-
Posts
308 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Murak
-
to zależy: jak spacer do ogon do góry a jak krótkie sikanko przed domem to ogonek bardzo dokładnie zakrywa intymności-śmiesznie to robią zupełnie jak człowiek który na zimnie poprawia kołnierz a jak wchodzą do domu to ogony znów w górę :lol:
-
biedne "skubańce" ja też się musze brać za swoje
-
ależ są śliczne co im będziesz robić?
-
jak to kudłacze-wy macie dobrze bo przynajmniej trochę wystajecie a nas przestaje byc widać :cry:
-
a nie można by takiej chusty cyknąć i pokazać na zdjęciu jak wygląda (z wymiar.) to by se może człowiek nawet sam uszył? :roll:
-
REWELACJA!!! jaka fajna galeria-pies i las i kałurza i w ogóle super no i przyjaciele :laola: !-chyba zciągnę pomysł i na naszej stronie też przedstawię przyjaciół moich waciaków zaglądałam na link o krakowskiej wyst.2004 -ja nie spotkałam dogomaniaków :cry: -skąd wy bietrecie te chusteczki z łapką -my też chcemy sie ujawnić na następnej wystawie!
-
ha ha u nas taki śnieg pada że swiata bożego nie widać - ale pocieszcie się jak tylko zaczną sie pojawiać pierwsi goście to razem z nimi przychodzi halny albo roztopy albo deszcz :cry: - ja nie wiem wy miastowi to chyba przynosicie ze sobą jakieś wirusy na które ten nasz śnieg jest nieodporny :wink: szczepić czy jak?
-
e śmiecie itp to się wszędzie zdarzają już ostatnio sobie obiecałam ,że na spacery zaczne zabierać torby na śmieci bo jedno "sprzątanie świata " to trochę mało :evil: pozdrawiam :D
-
ojej -piszecie i piszecie a zdjęć to nie łaska?! Pokażcie te swoje cuda- ja szczególnie prosze o penbroki ze szkocko-brytyjsko-terierzo-wiejskim pozdrowieniem
-
Dymcio 100 lat za następne 4 nie zmieści się w obiektywie pozdrowienia od całej naszej ekipki
-
ale Gucio co ty ze wsi na wieś chcesz jechać ? Do Warszawy se jedż do Łodzi! :wink: człowiek potem taki szczęśliwy wraca jak go tramwaj nie przejedzie :scared:
-
znam znam-moja westka pójdzie za mną w ogień -tylko nie rano!!! Kiedyś miałam taką pracę ,że musiałam wsiadać w samochód o 5 rano -ona nawet nie otwierała oka ,tylko łaskawie pozwalała się przenieść do samochodu i spała dalej.Psem - towarzyszem zostawała dopiero koło 8 Witała sie ze mną , jakbyśmy się dopiero teraz zobaczyłay!!! :evil: w ogóle raczej ma swoje zasady szczególnie jeśli chodzi o wypoczynek np jak siedzieliśmy sobie ze znajomymi do póżna to moja królewna leżała przy nogach do 22 a potem kręcenie , drapanie w drzwi za pierwszym razem nie wiedzieliśmy co jest a ona poprostu chciała się udać do naszej sypialni gdzie ma posłanie i lulu , a wszystko z miną : -Eh wy ludzie- zupełanie nie potraficie gospodarować czasem! Na szczęście szkotka pod tym względem jest zupełnie bezpretensjonalna: -aha...siedzimy tu? to ja się zdrzemnę.
-
pozwolicie ,że sie wtrącę-ja o tym spaniu i łażeniu w nocy moje kręcą sie w nocy tylko wtedy jak nam się zdarzy nie wygonić w dzień z moich obserwacji wynika,że właściciele często myślą ,że jak pis śpi w dzień to nie chce wychodzić :-? a przecież on tylko czeka zeby ruszyć za nami w świat -one potrzebują sporo ruchu(jak wszystkie) :)
-
a no jasne bo brakuje pl. :oops: http://e-zawoja.pl/podcuplikiem/ zaraz zobaczę czy teraz idzie? :D chyba ok
-
jasne-pozdrawiam
-
Fruziu porzuc Tatry i ruszaj w Beskidy -czekamy tu niecierpliwie :wink: ps bo ja to bezczelnie polecam domek mojej teściowej-niejeden psiak już u nas bywałhttp://e-zawoja/podcuplikiem/ a my w końcu nie musiałybyśmy chodzić same na spacery!!! A co do Zakopca to chyba bedę roboczo od 9 to może wreszcie się z wami zobaczę :beerchug:
-
tak to właśnie jest jak nie urok to.... w zimie nie wiem gdzie jest biały w lecie nocą nie widać czarnego i tak czas płynie.....
-
moje szkoty posiadają rózne rzeczy -niestety żadnej nie posiadają długo-z taką szczęką i taką determinacją nic się długo nie ostoi :-? więc najczęściej moje psy dostają do zabawy rzeczy nie kupowane a domowe np.osamotnione skarpetki itp a najulubieńszą i najbardziej pożądaną zabawką jest duża plastikowa butelka po wodzie min. Niestety tak mogą sie bawić tylko jak nikogo (poza mną) z domowników nie ma w domu bo nikt tego nie może znieść. Ale ale -moje szkoty nie są jakimiś fizolami -nie pogardza i dobrą książką Tak sobie np.teraz leżą moi mili
-
a taki mieliśmy spacer jak to sie u nas mówi "Krótkie nózki-dupka wnet" -cholera nie wawsze to jest takie wygodne :)
-
hm...musze się zastamowić może nie musiałabym nosić czapki gdybym dostała takiego misiego futra-tylko ,że ja chyba nie mam podszerstka-dziwne-musze nad tym popracować :lol:
-
ale zaraz zaraz-zapisuję ci ja sobie to zdjęcie na pamiątkę a tu w nazwie pliku "scrato" czyżby to był szkot od p.Adama Janowskiego?
-
niestety na gry to troche czasu nie starcza i muszę się przyznać ,że nie pamiętam kiedy w coś grałam nawet w realu no chyba w scrabble. Bardzo dziękujemy za komplement, choć spotkane na żywo nie są takie świetne bo straszne z nas wieśniaki i na co dzień to wszyscy w trójkę wyglądamy jak niezłe "burki" A co do dbania to one na zdjeciach tak ładnie wychodzą ,szczególnie westak ma talent do ukrywania niedostatków(np.tego ,że jest szara a nie śnieżno-biała),bo Fura to wiadomo-czarne zawsze lepiej wygląda chociaż trudniej zrobić dobre zdjęcie.Furę do tej pory robiła mi jedna pani z Krakowa a teraz powoli będę próbować uczyć się sama,a Waciaczka sama męczę bo obsuwa nic nie szkodzi (niewystawowa więc może czasem wyglądać jak Reksio Przyjaciel :wink: ).Ha ,ha musze wam jeszcze o czymś powiedzieć -wiecie odkąd zaczęłam obcinać swoje psiury to coraz żadziej chodzę do fryzjera-tzn. tak co drugi raz sama się podcinam i coraz lepiej mi idzie-chociaż tak przy nich jak i przy sobie mam ten sam problem - trochę za bardzo zdarza mi się ciachnąć. :oops: Pozdrawiamy i czekamy na nowe zdjęcia terrorystów :lol:
-
oh dzięki Flaire podnosisz mnie na duchu ,teraz lecimy na śnieg a potem pobuszujemy w tych zdjęciach :)
-
cos podobnego! Zadek ma zupełnie jak azjata :lol: (biedne jajcorka) szczególnie z tą kitką jak zajęcza
-
żeby nie było niedomówień to zdjęcie zostało wygrzebane w przepastnym brzuszysku internetowym kiedyś nie pomyślałabym ,że szkot w ogóle może mieć ochotę skakać (oczywiście wtedy jeszcze nie miałam Fury) chociaż ona woli pływać z no-funkami pozdrawiam