No niestety my też z Zulką chyba będziemy miały ten problem z podwójnymi kiełkami.Ma 5 miesięcy i wyrastają już nowe kiełki,a te stare siedzą jak nie wiem co.Pani vet powiedziała,że raczej napewno będzie potrzebna jej interwencja,no chyba,że zdarzy się cud i same wypadną.
Oooo matko!!!Właśnie przed chwilką zajrzałam Zulince do pyszczka i się przeraziłam-na samym końcu-tak daleko,ze trzeba odsunąć aż policzek te zęby za kłami -wiecie co ona tam ma?!Jest chyba nowy ząbek bo taki bialutki i dość mały ,trzyma sie ledwo co na dziąśle(rusza się),a do niego bokiem tzn. w poprzek jest przyczepiony stary bo taki żółtawy i też się rusza!Cała ta dziwna "konstrukcja" się rusza.Jak pociągnę za starego to wyrwę go razem z tym nowym bo on na nim siedzi.Dziąsło w tym miejscu jest w dodatku takie lużne całe,normalnie sie boje co to jest?!
A najlepsze w tym wszystkim jest to,że wczoraj była u Zuli vet. i zaglądala jej do mordki bo narzekałam,że Zulce bardzo brzydko pachnie z bużki i szukała przyczyny.Dała nam nawet taka tabletkę na 10 dni do podzielenia zeby zlikwidować ten smrodek,a ja już teraz wiem,że ten brzydki zapach jest od tych dziwolągów z tyłu-gromadzą się tam bakterie.Wygląda to poprostu strasznie.Jutro dzwonię do vetki żeby przyjechała to obejrzeć DOKŁADNIE bo coś tu nie gra.W pierwszej chwili jak to zobaczyłam to pomyślałam,że to jest jakaś resztka jedzenia.Mogła nasza Pani vet obejrzeć dokładnie wszystkie ząbki,a nie tylko te z przodu!
W ogóle podobno ząbki są "piętą achillesową" Yorków.Szkoda,że przez to muszą biedactwa malutkie,słodziutkie tak się wyierpieć:(