jaki ten świat mały... :roll:
wiesz, że nieraz jeszcze ryczę po Bacy?
Mam na oku jednego 8-miesięcznego podhalana, który się znudził rodzinie - bardzo ładny piesek, ale muszę go obejrzeć "z bliska". Jeśli chodzi o szczenięta, to mają się urodzić lada dzień na lubelszczyźnie u drugiej asystentki z Zakopanego - Barbary Sell (fajne skojarzenie - Lawina Buksa Filos & Ornak); albo od pp. Zdziennickich - ale jeszcze nie widziałam szczeniąt, może od p. Przybyły ("Mała dolina"). Zastanowię się nad Filosem. W ogóle myślę o kupnie dwójki psiaczków.
Atmosfera w Zakopanem jak na żadnej innej wystawie - na ringu i poza nim! Doskonała. I to się liczy! Brak fachowej konferansjerki czy inne niedociągnięcia nie mają tu dla mnie znaczenia.
Miejscowe podhalany? - promowałabym je - podobnie jak sędzia. Są piękne, choć do wystawy kompletnie nieprzygotowane. Ta suka np, z którą byłyście z Luną w klasie - Dolina - no cudo po prostu (budowa, kątowanie, szata; trochę może przebudowany tył)- chciałam ją nawet od bacy odkupić (zgodził się!), ale stwierdziłam, że jej do domu nie dowiozę (smrodek!!!).
A oto moja haskusia