-
Posts
866 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by grygy
-
No dokładnie, mogła by żyć do dziś :( Tak sie mówi pies to nie człowiek, ale kurcze to jest przyjaciel i tu już nie ma rozróznienia, anwet w sumie psi przyjaciel jest llepszy od tego 'ludzkiego"
-
Ja miałem suczkę briarda, była po wspoaniałych rodziach, same 1 m-sca zajmowała na wysatwach, no i sasiedzi z zazdrosci podtruli mi psa, pojechalismy do katowic i pies nam zmarł na rękach przed klinika dla zwierząt, pewni gdybyśmy wcześniej sie domyslili :( Eh naprawde coś strasznego, nie życze nikomu zeby coś takiego przeżywał... Ta suczka była z nami od kiedy miałem 4 lata chyba wiec wiekszść dzieciństwa ze mną była, to był szok :cry: upłyneło już z 6 lat od kiedy jej nie mam, ale cały czas jak o niej mysle to mnie aż ściska...
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
grygy replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Hehe witaj, ja tez nie mam jeszcze yorkusia :D więc razem czekamy na te cuda pozdrawiam -
No to naprawde dochodzi do tego, że bedziemy się bali z psem wychodzić na ulice :roll: aż sie serce kraje jak ten york mojej cioci musiał tęsknić :cry: ja powiedziałem sobie ze napewno swojego yorka nie wypuszcze samego na plac swój, bo ludzie to są już tak beszczelni, ze sami na plac wejdą :evil:
-
Panula jakies aluzje do mnie :lol: :lol: :lol: :lol:
-
Dadam jeszcze ze moja ciocia ma swój dom i plac, bo wyszło jakby go puszczała go na nieogrodzony teren.
-
Heh :roll: No to było tak, ze ona yorka wypuszczala na plac, zeby sie zaltwil i potem zaraz pies wracał, piewego dnia pies nie wrócił :( Po chyba dwóch dniach zadzwonił ktoś, że znalazl go potraconego przez samochód (smiertelnie) no i ze go zakopał. Na początku taka wersja została "przyjęta" no ale po głębszych zastanowieniach sie okazało, ze niby jak ten pies miał wykść na ulice :o No i chyba wyszło na , że ten facet zadzwoniłt tylko po to aby "uśpić" czujnosć mojej cioci i po to zeby dała sobie spokój... no i mu się udało, teraz już nikt nie wierzy w to, że ten pies nie zyje i pewnie "gdzieś" sobie tam biega :( Ja tez mieszkam w swoim domu, ale nie zarezykuję zeby wypuścić psa na plac bez opieki, tymabrdziej ze sąsiedi otruli mi kiedyś psa ( ale to dłuuuga historia :( ) więc ja musze uważać, moja ciocia sie tak niebała bo wszyscy uwielbiali psiaka i to nie było tak ze "fałszywie" go lubieli tylko tak naprawde...no i tak to jest jak sie straci czujność... pozdrawiam :(
-
Heh mojej cioci tez ukradli yorka :cry: on był naprawde cudwony (mam na mysli charakter) uwielbiałem tego psa, eeh szkoda gadac co za ludzie na tym świecie sa :evil:
-
:roll: a chyba jak yorkusie sie rodzą to te uszy i tak im stoja prawda? bo ja nie wime jak to jest... A tez mtslałemze ogonki to krótkie sa od początku :oops:
-
No ja nie wiem jak moj Buruś wyłudził tę bułkę od faceta...jak ja dobiegłem to facet stał dęba a Buruś zadowolony sobie koło niego siedział i bułeczkę konsumował :oops: Uff dbrze ze mi facet awantury nie zrobił 8) Raz jak mój piesio sobie pobiedł do jakiegoś faceta też, i ten swój wieeelki nochal wsadził to faceta obślinił, a ten facet do mnie "Co to jest" A ja :D piecząteczka :lol: :lol:
-
Boshe nienawidze takich osób, raz jak z tatą byliśmy w lesie to na naszego psa (był na smyczy, briard to był duzy) rzucił sie inny pies, moj tata nie mógł sobie poradzić i drze sie na tamtą babke, on stoi z koszyczkiem grzybów i sie jeszcze na nas drze, ze psa ona ma po to zeby ja bronił :o Mój tata ją od itiotki i kretynki wyzwał :lol: :lol: Ludzie sa rozkoszni :-? ALe cóz ja też raz miałem wpadke , bo obecnie mam tez duże psy i biegały sobie po lesie i nagle jeden zniknał, poleciałem go szukac i sie okazało ze stał koło takiego jednego Pana w lesie i mu zjadł bułkę :lol: :lol: myślałem ze się spale ze wstydu, no ale wacet był wyrozumiały, uznał ze i tak mu ta bułka nie smakowała :lol: :lol: Jak moje psy biegają w lesie to jak ktoś idzie to je wołam i na smycz zapinam,a le nienawidze takich osób jak widzi ze ide z psem to zamiast swoiego zawołąc to ona nic :o ja mojego trzymam bo co tu mówić czasami mu odbija i sie rzuca na inne psy, a tamten pobiega do mojego psa, ja już zielony , a tamata babka Ciepuś Ciapuś do nogi :evil: :evil: eeh
-
Hmm a z okiem to nie wiem :roll: musze potem sprawdzić :lol: :lol: No ale kurcze teraz to wszystko wiesz o briardach :lol: :lol:
-
no ja pamiętałem tyle ze Emir z Francji był :D Axel był koloru czarnego. Grey jak sie urodził, był jaśniuteńko siwy, potem po kilku dniach zciemniał, potem znow zaczał jaśnieć i tak mu zostało :D PannaMinCzin Skąd ty kojarzysz Gejsze :roll: Wogóle widze ze masz fioła na punkcie Briardów tak jak moja mama :lol:
-
:o skąd wiesz, że z "Gniazda Sowy" :lol: strzał w dziesiatkę :D DEsia (bo tak na nią mówiliśmy) była potem kryta Emirem (ja juz nie pamitetam nazwy hodowli, ale każdy chyba kto długo "siedzi" w tej rasie to znał Emira) no i Axik był ich dzieciaczkiem... ja tylko niemoge ciągle przeżyć tej naszej nazy hodowlanej "Z gangu misiowatych" :lol: :lol:
-
:roll: Hmm u mnie to tak briardy pokoleniowo w domu sa. Najpierw miałem Gejsze, piękna płową sukę, która uzyskała statut suki hodowlanej, miałem po niej psa Axela, który równierz zajmował 1 m-sca na wystawach (ja nie pamietam na jakich , bo to moja mama z nimi jezdziła) no i po Axlu mam Greya, włąsnie owego siwego briarda, z miotu z suczką znajomych urodziły sie 3 takie siwe briardy :D Tyle ze grey jest już bez rodowodu :( i własnie sie tak zastanawiam czy on jest niebieski czy siwy, bo On raz taki jest raz taki, w zalezności od pory roku, ja bym sie jednak składniał ku temu ze on jest niebieski, tym bardziej ze wspomnieliście o tym genie dd i własnie taka nazwa padła podczas rozmowy tej Pani z moją mamą, a po drugie bardziej jest podobny do zdjęcia tego niebieskiego psa,jak będe miał aparat w domu to zrobie zdjęcia to zobaczycie go i sami ocenicie
-
Witam wszystkich :D Mam pytanko czy słyszeliście o tzw srebrnych briardach? Co o tym sądzicie? pozdrawiam Maciek
-
:lol: a leżenie na boczku to nie jest "zdechł pies " :lol: :lol: Bo ja tak na filmach widziałem hehe
-
:lol: Widze ze też odnieśliście wrażenie ze Ta nowa dziewczyna to jakby to nazwać .. Haruszkopodobna?? :lol: Bo jakos siakoś tak to odebrałem po tekście z regulaminem... :wink: myle się? a jeśli chodzi o topic to dla mnie własnie takie ubranka dla psów w stylu kombinezoników to fajna sprawa jest, ja jak widze ludzi na ulicy z takimi psiakami to aż mi zazdrośc :wink: bo ja jakoś zawsze kojarzyłem yorka z kokardką na głowie...no bo jak wytłumaczyć komós jak wygląda york? ano powiedzieć ze to takie małe wariaty( :lol: ) z kokardką na głowie i każdy wie o kogo chodzi :lol: :lol: pozdrawiam wszystkich
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
grygy replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Wind No ja jeszcze nie wiem kiedy będe miał yorka :roll: Już molestuje yoreczke co chwilke o jakies informacje czy już wiadomo kiedy będą psiaki, ale czekam na jej odpowiedź, zabiegana pewnie jest i nie ma nawet kiedy odpisać :lol: No w domu tez atmosfera jest burzliwa, i tylko pytania: Czy rozmawiałeś z ta Panią? bo zeby nam psa nie sprzedała, powiedz Jej ze my chcemy napewno...itd itp :lol: :lol: -
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
grygy replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
8) No to ja sie przywitam, pewnie mnie niektórzy juz kojarzą z forum :wink: no ale oficjalengo przedstawienia sie nie było :lol: No więc mam na imię Maciek mam 16 lat, w yorkach jestem zakochany już ładne pare lat. Uwielbiam zwierzaki w szczególnośco psy, koty i uwaga...szczury :wink: Póki co nie moge się pochwalić swoim yoreczkiem, bo jeszcze go nie mam, ale czekam na pupilka jak sie urodzi....pewnie teraz jest gdzies malututki..może w brzuszku....nie wiem tego jeszcze :D No ale grunt to być cierpliwym. Czytam forum wtedy gdy mi na to pozwala czas, gdyż chce coś wiedzieć więcej o Yorkach gdy juz będe miał to cudo..ale i tak pewnie będe was molestował co 5 min jakimiś pytaniami :lol: :lol: No to chyba wszystko pozdawiam wszystkich forumowiczów :wink: -
Adiraja WItam, ja codziennie jestem na forum, tyle ze nic nie pisze, bo co tu gadać nie jestem w tym temacie jeszcze :D Ale pilnie sie ucze! No ja jeszcze psiaka nie mam, a się doczekać nie mogę już :lol: No ale wole poczekać zeby mięć upragnionego psa, a nie zeby kupowac od razu bez przemyslenia wszystkiego.... No ale póki co sie edukuje :wink: jak bede miał psiaka to zaraz sie pochwale, ale póki to trzeba czekać jeszcze :d Nie bede zasmiecał topicu :D pozdrawiam
-
bez komantarza, tak bedzie najlepiej :D pozdrwaiam wszystkich :D
-
Ja zabardzo nie chce sie wtracać, bo nie pisze za bardzo na forum, ale czytam go codziennie, i mam jedno spostrzezenie, Haruszka naprawde nie musisz nam przpeisywac kasiazek, bo jak ktos bedzie chcial czytac to sobie kupi ksiazke :D Ja rozumiem ze chcesz dawac innym rady, ale z tego co wiem masz malego pieska więc zabardzo swoiich własnych rad nie masz na temat yorkow, bo Fuga nie była yorkiem, a twoje rady opierają na ksiązkach. Wydaje mi się ze to może być powodem krytykowania ciebie przez innych forumowiczów (których z resztą pozdrawiam :wink: ) Wybacz może się myle no ale tak to odbieram :-? Pozdrawiam, uściskaj Fifi Maciek :fadein:
-
Izoldas no pewnie jeszcze poczekam, mam się skontaktowac z yoreczką na początku stycznia, bo tak około tego czasu mają sie urodzić, plus jeszcze muszapodrosnać wiec nie tak prędko :-? no ale Warto czekać :D :D no i nieukrywam ze w sumie to mi pasuje, bo musze zgromadzić odpowiednie fundusze :lol:
-
A ja już czekam sobie, bo bede chciał kupić sobie yorka od yoreczki :) po Werbenie Bakarat, ta suczka jest przepiękna i sie jusz doczekać nie moge,