-
Posts
36 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bull4fun
-
margola kocha jamniki bo pierwszym psem z którym miała kontakt był jamnik rodziców. gdy były jednego wzrostu (no może Margol lekko wyższa) i podobnej wagi zabawy trwały godzinami...gdy Margolcia urosła to jamniczek nie chce się z nią już bawić. jedynymi psami, które Margolcia toleruje są właśnie jamniczki. biegnie do nich, kładzie się, ale niestety właściciele jamniczków nie wierzą w dobre Margolci chęci i jej pokojowe zamiary. zabierają wtedy swoje przegubowce po pachę i w nogi. a Margol zostaje samotny...
-
tutaj jeszcze raz serdecznie gratuluję!!!!! w sobotę jak dostałam smsa to ledwo kierownicę utrzymałam.... pozdrawiam! :BIG:
-
Dodałam do galerii resztę zdjęć z Częstochowy...bardzo się z tego cieszę, że wreszcie mozecie obejrzeć dziewczynki. pozdrawiam serdecznie i przepraszam, że tak długo to trwało.... :fadein:
-
polecam film Amores Perros... mnie kiedyś jeden ABS* zaczepił w piękny słoneczny dzień i chciał odkupić margola do walk, bo suki są lepsze od psów bo walczą żeby zabić, a psy ponoć nie..jak powiedziałam że go chyba pogięło (oczywiście w delikatny sposób, bo przerażona troszku byłam) to powiedział, że jestem frajer że mam takiego psa i nie daję mu na siebie zarobić. i ja bym z tego pożytek miała... a Margolciu wtedy najspokojniej w świecie trawę wąchało zamiast go pożreć na miejscu... pozdrawiam wieczornie, i. *ABS = absolutny brak szyi
-
a i tak dla mnie nejpiękniejszym zdjęciem bullka z dzieckiem jest zdjęcie syna Renaty - Jana..... tylko nie umiem go tu wstawić...jak to zrobić?
-
tak, bo jak przegrywa to jest nieobliczalna! nawet jak wygrywa to nie wiadomo co może spotkać człowieka z jej strony.... ale w Częstochowie była spoko i nikogo nie zjechała ani nie zabiła! może to świętość tego miasta tak podziałała... pozdrowienia dla pani Jedi :evil_lol:
-
TOM666! a dlaczego nie było was w czestochowie? czekalismy! a jeśli byliście to my jesteśmy pierdoły. ale chyba was jednak nie było.. :splat: pisałabym tylko dla tych ikonek emocji!
-
Lewą nogą Rafał wstałeś, czy co? Zgadzam się z Tobą że hodowca powinien brać pod uwagę czym kryje i dbać o to by szczeniaki były zdrowe i ich właściciele mogli cieszyć się z faktu posiadania psa. ale wkurza mnie mówienie o odsetku psów które umarły nerki i opieranie się na kilku przykładach. wydaje mi się, że przypadki śmierci z innych powodów są równie częste. No ale może to ja się mylę, w końcu nie moja działka, tylko tyle wiem co wyczytałam w sieci i książkach, więc czoła chylę jeśli pozostaję w błędzie. ja znam tylko kilka osób które trąbią o nerkach, a jeśli odebrałeś mój post jako atakujący Cię osobiście to bardzo przepraszam. wszak nie taki był zamiar, a że błędnie odczytany to widać na innych falach odebrany. pozdrawiam, miłego dnia, margolcia
-
kto trąbi ten trąbi...czyli trąbi ten co chce trąbić. jakby się tak zastanawiać to w każdej rasie znajdzie się choroba zawodowa...jamniczki fikają na zapalenie płuc, shar pei nieleczone z chorób skórnych też zchodzą...my też kiedyś fikniemy z powodu jakiejś francy....ja tam nie mam psa po to by zastanawiać się na co umrze i kiedy, ba! nawet nie myślę czy ma nerki (bo mózgu to na pewno nie ma, chyba że tylko drucik łączący te dwa kochane sterczące uszy)...cieszę się że jest i pachnie psiochem i daje mi wiele radości...... co do zjadania.....zjadła nam mebelki w sypialni i łóżko trochę (ale się cieszę bo ja tych mebli nie lubiłam) no i swoją skórzaną obróżkę z metalowym zapięciem (juz na szczęście wyszło) i całkiem niedawno kauczukową piłeczkę z drobinkami złota (wyobraźcie sobie co potem tak świeciło w trawie!). na spacerach na szczęście nie pochłania nic oprócz patyków, a raz - o czym pisłam na bullowatych - przyniosła w pysku do domu 200 zł..są tacy co szukają trufli..są i inaczej szkoleni...no i raz jak miała zacisk swych mięsistych czarnych usteczek i ją długo prosiłam by otworzyła wek (bo jak otwiera paszczę to jest taki odgłos jak się otwiera np. babcine powidła albo kompot wiśniowy) i jak to zrobiła to wypadło 5 zł...skarb nie pies... skarb nie bestia .... a tak w ogóle to jestem oburzona bo tylko na drzwiach wejściwoych do naszego domu wisi kartka że zaginął czarny yorek...a na innych nie! czy oni nas podejrzewają ci zrozpaczeni właściciele?! też coś. Tom666 fajnie, ze jesteś! jechalismy przez opole i gadalismy o was i o tych lasach co po nich z B. hasacie...pozdrowienia od naszej trójcy :silly: życzę wszystkim dobrej nocy i wracam do pracy nad ciężkim przypadkiem ludzkiej głupoty...margo :B-fly:
-
czy twoj pies ma blizniaka na swiecie??
bull4fun replied to blaira's topic in Staffordshire Bull Terrier
No powiedzmy że blondynka (w lecie, jak włosy mi zjaśnieją) - ale wiesz czasem tak jest że jedno z bliźniąt ma inny kolor włosów... zielony żoliborz tonie w strugach deszczu a mnie jest tak wesoło!! :flasings: gratuluję Tedusiowi, że trafi do takiej miłej Pani.. -
czy twoj pies ma blizniaka na swiecie??
bull4fun replied to blaira's topic in Staffordshire Bull Terrier
A KTO TO JEST TADZIK? ja tu od niedawna Tufi, jak wiesz, więc chyba nie zakonotowałam wszystkiego jeszcze... 8) -
czy twoj pies ma blizniaka na swiecie??
bull4fun replied to blaira's topic in Staffordshire Bull Terrier
NIC JESZCZE NIE :drinking: A JUŻ MI SIĘ LITERKI PRZESTAWIAJĄ.. OCZYWIŚCIE MIAŁO BYĆ WSZYSTKIEGO :) POPATRZ SAJKO - RUDE BULLKI MAMY...NIESAMOWITE. I DLA TADZIKA NAJLEPSZEGO! I DZIĘKOWAĆ WSZYTSKIM BARDZO. JAKŻE TO MIŁO WIRTUALNE ŻYCZENIA DOSTAĆ. PZDR, IWONA :lol: -
czy twoj pies ma blizniaka na swiecie??
bull4fun replied to blaira's topic in Staffordshire Bull Terrier
Mówiłam!! waga to najfajniejszy znak na świecie!!! WSZYTSKIEGO NAJLEPSZEGO DLA CIEBIE. ŚCISKAM!! CAŁUSKI! :new-bday: -
czy twoj pies ma blizniaka na swiecie??
bull4fun replied to blaira's topic in Staffordshire Bull Terrier
dzięki!!! :smilecol: jamiczka rodziców mojego męża ma siostrę bliźniaczkę - jednojajową. są jak xero. -
czy twoj pies ma blizniaka na swiecie??
bull4fun replied to blaira's topic in Staffordshire Bull Terrier
ja mam dzisiaj urodziny więc ci co z 21 .10. niech dadzą znak.....dostałam od margolci z czachy w usta. krew sie lała a ona jeszcze chciała przepraszać. mogłam pamiętać, że podskakujący bull to niebezpieczny bull. :) 8) -
w galerii dogomaniaków... wejdź sobie na którąś z wypowiedzi Tufi i tam jest taki żółty banner na dole, kliknij i już jesteś w galerii..pzdr.
-
chłopaki w galerii, dziewczyny potem. miłego oglądania. pzdr, margolcia :lol:
-
późna noc, ja skończyłam pracować (intelektualnie- bynajmniej) i zaglądam na listę i pyś mi się cieszy!! u stóp mam bullka, jest ciepło i fajnie... ale się cieszę że coś się wreszcie kręci w temacie świniaków... eeeeeeeee idę oddać się Morfeuszowi....dobranoc. A DLA MARKA - BYŁO NAPRAWDĘ GITARKA! (rym warszawski) ;0
-
oj nie czepiajcie się szczegółów!! zawsze muszą wynaleźć sobie jakieś ale..nie bądźmy angielską królową! pozdrawiam, zdjęcia nie obrobione jeszcze.. zasnęłam na kalwiaturze. pzdr, margolcia :P
-
hi hi, siostrzyczkę Dulka a nie jego Pana oczywiście.. :)
-
poproszę o pomoc! szukam kontaktu mailowego z właścicielem Dulka (Knight of Catalonia Timar). może jahu masz, bo skoro masz jego siostrzyczkę u siebie.....dziękuję z góry. zaraz ja obrobię fotki... pozdrawiam, margolcia
-
z samego rana witam serdecznie! gratuluję wszystkim! już ochłonęłam po wczorajszym nakręceniu wystawą i mogę sobie na spokojnie pooglądać zdjęcia i wszystko jeszcze raz przypomieć. Ja również jestem zachwycona: organizacją, stawką, sędzią (choć za Solusia na 3 miejscu mi trochę przykro - no dobra bardzo mi przykro. ale trudno), morycem, który wszystkich powalił na kolana swoim ruchem, anuszką........BARDZO ZATEM DZIĘKUJEMY PANU MARKOWI MARTYCE ZA ZORGANIZOWANIE PROFESJONALNEJ, FAJNEJ WYSTAWY. pozdrawiam, margolcia ps. jak zmniejszę fotki to prześlę do galerii
-
mój pies co jakiś czas próbuje, choć ostatnie 10 m-cy było cudowne.. nawet nie zmieniło jej to, że może wchodzić na kanapę... nie chce zapeszać więc już nie analizuję. ale wydaje mi się, że w stosunku do psa trzeba być konsekwentym w postępowaniu przez cały czas - przecież to jest mały rozumek, któremu nie da się wytłumaczyć, że raz jest atk a innym razem ta sama sytuacja wygląda inaczej.. pzdr margolcia
-
z bardzo dobrej beczki, bo tematem dyskusji jest właśnie Chojrak (to też mój ulubiony bohater)!!! :lol:
-
zgłoś ją do teleexpresu!! tak jak tego bullka co mówił "mama". Margolcia boi się wody bo jak była mała to lód się pod nią załamał jak biegła do kaczek i od tej pory jak nie musi to nie wchodzi, a jak juz wejdzie to ma bardzo niepwena minę (bo nie obejmuje swoim rozumkiem dużego akwenu jakim jest np. jezioro), pływac też chyba nie umie. za to moja śp. jamniczka nurkowała, za kamieniami właśnie i choć była nieduża to wyciagała prawdziwe kamienicha i układała je sobie na ganku i liczyła dotykając każdego nochalkiem... :P