutecznie zawalczymy o puchary z przyjaciółmi z południa 8) . A może ktoś jeszcze, o kim nie wiem?
  19. Marcin, trzymam kciuki za powstanie grupy dogfrisbee w Krakowie! Zacznijcie choćby we dwójke lub we trójkę (tak zaczynalismy w Warszawie), a potem samo pójdzie. Deklarujemy pomoc merytoryczną, jeśli stwierdzicie, że się przyda. Powodzenia!
  20. Pogoda dopisała, było piękne słońce, lekki, stabilny wiaterek, temperatura kilkanascie stopni. Uczestnicy też - prawie 40 zgłoszonch teamów! Zaczęliśmy od rzutów próbnych, koniecznych do podzielenia uczestników na grupy. Psy nie brały w tym udziału. Panie rzucały w okolicach 30-40 metrów, Panowie 40 - 60, najdalej Ania Radomska (40,4 m) i Tomek Pecold 68 metrów. Wyniki były bardzo obiecujące. Przerwę w Quadzie (Long Distance) wypełnił Minidistance. Startujące teamy musiały stawic czoła kilku utrudnieniom. Największym wrogiem okazało się piaszczyste podłoże, które utrudniało podejmowanie dysków oraz sam bieg. Mniejszym, ale również wrogiem był wiatr, który kręcił w pobliżu trybuny. W efekcie wyniki były bardzo niskie, wiele osób nie kryło rozczarowania. Wygrały psy bardzo doświadczone, którym piasek w oczach nie był w stanie przesłonić miłości do frisbee :lol: Konkurencję wygrała Małgosia Domińczak, która trenuje frisbee (ale za to jak!!!) dopiero od 2 miesięcy!!! Że zwycięstwo nie było przypadkowe, niech świadczy fakt, że z drugim psem zajęła 4. miejsce. Na 3 słynny Team Maria i Wilq, na drugim niżej podpisany :) W long distance najpierw odbywają się eliminacje w grupach. Grupy są 3, zwycięzca każdej z nich awansuje automatycznie do finału, ale wszyscy, którzy nie awansują mają jeszcze tzw. rzut ostatniej szansy. Do finału wchodzi zatem 3 zwycięzców grup i jeden zwycięzca rzutu ostatniej szansy. Zaczęliśmy od rozgrywki kobiet. Piewsza grupa rozgrywała się pod dyktando dwóch teamów, Niuki z Quaqiem i Wandy z Choco. Niuka już w 2 rzucie ustanowiła rekord Polski, 42,70 i wygrywała wszystkie rundy. Wanda dzielnie stawiała jej czoła, ale w starciu o wejście do finału nie wytrzymała i zanotowała strike-out. W drugiej grupie spotkały się same fawortki: Marzena z Cassy, Magda z Naną, Maria z Wilqiem, Asia z Lastem. 2 razy pada rekord Polski - najpierw Asia z Lastem 43,5 m za chwilę Anka z Noblem 43,9. Świetnie rzuca Marzena z cassy 42, 85. Odpadają po kolei Wilq, Cassy, Nobel i w końcu Last, a do finału wchodzą Magda z Naną, które nie miały wyśrubowanego rezultatu, ale za to rzucały i chwytały bardzo skutecznie. W grupie trzeciej brylowały Ania z Ulfim oraz Asia z Leo, ostatecznie do finału z minimalna przewagą trafia Asia z Leo. Rzuty ostatniej szansy, to ostra walka o ostatnie miejsce w finale, ale Anka z Noblem nie pozostawiają złudzeń ustanawiając rekord Polski 45,7 m. Rozgrywka Panów zaczyna się fatalnie. Murowani faworyci, zwycięzcy z poprzedniej edycji Quada Tomek z Barą i Bartek z Lastem mają strike outy i odpadają. Z pierwszej grupy wchodzi Kuba z Naną z nienajlepszym rezultatem 31 metrów.. W grupie drugiej odpadają kolejno Darek z Ulfim, Mariusz z Cassy, Kuba z Gladem i do finał wchodzi absolutny debiutant Krzysztof z Hugo z wynikiem 38 metrów. Trzecia grupa rozpoczęłą się od bardzo mocnego akcentu - Michał z Viva ustanowili rekord Polski 62,45. To pierwszy zanotowany w Polsce podczas zawodów chwycony przez psa rzut powyżej 60 metrów. Michał wygrywa pewnie grupę, eliminując faworyta Tomka z Mike, którzy tez uzyskują świetny rezultat 55,25 m. Ostatnia szansa zgromadziła kilku faworytów, więc żeby uzyskać awans fo finałowej czwórki należało dac z siebie wszystko. Skończyło się to rekordem Polski niżej podpisanych i to my własnie weszliśmy do finału. Finały rozgrywały się w szarówce i przyniosły wiele emocji. Najpierw odpadła rekordzistka Anka z Noblem, póżniej Asia z Leo. Agnieszka z Quaqiem konsekwentnie kontynuowali zwycięski marsz, pokonując w finale Magde i Nanę. W finale Panów najpierw odpadli Krzysztof z Hugo, w drugiej rundzie tylko Kuba z Naną mieli zaliczone rzuty i wygrali zawody. Dogrywka o drugie miejsce zakończyła się zwycięstwem Michala i Vivy. Niżej podpisany zajął 3 miejsce z którego jest bardzo zadowolony, tak jak i z całych zawodów!!
  21. Marysia, będzie relacja, obiecuję!, narazie jednak suche wyniki: Long Distance Panie 1.Agnieszka Kunkel, Quaq DiscBusters!, - 42,7 m 2.Magdalena Felis, Nana The Borders - 39,85 m 3.Joanna Klecha, Leo, Woof - 42,25 m 4.Anna Barysiewicz, Nobel, Woof 45,7 m RP 5.Joanna Klecha, Last, Woof - 43,5 m 6.Marzena Dominczak, Cassy - 42,85 m 7.Magdalena Felis, Gajana The Borders - 40,5 m 8.Anna Radomska, Ulfi, DiscBusters!, - 38,5 m 9.Wanda Ratajczyk, Choco, DiscBusters!, - 34,6 m 10.Monika Kopczyk, Demi, Woof – 33 m 11.Agata Zielinska, Jaga, Agility de Luks - 31,35 m 12.Danuta Wozniak. Nikita, Agility de Luks – 29 m 13.Malgorzata Dominczak, Thaia, DiscBusters!, - 27,6 m 14.Maria Halicka, Wilq, Woof - 26,2 m 15.Danuta Motowidlo, Birma, Agility de Luks - 25,9 m 16.Beata Banaszak, Wendy, Agility de Luks - 23,5 m 17.Anna Filiks, Parys- Long Distance Panowie 1.Kuba Żuława, Nana, The Borders- 52,5 m 2.Michał Jarosz, Viva, DiscBusters!, - 62,45 m 3.Dariusz Radomski, Ulfi, DiscBusters!, - 63,8 m RP 4.Krzysztof Tatar, Hugo - 38,5 m 5.Tomasz Pecold, Mike The Borders - 55,25 m 6.Tomasz Pecold, Bara The Borders - 54,4 m 7.Bartosz Matyjasz, Last Woof - 53,55 m 8.Kuba Żuława, Glad The Borders - 44,2 m 9.Mariusz Guzowski, Cassy DiscBusters!, - 36,1 m 10.Mariusz Guzowski, DiscBusters!, Karmel,- 11.Bartosz Matyjasz, Gremi, Woof - MiniDistance 1. Małgorzata Dominczak, Cassy, DiscBusters!, 10 pkt. 2. Dariusz Radomski, Ulfi, DiscBusters!, 8,5 3. Maria Halicka, Wilq, Woof, 8 4. Małgorzata Dominczak, Thaia, DiscBusters!, 6,5 5. Joanna Klecha, Last, Woof, 5 6. Anna Barysiewicz, Nobel, Woof, 4,5 6. Krzysztof Tatar, Hugo, 4,5 7. Marzena Dominczak, Cassy, DiscBusters!, 4 7. Marzena Dominczak, Thaia, DiscBusters!, 4 8. Urszula Charytonik, Choco, DiscBusters!, 3 8. Danuta, Woźniak, Nikita, Agility de Luks, 3 8. Anna Barysiewicz, Shaggy, 3 8. Joanna Klecha, Leo, Woof, 3 9. Agnieszka Kunkel, QuaQ, DiscBusters!, 2,5 9. Wanda Ratajczyk, Choco, DiscBusters!, 2,5 10. Michał Jarosz, Viva, DiscBusters!, 2 10. Mariusz Guzowski, Cassy, DiscBusters!, 2 11. Beata Banaszak, Wendy, Agility de Luks, 1,5 11. Anna Radomska, Ulfi, DiscBusters!, 1,5 12. Mariusz Guzowski, Karmel, DiscBusters!, 1 12. Agata Zielińska, Jaga, Agility de Luks, 1
  22. Na 2 tygodnie przed zawodami i na tydzień przed końcem zgłoszeń już widac, że zawody we Wrocławiu zgromadzą co najmniej 2 razy więcej teamów niż w Bytomiu (tam było 8 w kategorii Pań i 7 w kategorii Panów). O ile w kategorii Pań mamy "klęskę urodzaju", to w kategorii Panów mamy ciągle pewien niedosyt zgłoszeniowy (tym niemniej wszyscy znani mi najlepsi rzucacze zgłosili się!). Panowie! do roboty! zostały 2 tygodnie na treningi Talerz, psa i do parku!!! I wysyłamy formularz zgłoszeniowy! Pozdrawiam!
  23. drado

    frisbee

    [quote name='Marysia_i_gończy']W ramach poszukiwań talerzy znalazłam też coś [url=http://www.izoo.krakow.pl/~kosciel/sklepik.html]takiego[/url] - Hyperflite SofFlite Disc. Warto go brać? 8) Z góry dzięki za pomoc 8) i przepraszam za zawracanie głowy... Pozdrawiam Marysia i Una[/quote] Ależ ja bardzo lubię jak mi ktoś "zawraca głowę" o frisbee:-) Jest to talerzyk dla młodych psów i dla tych dorosłych psów, których właściciele jeszcze nie rzucali dyskami profesjonalnymi:-) Jest absolutnie bezpieczny dla psa, kształt taki sam jak Competition standard, na małe odległości lata całkiem fajnie. W porównaniu z "karuskowym" - niebo a ziemia. Teoretycznie są dopuszczane do freestyle w niektórych organizacjach, ale ich stabilność lotu i długośc lotu praktycznie nie daje szans skutecznego konkurowania w MiniDistance a tym bardziej w Long Distance. Tym niemniej są to bardzo dobre dyski do pierwszych kroków z psem. Do nauki rzutów polecam profesjonalne modele Hyperflite Competition Standard, Wham-O Fastback i Hero model 235
  24. drado

    frisbee

    Tak jak pisałem wcześniej - dopóki pies nie "przysiada" przy lądowaniu w zauważalnym wysiłkiem - wszystko jest OK! Szczególnie cięższe, masywniejsze psy początkowo wolą tak lądować na tylne łapy. Techniką rzutu można jednak sporo uzyskać i warto popracować nad poprawnym lądowaniem. Mniejsze psy, jak bordery, aussiki preferują loty dłuższe i naturalnie lądują na przednie łapy.
  25. drado

    frisbee

    [quote name='dorotak']widzę, że mimo że mój pies wyskakuje do przodu (nie do góry) po talerzyk, to jednak najczęściej najpierw lądują nogi a dopiero potem łapy. Czasem rzeczywiście spada na 4 łapy, ale nie zauważyłam, żeby kiedykolwiek tygrysim skokiem najpierw wylądował na przód... Czy to znaczy, że ma za grubą d...? :roll: :hmmmm:[/quote] Na razie wyskakuje tylko po same dyski, więc mu tak wygodniej. Dopóki nie zauważasz, że wyraźnie przysiada przy lądowaniu lub nie daj Boże uderza tyłkiem o ziemię, to wszystko jest w porządku. Jak zaczniesz z nim ćwiczyć "overy", gdzie pies łapiąc dysk musi przeskoczyc np. przez nogę, zacznie lądowac na przednie łapy i sam zobaczy że tak jest lepiej załączam zdjęcie takiego overu w wykonaniu Michała z Vivą z mistrzostw Europy - [img]http://www.hondenopdefoto.nl/images/FRISBEE/Neuss%20EK%202005/IMG_2756-border.JPG[/img]
×
×
  • Create New...