-
Posts
120 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kasienka_
-
mhm ;-) no to czekam na wyniki kuracji ;-) zobaczymy co z tego wyjdzie, rzucanie sie Fiski na ludzi itp to swoja droga, a z ONkiem juz maja lepsze kontakty, powoli ale z czasem mysle sie przyzwyczai, Morus juz ja lubi tak czy siak ;-) pozdr.
-
a skladasz lozko zanim wychodzisz? ;-) noi co do tematu to Twoj piesek sie raczej nie msci, ale znam jedna wredna slodka sunke, miniaturka sznaucerka, raz ja jakas baba nadepla na noge, tak zapiszczala strasznie, ale zaraz podskoczyla i ja w dupe ugryzla, haha, to dopiero msciwosc ;-) pozdr.
-
no tak tak, wspaniale rady, ale powiedzcie mi, kto sie nie wita ze swoim psiaczkiem juz w drzwiach, nie mowi mu czegos milego i nie tarmosi gdy ten wychodzi z siebie zeby sie go poglaskalo??! przeciez to wspanialy widok gdy piesek sie cieszy na powrot pana, a gdy pan go bedzie olewal, bo sie za bardzo cieszy to co? to piesek juz nie bedzie go wital... eh ta wasza dominacja i dominacja, owszem trzeba dominowac ale nie terroryzowac! nie zapominajcie o swoich ludzich odruchach, pies to przyjaciel a nie zabawka ktora nawet nie moze sie ucieszyc z powrotu pana.... :evilbat:
-
mhm, bo widzisz, dopiero drugi tydzien, jeden jednak troche flegamtyczny mowisz ;) , wiesz na jakiej zasadzie dzialaja te leki? to bardzo wazne Tak jak mowisz, ze sunia sie wystraszyla bo ja jakis debil kopnal, to bardzo zdrowo, dzieki temu drugi raz jej nikt nie kopnie ;-) ona sie boi ich i ucieka? czy szczeka i atakuje? noi kiedy ja ten *** kopnal, moze potrzeba po prostu troche czasu i minie bez ingerencji?? ja np jak sie za bardzo spije i mam ogromnego kacora, to musi minac troche czasu zanim z przyjemnoscia spojrze na piwo ;-)
-
no ciekawe ciekawe, najpierw jak zaczelam to czytac, to pomyslalam ze moja Fiska ma dysplazje :o , jednak teraz juz sie nie martwie, zdrowa jak rydz, wazy 7 kg i jest wysportowana, a to wlasnie jak biega to mnie zdziwilo, bo ona jest malutka, a biega szybciej niz nie jeden wielkolud ;-) rozciaga sie na cala dlugosc (jak charty na wysigach, mozna porownac ;p) i sie tak odbija dwoma na raz(tak sie wydaje, bo to bardzo szybko), ale chyba nie mozliwe jest zeby tak szybko biegla i merdala nogami na zmiane ;-) uff ;P
-
aha, BarbeSale, a co bylo z Twoim psem? co mu dal? jak pies zareagowal? jak sie zmienil? nie stal sie zbyt ociezaly, jakies objawy ospania, zmeczenia? nadal tyle biega i bawi sie? etc...? :)
-
no wlasnie ;-) sama nie wiem, wszyscy domownicy sie do Fiski przyzwyczaili, dla nas jest jak aniolek, nawet nie warczy przy jedzeniu, przy zabawie tak, bo mysli ze tak jest dobrze, warczy, szeka, lata w te i we w te, nigdy nikogo nie ugryzla, moze po prostu ma taki temperamencik? ;-) obcych sie boi i fakt obszczekuje ostro, dzieci male tez, ale chodzi w kagancu zeby sie nie baly, chociaz mam pewnosc (oni nie maja ;p) ze by nikogo nie ugryzla, ogolnie piesek jest kochany, a maly ONek sie przyzwyczaja i chociaz nigdy nie udaje mu sie wytarmosic jej z pyska zabawki (zabki rosna dopiero :>) to sie jej juz nie boi ;-) a sam tez slicznie szczeka :D
-
hehe, moja Fiśka tez podnosi noge, obsikuje kazdy krzaczek i w ogole jak na porzadna suczke przystalo, jednak na porzadne siku sobie kuca ;-)
-
Moja Fiska szczeka na kazdego, niewazne czy listonosz czy ktos inny, listonoszy tym bardziej nie lubi bo wyciagaja rece(atak na swoja pania ;P) zeby podac list czy cos, a dodatkowo cos mowia i kaza podpisywac odbior, a jak dla Fiski to juz jest przesada ;-) Maly ONek juz sie od niej uczy ;p
-
no tak tak, ale u mnie na takim zadoopiu raczej nie ma homeopaty od psow ;} a sama dawac nic nie bede noi z dnia na dzien jest coraz lepiej ;-) po malutku, ale ale... ;)
-
moj onek ma 4 mies. i nie podnosi nogi i nie znaczy terenu, ale wcale sie tym nie martwie, bo z psiakami to roznie bywa ;-) kiedys sie nauczy i bedzie zadzieral noge do nieba, zeby jak najwyzej cos obsikac i aby inne psy czuly respekt, hehe ;-)
-
poki co nie bede niczym psiaka faszerowac, nikogo nie ugryzla nigdy, na dworze chodzi najczesciej w kagancu, ze wzgledu na male dzieci ;-) poobserwujemy troche jeszcze, mam nadzieje ze sie dogadaja jakos, moze zna ktos jakies wspolne zabawy dla psiakow, co by sie zaprzyjaznily zna ktos? bo nic procz wsponego szarpania zabawek nie wymysle ;p
-
Ma na imie Morus, 4 miesiace, wielkie uszy, grube lapska, ogon do ziemi, piekne oczka... i mozna by wymieniac bez konca ;-) Piesek jest czarny podpalany, z rodowodem, dolaczyl do mojej rodzinki ponad tydzien temu. Mam juz malego kundelka, suczke, ktora nie moze sie jakos do niego przemoc. Zazdrosna jest strasznie i agresywna, byc moze go nie gryzie ale ujada tak ze glowa boli, juz jest troszke lepiej, a mysle ze bedzie w porzadku, potrzebuja moze wiecej czasu ;) niestety jeszcze czasem sika w domq, najczesciej rano :P a moze macie jakies pomysly zeby jakos zaprzyjaznic ze soba psiaki? ktos mial taka sytuacje?
-
no zbyt wiele rad nie uslyszalam, ale jest troche lepiej, tzn, juz nie szczeka "bez powodu" ;-) ON-ek tez wyczul ze ona jedynie robi duzo halasu, i jakos to olewa, albo ja czasem lapa pacnie i przycisnie do ziemi, juz lepiej troche z jedzeniem, chociaz zmieniaja sie w kolko miskami, zeby sprawidzic czy ktores nie ma czegos lepszego ;-) za bardzo sie razem nie bawia, bo Fiska szczeka na sam widok pileczki (oczywiscie szczeka z radosi ;-) ) a on mysli ze to na niego, poza tym na dworze caly czas za nia chodzi noi Figa nauczyla sie wracac do domu na zawolanie, bo musi caly czas go pilnowac, zeby czegos nie dostal ;-) malawaszko, a czy Twoj maly psiaczek boi sie wiekszych psow? bo Figa mimo ze wychowala sie z dalmatynczykiem kolegi (dzien w dzien sie widzialy, pamiatka po tym cudownym wychowaniu jest podnoszenie nogi przy sikaniu i obsikiwanie kazdego podejrzanego krzaczka, mimo ze to suka.. ;P) ale innych duzych psow sie bala i boi, moze tez dlatego nie moze sie przyzwyczaic, pozdr.
-
no wiec tam, mam suczke Fige, kudelek maly, za to sliczny, ma prawie dwa latka, rozpieszczona jedynaczka, agresywna w stosunku do obcych, nie da wejsc nikomu do domu, ujada masakrycznie, goni rowery, male dzieci, samochody i wszystko co sie porusza... od 4 dni mam szczeniaka On-ka, pieska, ma ponad 3 miesiace, budujemy sie i bedzie pilnowal domu, ale poki co musi sie zadomowic i przyzwyczaic, spokojny, towarzyski, milutki ;-)... ale Figa jest okropna, nie daje mu spokojnie przejsc po domu, ujada i ujada, boje sie ze sie pogryza ;/ zazdrosna jest o wszystko, od tego szczekania boli mnie juz glowa, a nie chce jej caly czas karcic, bo pomysli glupie ze jest jeszcze odrzucona i efekt bedzie odwrotny, pogodzi sie w koncu ze nie bedzie sama mieszkac i go zaakceptuje? co mozna zrobic, bo szkoda mi i ON-ka i jej, bo biedaczka sie stresuje tylko niepotrzebie, a przeciez nikt jej krzywdy nie chce robic... :( mial ktos podobna sytuacje? noi co zrobic przede wszystkim? bede wdzieczna za kazda pomoc