Jump to content
Dogomania

nokian73

Members
  • Posts

    95
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nokian73

  1. Zapraszam do obejrzenia filmiku z Darmą w roli głównej. Filmik miał być o szczeniakach westie, ale nasza Darma jako główna gwiazda w domu, zagrała rolę pierwszoplanową;) Jest to mój pierwszy filmik, więc jego jakość pozostawia wiele do życzenia, ale obiecuję, że sie poprawię Miłego oglądania [URL]http://www.youtube.com/watch?v=lOIphBVktM8[/URL]
  2. Nasz kłopot polegał na tym, że Darma bardzo długo nie potrafiła pojąć, że spacerek jest po to by się załatwić;) Spacerek był tylko po to by się wyszaleć razem z Fibi, a po powrocie do domu załatwiała swoje potrzeby, najczęściej na dywanie. A gdy zrozumiała, że na spacerze trzeba też coś zrobić, to pojawił się problem klatki schodowej i wycieraczki sąsiadów. W domu się nie załatwiała, ale tylko po wyjściu na klatkę zbiegała piętro niżej i wycieraczka sąsiadów służyła za trawniczek. Na szczęscie sąsiadka i jej córka to straszne psiary i wybaczały Darmie jej zachowanie. Nam jednak nie było wcale do śmiechu:mad: Problem się rozwiązał właściwie dopiero przy cieczce, czyli Darma miała wtedy 7 miesięcy. Tak się złożyło, że obie nasze panienki miały cieczkę w tym samym czasie i obie chciały by ich zapach był "na wierzchu". I wtedy to nasza Darmunia pojęła, że siusiu robi się na trawniczku, nie na wycieraczkę sąsiadów;)
  3. [quote name='Poświata']Tak a'propo spacerków - [B]dziewczyny powiedzcie mi swoje zdanie na temat pierwszych spacerów[/B] - od kiedy taki glut mały może wychodzić na spacerek ??? Bo są dwie szkoły 1. że już po drugim szczepieniu+kwarantannie; i 2. że po trzecim szczepieniu+kwarantannie co daje nam prawie 3,5 miesięcznego psa :-o :roll: . Szczerze mówiąc ta druga opcja nie bardzo mi się podoba, ale jeśli trzeba będzie to się dostosujemy i już. Ma być najlepiej dla psa, nie dla naszego widzimisię.[/quote] Ja mam dwie suki i przetestowałam obydwie szkoły. W przypadku Fibi tą drugą. W efekcie, Fibi wyszła na swój pierwszy spacer w wieku 3 miesięcy. A ponieważ był to weekend majowy spacer odbył się na działce u teściów, gdzie nie było obcych psów. Ale szczerze miałam dość tych gazet w domu. Na szczęście mała szybko pojęła o co chodzi z załatwianiem się w domu. W przypadku Darmy, [B]Altacarya[/B] powiedziała nam fajną rzecz, że przychodząc do domu z dworu (szczególnie, że w domu był inny pies) też przynosimy zarazki. Dlatego Darma rozpoczęła wychodzenie na dwór zaraz po drugim szczepieniu. Poza tym był czerwiec, upał i nie wyobrażałam sobie siedzenia w domu z dwoma psami. Fakt, że na miejsce spacerów wybrałyśmy ogrodzony teren wokół naszego bloku, gdzie wstęp mają tylko mieszkańcy, zatem o obcych psach nie było mowy. A, że z nauką czystości Darmy był problem, więc wcześniejsze spacery w jej przypadku były dobrym rozwiązaniem.
  4. Słodka dziewczyna z tej Toffi:lol: Darma nie może się już doczekać na wspólny spacerek. Na razie pozostaje jej zabawa z maluchami naszej Fibi, więc nabierze wprawy przed spotakniem z Toffi. Zresztą ona na wszystkie psiaki reaguje wspaniale. Tylko yoreczków się boi;)
  5. Jakie słodkie maluszki:lol: :lol: :lol: Już nie pamiętam kiedy mój brudasek tak wyglądał:lol:
  6. [B]Poświata,[/B] czy imię dla cairnicy już wybrane??? TEENY WEENY - Tini jest bardzo ładne!!! To miło, że możesz wybrać imię do rodowodu. Co prawda ja kupując westiczkę też miałam taką możliwość, ale domowe imię już dawno wybraliśmy i zdecydowaliśmy, że rodowodowe może mieć takie, jak zdecyduje hodowca. Teraz wybieraliśmy imiona dla naszych westusiów i choć są długie, to każde z nich oddaje charakter maluszka. Zresztą domowe imiona naszych panieniek też do nich pasują, szczególnie do Darmy. Ona swoje imię dostała na cześć bohaterki serialu Darma &Greg, bo liczyliśmy, że będzie tak zwariowana jak ona. I się nie przeliczyliśmy. Też miewa szalone pomysły. Nie mogę się doczekać spotkania na spacerku z Twoją cairnicą:lol: Darma na 100% ją polubi, bo ona uwielbia wszystkie psiaki. Gorzej będzie z Fibi;) A cairn na szkoleniu grypy ratowniczej jest super!!!
  7. [quote name='altacarya']Dziękuję wszystkim za słowa uznania. Co do napisania książki - może kiedyś.... [/quote] Oby jak najszybciej;) [quote name='altacarya']A z innej beczki opowiem o tzw "krzywym uśmiechu"....Kiedy w maju 1998 roku pojechaliśmy całą rodziną oglądać małą Gafę poznaliśmy jej babcię Złotówę, która zaczepiała mojego ojca łapką i patrząc mu w oczy unosiła górną wargę. Nie zrozumieliśmy wtedy zamiarów Złotówy. Okazało się, że nie obnażała zębów by Go nastraszyć, ale w ten sposób zawierała nową znajomość i się uśmiechała :) Długo sądziłam, że to wyjątek. Po latach w hodowli Hjohoo's spotkałam Kimmy i jej syna Marcussona (to ten , który w listopadzie w Poznaniu wygrał rasę na światowej) i okazało się, że oni również uśmiechają się unosząc wargę (ale po jednej stronie, dlatego "krzywy"). Wprawdzie rzadko można go zaobserwować, ale jednak "uśmiech" cairna istnieje! [/quote] Darma swój "krzywy" uśmiech najczęściej prezentuje wtedy, gdy poczuje coś dobrego do jedzenia. Jak tylko widzi, że biorę jej miskę do ręki, natychmiast siada w kuchni i się uśmiecha, oblizując się przy tym:lol: [quote name='altacarya']A odnośnie zaczepiania łapką - dziś Gafa sama jest babcią... i lubi zagadywać gości. Siada obok gościa na kanapie i prosi o jego/jej uwagę drapiąc łapką :) [/quote] To fakt, zachęca wszystkich do zabawy. Mimo swojego wieku zachowuje się jak szczeniaczek. Pamiętam jak po pierwszej wizycie u Was, podczas powrotu do domu kłóciłam się z mężem o wiek Gafy. Ja obstawałam przy 8 latach, a on twierdził, że 8 letni pies nie zchowuje się jak szczeniak. Gdy potem pokazałam mu datę urodzenia Gafy nie chciał wierzyć. Ale takie wesołe są cairny. [quote name='altacarya']Z innych śmieszno-dziwnych zwyczajów: nasz Nils lubi dawać koncerty pod kołdrą - staje wtedy na głowie i mruczy, wyje i poszczekuje. I żeby nie było , że jest jedynym takim dziwakiem - jego daleki kuzyn w Szwecji też tak robi, a z Nilsa bierze przykład jego córka Marysia.[/quote] To córcia Darma też coś ma z Nilsa. Ona co prawda nie śpiewa pod kołdrą, ale jak jest szczęśliwa, kładzie się do góry łapami, bierze w łapki pluszaka i mruczy. Wtedy wiemy, że to pełnia szczęścia w jej wydaniu:lol:
  8. [quote name='altacarya'].......Cieszę się także, że moje "wypociny" znalazły swoich odbiorców ;) [/quote] Ja bym tego nie nazwała wypocinami;) Gdyby nie strona tworzona przez Ciebie i Kornelię, zamiast Darmy w domu biegałaby szkotka. A tak jest najukochańsza i najcudowniejsza cairnica ;) I nawet jej samowolki nie zmienią mojego nastawienia do tej rasy. Tym bardziej, że teraz nam pokazuje jak potrafi kochać inne stworzonka opiekując się małymi westusiami naszej Fibi. Szkoda tylko, że karmić ich nie może:razz:
  9. [quote name='Kati']......Nokian, jak zachowuje się Darma w towarzystwie obcych psów? Z tego co wiem, to dogomaniacy z mojej okolicy mają większe psy, ale w kernich rozmiarach też coś się znajdzie :lol:[/quote] Darma kocha wszystkie psy, a w szczególności te bardzo duże. Jej koledzy to wyżeł węgierski, AST i bokser. A w rodzinie jej przyjaciółką jest Nafi -suczka rasy rhodesian ridgeback. Poza tym to bardzo wesoły piesek, który szaleje na widok innych psów. [B]Poświata, [/B]poczytałam w innym topicu o Twoich wątpliwościach co do wyboru rasy. Myślę jednak, że nie pożałujesz wyboru. Po pierwszej ucieczce Darmy zadałam sobie pytanie: "i po co Ci to było, westiczka już się pilnuje, a tu znowu uciekający pies". Ale jak tylko spojrzałam w te diabelskie oczy Darmy, od razu wiedziałam po co:lol: Nigdy więcej nie żałowałam swojej decyzji. I nawet czasem, gdy Darma swoim zachowaniem na spacerze przyprawia mnie o "zawał serca", nie żałuję wyboru. Ona jest tak wesołym psem, że wszystkie jej wybryki, wybaczamy. Nie wiem, jak mogliśmy tak długo zwlekać z decyzją o cairnie. Mam nadzieję, że jej "głuchota" minie wraz z okresem młodzieńczym, a jeśli nie minie całkowicie, to trochę się zmniejszy. Może też w końcu pokocha, jak jej rodzina, zabawy piłką, do czego ją w domu próbuję sukcesywnie przyzwyczajać. W każdym razie dzięki klikierowi udało nam się spowodować, że potrafi stać kilkanaście sekund bez ruchu, co przydaje się na wystawie. Teraz jeszcze tylko ringówka nam została, bo jej też nie znosi:cool3:
  10. To jak jesteś uprata, to dasz radę:lol: Mi niestety tego brakuje i dlatego mam w domu domianantkę i uparciucha:cool3: Ale wiem, że to tylko i wyłącznie moja wina. Poza tym mój TŻ uważa, że psy powinny być szczęśliwe. A dla niego szcęśliwy pies to taki, któremu wszystko wolno. Także najpierw powinnam jego wychować, a dopiero potem psy;) Co do spacerów, to my najwcześniej w kwietniu będziemy mogli wyruszyć na Pola. Teraz mamy w domu małe, białe kluski, więc wyjazdy na Pola nie są możliwe. Chociaż Darmie przydałoby sie więcej ruchu. Pozostaje nam jedynie miejscowy park. Ale w kwietniu bardzo chętnie się spotkamy. Dziękuję za namiar na szkółkę. Zapewne skorzystam.
  11. [quote name='Poświata'].....Poza tym uważam, że każdy pies, niezależnie od rasy i wielkości powinien przechodzić podstawowe szkolenie, to naprawdę ułatwia życie, dlatego mam nadzieję że nad szkolonym cairnem łatwiej będzie zapanować. Mamy sprawdzoną szkołę, kapitalnego trenera, więc...... pierwsze koty za płoty. Zobaczymy kto okaże się bardziej uparty ja czy terierek :mad: ;) . Wszelkimi doświadczeniami zdobywanymi na własnej skórze bedę sie dzielić, ale to za jakis czas :cool3: .[/quote] Chyba, że będzie takim uczniem jak nasza Drama:razz: My sobie, ona sobie:razz: Życze Ci by Twoja sunia była mniej upartym ezgemplarzem niż nasza cairnica:lol: A czy mogłabyś dać mi na PM namiary na tego trenera ??? I czy prowadzi szkolenia indywidaulane??? My uczęszczałyśmy do przedszkola do klubu. Zajecia były w wekendy, a charakter pracy mojego TŻ nie zawsze pozwalał nam na udział w zajęciach. Dlatego wolałabym na początek kilka lekcji indywidulanych. Tym bardziej, że cały czas myślimy o zapisaniu małej na agility. Do tego jednak potrzebne są podstawy posłuszeństwa, których naszej Darmie brakuje. Sam zapał do sportu niestety nie wystrczy. A kiedy odbierasz swoja sunię z hodowoli???? Pytam, bo nasze westusiowe towarzystwo spotyka często się na Polach Mokotowskich. Darma zawsze jest wtedy poszkodowana, bo nie ma się z kim bawić. Niestety białasy to rasiści:lol: Może jak sunia już będzie po kwarantannie, umówimy się na jakiś wspólny spacer????
  12. [quote name='Kati']Nokian, dzięki za informacje o trymowaniu. W teorii to wydaje się łatwe, ale w praktyce... :roll: Ja zawsze miałam psy krótkowłose, z którymi w zasadzie nie trzeba robić nic. Nie wiem, jak będzie z psią fryzurą, wolałabym robic to sama, ale czy dam rade :roll: Jak Darma znosi trymowanie? Lubi to, czy nie bardzo? Wiem, ze psa trzeba od małego przyzwyczajać, ale przecież taki młody pies nie będzie zachwycony zabiegami pielęgnacyjnymi.[/quote] Był to mój pierwszy raz, więc trudno mi ocenić, czy to jest takie trudne. Myślę, że najlepiej na ten temat wypowie się Marcelina (altacarya), jak zobaczy na żywo co zrobiłam z Darmą. Dla mnie największym problemem jest brak jak to określam "zmysłu plastycznego". To "coś" jest bardzo przydatne. Gdy piesek ma wady i zalety, pomoże Ci to zatuszowac jedne, a uwydatnić drugie. Mi tego właśnie brakuje. Podpytuje Marcelinę co wtedy zrobić, a często też korzystam z porad groomerki naszej Fibi. Darma przy tymowaniu njachętniej by leżała. Nie jest to wygodne, ale ogólnie zabieg znosi dzielnie. Chociaż widząc grzebień w mojej ręce, ucieka pod łóżko. Myślę, że musisz od małego psa przyzwyczajać do czesania i zabiegów, nawet jeśli nie jest zachwycony. My z Fibi popełniliśmy błąd dając jej spokój jak piszczała bo była znudzona i teraz wyje i warczy przy zwykłym czesaniu, o trymowaniu nawet nie wspomnę;) Darma była ustawiana na stole od samego początku. I nie ma z tym większych problemów obecnie. A jej leżenie przy trymowaniu wynika z lenistwa, bo Darma jest dość grubym cairnem i leniwym. Ale uwielbia jeść i żebrać przy stole. Niestety mój teść jest człowiekiem, który psom nieczego nie odmawia. I z czterech psów w rodzinie tylko dwa nie mają nadwagi;) Niestety Darma nie jest jednym z nich:razz: Co do szkoleń, o których pisze [B]Poświata[/B], nasza Darma chodziła do psiego przedszkola, w którym była uczona metodą klikierową. I tak, jak pisałam, wszystkie komendy związane z posłuszeństwem były bleeee, ale zajęcia sprotowe (tunele, przeszkody) były super. Z komend potrafi tylko "warować", a komendę "zostań" i "wracaj" ma brzydko mówiąc gdzieś. Dlatego są spacery na smyczy.
  13. [quote name='altacarya']Joli (nokian) udało się mnie zwabić na forum. Moja długa nieobecność jest jak najbardziej usprawiedliwiona (stypendium zagraniczne).[/quote] :multi: mam dar przekonywania:multi: Dzięki, że się pojawiłaś:lol: [quote name='altacarya']POnadto cairny często bardzo entuzjastycznie witają ludzi (nawet zaczepiają na ulicy obcych, bo chcą nawiązać kontakt, podskakują, mogą ubłocić spodnie,itp). Nie każdemu to odpowiada ;) Dlatego nie polecam spuszczać cairna ze smyczy na terenie nieogrodzonym.[/quote] O tak!!!! To kolejny powód, który przemawia za spacerami na smyczy:razz: Ale bez smyczy też czasem spacerujemy;)
  14. W Katowicach będe tylko z Darmą. Fibi jest już na wystawowej emeryturze. Nie lubi wystaw, więc daliśmy jej spokój. Poza tym wystawianie dominanta, to baardzo trudna sztuka;) Faktycznie Darma w pewnym okresie wygladała dość dziwnie, tym bardziej po pewnym trymowaniu u sędziny kynologicznej:razz: Teraz jest już ładną dziewczynką:lol: trymowaną przez hodowczynię. Jednak wczoraj pierwszy raz spróbowałam sama korzystając z cennych rad hodowcy. Staram się nauczyć tego sama, bo po westiczce wiem, że samemu najlepiej można ukryć wady i wyeksponować zalety. Co z tego wyjdzie to się zobaczy. Czy jest to trudne??? I tak i nie. Głównym narzędziem są palce. Ale potrzebny też jest "zmysł artystyczny". A tego mi brakuje. Nie potarfię siebie uczesać, a co dopiero psa;) O trymowaniu dużo informacji jest na stronie hodowli ALTA CARYA. Zapraszam do lektury, bo jest ciekawa!!! Westiczki nie trymowałam, nie trymuję i nie będę trymować. Robi to profesjonalna groomerka i dzięki jej za to:modla:
  15. [quote name='Poświata']Fajnie, tylko gdzież ona jest i jak ją tu zwabić :hmmmm:, bo nieczęsto bywa chyba na DGM ?[/quote] Zapytam czym można Altacarye zwabić na DGM;)
  16. [quote name='jaszczurka']Ja co prawda cairna nie mam ale mysle, ze to przesada z tymi spacerami tylko na smyczy. W koncu to nie jest rasa pierwotna ;) Poza tym na stronie hodowli mozna znalesc info o upodobaniu tych psow do pilek - cairn sam ze soba w pilke nie pogra ;) Kolo mnie jest troche roznych terierow i zaden nie chodzi na smyczy procz jednego pana szkota ktory chce zjesc innych chlopakow ;) A juz jak towarzyszem beda dzieci z ktorymi mozna sie wyglupiac i godzinami grac w pilke to zapewne bedzie wystarczajaco atrakcyjne aby nie szukac przygod na wlasna lape ;)[/quote] No nie, bez przesady:lol: Darma ogłuchła po pierwszej cieczce. Jest to raczej młodzieńcza głuchota, którą przeżywaliśmy dwa lata temu z naszą westiczką. Jednak Fibi, w przeciwieństwie do Darmy, dała się złapać na kiełbaskę. Darma niestety jest wyjątkowa i kiełbaska ją nie rusza. Ale jak zobaczy w pobliżu jakiegoś faceta, to jest szansa, że da się złapać. I wcale nie mam na myśli psiego faceta:razz:, raczej ludzkiego:lol: A przygody na własną łapę to rodzinne. Miotowa siostra Darmy też uwielbia samowolki!!!! Faktycznie cairnia banda z Alta Caryi uwielbia "grać" w piłkę. Sama nawet z nimi "uprawiałam" ten sport będąc w hodowli. Ale Darma jest nietypowym cairnem i piłka jest po to by ją po prostu mieć. A jak ją pańcia rzuci, to niech sobie sama po nią idzie;) Ulubioną zabawą Darmy jest za to przynoszenie do domu patyków. Im większy, tym lepszy. I nie wolno go oddac pańci, bo go rzuci i trzeba będzie po niego iść. Darma to raczej cairn kanapowiec:lol: A skarbnicą wiedzy o cairnach na Dogomanii jest Altacarya. My dopiero zaczynamy i o wielu rzeczach nie mamy pojęcia. A, że nasz domowy zwierzyniec jest nietypowy - westie terrorystka i zrównoważona cairnica, więc pewnie chętnie będziemy pisać o naszych doświadczeniach. A o tym jak wychować dominanta to chyba książkę napiszemy:-o [B]Kati - [/B]co do wystaw, to będziemy na 100% w Katowicach, a potem się zobaczy. Z dogadaniem się cairna z kotem może byc różnie. Albo się polubią, albo będą chodzić własnymi ścieżkami. Po podjęciu decyzji o drugim psie i wyborze Darmy, w naszym domu była euforia. A im bliżej przyjazdu małej do domu, strach. Nasza westiczka - 100% dominantka, róznie reagowała na zwierzaki. Za radą jednego z naszych znajomych hodowców spotkanie naszych dziewczyn odbyło się na neutralnym gruncie. Fibi małą na początku olała, a potem była bardzo zdziwiona gdy wsiedliśmy z nimi obydwiema do samochodu. Obyło się jednak bez ekscesów. Obecnie jedna bez drugiej żyć nie może, chociaż bywają też kłótnie. Teraz mamy w domu szczeniaki, którymi zajmują się na spółkę. A jak mamusia-westusia ma już swoich dzieci dość, to ciotka Darma przejmuje pałeczkę. Szkoda tylko, że nie może ich karmić:lol:
  17. [quote name='Kati']....Ja zdecydowałam się na Cairna (w zasadzie to jeszcze na 100% nie jestem zdecydowana) ponieważ chcę jakiegoś małego pieska, ale na tyle dużego i odpornego, zeby nie bał się zabaw z amstaffem, którego też mam w planach. Ma to byc wesoły, ruchliwy, chetny do zabaw pies, a charakter terrierów zawsze mi się podobał.[/quote] To tylko cairn:lol: Jestem właścicielką 10-miesiecznej cairn terrierki i uważam, że to najlepszy wybór jakiego mogłam z TŻ dokonać. Darma (w rodowodzie Alta Carya ARONIA) jest po prostu cudowna. Uwielbia szaleństwo i kocha duże psy. Za małymi nie przepada:lol: Może dlatego, że niezbyt się dogaduje z naszą 3-letnia westiczką. Jest cudownym kompanem do zabaw, chociaż ma też swój świat i lubi w nim żyć. Na przykład wygląda przez okno przez dwie godziny wpatrzona w jeden punkt:lol: Decydujac się na cairna musisz wiedzieć, że to straszne uparciuchy. Od około miesiąca nasza cairnica urządza sobie samowolki na spacerze. Nic do niej nie przemawia (nawet kiełbaska:razz: ), więc w grę wchodzą tylko spacery na smyczy. Mam jednak nadzieję, że z tego wyrośnie. Darma uczęszczała do psiego przedszkola i okazała się świetnym sportowcem. Nauką komend typu "siad", "zostań" nie była zachwycona. Ale gdy przychodził czas na sportowe zajęcia - ona z całej grupy była pierwsza, chociaz najmniejsza. Dlatego postanowiłam, że będziemy trenować agility. Wystawy też mamy w planach (mamy już nawet pierwszego BOB-a). Zapraszam do galerii Darmy na naszej stronie. pozdr. Jolka i terrierki
  18. [b]Bogula![/b] Zaczął się sezon działkowy i Fiba woli kopać doły na działce niż stukać w klawisze :lol: A tak powaznie. ostatniobrakje nam czasu, ale mam nadzieję, że szybko to nadrobimy i juz wkrótce blog będzie uzupełniony.
  19. Czasem westomaniacy zagladają również tutaj, ale Nitencja i Weridiana ( Axela?) mają rację, że tam zapewne wiele osób Ci podpowie jak to jest z westikami . Ja ze swej strony mogę Ci powiedzieć, że nasza Fibi czasem siedzi sama w domeczku około 8-10 godzin. I jak do tej pory, a mamy ją już ponad rok nic nam nie nabroiła. Owszem, przeczytała kilka gazet pzostawionych na stole, próbowała też przesadzać nam kwiatki, ale żednego wycia, szczekania i demolowania mieszkania nie było. No potrafi tez czasem przenieść zawartość miski ( głównie suchą karmę) i "zakopać" w naszym łóżku. :lol: Fakt, że od samego początku staraliśmy sie ją zostawiać samą. Westiki to śpiochy, więc gdy nikogo nie ma w domu nasza Fibi śpi, ale jak wracamyą do domu , to potrafi wtedy poszaleć :lol:
  20. Ja mam bardzo małe doswiadczenie , bo dopiero 3 wystawy, ale od róznych osób nasłuchałem się i tutaj wiele naczytałem. Przykładem niezłego układu może być sedzia z Finlandii na krajowej wystawie terrierów w Raciborzu. Bardzo mało psów dostało ocene doskonałą, wiekszość bardzo dobra. Nie mówie, że sie nie należało. Dziwne, że tylko psy z jednej hodowli były doskonałe. Ale krew mnie zalała, gdy dzień po wystawie przeczytałem historię, która wręcz mnie urzekła, na stronie jednej z hodowli. Ponieważ nie chcę nikogo tu oczerniać i "sypać" nazwiskami, jeśli ktoś chce przeczytac tą historię o miłosci od pierwszego wejrzenia mogę wysłać link na priva. Jest ona po prostu żenująca. Nie wiem jak sznujacy się hodowca może opowiadać takie bzdury. Polecam szczególnie miłosnikom westie :lol:
  21. Polecam 2-3 razy w tygodniu porządne szczotkowanie z dużą ilością pudru.Zamiast pudru może być też mąka ziemniaczana.Dzięki temu usunie się naprawde dużą ilość martwych włosów.
  22. Pola Mokotawskie.Dużo psów i fajne knajpki gdzie można wejść z psem :lol:
  23. Szkoda że hodowcy od ktorych kupiliście psy nie powiedzieli wam że westy trzeba trymować średnio co 3 miesiące.I ABSOLUTNIE NIE ODDAWAĆ DO STRZYŻENIA !!!Strzyżona sierść nigdy nie będzie tak odrastać jak wytrymowana.
  24. Pudrowanie owszem poprawia kolor i usuwa zapach.Ale bez lakierowania i tapirowania myśle że również wyglądały by OK
  25. A i ogon o 1cm za długi. I już koniec z karierą wystawową :lol:
×
×
  • Create New...