Jump to content
Dogomania

an3czka

Members
  • Posts

    5581
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by an3czka

  1. [quote name='dealer'] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/145/df499b7b358f2502.jpg[/IMG][/URL][/quote] [I][B]Dili robi rurkę z języczka:loveu: [/B][/I] [I][B]Trochę jak Cane Corso tu wygląda.[/B][/I] [SIZE=1][COLOR=lightblue][B]Aga czy Dili ma jeszcze pseudo-jajka?[/B][/COLOR][/SIZE]
  2. [quote name='szaraduszka'] [IMG]http://img75.imageshack.us/img75/3671/20060824sunia25zy8.jpg[/IMG] [/quote] [I][B]Pańciu nie naciągaj mnie tak, bo się rozerwę:evil_lol: [/B][/I]
  3. [quote name='Marysia_i_gończy'] Śródleśne bagienko [IMG]http://img468.imageshack.us/img468/8379/imgp5965dj9.jpg[/IMG] Una :evil_lol: [IMG]http://img312.imageshack.us/img312/8572/imgp5966ve8.jpg[/IMG] Mostek nad bagienko-jeziorkami [IMG]http://img394.imageshack.us/img394/1010/imgp5972cd1.jpg[/IMG] Pozdrawiam Marysia i Una[/quote] [B][I]Marysiu cudnie, tak klimatycznie:loveu: Podasz namiary na miejsce, w którym byłaś?[/I][/B] [B][I]Powiedz jeszcze, czy tam dużo ludzi?[/I][/B]
  4. [quote name='Marysia_i_gończy'] Wiesz, a ja to nie cierpię kotów :lol: [/QUOTE] [I][B]Łeeee. Nie mów nawet. Jak mozna takiego małego, milusińskiego koteczka nie lubić?:razz:[/B][/I] [QUOTE] WOW! Podziwiam! Una, jak to dzikarz, jak by kota w pysk złapała... :diabloti: [/QUOTE] [I][B]No przeca by go chyba nie zeżarła?[/B][/I] [I][B][QUOTE][/B][/I] Una na króweczki (i koniki) reaguje jak dzikarz :roll: Ostrożnie, nie dać się zabić, ale oszczekać, pogonić, popodgryzać pęciny :diabloti: Reakcja jak najbardziej zgodna z instynktami typowymi dla jej rasy :grins: Usiłowałam to jakoś przepracować, ale nie udało się - nie dlatego, że musiało się nie udać, ale przez Oliwkę - tę młodą klaczkę. Oliwka biegała luzem, a za ludźmi chodziła jak przysłowiowy pies (przysłowiowy, bo Una nigdy nie chodzi za mną :lol:). Więc kiedy wyszłam na trawkę, przyczepiłam Unę do jabłonki, usiadłam sobie na kocyku i wyjęłam książkę - tak, żeby Una się pogapiła na krowy z dużej odległości i zobaczyła, że tak jest ok, że te zwierzęta się nią nie interesują, nie atakują, że ja jestem wyluzowana, to przybiegła Oliwka, żeby sie popieścić - i cały mój plan szlag trafił :cry: Wyskoczyłam więc do przodu ratować sytuację i zaczęłam głaskać Oliwkę - a Unie oczy wyszły na wierzch ze zdziwienia :lying: Od przodu obwąchała Oliwkę nos w nos, od tyłu usiłowała na nią szczekać, generalnie była straaasznie spięta i mooocno "na komendach" :shake: Potem wyszła nasza gospodyni, zapytała, czy Oliwka przszkadza, zawołała "Oliiiwkaa!" (sic!) i zamknęła konika w stajnio-oboro-chlewie. Potem ja poczytałam książkę, Una pogapiła się na stojące w oddali krowy i to dopiero było to, o co mi chodziło - ale powtórka nie wchodziła w grę, bo nie chciałam kolejnych tak bliskich spotkań z Oliwką. Co ciekawe - drób Una zaczęła ignorować baaardzo szybko :)[/quote] [I][B]Teren, na którym mamy tor agility, wynajmowany jest od właścicielki stadniny, tak więc za siatką mamy kunie. Basco też na początku agresywnie reagował. Na szczęście koniki mają to głęboko gdzieś. Z czasem podbiegał tylko (udając groźnego) i wąchał przez siatkę. Kiedyś "pokłócił" się z takim jednym o liście, które rosły na naszym drzewku:lol:. Konik przekładał przez siatkę łeb i ogryzał listki. Basco oszczekał go w bardzo zabawny sposób i sam liscie zżarł. Prawie pękliśmy ze śmiechu:lol: :lol: :lol:.[/B][/I] [I][B]Na dzien dzisiejszy generalnie je ignoruje chyba, że wejdzie na tor, a przy ogrodzeniu jest ich dużo i jedzą coś tam, to podbiegnie, przegoni na chwilę i jest ok.[/B][/I] [I][B]Niestety w jego mniemaniu koń z toru, to zupełnie inne zwierze niż koń w dorożce, lub taki, na którym jedzie człowiek - to już jest tragedia:shake: [/B][/I]
  5. [quote name='Sara']an3czka owszem z takim spotkałam się tłumaczeniem. Gdzie wg Ciebie nie mam wiedzy na dany temat, a się wypowiadam ? Bo mam wrażenie że staram się robić odwrotnie. [/quote] [I][B]No jak to gdzie?[/B][/I] [I][B]Nie wiedziałaś do czego służy halti a wypowiadałaś się na jego temat krytycznie.[/B][/I] [SIZE=1][COLOR=lightblue][B]To tyle, co chciłam na ten temat powiedziec.[/B][/COLOR][/SIZE]
  6. [quote name='Dominika1987']Basco jest piękny:loveu: Ma niesamowite oczka. Również z niecierpliwością czekam na kolejne zdjecia. Buziaki w pysio :*[/quote][I][B]Dziękuję bardzo:p [/B][/I] [I][B]Jeśli pogoda dopisze, jutro porobię zdjęcia[/B][/I]
  7. [quote name='malawaszka']oohohooo co ja widzę - spotkanie ze sztucerkiem byłio :loveu: i sztucerek nie nakrzyczał na Basco :crazyeye: siakiś dziwny :evil_lol: a z tymi zmianami charakteru - to :hmmmm: nie wiem czy nie liczycie na zbyt wiele - u mnie się ani Luna ani Boluś nie zmieniły - dalej są takie SSmany jak były :evil_lol:[/quote] [I][B]Sztucerek poczuł miętę, więc nie wrzeszczał.[/B][/I] [I][B]Wiem, że to krzykadła. Tam, gdzie mieszkaliśmy wcześniej, mieliśmy taką suke. Mieszkała nad nami. Jak widziała Basco, to szczekając podbiegała do niego i uciekała, i tak w kółko. Kiedyś za wolna była i ja chyba dziabnął w tyłek, bo ze skowytem uciekła. Myślisz, że się nauczyła? Nie!!![/B][/I] [I][B]Mimo próśb właściciele nie zapinali jej na smycz. Kiedyś nam prawie do auta wskoczyła. Dobrze, że Przemek zdążył zamknąć drzwi, bo wątpie,żeby wyszła stamtąd żywa...[/B][/I] [I][B]Wasiu na wielkie zmiany charakteru nie liczę, ale po tym spotkaniu ze sznaucerem widac było poprawę. Basco był na napiętej smyczy, a nie rzucił się, dał się obwąchać, potem nawet chciał się bawić:multi: [/B][/I]
  8. [quote name='kathie']no jak pada to aparaciku nie można na deszcz wystawiać... ja to rozumiem. ech to już wam wybaczę...ale i tak czekam na nowe fotki![/quote] [I][B]Fotki będą na 100%, tylko nie wiem kiedy. Wszystko od pogody zależy[/B][/I]:p
  9. [quote name='mmbbaj']Fika do nowofunlanda, rozdziela pieski, odgania dobka...to puszczacie go już luzem?:cool3:[/quote] [I][B]Na Błoniach biega luzem. Tam się grzecznie zachowuje, skupiony jest cały czas na piłeczce. Nie rzuca się na psy, ale gdy jakiś go zaczepia, to daje znać, że nie ma ochoty na blizsze kontakty, albo żeby po prostu do niego nie fikać:lol: [/B][/I] [I][B]Z niufkiem było tak, że Przemek z kimś gadał i była przerwa w "piłeczkowaniu". Niufek podszedł zbyt blisko i Basco go o tym poinformował.[/B][/I]
  10. [quote name='Rauni'] Una spokojna, ale i krowa spokojna... ja się już spotykałam z takimi krowami, co nas goniły i z takimi bykami, co się nam czochrały o namiot, w wyniku czego namiot nie wyglądał za ciekawie.[/quote] [I][B]O kurcze:crazyeye:[/B][/I]
  11. [I][B]Ale taras zalany, bo pada ciągle:eviltong: [/B][/I] [I][B]I buro jest, światło fatalne...[/B][/I]
  12. [quote name='puli']Cytat: Napisał(a) [B]Mrzewinska[/B] [I][URL="http://www.flyingdogpress.com/headhalters.html"]http://www.flyingdogpress.com/headhalters.html[/URL][/I] [I]Ciekawa lektura.[/I] A dlaczego mam psu cale zycie sprawiac przykrosc prowadzac na [COLOR=black]halti[/COLOR]??? Dlatego, ze miekkie serce nie pozwoli mi raz a dobrze i krotko szarpnac nieoczekiwanie smycza? Co lepsze - dyskomfort cale zycie czy przykrosc krotka? Za miekkie serce na szarpniecie, ale na ciagly dyskomfort - nie???? Wolalabym dwa razy na piec minut zalozyc kolczatke niz cale zycie prowadzic na[COLOR=black]halti[/COLOR]. Tak jak wolalabym raz a dobrze dac po lapie dziecku siegajacemu do kontaktu z pradem, niz zakladac mu codziennie kaftan bezpieczenstwa. Czemu Twoim zdaniem sluzy halti? Moim zdaniem - tylko wygodzie wlasciciela. Zofia[/quote] [I][B]Nie będę podważać słow Pani Zofii.[/B][/I] [I][B]Powiem tyle. Jedni szkoleniowcy polecają halti inny nie. Dla mnie ta metoda jest rewelacyjna. [/B][/I] [I][B]A odnośnie szarpania. Jeśli na osiedlu zza rogu wylezie mi pies, to szarpanie nic nie da. Mój pies waży blisko 40 kg i w sytuacji silnego pobudzenia utrzymanie go bez halti jest bardzo trudne. [/B][/I] [I][B]I dla jasności dodam, że nie napisałam tego po to, aby dyskutować o problemach wychowawczych mojego psa. Przedstawiłam jedynie moją opinię o halti:p [/B][/I]
  13. [quote name='Marta i Wika'] A co do haltera - jest zasadniczo pozytywny, chociaż pewnie można go niepozytywnie używać (np. szarpiąc).[/quote] [B][I]Halter jest całkowiecie pozytywny, oczywiście pod warunkiem, że wiemy jak go stosować, czyli jeden koniec smyczy przypiety do halti, drugi do obroży.[/I][/B] [B][I]Gdy smycz się napina, końcówką przypiętą do halti skręcamy głowę psa do siebie. Po jakimś czasie wyrabiamy w psie odruch - smycz się napiana -> główka obraca się do pańci. Jak dla mnie bomba!:lol: [/I][/B] [B][/B]
  14. [quote name='kathie']eee tam nie wymiguj się ;) w domu można robić :eviltong:[/quote] [B][/B] [B][I]Ja tam wolę plener:eviltong: [/I][/B]
  15. [quote name='Martek88']Piekny:loveu: :loveu: wpisuje sie na liste fanów Basco:p no i wiecej zdjec prosze:)[/quote] [I][B]Bardzo nam miło. Zapraszamy częściej:p [/B][/I] [B][/B] [B][I]Pogoda u nas wybitnie nie do robienia zdjęć:cool1: [/I][/B]
  16. [quote name='madzia i medor']Cześć Aneczko:p :p Dawno nas nie było, ale komputerek odmówił nam posłuszeństwa:mad: :loveu: [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/sierpien/26%20sierpien/Obraz019.jpg[/IMG][/quote] [I][B]Witam, witam i o zdrowie pytam:multi: [/B][/I]
  17. [quote name='Sara']an3czka a ja się spotkałam z tłumaczeniem że nacisk na kufę imituje uspokojające objęcie pyska przez osobnika wyższego w hierarchi... :lol: :lol: :lol: [/quote] :lol: :lol: :lol: [B][I]I że to ma niby związak z halti?[/I][/B] [quote] Dla mnie halter wcale taki pozytywny nie jest, ale jak ktoś ma z psem problemy to niech ten pies nosi halter, trudno. [/quote] [B][I]Ktoś mógłby spytać, po co smycz (pomijam aspekt prawny), skoro można tak wyszkolić psa, żeby w każdej sytuacji mógł poruszać się bez niej?[/I][/B] [B][I]I taka moja mała rada na koniec. Jeśli nie masz wiedzy na dany temat, to nie wypowiadaj się, szczególnie w sposób krytyczny[/I][/B];)
  18. [quote name='Sara'] A w wytłumaczenie że pasek materiału imituje gest uspokajaący jest dla mnie nieco śmieszne.[/QUOTE] [I][B]No bo to jest śmieszne. Halter nie ma imitować żadnych gestów:lol: :lol: :lol:. [/B][/I] [I][B]Po prostu dużo łatwiej jest kontrolować ciągnącego psa poprzez skierowanie jego głowy na nas.[/B][/I] [I][B]Dla przykładu mam dość agresywnego psa, który chodząc w halti jest dużo spokojniejszy niż bez dlatego, że wie, że nie ma sensu ciagnąć. [/B][/I]
  19. [quote name='fochistka']galicjaaaaanko przyznaj sie gdzie chodzisz ze swoim psiakiem?masz obczajone jakies fajne duze tereny w krakowie gdzie mozna bezpiecznie psa wybiegac?ja mam z moja sunia narazie 2 takie miejsca w miaree...ale przydaloby sie cos lepszego.a psiak przepiekny!!! zakochane jestesmy w tej rasie z sasiadka:)[/quote] [I][B]Witam, witam!:p [/B][/I] [I][B]Spacerujemy głównie przy obwodnicy, albo w Kryspinowie.[/B][/I] [I][B]Cieszę sie, że Basco sie podoba. Zapraszam częściej:multi:[/B][/I]
  20. [quote name='Marysia_i_gończy'][B]Tośko[/B] witaj! :multi: Nad kontaktem Uny z kotami pracuję w pocie czole tak już prawie dwa lata :megagrin: Ale to instynkt... generalnie jeśli kot nie ucieka to nie ma histerii :biggrina: Obserwacja krów [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/2396/imgp6089im1.jpg[/IMG] Pozdrawiam Marysia i Una[/quote] [I][B]Hehe. Basco kiedyś kota wystawił. Oczywiście nie wiedzielismy, że to kot, bo trawa gęsta była.[/B][/I] [I][B]Kot niestety nie wiedział, co to stójka i zamiast spitalać, gdzie pieprz rośnie siedział przyczajony.[/B][/I] [I][B]Gdy jest stójka, jest i komenda "daj koguta".[/B][/I] [I][B]Grzeczniutki Basco zrobił, co trzeba i usłyszelismy tylko głuche uderzenie, no i Basco wylądował na kocie.[/B][/I] [I][B]Uffff jak dobrze, że mamy psa odwołalnego w polu i odpuścił:lol: [/B][/I] [B][I]A jak Una na króweczki reaguje?[/I][/B] [B][I]Basco właściwie ignoruje (gdy ma inne zajęcie w postaci aportowania)[/I][/B]
  21. [quote name='Marysia_i_gończy']- kury [IMG]http://img65.imageshack.us/img65/1676/imgp6094bn2.jpg[/IMG] [/QUOTE] [I][B]Okropna jestem normalnie. Jak zobaczyłam to zdjęcie, to pomyślałam sobie, że ta łapka w sam raz do schrupania dla Basco:oops:[/B][/I] [QUOTE]- koty [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/3541/imgp6022ue1.jpg[/IMG] Pozdrawiam Marysia i Una[/quote] [I][B]Marysiu cudne normalne. Kocieta mają niesamowite oczyska:loveu: [/B][/I] [B][/B] [B][/B] [B][I][COLOR=red]A tak w ogóle, to bardzo sie cieszę, że wróciłaś:multi: [/COLOR][/I][/B] [B][I][COLOR=red]Będą nowe zdjęcia, będą nowe zdjęcia, tralalalalala...[/COLOR]:bigcool: :bigcool: :bigcool: [/I][/B]
  22. [I][B]Dziewczynki zdjęć nie ma, bo troszkę czasu nie miałam, troszkę pogoda i światło nie takie:eviltong: [/B][/I] [I][B]Debe pogoda jest do d...[/B][/I] [I][B]Ja tylko się cosik poprawi, to napstrykam całą masę:lol: [/B][/I]
  23. [quote name='Jureja']Ja mam kilka pytań odnośnie prób polowych.Czego powinnam nauczyć psa przygotowując do prób polowych(oprócz przychodzenia na zawołanie i wejścia do wody)?Czy wymagana jest umiejetność aportowania?Od kiedy pies może startować na próbach(6 m-cy)?[/quote] [URL="http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=120&_RowID=583&_CheckSum=-1452475514"]http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=120&_RowID=583&_CheckSum=-1452475514[/URL] [B][I]Tu masz odpowiedź na swoje pytania.[/I][/B]
  24. [quote name='Behemot']Jeszcze mi się przypomnało: to był pierwszy spacerek tego pieska - i od razu na głęboką wodę! :angryy: Widocznie mieli go już od jakiegoś czasu (od urodzenia?) i znudziło im się trzymanie w domu siurającego, kupciającego i szalejącego malucha :angryy:[/quote] [I][B]A wiesz...[/B][/I] [I][B]W jakim wieku ta dziewucha była?[/B][/I] [I][B]Bo też się spotyka takie małolaty, co to przyszpanować przy kumpelach chcą, że nową, żywą zabaweczkę mają:angryy: [/B][/I]
  25. [quote name='Behemot']Dziś na Polach Mokotowskich zauważyłam dziewczynę z malusienieńkim szczeniaczkiem. Był naprawdę mikroskopijny... Dziewczyna stawiała go na trawie, a nawet przy wodzie ze stawu, żeby się napił. Trochę mnie to zaniepokoiło. Podeszłam i najpierw zaczęłam się zachwycać (jaki śliczny, a tiu, tiu, tiu), po czym lekkim tonem spytałam, ile ma miesięcy. Odparła, że.... niecały miesiąc :crazyeye: Zatkało mnie, ale dalej - w konwencji towarzyskiej rozmowy, żeby jej nie spłoszyć - spytałam, czy był szczepiony. "Tak, tak, ma wszystkie szczepienia i jest po kwarantannie". :crazyeye: Po czym się zmyła. Boże, to było takie maleństwo... chyba niedawno dopiero oczka otworzył... Ludzka bezmyślność wciąż mnie zaskakuje... :cool1:[/quote] [B][I]Behemot na głupotę lekarstwa nie ma:angryy: [/I][/B] [B][I]Ja też spotykam czasami takie ledwo co chodzące maluchy. Już nie reaguję nawet, bo to skutku nie przynosi. Tacy ludzie mają gdzieś kwarantannę i inne "bzdury". Poza tym przecież piesek nie może zasiurać i zakupczyć mieszkania nie?[/I][/B] [B][I]A jak nagle zdechnie, to się weźmie nowego z targowiska. Mało to ich?:angryy: :angryy: :angryy: [/I][/B]
×
×
  • Create New...