Jump to content
Dogomania

DonOmar

Members
  • Posts

    53
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by DonOmar

  1. Witam, widzę że chyba niestety nici z pomocy, wiem szukam pomocy u praktycznie obcych ludzi, udostępniałem też na facebooku i innych portalach i nikt nie chce pomóc a jest to pilna sprawa;/ Jeśli ktoś chce zobaczyć dodałem filmik z sunią na pomagam. Serce mnie boli jak widzę, jak inni wpłacają pieniądzę też na pomoc dla zwierząt, a mnie nie chce nikt pomóc, coś źle piszę czy co? Źle mi z tym. Tak przeglądam to forum i czytam wasze problemy... jak ja chciałbym mieć takie problemy jak Wasze. Nikt nie ma pojęcia jak ja już mam zrytą psychikę, nawet najblizsi bo tego przy innych nie okazuje staram się zachowywać normalnie. Mówię o sobie, a Sunia cierpi całe życie cierpi, a weterynarze mnie zrobili na pieniądzę tylko, teraz nawet na głupią kontrole nie mam pieniędzy. Przepraszam to wszystko w emocjach piszę. Kupiłem tylkow piętek przez internet tabletki na stawy canine feline za 200zł i się całkiem splukalem, los jest okrutny wczesniej mialem pieniądze teraz nie mam i nie mam jak pomoc. Przepraszam jeszcze raz ze sie tu tak wyzalam, ale ja juz psychicznie nie daje rady, nawet czasem mam mysli samobojcze, ktos powie to tylko pies, dla mnie to jest najlepszy przyjaciel ktorego kocham, kto kocha swojego pieska to wie. Przepraszam jeszcze raz za taki tekst, bo jest on moze nie na miejscu
  2. Witam, może to co robię jest nieudolne, głupie i nie wiem co jeszcze ale proszę o udostępnienie tej wiadomości, pisałem już tutaj na forum doradzałem się, nadal nic nie jest załatwione z moim pieskiem, miałem przestój 2 lata w sensie nic nie działałem w stosunku do pieska, bo nie było tak źle, teraz też nie jest źle, bo piesek chodzi ale widzę że ja boli, chyba muszę działać, ale tak bardzo nie chcę że odechciewa mi się żyć, Sunia zapewne też nie chcę przeżywać tych traumatycznych chwil, sam nie wiem, jest to zbiórka na Sunie, bo kompletnie nie mam pieniędzy do tego sam działam nikt mnie nie wspiera, nikt nie pomaga, a ja na Sunie wydałem już ponad 10tys zł. Najpierw jechałbym na kontrole, zobejrzeć stawy i posłuchać zaleceń weta, ale masakra nie wiem co jak pisac, jak sobie pomysle ze znow ma jechac do weta to nie chce mi sie zyc i dzialac, ale ktos musi ;( https://pomagam.pl/jbcqif0j
  3. witam moja suczka jest chyba w ciąży nawet nie wiem kiedy to się stało bo pilnowalem jej dość dobrze ma problemy z kolanami do tego jak ktos chce może wejść w moje konto i zobaczyć moje tematy zauważyłem ze sunia ma lekko powiększony brzuch a karmie ja normalnie i powiększył jej się apetyt cieczka zakonczyla się u niej jakies 3 dni temu i trwala okolo 2 tygodnie jest mi strasznie z tym zle ze praktycznie wiem ze jej w ciąży a sterylizacji się nie podejmę bo ona dość się nameczyla do którego dnia można dać zastrzyk alizin bo tylko chyba to wchodzi w grę i czy w ciagu okolo trzech tygodni mogl jej się powiększyć brzuch nie mogę dopuścić by nosila w sobie ten ciężar do konca nie mogę!!!! Na prawdę nie wiem kiedy mogli to się stać bo ciągle jej pilnowalem nie odstepowalem jej na krok z góry przepraszam za bledy i brak interpunkcji ale pisze z telefonu musze wiedzieć jak najprędzej bo szlag mnie trafia dodam jeszcze ze dwa razy wymiotowala rano jakies 4 dni temu i wczoraj byl jeden moment nieuwagi doslowni niecala minuta zdazylem ja złapać bo juz uciekala z innym psem nawet nie wiem czy zdazyl skoczyć nie zauważyłem tez żeby byla wtedy mokra z tylu jak pisałem dosłownie minuta może mniej bylo to jakies 2 tyg temu
  4. Witam, moje problemy z psem dalej są nierozwiązane ;( Sunia jakies 2-3 miesiace temu miala osteotomie kości w prawej tylnej nodze, i tak dalej jej ta rzepka przeskakuje, kość się zrosła dobrze tak jak miała, operował ją Pan Wąsiatycz, w tej chwili Sunia kuleje mocno na tą prawą nogę :( skacze o trzech często, chodz tamta noga też nie jest zbyt dobra, bo tam też jej przeskakuje ale rzadko i nie widać efektów bólowych w tamtej nodze, Nie wiem co już robic, zalecana mi jest kollejna operacja ;( tak mówił Pan Wąsiatycz i byłem również u Pana Niedzielskiego we Wrocławiu, podał kwas hialuronowy do kolana zdjęcie zrobil i powiedzila ze jak nie będzie poprawy to do przemyślenia kolejna operacja :( pokaze wam zdjęcie jak sie noga zrosla Dopiero tydzien temu dowiedzialem się na konsultacji bo byłem u Pana Wąsiatycza że ma Sunia w całej nodze szwy niewchłanialne, ja już sam sie domyslałem bo po tak dlugim czasie sie nie rozpuszczaly, jeszcze jedną swe ma tak niefortunnie ustawioną na rzepce jest troche po boku i ona cisnie, a misała zakladane te niewchlanialne bo powiedzial pan ze musial zalozyc bo miala slaba torebke stawowa po porzednich zabiegach dwoch o ktorych chcialbym kiedys zapomniec, żałuje bardzo tej decyzji o tych pierwszych dwoch operacjach niepotrzebnych serce mi peka, nie wliczając do tego ze codziennie rycze jak male dziecko czasami całymi dniami i rosmyslam jak to dalej będzie co mam robic, Sunia nie chce zginac nogi za bardzo jak zgina czuć takie trzeszczenie od szwów, a ską wiem ze od szwów? bo od tygodnia jej nie trzeszczy juz w tej nodze, ta szwa ktora przypuszczam ze powodowala to sie poluznila, Nie wiem co juz robic czeka mnie kolejna decyzja ktorych nei chce podejmowac ;( tak mi żal jak cierpi moj pies, nawet jak to pisze rycze, nie wiem gdzie jechac, do Poznania czy do Wroclawia chociaz z Wroclawiem to tez ciezko, nie mam prawojazdy zawsze mama ze mna jezdzala ledwo ją przekonalem co bylem ostatnio w tym Wroclawiu co te zdjęcie jest, nie wiem co teraz Zycie jest takie niesprawiedliwe, jechalbym wczesniej bo sie teraz pies meczy ale czekam za pieniezdmi tego tez jeszcze nie mam :( Pan Bóg nie moze istniec. Nie wiem jak to będzie po tej kolejnej operacji czy jezeli sie uda to odzyska sprawnosc w tej nodze po tylu operacjach? :( miala 3 operacje w sumie juz :( te dwie pierwsze byly cholernie nieporzebne :(:( :( Bylem u miejscwego weterynarza bo tabletki a bol dostaje teraz rimadyl ktory kompletnie nic nie daje, daje jej tez arthofos na stawy, operacja kolejna ma byc za tydzien u Wąsiatycza znow ma wyjac te wszystkie szwy nierospuszczalne i te kirschnery chce wyjac i poprawic tą rzepke, ja wiem że ból w tej nodze jest od szew gdy dotykam jej jakiejs wyczuwalnej prze zem nie szwy w nodze to czasami warczy na mnie nie pozwala, te szwy sa scisniete, mysle jeszcze na Wroclawiem, jechalbym i do Czech do Novaka czy jak to sie nazywa, ale moi domownicy by mnie wysmiali :( taka rodzina , Czytalem ze Niedzielski jest swietnym Ortopedą, NIe WIEM CO RObIC, NIE MACIE POJECIA JAKIE MOJE ZYCIE JEST SKOMPLIKOWANE JAKIE JEST DO DUPY, TYLKO SIE POWIESIC, NIE MOGE PATRZEC JAK ONA CIERPI TAK
  5. Nie potrzebuje, psa nie boli przynajmniej ja to widze, tyle ze kuleje teraz bardziej, jak chce biegać to o sztywnych nogach ale i tak nienajgorzej, jeszcze nigdy nie zapiszczała i pan Wąsiatycz ocenił że kolan nie ma złych tyle że te kości krzywe, które trzeba uciąć i nastawić na prosto, teraz rozmyślam jaki głupi byłem ze tak zaufałem temu amatorowi kase straciłem i pies się nacierpiał, bólowo może nie cierpi ale przy każdym przewozie pies strasznie się stresuje a nie mówiąc juz o zostawieniu psa u weterynarza, nie chce juz o tym rozmawiac, byłbym wdzięczny jakiemus moderatorowi o zamknięcie tego tematu, ten temat to dla mnie bolesne przeżycie, chciałbym jak najszybciej zapomnieć o dolegliwości mojego psa.
  6. Ja też tego nie rozumiem, chociaż nie miałem pojęcia zaufałem Gołanczykowi, który jest kompletnym amatorem i go nie polecam, nie zbyt rozmowny był, żadnego opisu nic, a Pan Wąsiatycz to dla niego profesionalista, miałem wahania na początku gdzie pojsc czy do Gołanczyka czy do Wąsiatycza, zdecydowałem do Gołanczyka ze względu na dużo złych opini o Wąsiatyczu a tak naprawde to miły człowiek, wszystko mi wytłumaczył i pieniędzy tak duzo nie wezmie jak to inni pisali ze ta klinika tylko zdziera kase, paranoja nie czytam juz opini internautów bo to komedia, pies się tylko męczy i ja, kase straciłem w błoto, masakra, nie polecam kliniki na NARAMOWICKIEJ!
  7. Witam byłem dziś u Pana Wąsiatycza, pierwsze wrażenie? 1000razy lepszy od pana Gołanczya którego wręcz teraz nienawidze, Sunia będzie miała znów operacje ale teraz na jedną nogę na drugą za około półtora miesiaca, pan Wąsiatycz będzie odcinał kosc która jak zaraz wkleje zdjęcie jest bardzo krzywa i jedna i druga i będzie ją prostował czy coś będzie miała w nodze gwóźdź żałuje że nie poszedłem od razu do pana Wąsiatycza, wbrew tym wszystkim opinią złym pierwsze moje wrażenie było mega teraz jestem o wiele spokojniejszy, pokazywał mi zdjęcia takich samych zabieggach jakie robił, a cena? jest bardzo dobra, nie wiem na co ludzie narzekają na tą klinike [URL]http://w770.wrzuta.pl/obraz/powieksz/1QDdAiiyLRw[/URL]
  8. Jutro jade do wąsiatycza tak czytałem wiele złych opinii ale to z wcześniejszych lat myśle że się zmieniło na lepsze i pan wąsiatycz dysponuje większą wiedzą niż pan gołańczyk którego serdecznie ODRADZAM, dwie operacje w sumie każdą łape robił dwa razy i co ? chodzi jeszcze gorzej niż wcześniej, o bieganiu nie wspomne, mam nadzieje że pan Wąsiatycz mi pomoże, bo juz nie mam sił.
  9. witam, z moim psem nie jest ku*wa dobrze, jestem tak zdołowany że czasami ledwo się powstrzymuje od zabójstwa, moja kochana sunia jest po dwóch operacjach na dwie łapy czyli po dwa razy robił każdą łape ze skutkiem gównianym, dzis jest 10 dzien po operacji, pilnowałem psa dokładniem jak zobaczyłem ze przeskakuje załamałem się totalnie, pies troche pochodził, i kuleje strasznie, na ch*ja ja robiłem tą operacje na ch*j łeb mi pęka codziennie rycze, czasami mam ochote zabić psa i od razu siebie żeby pies i ja mielibysmy swięty spokój, domownicy tez wytykają mi ze nie potrzebnie mi cos odbiło i chciałem wyleczyc psa, bo ona biegałą, kusałą wręcz, a teraz jasny ch*j nie wyobrazacie sobie co ja czuje tak mi szkoda psa, pierd***ny pan G z Poznania tylko zabrał kase i ku*wa jeszcze mi psa dobił, ja nie wiem co ja mam juz robić, w poniedziałek miałem jechac na kontrole ale chyba to omine bo po co, szwy sam zwaliłem juz, nie wiem co mam robić PROSZE PORADZCIE MI COŚ POMÓŻCIE JA NIE WIEM ZA CO MNIE TAK LOS KARA MAM DOPIERO 20L I PRAKTYCZNIE WOLAŁBYM SIĘ ZABIC, na ch*j jest ten internet ja wszystko wyszukam, chociaż rzepka jej przeskakiwała to biegała najszybciej z moich trzech psów, a problemów z wstawaniem czy cos nie maiła,PROSZE CO MAM ROBIC
  10. Żałuje ze robiłem tą operacje boje sie jak to później będzie żły jestem też bo nie dostała żadndgo usztywniaczq czy coś stanąć może narazie na lewą noge przed operacja biegała była zadowolona z zycia a teraz lezy :(
  11. Pies aktualnie śpi jakoś mocno bólu nie okazuje, nie ma gipsu, 3 szwy przy każdej nozce i popsikane czymś srebrnym, na ewej nodze staje , prawą narazie lekko wisi, i zauważyłem że w tej prawiej ma jakby w rzepce "wbite" jakis malutki pręcik, czusd delkiatnie przez skóre nie wiem o co o tym myśleć, bo doktor nic nie mówił że coś takiego będzie robił, ja troche nawet teraz żałuje że tą operacje zrobiłem, szkoda mi psa, przed operacją pies latał jeszcze bardzo dobrze, tyle że już były dość dobrze widoczne objawy bólowe, mam tak w tej głowie pogmatwane że nie wiem co już myśleć, tak mi szkoda psa, wolałbym sięzamienić z psem rzepkami żeby ona miała zdrowe a ja jakoś bym sobie radził, może dla co niektórych wydaje się to śmieszne, ale ja psa kocham bardziej niż kogokolwiek, w piątek na kontrole i weterynarz obejrzy nogi i powie mi co dalej robić bo teraz zalecił ograniczony ruch,no i dał tabletki przeciwbólowe jakieś małe białe ejdną na dzień.
  12. To była chyba moja najgorsza sytuacja w moim nędznym życiu,po wyjściu bez psa od weterynarza zacząłem ryczeć jak bóbr, po psa mam jechać o 19 trzymcie kciuki ;(
  13. Jak nie wchodzi jak wchodzi, według mnie rana wygląda nie najlepiej, mam psa który miał ranę po pazurach jakiegos zwierzęcia na plecach i wyglądała podobnie tyle ze ja z tą rana czekałem 2 dni i dopiero leciałem do weterynarza, przemył czymś czerwonym i zaszył i jest ok ale to było jakies 2-3 lata temu, to wygląda jakby cos sie z tego sączyło, nie znam sie ale napisałem ci moją sytuacje
  14. Troche się boje jutra,może ktos doswiadczony się wypowiedziec jak to jest przed zabiegiem, nie chce by się pies męczył, czy będą mu golić nogi na "żywca" jezeli tak to pies chyba zawalu dostanie, bo w domu jest odważna ale jak gdzies ma jechac to strachliwa, chciałbym zostac do uspienia psa, ale nie wiem czyna to weterynarz pozwoli pierwszy raz cos będę przeżywal coś takiego, nagorsze jest zostawienie psa u weta i oczekiwanie za telefonem...
  15. Na twoim miejscu zmieniłbym weterynarza, "[COLOR=#0D0B0B][FONT=Tahoma]w chwili obecnej nawet go nie dotykamy, ponieważ boimy się, że możemy się zarazić" Mnie też ręce opadł jak to przeczytałem, nie skazuj psa na cierpienie, nie pitol o usypianiu psa bo chyba Ci tak na prawde na nim nie zależy tak mocno, ja na Twoim miejscu zmieniłbym weterynarza, jest wielu pseudo wetó którzy są uczuleni na zdzieranie kasy, że w kojcu siedzi to na pewno nie cierpienie, pies sie przyzwyczaja, jeżeli ma dobre warunki to na pewno jest mu wygodnie w kojcu[/FONT][/COLOR]
  16. Ja miałem pewne jeszcze jakieś tam wątpliwości nad operacją ale teraz już mi je pies rozwiał, bo przed chwilą otworzyłem drzwi od domu oczywiście pies przy mnie był zobaczył jakiegoś obcego kota i jak poleciała aż się kurzyło jak zakrzyknąłem żeby wracała to z lewą nogą już podkuloną szła prawie na trzech łapach teraz normalnie chodzi, ja zauważyłem że, mojemu psu delikatnie chyba te rzepki się zwichają, teraz widziałem ppoważniejsze bo na trzech prawie że łapach nigdy nie szła, pewnie jej mocno przeskoczyła po chwili normalnie już chodzi, ja zawału dostane ten pies jest strasznie nieznośny, chciałbym już być po zabiegu przyniosłoby mi to na pewno ulge jak i psinie
  17. byłoby mi lżej gdyby mnie domownicy wspierali, a oni gwno, mama jeszcze odradza mówi jak to się będzie męczyła potem "teraz dobrze jest" "narazie biega" oni mnie jeszcze dołują ja sie czasami zastanawiam gdyby mnie zabrakło tutaj w domu to moje psy miały by na prawde fatalnie :( na operacje jade i tu nie ma się zmiłuj kocham swoje psy i zrobie dla nich wszystko
  18. Dzwoniłem, zapytałem co mnie nurtowało, pies ma nie miec gipsu, opatrunek, mam pilnować żeby nie chodziła, ma miec kołnierz ochronny, wszystko jeszcze mówił że po operacji opwie co i jak napisze co mam robić itd, i ze po operacji za dwa dni na kontrole , pan Gołańczyk mówił że będzie trzeba przesunać więzadło rzepki, zaznaczył także ze dopiero po otwarciu kolana dokładnie zobaczy co trzeba zrobić, troche pogmatwałem, napszcie co o tym sądzicie, mam sie cieszyc ze nog w gipsie nie będzie? czy jak ja zgłupiałem
  19. Jutro zadzwonie, łeb mi pęka, bo nie wiem jak to będzie po operacji, szkoda mi psa, bo teraz ogólnie przeskakują jej często ale normalnie biega, może nie az tak normalnie troche ma sztywne nogi podczas biegu i czasami podnosi noge u góry na tą na której jej bardziej przeskakuje, nie mówił, ja z tego wszystkiego zapomniałem się połowe rzeczy zapytać, prawie się pobeczałem u weterynarza, nawet nie wiecie jak mi szkoda mojej suni bo jest to baardzo aktywny pies i jak sobie pomyśle ze na jakis czas zostanie unieruchomiona... wiem że dłuższa narkoza ale gdzies czytałem ktos miał tez taki dylemat na jakims innym forum czy operowac najpierw jedną a potem za jakis czas drugą wszyscy doradzali obie, bo jedna narkoza dłuższa, a nieżeli druga i psa się już nie stresuje drugą operacją
  20. Może ktoś odpisać coś? strasznie sie strresuje, szlag mnie trafia, nie wiem co robić, od razu będzie operowana na dwie łapy? :( jak ona ma potem spać, leżeć, bo w obu jej przeskakuje rzepka, i wcale ma nie chodzić z obiema nogami w gipsie czy w czyms tam, pierwwszy raz sie spotykam z czyms takim koszmar, strasznie sie martwie o psa, STRASZNIE :( Czytałem troche w internecie że lepiej zrobić od razu na dwóch łapach zeby sie pies pozniej nie męczył z drugą operacją, i narkozą umojego psa przy rozluznionych nogach rzepki można w miare łatwo przesunąć. napiszcie cos jakies wasze doświadczenia rady czy wgle coś , jestem zalamany, jedno jest dobre ze mam basen dmuchany więc z rehabilitacją nie będzie problemu i jak ma pies spac lezec czy robic kupe siku w obu zawiniętych nogach, da rade jakos na nich chodzic? we wtorem ma byc zabieg w poznaniu u pana gołanczyka
  21. jak długo trwa rekowascelencja( chyba źle to napisałem) zapomniałem doktora zapytać, i jak pies by sobie radził przy zoperowanych dwóch kolanach koszt nie jest zbyt duży
  22. Prześwietlenie było robione, na szczęście kości są wporządku wszystko proste, doktor chce robić zabieg od razu na dwóch nogach, okazało się że nie ma dobrze wykształconych rowków, mówił że powrót do pełnej sprawności oceniał na 80% oczywiście przy odpowiednim opiekowaniu się psem, zabieg mógłby nawet jutro być robiony, tyle że ja chyba tak szybko się nie zdecyduje psina jeszcze jest zaspana po zastrzyku i pomyśleć że jutro mam od razu na zabieg jechać, we wtorek chyba pojedę jeszcze się zastanawiam, doktor robi operuje we wtorki i środy, co o tym myśłicie może ktos się wypowie
  23. Dziś o 12 ... az sie boje pierwszy raz jade gdzies z psem tak daleko, mój pies jest strachliwy podczas jazdy samochodem... martwie sie o psie odczucia, o ten strach jej nie cierpie gdy pies się boi się trzęsie... to dla mnie katorga ale czego sie nie robi dla ukochanych psów To moja kochana psina, zdjęcie robione telefonem [url]http://w272.wrzuta.pl/obraz/powieksz/aQA9wJ2BB2G[/url]
  24. Dzwoniłem dziś jestem już umówiony na wizyte niestety dopiero we wtorek na 12, miałem iść w piątek ale nie pasowało mi niestety
  25. Tu nie ma co czekać tylko iść do weterynarza, a poza tym jak można przez jeden spacer złapać 5 kleszczy to dla mnie nie do pojęcia sam mieszkam na wsi moje psy są bez jakichkolwiek oboż i raz na ruski rok złapie jeden pies jednego kleszcza. Nie czekaj za rozwojem wypadków tylko idz dla pewności
×
×
  • Create New...