-
Posts
1714 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by UTAAP
-
[quote name='Diana14']Nic nie będę węszyć moje drogie, a na telefon to nie sądzę żeby ktoś cos powiedział. Ilosciowe stawki [U]chyba[/U] będą.[/quote] LIPA:angryy:
-
W zasadzie juz po swietach, ale...znow nie dostalam powiadomien:mad: . W kazdym razie duzo zdrowka, spokoju i aby przeprawa na Wyspy przebiegla bez komplikacji - tego Wam i sobie zycze:p
-
Wiesz betty, ja nadal bym podawala te flaczki, gdyby nie wiadomosc od weta, bo tez nie wiedzialam:angryy:. Gajka skonczyla z kupami, no...jak dorosla, miala jakies 1,5 roku moze. Dokladnie nie pamietam, bo to nie bylo tak z dnia na dzien, tylko sie przeciagalo przez kilka miechow. Aaa! I ona jadla rozne: psie, ludzkie, nie wiem jak z krowimi, czy konskimi, bo nie miala stycznosci wtedy. No i musze przyznac, ze co jakis czas zdarza jej sie "siegnac" po takie "cos" na spacerze, ale jak mowie zeby zostawila to sobie odpuszcza - to tak moze raz na pol roku, wiec w zasadzie nie ma problemu;) . Ona jest na BARFie od 6-7 miesiaca zycia:p A jeszcze wracajac do flaczkow, to mi nigdy nie udalo sie kupic takich swierzych, "prosto z krowy". Owszem, raz kupilam takie nie pokrojone, tylko w jednym sporawym placie i dopiero sama kroilam, ale one niczym poza tym nie roznily sie od takich krojonych - podobny "wybielony" kolorek, smierdzialo to to, bo tez przez jakis czas rak nie moglam domyc:eviltong: , ale bylo do zniesienia. Pozniej jak pytalam w sklepach, to mi mowili, ze do niedawna(to bylo jakis rok temu) sprzedawano gdzieniegdzie takie surowe, ale weszly jakies zaostrzenia unijne, czy cos takiego, i wolno im sprzedawac tylko takie juz lekko przerobione:roll: Jesli cos wam sie uda ustalic nowego, to chetnie poczytam bo Gajka pewnie mialaby chetke na taka surowizne:cool3: betty, jak twoja suczka w tym wieku gustuje w takich rarytasach, to moze by sie spytac weta jakiegos barfowego co z tym zrobic i czy wogole cos robic:roll: , hmmm?
-
[quote name='Morrisonka']Ja zgłoszę jakoś w te ostatnie dni, bo też nie jestem pewna transportu. Chyba, że mojego faceta odpowiednio zmotywuję, bo on ma samochód, tyle, że za wystawami nie przepada ;) .[/quote] Ja zapewne tak samo, na sam koniec sie zalapie, bo jeszcze nie przyuwazylam tej pani od terierki tybetanskiej i nie bylo jak spytac:shake: ...
-
[quote name='betty_labrador']halo, czy ktos mnie widzi?[/quote] Tak, ja Cie widze:p , ale nie stety nie wiem, co Ci odpowiedziec:shake: ... Moja sucz jest na BARFie i do nie dawna dostawala flaki razem z warzywkami(te flaki sklepowe dla ludzi), ale kiedy moj wet dowiedzial sie,z je podaje to stanowczo odradzal. Powiedzial, ze jego znajoma kiedys pracowala w takim zakladzie produkujacym flaczki i....poparzyla sie tym roztworem, w ktorym oni je maczaja:crazyeye: (nie pamietam, czy to dla konserwacji bylo, czy dla "wybielenia", czy zniwelowania zapachu...mniejsza z tym). Ludzie je gotuja, wiec to moze nie ma wtedy takiego znaczenia, ale jak ja mam je podawac surowe...W kazdym razie juz takich flaczkow nie podaje:angryy: A co do naturalnych, to chyba bardzo trudno dostac, niezaleznie czy to zwacz, czepiec czy ksiegi:cool1: ... Moja sucz tez miala okres kupozerstwa pomimo BARFa, gdzies tak do roku czasu i tez myslalam nad roznymi specyfikami, ale w koncu nie skorzystalam, a dziewczyna jakos sama wyrosla z tego "przykrego" nawyku. Slyszalam, ze oprocz zwaczy mozna podawac tabletki drozdzowe, albo cos takiego, ktore mozna w zoologikach kupic, ale sama nie sprawdzalam, wiec jaka jest skutecznosc - nie wiem:shake: ...
-
[quote name='Diana14']Dużo zgłoszeń przyszło na ostatnią chwile i naprawdę trudno to ogarnąć. Katalogu przedwystawowego raczej nie będzie. Byc może pojawi się plan sędziowania, ale to jeszcze nic pewnego. Jak się czegoś dowiem to dam znać.[/quote] Ale na telefon to mam nadzieje ze cos niecos powiedza:roll: ...
-
[quote name='Asiaczek']Czy ktoś jeszcze potrzebuje stawek swojej rasy? Bo chcę puścić w obieg katalog z wystawy w Wieselburgu... W tygodniu poświątecznym oddaję katalog. Pzdr.[/quote] Tak Asiaczku, ja prosilabym bardzo o Irish Soft Coated Wheaten Terriery;) Gratuluje sukcesow i....Wesolych Swiat:p !
-
Morrisonka, ja jeszcze nie zglosilam, ale coraz bardziej zalezy mi na tej wystawie no i tez, kurka, nie wiem co zrobic:shake: ....u mnie na osiedlu jest pewna pani z terierka tybetanska - musze ich spytac, czy przypadkiem nie beda sie wybierac do Radomia, bo one chyba zmotoryzowane sa:razz: ...
-
[quote name='Morrisonka']Ja się wybieram. Daleko nie jest.[/quote] Morrisonka, a jaki transport przewidujesz:cool3: ? Ja jeszcze nie zdecydowalam na sto %, ale nie ukrywam, ze mam chetke na Radom...i na doczepke do kogos kto jedzie autem:eviltong: ;)
-
Ktos tam wczesniej pisal, ze wysylal, wiec wyglada na to ze przyjmuja:razz:
-
[quote name='Asiaczek'][B]Irish Soft Coated Wheaten Terrier[/B] [B]sędzia: Susanne KURATKO/A[/B] PSY kl. mł. Apy de la Brionnerie Ballyhara's High Noon kl. ch Wheaten Rebel's Duke durango kl. p Dogside's Like an Irish Dream SUKI kl. ł. Ballyhara's Highlingt of Emotion Chaykyba pebbles of Debrock kl. ch Degside's Chaya kl. o Amergin Djura Dietske Pzdr.[/quote] Asiaczku, bardzo Ci dziekujemy za podanie stawek:buzi: :klacz: :klacz:
-
My sie jeszcze zastanawiamy nad ta wystawa, ale chetnie bym pojechala:p Jesli ktos jechalby z Lodzi albo przez Lodz samochodem i mialby wolne miejsce dla mnie i mojej softki to bardzo prosilabym o kontakt na priva - moj udzial w kosztach paliwa gwarantowany:cool3:
-
My tez zastanawiamy sie nad ta wystawa:p
-
[quote name='Dinusia']My jeszcze nie bylysmy na zadnej wystawie, ale jak z Nela cwicze to trzymam smakolyk w rece albo w kieszeni a ona wcale o tym nie wie i jak ladnie chodzi to jej daje smakolyk... :D a jak bylam na wystawie i ogladalam inne psy to ludzie biegali i trzymali smaolyki przed psem... troche dziwnie to wygladalo :/ a ja nie bede chyba tak robic tylko poprostu trzymac smakolyk w rece... a mozna na ringu dac psu tkai smakolyk jak bedzie ladnie chodzil?[/quote] [B]Dinusia[/B], pewnie ze mozna:lol: , mozna nawet trzymac ten smaczek caly czas wrecz dotykajac nosa psa zeby go lizal:evil_lol: . Zauwaz, ze cwiczenie w domu czy na spacerze to troche inne warunki niz wystawa:razz: . Pies zna teren, zapachy, dzwieki, nawet mijajace go znajome psy - na wystawie jest zupelnie odwrotnie i dlatego czesto sie zdarza, ze wystawcy wrecz pokazuja psu smakolyki, zeby jeszcze bardziej wzmocnic w nim chec na jedzonko a odwrocic uwage, np. od "dziwnie" ubranej pani stojacej poza ringiem:evil_lol: :evil_lol: . Pewnie, ze mozna psa nauczyc aby zwracal uwage na handlera niezaleznie od warunkow dookola, ale jest to czasochlonne zadanie, wymagajace wiele cierpliwosci i systematycznosci w pracy z psem:p Pewnie ze mozesz tylko trzymac smaczek w rece i jesli twoj pies na to "pojdzie" na pierwszej wystawie, to super! Ale nie przejmuj sie jesli nie bedzie mogl skupic uwagi i bez obawy pokaz mu ze go masz, daj polizac lub ugryzc kawalek - to zaden wstyd, a moze bardzo pomoc mu "polubic" wystawianie sie:loveu: Jesli chodzi o ciwczenia pod TESCO itp., to mozna z tego skorzystac, ale nie na pierwszych cwiczeniach. Do takiej sytuacji trzeba psa przygotowac, najpierw cwiczac w spokojnych miejscach i stopniowo w coraz bardziej rozpraszajacym otoczeniu;) [B]Eurasierka[/B], nie ma sprawy, tylko nie wymagaj od swojej dziewczynki zbyt duzo od razu:cool3:
-
[quote name='Juta']UTAAP, gdybys miała szanse dojechac do Wawy to moglibyśmy Cię wziąć. A tak, niestety nie jest nam po drodze.:shake:[/quote] Dzieki Juta, ale wlasnie ja chcialam uniknac kupowania biletu na pociag, bo jesli kupilabym do Wawy, to wyniosloby mnie drozej niz gdybym od razu z Lodzi pociagiem do Inowroclawia jechala:roll: ....no nic, moze jakos wytrzymam do Lodzkiej:eviltong: , ale dzieki za dobre checi;)
-
Ponawiam pytanie,juz po raz ostatni niestety:sad: -czy znalazlaby sie osoba jadaca z Lodzi albo przez Lodz samochodem i moglaby mnie z psem przygarnac?Udzial w kosztach paliwa oczywiscie biore.Na zgloszenie mam jeszcze czas tylko do jutra:roll:...
-
Ja zawsze mam ze soba smakolyki jak wystawiam Gajke. To, w jej przypadku, najlepiej jak na razie sie sprawdza jesli chodzi o skupianie uwagi. Metode trzeba dobrac do psa, bo jeden bedzie szalal za kielbasa, inny za pileczka, a jeszcze inny za piszczaca zabawka - tak jak u ludzi, kazdy pies ma swoj gust:p . Jak sie juz znajdzie taki "konik" dla swojego psa, trzeba nauczyc go co ma robic, zeby mogl z niego "skorzystac":razz: . Na poczatku wiekszosc psow nie kontroluje sie zupelnie lub slabo, na widok/zapach owej pozadanej rzeczy i skacze, kreci sie w miejscu(lub nie:lol: ), piszczy itd. Trzymajac taki "skarb" w rece w bezpiecznej odleglosci(czyt.-tak, zeby pies nie mogl go sobie wziac, np.smaczek w zamknietej dloni, zabawka w rece ale schowana za plecami lub odpowiednio wysoko podniesiona), czekamy i obserwujemy zachowanie psa. Tak jak mowilam, na poczatku bedzie wariactwo, ale wkoncu sie uspokoi i tego momentu wlasnie wyczekujemy:cool3: - jak tylko pies przestanie skakac, dajemy mu skarb. Nie wazne, ze znow zaczyna na nas skakac/piszczec - znow wyczekujemy momentu uspokojenia i kiedy to nastapi, nagradzamy psa. Na poczatku nie jest wazne, ze pies nie stoi prosto, nie ma podniesionego/opuszczonego ogona itd.- na poczatku wazne zeby go nauczyc, ze jesli chce dostac skarb, musi sie uspokoic, chocby to bylo tylko na kilka sekund. Stopniowo wydluzamy czas pomiedzy uspokojeniem sie psa a ofiarowaniem skarbu. Dopiero, gdy pies umie spokojnie nas obserwowac gdy trzymamy skarb, mozemy zaczac wymagac od niego czegos wiecej, np.rownego ustawienia przednich lap(na poczatku tylko przednich, tylne nie wazne!). Mozemy go do tego "sprowokowac" nakierowujac smakolykiem, albo swoja postawa, albo poprostu "wychwycic ten moment" jesli sam z seibie dobrze stanie - dajemy natychmiast smakolyk i chwalimy. W ten sposob mozemy nauczyc psa poszczegolnych elementow ladnej postawy, a pozniej polaczyc je ze soba w calosc. To jest praca na wiele miesiecy, ale nie wymaga specjalnego ekwipunku i mozna cwiczyc wszedzie, zawsze, o kazdej porze:mdrmed: :grins: ....a pozniej chwalic sie tym na wystawach:jumpie: :Dog_run: :laugh2_2:
-
[quote name='puli']Wszystkiego najlepszego w nowym świecie.Jak nie musicie,to starajcie się nie przewozić psów samolotem.Jak się pesonel zagapi,to można z luku bagażowego wyjąć kostkę lodu zamiast psa.W ub.roku linie lotnicze zamroziły psa.który leciał do Argentyny na światówkę.[/quote] No coz , ja moge tylko potwierdzic slowa puli - tak bylo :sad: . Pisali nawet o tym w jakiejs "psiej" gazecie . To wprawdzie byl wypadek , ale niestety bardzo przykry:bigcry: ......
-
Hmmm, rzeczywiscie dziwne z tym podpisem:roll: , no ale dobrze ze mozna sie "wypisac" w razie czego.
-
Asiaczek, szykuje Ci sie troche pisania:cool3: ...
-
[quote name='Kelly']Co jeśli mam wystawiony paszport,pies zachipowany a weta nie ma w spisie lekarzy uprawnionych? To skąd wziął te paszporty skoro nie jest upoważniony? I co dalej zrobić z tym fantem ?[/quote] Ktos wczesniej napisal, ze lista na stronie izby lek.-wet. jest nie do konca aktualna, wiec moze dlatego nie ma tam nazwiska weta. Zreszta, jesli mial druki paszportow, chipy itd., to wg mnie musial miec uprawnienia - widocznie ma je od niedawna i dlatego nie ma go w spisie. Na wszelki wypadek napisalabym maila do izby lek.-wet. z podaniem nazwiska lekarza i nazwa lecznicy i spytala, czy jest uprawniony:roll:
-
[quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Nie wiem jak jest ze stałymi rezydentami, ale chcąc wystawiać w UK trzeba zgłosić psa do Kennel clubu (wszystkie informacje na ich stronie [/COLOR][URL="http://www.the-kennel-club.org.uk/"][B][COLOR=darkred]www.the-kennel-club.org.uk/[/COLOR][/B][/URL][COLOR=blue] ). Kosztuje to 12 funtów. Dostaje się specjalny numer, który trzeba podawać przy zgłaszaniu psa na wystawę. My dostalismy numery ok 190 z dopiskiem PL czyli tyle już psiaków podejmowało przed nami próby wystawiania w UK. W tym roku na klubówce terrierów weWłocławku spotkałam przeszczęśliwą osobę, której czernysz (suka) była najlepszą suką w rasie na Crufcie. W tym roku były tam trzy psy z Polski. O ile wiem opłaty za wystawianie w stosunku do tamtejszych zarobków są niewielkie (nie to co u nas :angryy: ).[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Tak sirion, ten numer ktory dostaliscie, nazywa sie Autority To Compete number i o ten numer zglasza sie podanie jesli chce sie wystawic psa na wyspach, ale pies jest zarejestrowany w "obcym" zwiazku kynologicznym. Ja sie pytalam ludzi z Anglii, innych wlascicieli softow, i oni mi powiedzieli ,ze jesli bede miala adres zamieszkania angielski, to nie moge pisac podania o ten numer bo w tym wypadku "obowiazuje" mnie normalna rejestracja w Kennel Clubie(nie ukrywam, ze 2x drozsza oplata niz za ATC:mad: ). Z tego powodu tak mysle sobie czy nie moznaby zarejestrowac psa w Irlandii, moze tam nie ma takich "warunkow", poza tym Irlandia jest krajem pochodzenia mojej rasy i od nich pochodzi standard zaaprobowany przez FCI - no wlasnie, to chyba najwazniejsze, ze Irlandia nalezy do FCI, a Anglia nie.....Bo np. w Statucie naszego ZK stoi, ze czlonkiem ZK moze byc osoba bedaca obywatelem PL, lub posiadajaca staly adres zamieszkania w PL, wiec moglabym sobie mieszkac gdziekolwiek a miec psa zarejestrowanego "u nas".....nie wiem, kurcze, jak to rozwiazac:sad:
-
Mam pytanie z nieco innej beczki: czy po przeprowadzce bedziecie rejestrowac swoje psy w Kennel Clubie? Nie wiem, kto z was wystawia, jesli wogole, ale ja wlasnie nie wiem co zrobic. Chcialam moja sucz tam zarejestrowac, ale nie bardzo odpowiada mi...ze tak powiem...tamtejsza "wersja" standardu mojej rasy:shake: , bo ichnia troche rozni sie od wersji kraju pochodzenia i FCI. A w Kennel Clubie powiedzieli mi, ze jesli mieszkam w UK to nie moge miec psa zarejestrowanego w PL. Tak mysle, ze chodzi tu o to, ze UK nie nalezy do FCI i nie obowiazuja jej te same reguly i przepisy co w PL(min.roznice we wspomnianym standardzie). Zaczelam wiec myslec, czy nie daloby sie zarejestrowac psa np. w Irlandzkim Kennel Clubie, ale....mieszkac w UK, albo wogole nic nie robic i zostac przy Polskim ZK, tyle,ze problem bylby jesli chcialabym miec szczeniaki po Gajce - z miotem na przeglad:crazyeye: do PL to raczej by nie wyszlo:shake: .... No wiec, co wy robicie - jakies pomysly:cool3: ??
-
Nie no, jakbyscie sie zmowily wszystkie:evil_lol: :evillaug: :evil_lol:!!
-
Tak tak, z ta ciaza to tez mi sie spodobalo:eviltong: Co do pracy, to ja w zasadzie szukam na wakacje na razie, bo od pazdziernika to na uczelnie ide, ale i tak bede miala czas zeby jakos gdzies dorobic - jeszcze nie wiem, pewnie jako kelnerka gdzies:roll: