W wieku ok. 8-10 miesięcy miał problemy z chodzeniem. Cięzko wstawał, nie miał ochoty biegać. Zasadniczo to nie było do końca postawionej diagnozy (wiem, że to źle, ale tak nieszczęśliwie wyszło). Podejrzewano enostozę (młodzieńcze zapalenie kości), ktoś coś powiedział o osteochondrozie... W każdym bądź razie po Canivitonie wyraźnie mu się polepszyło, dostawał też dobrą karmę. Teraz ma 5,5 roku i super kondycję żadnych problemów i mnóstwo ruchu, po którym nigdy nie kuleje i wszystko jest OK.