-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kostek
-
gosia.marta jeszcze jest :D z ogloszeniami szczeniat jest o tyle latwiej ze wystarczy wpisac w tytul "szczenie, szczeniaki, szczeniak" i jest multum wyswietlen bo ludzie najpierw chca sfitasne sceniacki wie ktos jak sie daje ogloszenie do wyborczej na te strony z psami? chyba ze juz nie ma takiego czegos ze w ktorys dzien jest jakas strona z ogloszeniami zwierzat do oddania to sie chyba smsem wysylalo
-
[quote name='LadyBell']z aktualności: ast Miłek z Ostrowi Maz. (ten pręgusek wygłodzony z deprechą) w piątek ma jechać do DS. A Kokos obecnie przebywa w hoteliku w Otrębusach gdzie dochodzi do siebie i przybiera na wadze. Zdjęcia z wczoraj: [URL]http://psyniczyje.jalbum.net/Otr%C4%99busy%2030%20stycznia%202010/slides/HPIM1490.JPG[/URL] [URL]http://psyniczyje.jalbum.net/Otr%C4%99busy%2030%20stycznia%202010/slides/HPIM1483.JPG[/URL] [URL]http://psyniczyje.jalbum.net/Otr%C4%99busy%2030%20stycznia%202010/slides/HPIM1465.JPG[/URL][/QUOTE] moge updateowac Kokosa u siebie na stronie?dam do Was kontakt... czy ktos potrafi namierzyc jego kumpla?[url]http://adoptujpsiaka.pl/web/uploads/full/5332f7f1d7d0e86db28df9e0fb885277.jpg[/url] wg mnie to nie Miłek z Waszych zdjec
-
moje sie albo juz skonczylo albo lada moment konczy ale chce teraz zrobic im oddzielne dla kazdego gluta
-
teraz jak patrze na Spajka i Murke to stwierdzam ze zesmy popierdzielily tzn ja popierdzielilam:D zaraz pozmieniam tylko mi dogo muli strasznie jeden worek karmy mamy obiecany od mojej kolezanki 10kg bedzie do odebrania z marek chyba ze ja sie bede gdzies ruszac to bedzie do odebrania ode mnie albo sama zawieze do hoteliku kurcze musimy sie zebrac w "kupe" i oglaszac maluchy bo one juz sporaki sa szczegolnie Diabla edit:juz zmienilam psiska oczywiscie do kazdego ogloszenia dopisek ze w odpowiednim wieku nakaz bezwzgledny ciecia jajcow i maciochy
-
spokojnie przeciez dzisiaj do jednego domu jada 2 psiaki a z apiurek jestesmy w kontakcie-myle sie?
-
[SIZE=2][COLOR=Red]W związku z zaistniałą sytuacją i z przedstawieniem mi pewnych faktów o których do tej pory nie wiedziałam, informuję, że moja pomoc w wyadoptowywaniu psów od p.B wczoraj została zakończona.[/COLOR][/SIZE][SIZE=2] DO ADOPCJI NA DZIEŃ DZISIEJSZY POZOSTAŁO 10 MOICH SZCZENIĄT-JUTRO DO DOMÓW TRAFIĄ 3 PIESKI CHRUPEK, SIENNA A 3 PIESEK ZALEŻNIE OD TEGO JAKIEGO PAŃSTWO WYBIORĄ.[/SIZE]
-
teraz ja mam do was w takim razie kilka pytan czy zabieranie zwierzat i oddwanie ich do adopcji to przestepstwo?mamy podzial na psy rowne i rowniejsze w zaleznosci do kogo trafily???maja tam zostac abyscie mialy wiecej dowodow?sory ale mi zalezy na psach i bede nadal zajmowac sie adopcjami jak robilam to przez ostatnie lata!nie zaleznie od tego gdzie te psy trafia! czy aby na pewno wszyscy przeczytali to co napisalam?na poczatku nie prosilam o dt bo byly w dt sytuacja zmienila sie w srode!tak do jednego bledu moge sie przyznac ze nie napisalam w srode jasno ze szczyle trafily do p.Ewy ale skoro macie odwage mnie opluwac i nie dociera do was co pisze to zabierzcie te szczeniaki skoro macie gdzie!ja nie mam!zglosilo sie tu na watku jedno jedyne dt napisalam pw ale nie dostalam odpowiedzi!robicie ze mnie morderce wyludzaczke i nie wiem kogo jeszcze macie na to dowody? gdzie sa dziewczyny od ktorych wyludzilam pieniadze?napisalam ze oddam wszystko nawet karme ktora juz dawno zostala zjedzona do jasnej....jak mozna nie znajac mnie ani tego co do tej pory robilam tak mnie oczerniac i KLAMAC na moj temat!!!bo co w grupie razniej prawda? dlaczego nikt z tych opluwaczy nie zadzwonil do mnie i nie zapytal o szczyle od razu jak tylko pojawily sie tu dziwne rzeczy na moj temat?nie wiecie bo ja wiem!naprodukowalyscie tuaj na moj temat glupot przez tyle godzin a ja nie mialam nawet jakiejkolwiek sznasy sie obronic-bardzo wam dziekuje za stek oszczerstw jesli nadal beda pod moim adresem padaly klamstwa to to byl moj ostatni post w jakimkolwiek temacie na forum
-
napisalam jasno ktore szczenieta sa moje,bardzo prosze przeczytac caly watek,przeczytac dokladnie!tak samo prosze dokladnie przeczytac to co napisalam po powrocie z pracy-dzisiaj!ja nie mam czasu ciagle pisac tego samego-dogo to nie jest moje zycie dzisiaj raczej juz tu nie wejde bo musze isc po prostu spac!jutro pracuje bo nie stac mnie aby siedziec ciagle na dupie i odpisywac wam na pytania na ktore odpowiedzi sa zawarte w moim dzisiejszym poscie,pisalam go dlugo wlasnie po to aby wszystko w nim zawrzec bo nie mam czasu wchodzic tu co chwile strona adoptujpsiaka.pl jest moja strona i nie wszystkie psy sa p.Arka jak i nie wszystkie sa p.Ewy,pomagam psom a nie ludziom! na koniec chcialam powtorzyc prosze o wpisy osob ktore cokolwiek podarowaly moim szczeniakom z racji tego ze zostalam tu bezpodstawnie oskarzona chcialabym miec jasnosc sytuacji co komu mam oddac
-
ms_arwi one sa tam od srody spojrz ze na dogo bylam od tamtego czasu doslownie na kilka slow,ja im ciagle czegos szukam,dlaczego nie powiedzialam?bo wiem ze im tam nic nie grozi a to jest opcja tylko na kilka dni do poki im czegos nie znajde...ja znam troche inne fakty po akcji krezel-maciejowice i wiem ze moje psy sa tam bezpieczne,ja tam jestem co chwile a jak nie ja to moja znajoma lub znajomy-mialam je oddac na paluch?
-
chwila moment czy przeczytalyscie watek od poczatku do konca?dlaczego pod moim adresem sa rzucane oskarzenia skoro nikt nawet do mnie nie zadzwonil i nie zapytal o co chodzi?co to ma byc?caly dzien bylam w pracy, wchodze i widze piekne slowa na moj temat....tylko jakim prawem oceniacie mnie nie znajac sprawy? psy sa moje 15 szczeniat ktore widnieja w postach 1 2 i 3 znalazlam osobiscie pod koniec pazdziernika lub na poczatku listopada teraz po prostu tego nie pamietam!kawalek od wawy!szukalam zuplenie innego psa,pod drodze znalazlam szczenieta(nie bede pisac tego znowu jak wszystko sie odbylo bo nie mam na to czasu wszystko jest w watku i zanim ktkolwiek o co kolwiek mnie oskarzyl powinien ten watek przeczytac a jesli mial jakies pytania zadzwoni moj nr telefonu jest podany, adres email takze,nie dostalam nic....) szczenieta zabieralam gdy bylo ciemno i pozno nie mialam dla nich zadnego zaplecza bo tego sie po prostu nie spodziewalam!mialam je zostawic?bo jestem osoba prywatna i szczyle akurat ja znalazlam?dzwonilam po hotelikach znajomych ale nikt nie chcial nieznajomych psow wziac po nocy, zadna lecznica takze nie!zadzwonilam do p.Ewy czy moze mi pomoc chociaz je przenocowac bo wybaczcie ale perspektywa nocowania w samochodzie nie bardzo mnie urzadzala...psy pojechaly do p.Ewy, ja wrocilam do domu i myslalam gdzie je ulokowac, dzownilam przez kolejne 2 czy 3 dni po ludziach aby mi pomogli, wszyscy sie wypieli jak zwykle...znalazlam starsze malzenstwo z domem w okolicach zagoscinca kontakt jeszcze za czasow mojej pracy z konmi...po dogadaniu warunkow tzn psy maja pobyt za free ale ja martwie sie o karme szczepienia i wszystko inne przywiozlam szczyle, mialy do dyspozycji jedno pomieszczenie gdzie zrobily totalny meksyk, ale panstwo mimo tego nie wywalili mnie z gromada na zbuty pysk za co bede im wdzieczna do konca zycia...watek zalozylam dopiero w grudniu bo do tej pory radzilam sobie i z karma i mialam kilku chetnych na domy...niestety chetni po sprawdzeniu domow sie powycofywali bo nagle z malych glutow zaczely rosnac spore psy...moja wina ze spanikowalam i zalozylam ten watek bo po prostu nadzwyczajniej w swiecie szukalam pomocy...wydawalo mi sie ze znalazlam bo dziewczyny pomogly w ogloszeniach i zbiorce karmy,co do zbiorki pieniedzy na watku nie prosilam o wplaty na moje konto! prosilam jesli ktos chce pomoc niech podaruje szczylom karme badz zrobi ogloszenia, moja wina ze bylam glupia i pozwolilam na wplaty pieniedzy aby zakupic z nich karme,tylko ile jest tu takich osob?po to do tej pory bylo dogo ze jak ktos ma psy nie swoje bo do jasnej ciasnej ja ich nie rozmnozylam!to sie mu pomaga prawda?wracajac do samych szczyli,psy w domu tymczasowym byly do srody-co tez na bierzaco pisalam na watku,zabralam je bo jedna z osob sprawujaca opieke nad psami trafila do szpitala a ze maja tez swoje psy nie moglam zostawic tam swoich szczeniat, w srode psy trafily do p.Ewy z tego samego powodu z jakiego trafily tuz po znalezieniu teraz szukam im na juz dt lub ds,niestety nie mam takiej mocy sprawczej aby w 3 minuty znalezc im dobre domy bo jesli ktos ma watpliwosci nie oddaje ich od tak aby sie pozbyc, gdybym miala taki zamiar psow juz dawno by nie bylo bo telefonow ogolnie w ich sprawie bylo sporo tylko tymi doamami nie warto bylo zawracac sobie glowy.Do moich szczeniat u p.Ewy jezdze co 2-3 dzien bo pracuje studiuje i mam tez inne rzeczy na glowie(tak jak normalny czlowiek)p.Ewa wie ze to ja za nie odpowiadam i ja wydaje je do adopcji,ja sprawdzam domy itd,zadne z tych szczeniat nie jest chore ani nic im nie dolega,jesli akurat nie moge przyjechac mam codziennie informacje czy z psami wszystko ok, malo tego moja znajoma byla u p.Ewy pod pretekstem adopcji i jestem pewna ze moim szczenietom nic tam nie zagraza!aha bo zaraz posypia sie gromy,p.Ewa nie dostala ode mnie ani zlotowki dostala karme dla psow ktora przy mnie psy zostaly skarmione a to ze psy p.Ewy i p.Arka znajduja sie na stronie ktora prowadze to wybaczcie ale czy jest jakis paragraf na to ze nie mozna wyadoptoywac bezdomnych psow?szukam im domu...zle?lepiej zeby gnily w schroniskach czy blakaly sie po ulicach?czasami nie potrafie zrozumiec o co tu chodzi...pomagam psom a mnie naprawde osobiste wycieczki nie interesuja-szkoda mi na to czasu jesli chodzi o pieniadze ktore wplynely na moje konto-nie przejadlam ich, nie kupilam sobie za nie samochodu ani willi z basenem,rozumiem doskonale ze psioczenie i nagonki sa tutaj na porzadku dziennym ale ja nie mam zamiaru udowadniac ze nie jestem oszustka morderca czy kimokolwiek innym!dlatego bardzo prosze wszystkich darczyncow ktorzy pomogli moim psom-napiszcie na watku czy wasze darowizny na karme mam zwrocic na konta z ktorych przyszly? osoby ktore podarowaly karme takze prosze o wpis czy mam oddac worki karm ktore do mnie dotarly i na jaki adres-karmy ja naprawde nie zjadlam zjadly ja szczeniaki aha i bardzo prosze aby darczyncy wypowiedzieli sie czy prosilam o karme czy pieniadze dla szczeniat?bo jestem posadzana o cos czego nigdy bym nie zrobila, o ile sobie dobrze przypominam na pw toczyla sie z rozmowa a propos tego ze nie chce pieniedzy a wole karme wlasnie aby nie byc posadzona o nie wiadomo co...ja naprawde nie jadam psiej karmy chcialam powiedziec na koniec jedno!nie mam nic na sumieniu a wszystkie oszczerstwa od tej chwili pod moim adresem od osob ktore mnie na oczy nie widzialy nie znaja mnie a swoje osady opieraja tylko na postach z dogo znajda swoj final tam gdzie powinny! Sylwia Postek ps.na watku krezela sie nie wypowiem bo nie jestem w stanie przebrnac przez wszystkie posty-powod prozaiczny muli mi dogo
-
11 jest samych Niców, ja je zabralam juz w srode
-
malagos pekinczykowatego to ja mam pieska ale ok 1,5 roku [img]http://adoptujpsiaka.pl/web/uploads/full/89c1fc645665b6271c869a80c9ef9b7d.jpg[/img] mikroskop dluzszy wlos zakrecona kita z pojedynczymi zdjeciami no nie do konca bo musielismy sie ogarniac z przenosinami psow z tych psiakow z dt zostalo 11 sztuk podlamana jestem lekko
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Kostek replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Korek adoptowany :D -
Bezpańska szczenna suka już złapana, Prosimy o wsparcie finansowe!!
Kostek replied to Sylwia K's topic in Już w nowym domu
paluch chipuje psy i tych chipow w zadnej bazie pozniej nie ma, moze to chip paluchowy? -
egzaminy to jeszcze nie wiadomo bo jeszcze ni ma wynikow no i 3 jeszcze przede mna:( no ale fakt wazne ze sama nie jestem bo tylko palnac sobie w czaszke
-
cholernie za duzo:(
-
najpozniej w sobote to wszystko ogarne bo mam wolne od jednej pracy, kurde zawsze smialam sie z ludzi ktorzy mowili ze doba dla nich za krotka...teraz mnie chyba za to pokaralo bo sama nie ogarniam:( jeja blagam zebym troche oddechu zlapala zanim nowe psiska przybeda
-
szczyle sa razem z reszta szczyli ale trzeba je na juz oddawac bo bedzie tragedioza:( ms_arwi wysylam pw
-
ja wozilam Fifusia na kastracje i wyciecie narosli,operowal go doktor Galanty, narosl byla nie grozna reszty durnych tekstow osob ktore nic wspolnego z Fifusiem nie mialt nie skomentuje bo najlepiej jest udawac madrego po fakcie gdy psa juz nie ma, Fifus byl w adopcji pani ktora go miala przebadala go wzdluz wszerz i nie wiem jak jeszcze, byl zdrowy!!!a do tych madrych jak zwykle-tak jak pisze siekowa Fifus od poczatku byl psem specyficznym, nie pragnal kontaktu z czlowiekiem, kasal od poczatku nawet w adopcji pod tym wzgledem sie nie zmienil...wrocil i to co czesto sie dzieje po adopcjach po prostu zrezygnowal z zycia i sie poddal nie wierze ze azyl majac psa z jakimikolwiek objawami chorobowymi trzymalby go i patrzyl jak sie meczy!naprawde niektore osoby powinny sie opanowac!ciekawe gdzie byly jak Fifus potrzebowal domu?!
-
jak nie urok to przemarsz wojska po prostu...ide spac bo do konca dnia jeszcze 20 min wiec oby nic sie juz dzisiaj nie wydarzylo jutro po 17 powklejam jakies krotkie opisy itd no chyba ze mnie juz szlag trafi czy inne ufo dzieki Kochane ze tu jestescie:modla: