Jump to content
Dogomania

Maya_Alex

Members
  • Posts

    495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maya_Alex

  1. Trochę późno (pewnie większość z Was już ostygła po tych wystawach :D ), ale też się pochwalimy. Bardzo nam się podobało. Wystawy dobrze zorganizowane, tylko troszkę zimno (brrr) pomimo tego, że pogoda dopisała i świeciło słonko. Miejsce urocze. Pierwszego dnia Alex zdobył doskonałą z lok. 1 i CWC, a Dharma w szczeniakach wo z lok. 1. Drugiego Dharma ponownie wo i lok. 1., a Alex wzbogacił poprzedni wynik o res. CACIB :wink: Gratulujemy wszystkim polskim wystawcom, a szczególnie ich psiakom :thumbs:
  2. Pani Ulu, gratulujemy serdecznie. Nie miałam okazji osobiście, bo jak zeszłam po barrrrrrdzo długim porównaniu (trwało chyba z 10-15 min), to Was już nie było. Gratuluję również Pearl. Dharma bardzo się starała dogonić konkurentkę w ringu ;-) Dziękujemy wszystkim za doping i gratulacje. Alex spisał się na medal, a nawet na cztery (bo tyle dostaliśmy). Opis sędziego: "Doskonały przedtsawiciel rasy, przepiękna rzeźba głowy, dobrej długości szyja, doskonały korpus, ruch, włos". Do porównania stanął z miotową siostrą Artemidą. Jak już wspomniałam trwało ono bardzo długo. Psy zostały wszechstronnie zmierzone i sprawdzone w ruchu. Ostatecznie BOB przypadł Alexowi... Ale Zwycięstwa Polski rodzinne - Sam Magnetyzm! Pozdrawiam i do zobaczenia. A'propos zdjęć - moje są fatalne, ale to dlatego, że staliśmy pod światło. Postaram się coś wyciągnąć.
  3. Ja powinnam gdzieś mieć :wink: Poszukam w domowym archiwum.
  4. [quote name='julita104']tak nam ładnie szło :-) [img]http://www.retsat1.com.pl/julitka/1/1/4.jpg[/img] [/quote] Julita, coś ci się do smyczy przyczepiło :D Moja grypa jelitowa niestety nie pozwoliła mi wyjść z domu w ten weekend. Futra były niepocieszone...
  5. [quote name='nikusia']Mam wielką prośbę. Pomyślałam sobie, że może poszłabym z Ramzesem do Psiego Przedszkola i proszę, jeśli macie jakieś asresy e-mail do takich organizacji w Łodzi to podajcie... :fadein:[/quote] Na pierwszej stronie są adresy.
  6. Bardzo zdolna. Mam nadzieję, że nauczyciel za bardzo nie przeszkadzał :wink:
  7. [quote name='KLAUS']widzę ,że nie warto[/quote] :D :D :D Skąd taki wniosek? Z obserwacji forum?? Tutaj wszyscy mają jeszcze inne zajęcia np. własne psy. Nie siedzą 24h na dobę przy komputerze. Poza tym warto przyjechać i samemu się przekonać a nie wysnuwać pochopne wnioski. Ale może faktycznie nie warto. Bo po co psuć innym miłą zabawę gburowatym humorem. Moim psom szkolenie dało bardzo dużo. I pomimo tego, że ostatnio nie mam zbyt wiele czasu by pojawiać się na placu, zawsze miło mi się tam wraca. Pan Zdzisław jest uwielbiany prze psy. Ma świetne podejście, rozumie ich mowę :wink:
  8. NNikka, ty kłamczucho!!! Mówiłaś, że nie potrafisz uczesać główki :D A Tosia ma fryz jak się patrzy :wink:
  9. [quote name='malawaszka']Dziś tylko [b]Czarcie Kopytko[/b] bo padam na pysk i nie dam rady obrobić wszystkich :oops: a ten uśmiech mówi sam za siebie :lol: [img]http://img40.imageshack.us/img40/3013/bua15gu.jpg[/img] a fotki poprzedników REWELACYJNE :angel:[/quote] Słodkie diablątko :wink:
  10. Dex, mój mężu :D . Ty mnie nawet na randkę nie zaprosiłeś i siłą przed ołtarz... :( Ale musiałam być pijana...
  11. Nie mam czasu, a przede wszystkim ochoty kontynuować tej rozmowy. A na maryginesie - to ty mnie obrażasz. A przynajmniej próbujesz :wink:
  12. Oj Genia :D NNikka, Ajrisz to też moja komitywa :wink: Masz rację, Łódź to malutkie miasto wszyscy się znają. A ja mam 400000 tyś mężów (około tylu facetów jest w Łodzi), może należałoby dodać jeszcze ze 100000 (okoliczne miejscowości). Gratuluję :lol: [size=1]ograniczonego myslenia[/size]. Twój świat chyba kręci się wokół mojej osoby :wink: Wiesz już co jadłam na śniadanie?? Przepraszam całą resztę, że musi to czytać :-? Ale ktoś tu lekko przesadza.
  13. [quote name='Dex']JA MIESZKAM BLISKO ŁODZI (PISAŁEM NA PRIV) TROSZKE NIE PO DRODZE. [/quote] Ale po drodze dla mnie :P Nie wiedziałam, że jesteś spod Łodzi. A z której strony??
  14. Dex, moja reakcja była podobna. Szkoda, że dzieciak nie podał kontaktu do siebie, miałby co czytać :wink: Pozdrawiam
  15. Ja w to wierzę. Psy mają jakąś cudowną moc. Ja też zbagatelizowałam nadmierne zainteresowanie Alexa moim okiem. On próbował wylizać mi chorobę. Niestety zakończyło się zabiegiem... Może gdybym wtedy od razu trafiła do lekarza byłoby inaczej.
  16. [quote name='teqquila']Aniu a czemu Ciebie nie ma na treningach ??[/quote] :cry: Bo ja pracuję do 17:00... W poprzedni weekend byłam w przedszkolu z moja najmłodszą pociechą. Postaram się wpaść w sobotę o 8:00 z całym stadem :wink: Do zobaczenia
  17. Ciekawe jak długo trwa takie szkolenie? Może warto przeszkolić jedno z futer??
  18. Zobacznie, jaki ładny tybetek :D Troszkę yorko-podobny, no ale w końcu miał być owczarkiem niemieckim... :lol: [url]http://www.v-lo.krakow.pl/~lukaszb/nawigator.html[/url] "Pies miał rodowód (a przynajmniej tak twierdził rosjanin sprzedający go na targu za równowartość 20 zł)" - Jestem pod wrażeniem... [size=1]ludzkiej głupoty[/size]
  19. Artykuł z GW.: [b]Pies na raka[/b] Magdalena Jankowska 03-10-2005 Rozmowa z prof. Tadeuszem Jezierskim, który prowadzi badania nad wykrywaniem nowotworów przez psy, [b]Jak pachnie nowotwór?[/b] Za słabo, by ludzki nos mógł to poczuć [b] A gdyby zapach był mocniejszy, co byśmy poczuli?[/b] Według mojej subiektywnej oceny - zapach podobny do oddechu wieloletniego palacza, tylko znacznie bardziej przykry, z nutą - przepraszam za porównanie - niepranej bielizny. Metabolizm komórek nowotworowych jest znacznie zmieniony w porównaniu ze zdrowymi. One muszą pachnieć inaczej. [b] Na raka często chorują wieloletni palacze. Psy nie pomylą zapachu nowotworu z oddechem zdrowego palacza?[/b] Robiliśmy takie porównania i wygląda na to, że nie. [b]Dlatego, że psi nos jest milion razy czulszy niż człowieczy?[/b] To nie zawsze tak jest. W wypadku niektórych substancji psy mają zbliżony do człowieka próg wyczuwalności zapachu. W przypadku innych rzeczywiście mają przewagę - od kilku tysięcy do miliona albo nawet więcej razy. Zwłaszcza jeśli chodzi o substancje, które mają dla nich znaczenie biologiczne, np. feromony suki w okresie rui. Problem polega jednak nie tyle na tym, ile tysięcy razy węch psa jest lepszy od węchu człowieka, ale na ile dany zapach go zainteresuje. Są takie zapachy, które psy wyczuwają doskonale, ale ignorują je, są dla nich zbyt mało atrakcyjne. [b]Zapach nowotworu jest atrakcyjny dla psów?[/b] Z naszych obserwacji wynika, że dla nieszkolonych psów raczej nie. [b]Myślałam, że stare skarpety to coś w sam raz dla psiego nosa...[/b] Niestety, psy, które nie były szkolone do wykrywania nowotworów, taką próbkę do powąchania raczej omijają. [b]Skąd zatem wziął się pomysł używania psów do wykrywania nowotworów?[/b] To było koło 1980 roku. W Wielkiej Brytanii prywatny, nieszkolony pies zainteresował się znamieniem na nodze właściciela. Obwąchiwał je, wylizywał, próbował wygryzać, także przez spodnie. W końcu właściciel poszedł do dermatologa. Okazało się, że to był czerniak. [b]Najbardziej złośliwy rodzaj nowotworu.[/b] Tym razem wszystko skończyło się dobrze. Czerniaka wycięto, a kiedy rana się wygoiła, pies przestał się nogą zajmować. O tym przypadku dowiedział się emerytowany lekarz John Church, który przez długie lata pracował w Afryce. Miał tam dużo do czynienia z naturalnymi metodami leczenia, bez użycia aparatury. Znalazł jeszcze osiem przypadków wykrycia nowotworów przez psy i w 2001 roku opublikował artykuł w prestiżowym brytyjskim magazynie medycznym "Lancet". Powstał pomysł, żeby zacząć szkolić psy seryjnie. Regularne badania są prowadzone od bardzo niedawna, dopiero od 2002 roku. [b]Jak Pan trafił do tej wąskiej grupy badaczy?[/b] W tym czasie badałem skuteczność psów policyjnych, zbierałem więc literaturę na temat ich zachowań, węchu. W połowie projektu natrafiłem na artykuł w "Lancecie". Napisałem do autora. Szybko odpisał, przysłał artykuł wraz z sympatycznym listem, że bardzo się cieszy, że ktoś się tym zainteresował, bo są różne opory, sceptycyzm itd. I że on stara się zgromadzić ludzi z całego świata, którzy coś w tej dziedzinie mają do powiedzenia. Po pół roku przysłał mi zaproszenie do Londynu na sympozjum. Przyjechało kilkunastu naukowców, a także dwie osoby wyleczone z czerniaka, o których mowa w tej publikacji. Były z pieskami, które miały uratować im życie. Tam poznałem Amerykanów, którzy w Kalifornii już zaczęli swój projekt, ale coś im nie wychodziło. Mieli jednego psa, reagującego na zmiany w organizmie, ale im zdechł. Po trzech-czterech miesiącach przysłali informację, że dostali grant z prywatnej fundacji i chcieliby, żebym do nich przyjechał. To była Klinika Medycyny Chińskiej w San Anselmo koło San Francisco. Miała status placówki medycyny naturalnej. Nie wolno im wykonywać zabiegów operacyjnych, ale mogą stosować akupunkturę, masaże, ziołolecznictwo i inne chińskie metody.
  20. Przedszkole - soboty i niedziele o 10:00, agility (nie wiem czy mam świeże info, bo ostatnio wagarowałam) - też w weekend o 13:00.
  21. Jasne, że się nadaje, ale musisz z nim ćwiczyć bardzo ostroznie - niskie hopki, powoli i dokładnie. Tak młody pies ma jeszcze słabe kości i łatwo o złamanie lub inne kontuzje. Poza tym nic na siłę. Psa łatwo zrazić. Przyjeżdżaj!! A jaki to piesek??
  22. [quote name='Gośka']I jeszcze 2 takie fotki małej ślicznoty. [img]http://img336.imageshack.us/img336/9085/27ea.jpg[/img] [img]http://img99.imageshack.us/img99/3163/35cu1.jpg[/img][/quote] WOW! Jak się nazywa to umaszczenie u grzywaczy? U TT jest to black & tan.
  23. Maya_Alex

    fobia

    Wygląda na to, że twój pies ma wyjątkowo silny instynkt stadny. Jest osobnikiem alfa i nie może przeżyć, jak stado mu się rozchodzi. Czytałaś "Zapomniany język psów"? Wiem, że opinie na temat autorki i jej publikacji są różne (ja sama nie wszystko popieram), ale może warto popracować nad zmainą satusu psa. Nie masz nic do stracenia.
  24. Mówił wiele o metodach, jakie opisuje Fenell - czyli ignorowanie, kończenie zabawy kiedy ty chcesz, a nie kiedy chce pies, pokazywal jak zrobić żeby pies oddał zabawkę a nie tamosił się z tobą, itp. Było także o bullterierze, który niespodziewanie zrobił się agresywny, nie chcił chodzić na spacery. On zalecił badanie weterynaryjne. Okazło się, że pies ma chora łapę.
×
×
  • Create New...