Ja mam nadzieję,że Molesto jest już w swoim ostatnim domu. Ale ,żeby zrezygnowac to musiał nie wiem co wyprawiać. Był agresywny,gryzł ludzi i psy? Jest tu wielu dogarzy, którzy napewno by pomogli w wychowaniu i zlikwidowaniu problemów. Ja opanowałam dzikiego foksteriera-a to był dopiero problemowy pies: ujadała całodobowo na wszystko i wszystkich, gryzła psy,uciekała, ścigała samochody i rowery, potrafiła po godzinnym spacerze przyjść i nasikać w kacie,na smyczy wyrywała mi ręce. Generalnie najbardziej aspołeczny pies jakiego znałam. I jakoś ją opanowałam-charakteru foksa sie oczywiscie nie zmieni,ale udało się z niej zrobić normalnego psiura.A mi pomocy nikt nie oferował,a pójście na tresurę odpadało z przyczyn zdrowotnych-moich oczywiscie.
Dlatego ja przekoana nie jestem. Ale obchodzi mnie czy Molek ma dobre warunki i czy znowu nie będzie szukał domu. I to czy Gaja jest u Ciebie na stałe..