-
Posts
3468 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Guciek
-
Za Co????????? :( :(
-
moja zaliczka tez już wysłana ;)
-
Oj baby baby, Wy tu sie w komórkach zapisujecie, a ja mam tylko Paskude_Bandziora jako PAULA i Tośkę_m jako TOŚKA: ) :cool3:
-
Sochaczewski "HUZAR" nareszcie ma komu służyć! :-)))
Guciek replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Nie, ale wrzuciłam go na owczarkowe forum [url]http://owczarekwpotrzebie.com/forum[/url] i zastanawialam sie skad on dokladnie jest ;) niestety nie mam teraz czasu na wyjazdy, rozjazdy i co tam jeszcze moze przyjsc do glowy z podroza. Egzaminy mam 24-25 kwietnia :cry: -
Mam pytanko: Gdzie znajdują się psiaki? Chodzi mi głównie o ONka Kazana ;-)
-
Sochaczewski "HUZAR" nareszcie ma komu służyć! :-)))
Guciek replied to Marka's topic in Już w nowym domu
Huzar dokładnie znajduje się w schronisku w Sochaczewie, tak? :) -
Hej Cioteczki :) Piszę do Was w takiej sprawie: czy któraś w Was byłaby na tyle natchnięta weną twórczą, aby napisać ładnie i składnie kilka słów o Erneście? Wrzuciłam go na http://owczarekwpotrzebie.com/forum/viewtopic.php?p=21#21 , ale tak bez opisu nieładnie wygląda, a On zasługuje żeby się ładnie prezentować ;)
-
Tora vel. Berni z Radomia - już w szczęśliwym domku!!!!!!!!!
Guciek replied to Guciek's topic in Już w nowym domu
[quote name='red']Nasza piękność musiała dziś o 4 w nocy udać się w podróż, bo taki trafił się transport. Dorka odebrała ją ze schroniska (nie spała dziś w nocy:evil_lol: - dla Berni!!!) Sunia pojechała do super domku w Gdyni, domek z ogrodem, jest tam staruszek piesek. Pani przyjedzie po Berni do Olsztyna i zabierze ją do Gdyni. Nareszcie!!!!!!!!!!!! Sunia spędzi święta w domku... Od szczeniaczka była w schronisku, przeżyła nosówkę (jej brat odszedł), poem ktoś ją adoptował i oddał za jakiś czas. Koniec Berni Twoich nieszczęść. :multi: Czekamy na wieści z nowego domku.[/QUOTE] Red - cudowne wiesci!!! :loveu: -
Moj jest jak ON i smiga, że aż miło ;)
-
[quote name='olapaco']Psy w PKP nie mają 50 % zniżki!!!:shake: "Płacą" bez wzglądu na odległość ok.4 zł. ( nie pamiętam dokładnej kwoty ):evil_lol:[/QUOTE] z tą róźnicą, że PaYooK pisal to w 2003 roku a wtedy byly inne przepisy chyba? :roll:
-
No to juz wiemy czemu w podziemiach :evil_lol:
-
Ja znalazlam tanie gazety w Warszawie :cool3: Na Dworcu Wschodnim w przejsciach pod ulicami, w drodze na peron PKP. Coprawda kupiłam marcowy PP (cos mi sie pokićkało, że nie kupiłam :o a mimo to mialam :lol: ) za 2,50. Az musialam sie spytac czemu tak tanio. Ano temu, ze w kioskach juz kwietniowy. Wiec jesli sa spoznialscy, to tam mozna kupic zaległe, i w dodatku taniej. Zapewne MP też się to tyczy, bo pani miała. i "psa" także :)
-
Czasami wystarczy pomyslec bo to nie boli :)
-
Ogolnie PKSami ostatnio sie bardzo czesto poruszam (najczesciej Radom, ale czasem też WuWuA, tam bez psa). I pewne zależności w cennikach, zniżkach itp można zauważyć. Tymbardziej, ze zbieram sobie bilety :) Bylo tych autobusow sporo, ale bardzo czesto zdaża się właśnie tak, że za psa płacę, ale już biletu nie dostaję :roll: Jeszcze jedna uwaga - miałam kiedyś znalezionego dobka, musiałam go dotransportować do weta, jednak nie miałam żadych szczepień itp, gdyż ta wizyta miała na celu uzupełnienie ich. Tak więc wzięłam książeczkę mojego psa i na tejże Maksa przewiozłam. Maść sie zgadzała (czarno-podp.), w rasie było "miks", ale na takie szczegóły to chyba jeszcze nikt nie zwrócił uwagi... Powiem tak - częściej mi legitymacje sprawdzają, czy prawdziwa, niż dokładnie zaświadczenia o szczepieniu ... ;)
-
[quote name='nathaniel']o ja też dopytuje się o bannerek , moja strona tworzy się w bólach ... [SIZE=1]dzisiaj poleci na serwer interii, a w najbliższym czasie przycisnę brata, żeby naprawił nasz :diabloti: [/SIZE][/QUOTE] To moja się stworzła z 1,5roku temu, ale jakoś jest baaardzo prosta, a ja sobię grafikę sama potrafię zrobić, ino mam problem, zeby pod tę grafikę KOD napisać ;) pseprasam za OT ;)
-
Podniose, bo po wczorajszych podrozach po prostu cale te PKSy mnie bawią ;) Jechałam sobie na szkolenie (tak wypadło, ze nie miałam samochodu, musialam jechac 34km PKS). Rano wsiadłam do autobusu na lokalnym przystanku. Jak zawsze pies w kagańcu, na smyczy, aktualne szczepienia w książeczce. Poprosiłam o DWA bilety do Radomia. Oczywiscie kierowca wystukał jeden bilecik, i kazał za jeden zapłacić. Pomijam to, że pies zachaczył się kagańcem o suwak od torby kierowcy i kaganiec mu się ściagnął. No, ale nikt się nie czepiał. Pech chciał, że jedyne wolne podwójne miejsce było tuż za kierowcą. Pies miał problem wcisnąć się tam, więc lezał na przejściu. Do momentu, kiedy jakaś baba nadepnęła mu na ogon - zdenerwował się, pisnął i wkurzony wlazł pod siedzenie :evil_lol: Nie byłby sobą, gdyby się nie kręcił. Czymprędzej uciekliśmy stamtąd na szkolenie. Po szkoleniu pora na powrót. Aby dojechać do dworca, trzeba jednak z MPK skorzystac. I tu tez zdziwko - bo ile za psa? Dla mnie ulgowy, bo uczennica. Zrobiłam to co moja znajoma - skasowałam dwa ulgowe za psa (a może powinnam normalny...?). Na odpowiednim przystanku wysiedlismy i ruszyliśmy w drogę na Dworzec PKS. Po zakupie kanapki (ktora i tak mi potem zaszkodziłą :evil_lol: ) wsiedliśmy do PKSu powrotnego - zazanaczę, iż był to autobus pośpieszny. Pan coprawda nie chciał sprzedac ulgowego dla mnie [pozostal normalny....], ale psu bilecik wybił -1,20zł jak za bagażowy. Było w miarę pusto. Pan przy wejsciu jednoznacznie zarządał okazania świadectwa i żeby mu pies nie zniszczył siedzeń bo widzi, że ma pazury (ekhm, kto widział psa bez pazurów? ;) ). Ruszyliśmy na tył autobusu (praktycznie cały tył pusty). Jakiez było moje zdziwienie, kiedy odwróciłam sie, a tam pan kierowca szedł za nami :o :lol: Pies grzecznie wszedł między siedzenia (było wiecej miejsca niż w zwykłym niepośpiesznym, ale tak jest zawsze z tego co widzę), a pan jeszcze raz, żeby mu nie zniszczył. Powiedziałam, że pies po szkoleniu jest to zmęczony i ledwie chodzi. Pan takie gały na mnie i tekst "a jaka to rasa, że na szkolenie chodzi?" -"no wie pan, kundel zwykły..." -"a to takie się szkoli???" szczęka mi opadła - dosłownie! aż mi głupio było gapić się na niego z otwartą buzią... Po chwili szoku powiedziałam, że i owszem, każdy pies się nadaje, bo to nie zależy od rasy tylko charakteru. A jak sie pan pytał co pies umie, i czy umie siadać i leżec, to grzecznie odpowiedziałam, że to są podstawy, do tego umie tańczyć, rózne sztuczki robić i GRYŹĆ pozoranta - ciekawa jestem czemu pan szybkim krokiem oddalił się na swoje miejsce? :roll: Potem to już luzik, po jakiś 5 minutach jazdy zdjęłam kaganiec, pies mi padł na ziemię i przespał podróż. Wysiadłam w mieście i czekałam 30minut na PKS do mojej wsi. Przyjechał, pan bardzo miły, zwierzolubny. Nawet mi nie kazał usiąść, baa jak chciałam iśc na siedzenie to mnie zatrzymal zeby pogadać o piesach. Tylko oboje się zdziwiliśmy, keidy za UWAGA UWAGA 2km trasy bilet bagażowy dla psa wynosi ekhm... 5zł!!! A dla mnie 2 ;) I do Warki (ok 30km) też 5zł... No cóż, musiałam zapłacić... Tylko juz któryś raz pan kierowca nie dał mi biletu a kasę wziął... I za każdym razem mówię sobię, że będę się upominać, i tak rybka z tego ;) W każdym razie widać, że co PKS to róznica. Jeszcze dodam, zę PKS Staszów i PKS Grójec nie wydają jednorazowych ulgowych na legitymację szkolną, a PKS Warszawa i PKS Starachowice - owszem :) ;)
-
Marysiu - natchnęłaś mnie skokami przez rower! :multi: Skok przez noge wyciagniętą do przodu mamy, do tyłu też. Przez ryciągniętą rękę też mam, i przez przyklęniętego ludzika (nawet dwóch) też mam - pora na [i]rovery[/i] ;) Stronkę oglądam regularnie, czytam blog, i ogólnie jestem pod wrażeniem! [size=1]A macie jakiś bannerek? Chętnie bym u siebie umieściła :cool3:[/size]
-
Powiedz swojemu, ze moj tez bedzie musial, i nie ma wyboru :evil_lol: A to, ze nie mam nawet 100km to co innego :eviltong: