-
Posts
2866 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lothia
-
to napisali o matach PUPPY TRAINER MATY DO NAUKI CZYSTOŚCI DLA SZCZENIĄT DUŻYM PROBLEMEM Z MŁODYM PSEM JEST NAUKA PSIAKA ABY ZAŁATWIAŁ SIE TAM GDZIE MY CHCEMY A NIE TAM GDZIE JEMU SIĘ PODOBA. SZCZEGÓLNY KŁOPOT JEST W MIESZKANIACH GDZIE SĄ DYWANY, WYKŁADZINY CZY INNE MNIEJ TRWAŁE MATERIAŁY NA PODŁODZE. JEŚLI TAKI PROBLEM JEST TWOIM UDZIAŁEM TEN PRODUKT JEST DLA CIEBIE. STOSUJĄC MATY RAZEM Z PREPARATEM ZACHĘCAMY PSA DO ZAŁATWIANIA SIĘ W WYGODNYM DLA NAS MIEJSCU, DOPÓKI NIE NAUCZY SIĘ ZAŁATWIAĆ NA DWORZE - OSZCZĘDZIMY SOBIE SPORO KŁOPOTÓW, STRESU I URATUJEMY ARRASY PRZED ZNISZCZENIEM. SPOSÓB STOSOWANIA : PIELUSZKA POWINNA LEŻEĆ ZAWSZE NA TYM SAMYM MIEJSCU, TAK ABY SZCZENIĘ SZYBKO NAUCZYŁO SIĘ ZAŁATWIAĆ POTRZEBY FIZJOLOGICZNE WŁAŚNIE NA MATĘ. MOŻNA UŁATWIĆ SZCZENIACZKOWI NAUKĘ POPRZEZ SPRYSKANIE MATY PREPARATEM PUPPY TRAINER (DOSTĘPNA TAKŻE U NAS). ZAPACH TYCH KROPLI ZACHĘCA PIESKA DO ZAŁATWIANIA SIĘ W DANYM MIEJSCU. PIELUSZKAMI MOŻNA RÓWNIEŻ ZABEZPIECZYĆ PODŁOGĘ GDY W DOMU SĄ MŁODE SZCZENIĘTA LUB KOCIĘTA. Wielkość jednej maty 60cm X 60cm a to o preparacie Zastosowanie: W pomieszczeniu - 5-10 kropli nanosimy na gazetę lub na specjalne maty nieprzemakające "dostępne na innej mojej aukcji "i umieszczamy ją w dogodnym dla nas miejscu np.na balkonie w łazience lub w przedpokoju, gdzie chcemy aby szczenię załatwiało potrzeby fizjologiczne. Na zewnątrz - 5-10 kropli w wybranym miejscu. ale nie wiem jak to wyglada w praktyce, może ktos juz stosował?
-
dziewczy na allegro są takie dziwne rzeczy do nauki siusiania , moze warto by z tym spróbować? a może ona tak reaguje na stress związany ze zmianą domu?
-
[quote name='Marta Chmielewska']Niestety, reakcja poszkodowanego na kradzież kości była nieprzewidywalna... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img104.imageshack.us/img104/3494/nadogo56vd.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] cóz za dziki wzrok :-o są rewelacyjne :megagrin:
-
wiosna idzie, Święta idą , może jakiś króliczek przyniesie nowy domek?
-
mój tata wynajmował mieszkanie i bez problemu zgodził sie na psa, natomiast pies przeszkadzał upierdliwym sąsiadkom i dziewczyna dla spokoju oddała go rodzicom, pomimo tego ze tata mówił coby się nieprzejmowała[ale te kobity są naprawdę tragiczne i bez przerwy o coś sie czepiają, chyba z nudów]
-
i hop do góry
-
myślę pozytywnie i trzymam kciuki za wszystkie psiaki a za Boscą najmocniej
-
pewnie że lepiej w Mielcu przeczekać niz źle trafic, tam przynajmniej pan kierownik super i wolontariuszki tez niczego sobie, ale pomarudzić czasem trzeba coby inni nie zapomnieli;)
-
i co tam słychać u Boskiej?strasznie spadła znowu, taki uśmiech, niekonfliktowa , nie ma nic do kotów, po strylce i nikt jej nie chce????to nie do pomyślenia
-
oh Pajuniu jednak się udało, do dobrze, duże buźki dla Ciebie i Beaty i dużo siły dla Santy , mam nadzieję że wreszcie jej los sie poprawi, bo ile mozna mieć niefarta?
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
lothia replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
brawo Oskarek :loveu: , mówiłam ze teraz może być tylko lepiej -
a u nas w parku zrobili psią ubikację, oczywiście nie każdy piesek lubi się tam załatwiać ale myslę że to i tak postęp. To olbrzymia piaskownica z róznymi korzeniami itp
-
myślę że dość rozsądne i napewno łatwiejsz w egzekwowaniu byłoby dać nieco wyższe podatki za psa i za tą kasę albo dozorca albo bezrobotni by sprzatali, poprostu komus zapłacić[przecież nie musi zbierac po jednej , tylko zgrabić i do specjalnego pojemnika wywalić np 1x - 3x dziennie z trawników, bo chodnik to juz niekulturalni właściciele brudzą i powinni płacić kary albo sprzątać]
-
byłoby wspaniale,[SIZE="1"] ale to wstyd troszeczkę i przykro że Polacy takiego cuda nie docenili[/SIZE] u nas słoneczko świeci, dzisiaj ciut sie zachmurzyło
-
Jestem Bosca a nikt mnie nie chce? [SIZE="1"]poproszę o nowe fotki, bo chciałabym się ładnie zaprezentować, może ktoś zwróci na mnie uwagę[/SIZE]
-
Ups, sorrki ja właśnie swojego synka do przedszkola idę zaprowadzić nie pomyslałam o innych :diabloti: [SIZE="1"]ale rozwiązałby Wasz problem, :evil_lol: tylko już wyrósł z tej przypadłości[/SIZE]
-
jak maskotka:loveu:
-
to ja Wam polecam synka mojego kolegi , który na spacerach musiał byc bardzo pilnowany bo......zjadał psie kupki
-
Czy ten doberman przeżyje??? - Dobi za TM... :( :( :(
lothia replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[*]biegaj szczesliwy -
:bigok: za maluszka , musi być dobrze
-
Ress dzięki, bardzo podoba mi sie ten kolorek
-
[quote name='resuruss']Bijoux Sub Divo [IMG]http://img60.imageshack.us/img60/7655/1310336ea.jpg[/IMG][/QUOTE] a ktos ma może lepszą fote niebieskoskórego?