Jump to content
Dogomania

sota36

Members
  • Posts

    7770
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sota36

  1. [quote name='moon_light'] Wiesz ile takie Briardy jedzą? Nie starczy odpadów z obiadu ... [/quote] eeeeeeeeeeeeee nasz to typ ekonomiczny - malojadki:)
  2. I ja dorzuce ze cztery "agresywne"jak jasna cholera briardy! Za puche Chapi!
  3. Pewno! Na dwor dziada!
  4. Aniu! Bo inaczej nie moze byc! Bo w kudlaczach taka wlasnie moc!
  5. Aniu, baaaaardzo dziekujemy! I jest kochany!!!! Taki slodziak!
  6. Cd. Przyniose, pewno zas rzuci. No i rzucil! Ale gdzie? Szukam!!!!
  7. Z pamietnika Pana Psa (Briarda), czyli meskie friszejowe sprawy. To MY! Tj. Mój i ja. Mój ma dla mnie cos cennego - Pana Friszbejowego. Nie oddam! Albo dam, ale rzucisz? Jak obiecal, tak uczynil! "Lece, bo chce..., bo zycie jest snem. Czy sa pieniadze, czy nie..."
  8. Ludzie kochani - wg mnie dober to trolek - nie karmcie go. Po tych ostatnich slowach, i po tym co napisala karjo - wszystko rozumie.Dzieciak i tyle!
  9. Dober, mysle, ze wiesz o dobermanach, tyle ile ja o wilczarzach, czyli ze sa, ze sa duuuze i fajne, czyli baaaardzo niewiele. Obawiam sie, ze jesli juz kupisz psa, zdecydujesz sie na obciecie i ucholi i ogonka (tylko uwazaj, to nie takie proste:1. Jest to cierpienia dla psa, 2. Jest ZAKAZ od 1998 roku, 3. A jak juz to sie stanie, nie daj Boze, to zaczna sie problemy z postawieniem ucha, co moze miec zalosny final) Mysle, ze doberman to dla Ciebie fasynacja wygladem i charakterem, i ze ow charakter sie ma i tyle. Wszystko przychodzi samo. Nie bardzo wierze, ze to bedzie praca z psem, jakos nie jestem o tym przekonana. Zbyt infantylnie do tego podchodzisz., na zasadzie "sie zrobi ...samo". Choc baaaardzo chcialabym sie mylic...
  10. [quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B]Ja Wam dziś tylko Dobry Wieczorek :hand: Witam Wszystkich :multi::loveu: i pojawię się jutro ...dziś wyexpediowałam do Stolicy moje ludzkie dziecko więc pobudka była o 4.30 , potem zakupki i miluśka wizyta :multi::loveu:a teraz idę zaraz spaciu[/B][/COLOR][/FONT] :roll:[/quote]mlodziez sie bawi!!!!
  11. Zaba nic dodac, nic ujac!
  12. Ooooo o Guciu tez powinnam napisac. Moj Gucio uratowal mi psychike po odejsciu wlasnie Atosa.
  13. [quote name='Hextor'][U]Oba psy są z rodowodem i maja przebadane stawy biodrowe[/U] panie "mądry", karmy tez im nie braknie. Nie mam zamiaru tu się z nikim kłócić...[U] Nie jestem żadnym znawcą w temacie hodowli psów,[/U] ale wiem jedno, [U]psom powinniśmy strać się wytworzyć jak najbardziej naturalne środowisko, w którym będą mogły czuć się pewnie i bezpiecznie. [/U] [U]Naturalne - duże podwórko na którym pies będzie miał wystarczająco miejsca do biegania, a nie bloki 35m2,[/U] w których pies nie może nawet sie przespacerować, a zwykłe spacery mu tego nie zastapią. Nienaturalne jest także ingerowanie we wszystkie sprawy naszych podopiecznych, chcąc niby im "pomóc". To jest moje zdanie i nie zmienie go z byle [U]błachego powodu...[/U];)[/quote] Powiedz, po co doprowadzono do zaciazenia suni? Po co? Jesli do tego doszlo "ot tak sobie" - to nierozwaga i brak odpowiedzialnosci. I co z tego, ze psy sa rodowodowe. Ale nie maja uprawnien hodowlanych! Wiec jak ktos tu pisze - po co je rozmnazac - schroniska sa przepelnione! Idz, zobacz. Taaaaaaaaa, naturalne srodowisko.... Idac tym tropem, po co nam prad? Telefony? To nie nasze naturalne srodowisko, a jednak z tego korzystamy, wiec nie syp takimi przykladami. Powinnismy byc odpowiedzialni za to, co udomowilismy, niezaleznie od srodowiska, nie sadzisz? A rozmnazanie kundelkow.... po co???? To samo sadze o rozmnazaniu psow hodowlanych dla czystego zysku. Piszesz, ze nienaturalnie jest ingerowanie.... itd..., wiec po jakiego diabla szczepienia? I zwierzat i ...ludzi. Wspominasz o duuuuzym podworku - naturalnym, do biegania. Ok! I super. Ale ONki potrzebuja pracy z czlowiekiem, a podworko tego im nie zastapi. Sorry, bedac ONkiem, wolalabym 35 metrow kwadratowych i pana , ktory mnie "zmeczy" praca umyslowa i pojdzie na spacer - nawet krotki, a duuuuuze podworko - ....oleje... Co do slownika - to tez polecam, zainwestuj!
  14. Moj Staruszek, Atos, mnie uratowal. Gdyby nie On zaczadzilabym sie na smierc. Mialam wtedy piec, bylo mi zimno, usiadlam przy nim, po jakiejsc chwili - trudno mi powiedziec, czy to mozna nazwac bylo wlasnie "chwila" - zasnelam i slysze szczekanie psa. To byl moj Atos. Zaczelam mechanicznie Go odganiac - przeciez tak fajnie mi sie przysypialo. On dalej, zaczal ciagnac , gryzc. Ocknelam sie - bylam prawie zaczadzona - to dzieki Niemu moge napisac te slowa. Dziekuje ci moja Paskudo !
  15. Karmilabym 2 razy dziennie
  16. Boszeeee, cosik tu zapachnialo nierobstwem!!!!!
  17. Jeeeeeeeee, widizalam wszyskie Dzabluszka! I pana Jablokowego ( a moze Jablecznika???) i Pania JAblkowa, I Panne Jablczanke i Pana PSA!
  18. Jeeeeeeeeeeeee moja psiapisolka!!!! Ino czymu ona taka kochl;iwo do darka??? Hmmmm :crazyeye:, ale nic - w rodzinei zostanie. I Laurka jest!!!!!!! Buziaki od nas, dziewczyno!
  19. Pisz, pisz co z Tatkiem!!!!!!!! I Ucaluj Go odnas!!! A fakt - misiowe foty - cudne!!!! Czekamy na wiecej z domowych pieleszy.
  20. Zapomnialam dodac, ze z hodowli - a ja bylam wtedy baaaardzo nieswiadoma na temat chorob skory, wiec wmowiono mi ze to przebialkowanie - przyszedl z nuzencem... Ale coz... wyleczylam.. Teraz mam za sasiada dobka - dodam, ze doberman dla mnie to klasyka psa - ze slaskich hodowli, dobrej hodowli - pies jest szkolony na elektrycznej obozy, bo ma "charakterek". Zreszta ta obroza jest uzywana stale tylko obecnie w warunkach ekstremalnych i awaryjnych teraz podczas spacerow psa. Do swoich mily, do obcych... eh.... mam nadzieje, ze ran nikt nie bedzie mial. Dodam, ze ludzie od niego dbali o jego wychowanie, wyksztalcenie - ze tak to ujme, ale niestety - musza uwazac!
  21. Tak, Kingula ma racje, sa tez rasy psow podatne za zapychanie sie gruczolow.Np briardy.
  22. [quote name='zuzolandia'][I][B]no akurat o tym zdjeciu gadalam ze brzidkiee[/B][/I] :evil_lol:[/quote]eeeeeeeeeeeeeeee tam, Ty sie nie znosz!
  23. No to ja swoje na temat dobermanow dodam... Nie bedzie slodko.] Mialam ci ja dobermana. Pieknego! Wystawowego! Pochodzil z jednej najlepszych hodowli w Polsce. To miala byc moja duma i przyjaciel. I co mi zostalo? Rany po szwach na dloniach moich i sp Babci ( nie,nie Baci nie zagryzl) . Pies agresywny, choc szkolilam w ZK - tyran i dominant. Dodam, dlamnie to mialo byc marzenie o super psie - wiec przykladalam sie jak moglam, do zajecia psu czasu, do szkolenia, do bdania o niego. Potem sie dowiedzialam , ze agresja poszla po linii ojca i taki pies w ogole nie powinien byc rozmnazany - to o ojcu - Morganie. Smutne, a byla to najlepsza polska hodowla.
  24. Aaaaaaaaaaaaa, a 2 godizny temu gadala - jakie fajne!!!! A teraz "niewyjsciowy" pychol.
×
×
  • Create New...