-
Posts
117 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eselu
-
Łeeee zauważyłam właśnie, że mam już młodszego dogomaniaka i jedną niebieską łapke nad avitarkiem :D :D
-
A ja wam pewnie coś dorzucę nieługo erdelowo-Guapowego :D
-
Heksia śliczniutka :D
-
Własnie wróciłam ze spaceru i pierwsze co Guapo zrobił po powrocie do domu to siki. A drugie co zrobił to kupa. Wrrrrrr :evil: a już tak ładnie wiedział, że na dworze siuśki a w domu nie i teraz udaje, że zapomniał :evil:
-
Zdrówka dla Vigusia. Serce się kraja, jak się patrzy na kulejącą, smutną psinę, nie? :( Guapowi na szczęście już powróciło młodociane erdelowe szaleństwo, a łapka już okej. Ale te psy niszczą nam nerwy, nie? Ja co prawda nie moge mówi jeszcze o siwiźnie ze względu na moje 16 lat, ale czuję, że i tak zacznę siwiec o kilka lat wcześniej niż to przewidziane :wink:
-
Ja aktualnie całymi dniami okupuję łóżko. Choroba mnie dopadła. Chyba przez te zmiany pogody. Rano słońce, po południu deszcz. Nie wiadomo, jak się ubrac itd itd. :-?
-
Z Guaporem na całe szczeście już o wiele lepiej. Poszliśmy wczoraj do weta no i powiedział, że tylko coś sobie naciągnął, Guapik dostał 2 zastrzyki w dupencje (dzielny byl mój chopak :D ) kilka chrupeczek od weta na pocieszenie no i dzisiaj troszeczkę kuśtykał po przebudzeniu a tak to już śmiga na spacerkach jak dawniej. :)
-
Guapo kuleje :cry: Byliśmy na spacerze ale wszystko było ok. Wróciliśmy, siedziałam w kuchni, piłam herbate, Guapo sobie leżał. I jak wstał zaczął kulec. Przednia lewa łapa. Obejrzałam, ale nic w niej nie widzę wbitego ani nic. Położył sie spać i przed chwila obudził i kuleje co raz mocniej :cry: Jutro oczywiście lecę do weta. Bardzo jestem zdenerwowana - mój pierwszy pies, dopiero jest u mnie drugi tydzień. Co to może być? :cry:
-
[b]vigor[/b] ~> sceniak oczywiście ma swoje sceniakowe wariacje, tyle że wtedy ciężko go ufocić :roll: :D
-
A teraz coś dla miłośników sceniakowych erdeli: [url]http://www.guapo05.webpark.pl/10.jpg[/url] [url]http://www.guapo05.webpark.pl/11.jpg[/url] [url]http://www.guapo05.webpark.pl/12.jpg[/url] [url]http://www.guapo05.webpark.pl/13.jpg[/url] [url]http://www.guapo05.webpark.pl/14.jpg[/url] [url]http://www.guapo05.webpark.pl/15.jpg[/url]
-
Martini - trzymamy kciuki bardzo mocno
-
Dzięki za odpowiedź :D Wiecie, Guapo to mój pierwszy psiak i z tego względu nie znam się za bardzo na chorobach psich, ani na ich objawiach itd itd i bardzo mi zależy, żeby psiak był pod opieką i kontrolą dobrego weterynarza.
-
PIERWSZA KUPA NA DWORZU! :D Byłam bardzo dumna z Guapika :D I wiecie co? Są postępy w kwestii spacerów. Poszliśmy z tatą na trawkę, na takim ogrodzonym, ale dostępnym dla ludzi zamkniętym terenie szkoły podstawowej (ale nie myślcie sobie, że poszliśmy tam ich zanieczyszczać! Poszliśmy się z nim pobawić na spokojniejszym terenie). Ukucnęliśmy z tatą i go wołalismy na zmianę. Raz ja, raz tata. I puszczaliśmy mu smycz. I biegał raz do mnie, raz do taty. Sprawiało mu to wielką frajdę i potem nie mógł się uspokoić :evilbat: Tarzał się, przewracał, ale reagował na nasze wołanie. Bardzo się cieszę, bo chyba wreszcie zacznie mu się kojarzyć spacer z czymś miłym i ze zabawą. :D
-
A ja mieszkam na Armii Krajowej i właśnie 2 dni temu przywiozłam szczeniaka do domu. Czyli mówicie, że polecacie tego weterynarza na armii?
-
Flaire, na razie tylko z obserwacji domowych widzę, że za piłeczką biega. Czasem przyniesie, ale z oddawaniem jej to różnie bywa. U nas niestety średnio jest gdzie go spuszczać bez smyczy z wiadomych powodów - brak ogrodzenia, pełno innych ludzi, psów. Ale mamy zamiar jechać w poniedziałek do mojej babci - ma dom z ogrodem. Więc tam będziemy mogli z nim poszaleć na trawce :roll: . Też myślimy, żeby go nie ciągać na tej smyczy, ale z drugiej strony, jak go nauczyć wtedy czystości, skoro sceniak będzie tylko w mieszkaniu...? :roll:
-
A właśnie z Guapem mamy taki problemik. Oprócz tego, że siuśka w domu (ale to wiadomo, ze musi potrwac zanim zrozumie, o co nam chodzi) to niechętnie wychodzi na spacerki... Zachęcamy go i nagrodami i zabawkami ale i tak ciągnie w stronę mieszkania, wyrywa się na smyczy i widać, że nie sprawia mu to przyjemności. Nam z resztą też nie, bo nie mamy serca ciągać go, jak się zapiera... Jak można go jeszcze zachęcić do spacerku i pokazać mu, że spacery są fajne? Przecież każdy normalny psiak czeka na spacer... :roll:
-
Posłanko owszem jest wygodne (przed przyjściem Guapa zostało dokładnie wypróbowane :D ), ale myślę, że nie ZA wygodne. Przynajmniej sceniak już drugą noc spał spokojnie (bez pisków, sików i tym podobnych historii) i gdyby nie mój budzik spałby chyba jeszcze dłużej :roll: Teraz dzielnie uczymy się 'siad' i 'leżeć' a 'do mnie' już raczej wychodzi - no chyba, że jest coś ciekawszego ode mnie w zasięgu oczek Guapa... :evilbat:
-
Dalszy ciąg serii sceniaka-lenia-pontonowego: [url]http://www.eselu89.webpark.pl/4.jpg[/url] [url]http://www.eselu89.webpark.pl/5.jpg[/url] [url]http://www.eselu89.webpark.pl/6.jpg[/url] [url]http://www.eselu89.webpark.pl/7.jpg[/url] [url]http://www.eselu89.webpark.pl/8.jpg[/url]
-
[b]Flaire[/b] - dzięki za rady i ostrzeżenia. Guapo miał już drugie szczepienie więc ryzyko zarażenia choróbskami jest już chyba mniejsze?
-
Szczeniak ma 9 tygodni, i tak jak Flaire pisała, Eliza nie zalecała nam kwarantanny. Oczywiście nie pozwalam mu się bawić z jakimiś niezidentyfikowanymi psiakami :wink: Przed chwilą zrobił swoją pierwszą u nas kupencję - niestety w mieszkaniu... Ale wszystko przed nami :D Na smyczy też jakoś nie bardzo mu się podoba na razie, a jak go ta głupia linka pociągnie to ohoho szkoda gadać. Panika na mordce i piszczenie. Już się nie mogę doczekać jak się będzie normalnie zachowywać na smyczce :D
-
A Guapo już się 2 razy na dworzu wysikał :D Tylko w windzie mam stres, czy aby zdążymy wylecieć na trawkę :wink:
-
Posłanie mamy z Karuska, ponieważ jakos nigdzie nie mogliśmy znaleźć takiego o dobrym rozmiarze i dobrym (bardziej trwałym i mniej przemakalnym) materiale. Guapowi się chyba bardzo podoba to legowisko bo się w nie wtula i nie chce mu się z niego wychodzić :wink: Myślę, że dzisiaj po południu dalszy ciąg Guapowej serii zdjęć będzie.
-
A więc raport po-nockowy: Spałam z maluchem na korytarzu (uuh ale mnie biodro boli...) i Guapo całą noc przespał. Trochę pomrukiwał przy przekładaniu się z boku na bok, ale ogólnie byłam mile zaskoczona. Rano o 6, zanim Guapo się obudził, wrzuciłam na siebie ubranie i chciałam wyjść z nim na spacerek. Jednak maluch już nie wytrzymał i teraz mam całą pościel (tą, na której spałam na korytarzu) zasiuśkaną. Potem jednak wyszłam z nim na dwór i pierwszy raz maluch się wysikał na trawke :D Byłam z niego dumna :). Teraz zjadł śniadanko i zasnął. A za 30 minut lecę znowu na spacerek. Guapo macha do was ogonkiem. (Zdjęć porobię trochę później, bo na razie pies jest znowu na swoim posłaniu i zdjęcia byłyby identyczne z wczorajszymi :wink: )
-
Właśnie się szykuje do spania - taaaaaaka jestem zmeczona od wczesnego wstawania i od przeżyć z Guapem i szykuje sobie legowisko na korytarzu żeby przespać tę noc z maluszkiem :D Jutro robię sobie wolne od szkoły. Tak więc będę cała dla sceniaka. Guapo przesyła Wam 4 merdnięcia (ale za to jakie zamaszyste) ogonkiem :D
-
Byłam właśnie z Guapem na dłuższym spacerze, ale jakoś znowu się nie wysikał ani nie wykupkał :). W każdym razie od razu po powrocie wypróżnił caaaaaaały swój szczeniakowy pęcherzyk na korytarzu :wink: Już mały złośliwiec z niego rośnie :wink: