Jump to content
Dogomania

Ewusek

Members
  • Posts

    2254
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewusek

  1. mam slad po jej zębie na nadgarstku :-( ale to nie jej wina... lezala sobie, ja kucalam przy niej i ja mizialam, nagle wkroczyl mega zazdrosny Karat, wskoczyl mi na kolana, a ja zamiast go zepchnac, dalam mu buzi a Faldka sie wkurzyla i dala mu dziaba i przy okazji zeby obsunely sie po moim nadgarstku... zaraz po incydencie bylo UFO - czyli dziwne poruszanie skora glowy - dla niemastiniarzy- wyglada to jak lekkki atak padaczki.
  2. AniaB - kiedy zamierzasz nas odwiedzic ? moze nie kawka ale kolacyjka ? moglibyscie przenocowac - ostatnio nasz lokator sie wyprowadzil i mamy na razie wolne mieszkanko po drugiej sronie ulicy, wiec jak chcesz poznac Faldke to zapraszam z mezem :-)
  3. zapomnialam dodac, ze Faldka chce sie bawic z moimi dziewczynami tj. z Sigma i Karatem :-) one sie jej boja jeszcze :-) No i Faldka sciga koty... tylko Lune i Kikusia bo Rudy (ten z gipsem) od razu ja ustawil :-) Kilka razy dziewucha zablokowala sie pod krzeslem i mielismy "krzeslo na biegunach" :-)
  4. Aniu - bardzo dobry :-) większośc ludzi dzwoni z człej Polski z pytaniem jak mogą pomóc. Dzwonia lekarze, przedstawiciele farmaceutyczni (proponuja kropelki :-) ), osoby z wielkim serduchem majace juz duzo swoich zwierzat i wspieraja mnie na duchu w tym co robie :-) Dzwonia osoby z roznych firm - ostatnio bardzo mila Pani z okregowej biblioteki w Krakowie i powiedziala, ze zrobia w pracy zbiorke na Faldke :-) Bardzo sie ciesze, ze dostaje takie telefony, bo czasami brak mi sil i wiary w to co robie... Dzwonia niestety tez pseudohodowcy :-( Bardzo sa zainteresowani, bo oni maja/mieli juz mastino i te problemy, ktore ma Faldka wcale im nie przeszkadzaja... Koszty utrzymania tez ich nie odstraszaja... Jak mowie, ze wyadoptuje Faldke dopiero po sterylizacji to mowia, ze sie zastanowia, bo "ona przeciez taka chora". Najlepsza byla babka, ktora powiedziala, ze ja bardzo chetnie wezmie i dopusci w tym samym czasie co swoje mastinki...rece opadaja... dostaję też maile awanturnicze dlaczego do tej pory nie wystawilam pozytywnego komentarza... a ja po prostu nie mam kiedy sprawdzic tych wplat... tzn jest ponad 200 osob wplacajacych, wiekszosc nie podala nicku allegro i ja mam teraz łamigłówkę... wczoraj poczulam sie jak w chlewni... dalam jedzenie calemu towarzystwu naraz i odglosy jakie do mnie dochodzily sa niedoopisania :-) chrumkanie, charczenie, charchanie....takie sa mastino... Musze sie z nia udac do dermatologa bo caly czas paprze jej sie szyja... zdjelam jej szelki i pod szelkami na klacie tez bylo smierdzaca i podgniwalo. Umylam wsztstko manusanem i dzisiaj po jedzeniu jak ja wysusze to posypie ja maka ziemniaczana - podobno niezle dziala na taki stan, tak jak u malych dzieci przy pieluszkowym zapaleniu pupy :-) Poza tym jej skora jest na szyi, lapkach, miedzy paluchami, pod pachami cala czerwona, podejrzewam alergie. Chce ja zabrac do kardiologa i zrobic kompleks badan. Nie wiem czy pisalam ale wizyta u okulisty przeszla moje najsmielsze oczekiwania, jeszcze miesiac kropelki powpuszczam i mozliwe, ze nie trzeba bedzie robic operacji !!!
  5. Aniu, kup jej manusan w aptece, mozesz zamowic przez net. To jest plyn do chirurgicznego mycia rak i super nadaje sie do czyszczenia takiej siersci. Sigma i Fałdka maja straszny łojotok, sierść w pewnych miejscach matowa i do tego łupież. W prowadzam sucz pod prysznic, mocze, potem naxieram manusam, pieni sie i po kilku minutach splukuje - siersc po wysuszeniu wyglada jak nowa, az chce sie przytulac :-)
  6. nowa aukcja dla Fałdki http://www.allegro.pl/show_item.php?item=214601969
  7. Ania, wiem, ze bez placzu to sie nie obedzie, ale mieszkanie 55 m2 dwa mastify, maly corgi, 3 koty, 2 ludzi doroslych i 2 dzieci to za duzo... no chyba, ze ktos wezmie dzieci to przyjme jeszcze jednego kota ;-)
  8. HALO ! HALO ! Wielbiciele Fałdki łączcie sie !!! Od wczoraj wieczor jest na tymczasie ... u mnie w domu :-)Pojechalismy po nia wczoraj, bo dzisiaj sama z malym dzieckiem nie dalabym sobie rady, a wczoraj zrobilismy sobie wycieczke i zabralismy Faldziora :-) Jak mnie suczysko zobaczylo, to zaczelo skakac jak oszalale, tzw. konik. Ba ! posikala sie dama ze szczescia :-) Z moimi Panami tez sie przywitala ale nie bylo juz takiej wylewnosci :-) Do samochodu chciala sama wejsc :-) ale za wysoko wiec ja wlozylismy... Pierdziala cala droge, cale 50 km i chwile przed koncem zrobila KUPE !!! Fart, ze to bylo 200 m przed domem to nie zdazyla tego porozgniatac i sie w tym wytarzac i drugi fart, ze w gagazniku mamy wkladke z gumy :-) Powitanie z przyrodnimi siostrami z jej strony bylo super, natomiast ze strony rezydentek, malo wylewne, Karat sie zjezyl ale za chwile zachecal do zabawy. Dzisiaj rano przyszedl do niej Kikus (kotek) i zaczął się lansować (czytaj: przymilac do jej brody i szyji). Pochodzila po mieszkanku i polozyla sie na swoim poslaniu w wiatrolapie. Podczas wieczorngo spacero (byl osobno) wytrymowalam obie mastinki i z kazdej wyszlo futerka na spora poduche :-) Dla niemastiniarzy - mastino lnieja caly rok :-( i caly rok tez śmierdza :-) Tak wiec obie panie sa piekne :-)
  9. w poniedzialek jade po nia do hotelu, bedzie na razie na tymczasie u nas... kilka dni pozniej pojade dla niej po bude do Piastowa, zeby mogla sobie siedziec caly dzien w ogrodku :-)
  10. ale sie ciesze, ze wszystko dobrze sie skonczylo :-)
  11. mi tez sie wydaje, ze to po lekach... jeszcze jak byl w szpitalu nie zakaznym i bylam u niego to widzial, 3 tyg temu jak dziewczyna go niosla to tez widzial. Wydaje mi sie, ze to leki, oszolomienie nowa sytuacja. Dziewczyny on w klatce 1m3 spedzil prawie 3 miesiace...
  12. i moze siostrzyczke przyrodnia jej sprowadzic ??? :evil_lol:
  13. sliczny Kaziunio :-) powiedzcie mi, czy amputacja łapki zagwarantuje to, ze ten nowotwor sie nie przeniesie ?
  14. [quote name='Fela'] 3. właściciel schroniska nie jest wirtualem. A o co się wkurza? ja też nie byłabym szczęśliwa, gdyby ktoś na moje nazwisko (czy firmę) coś robił, a wokół tego jeszcze rozpętałaby się afera. Zapewniam , że właściciel schroniska nie jest wirtualem. Ewusek, dlaczego mamy ratować stowarzyszenie??? :niewiem: Przecież ono nie jest w stanie upadlości. Nic mu też nie grozi. Zaś co do pieniędzy zebranych na Fałdkę - na nią też zotaną wydane. [SIZE=1][/SIZE][/quote] to nie o to chodzi, moze zle sie wyrazilam... jak sobie wszystko uporzadkuje to napisze.
  15. Solito, ja nie moge, tak jak ostatnio zabronili mi widywac sie z Faldka i powiedzialam o tym Feli, ona zadzwonila albo wyslala faks, ze ja przyjade odebrac psa z kliniki i to wsio. MOze moglaby zrobic tak teraz, ze osoba X przyjedzie tego i tego dnia i prosze jej wydac psa.
  16. trzymajcie sie i nie pozwolcie Kaziowi cierpiec... on juz sie w swoim zyciu nacierpial. Jestem z Wami caly czas, wiem, ze najlepsze decyzje sa najtrudniejsze...
  17. [quote name='ulvhedinn']Czytam i czytam... i robi mi się dziwnie:shake: Mam pytanie, może głupie i brutalne- kiedy ostatni raz ktoś z was widział Polo? Czy on na pewno jeszcze żyje...? :oops:[/quote] ja go widzialam 3 tyg. temu
  18. Tutaj jest taka sama sytuacja jaka ja mialam z Faldka ! Przez ostatnie dwa dni nawet nie pozwolili mi wyjsc z nia na spacer a nawet zostalamwyrzucona ze szpitala ! Dzieki szybkiej interwencji udalo mi sie nastepnego dnia Faldke odebrac z SGGW. Nie wiem co tam sie dzieje :-( Ja polecam sie poraz kolejny do wspolpracy w stowarzyszeniu i moge za Fele przejac czesc obowiazkow, nie pracuje wiec jestem dyspozycyjna. Moja siostra, ktora jest prawnikiem, rowniez jest chetna do wspolpracy. Faldka byla przyjeta rowniez na Schronisko, bo ze schroniskiem podpisana byla umowa, a umowa - jezeli zadna ze stron nie wypowiedziala umowy przed czasem to umowa ulega automatycznemu przedluzeniu, to tak jak z OC... A co sie dyrektor schroniska wkurza ? przeciez on nie dostaje po kieszeni za to, ze psy w potrzebie sa przyjmowane do szpitala pod schronisko. Schronisko za to nie placi ! Jedyny plus jaki jest to ze wlasciciel psa ma znizke, ktora ma w umowie schronisko i to wszystko. Ciekawe czy Dyrektor wie, ze dzieki tym psom, ktore byly na SGGW jako schronisko to Stowarzyszenie zarobilo pieniadze dzieki allegro ? Przyklad Faldka - dzieki mojemu zaangazowaniu i allegro, na konto stowarzyszenia na rzecz Faldki przyszlo ponad 4 tys - i co ? i to juz jest ok ? a zeby pomoc innym to jest nie ok ? Fela - bardzo mi przykro z powodu Taty, jak bedzie ci lzej to sie umowimy z dyr schroniska i musimy jakies kroki podjac, zeby ratowac stowarzyszenie. Praktycznie wszystko dzieje sie tutaj, on jest WIRTUALEM i powinnismy go zastapic...
  19. oczywiscie, ze wypoczelam :-) czulam sie jak krolowa :-) maz codziennie robil nam sniadanie i opiekowal sie rano chlopakami, zebym sobie mogla dluzej pospac :-) ze swieca takiego faceta szukac :-) Pierwszy tydzien mielismy super, w drugim, niestety, przez kilka dni siedzielismy tylko w pokoju, bo byly straszne wichury i ulewy... Fałdka czuje sie dobrze, oczka super, na przyszly tydzien umowie ja do dr, ktora ja wczesniej badala, ale pojade na Zdrojowa a nie na SGGW. Wizyta na SGGW tez mnie czeka, zeby wyjasnic dziwne stawki za pobyt, uslugi i karme, ktorej nie dostawala...
  20. wrocilismy... 8 godzin jazdy zamiast 4-4,5.... jestem padnieta, odpisalam wlasnie na maile dotyczace Faldki. Faldka czuje sie swietnie :-) jutro wstawie fotke, jaka mmsem przyslala mi papudraczek, bo byla u niej w odwiedzinach. Zamierzam ja zabraz na tymczas do siebie chyba w przyszlym tygodniu, bo nie wiem czy w tym mi sie uda... ale zabiore na pewno :-) SZUKAMY DOMU !!!!
  21. dzwonilam godzine temu do hotelu, Fałdka czuje sie dobrze, dużo je, pozwala sobie przemywac oczy, zakraplac, wkladac tabletke do gardla :-) Na widok pani Agnieszki merdala dzisiaj swoim mikro ogonkiem :-) Ciesze sie, ze jej tam dobrze :-)
  22. Chrupek, czy jak Polusiowi sie poprawi i wykluczy sie nosowke to wezmiesz go do siebie ?
×
×
  • Create New...