no dobrze, zakupy poczynione, co ma byc zrobione jutro lepiej zrobie dzis, wiec do dziela.
1. kupujemy linke bawelniana o dlugosci 12 metrow, srednicy 10 milimetrow, w Gdyni w cenie 4.50 za metr
2. dokonujemy prostej zakladki, dlugosc podwojnej linki bedzie dlugoscia wezla, dobieramy wedlug wlasnego uznania
3. koniec z "ogonkiem" bedzie naszym poczatkiem zabawy
4. koniec z "uszkiem" poki co potrzyma nam nasz asystent ;)
5. bardzo wazna operacja - tu zaczyna sie cala sztuka. "ogonek" pozostawiamy swobodnie, nadajmy mu dlugosc 10-12 cm, druga czesc linki zas, przytrzymujac kciukiem, zaczynamy owijac dookola podwojnej, pozostawionej wczesniej zakladki, kierujac sie w kierunku "uszka". bardzo istotne jest, by oploty byly jak najmocniej dociagniete, a poszczegolne pierscienie jak najbardziej ze soba scisniete.
6. najlepiej zeby owijajacym byla osoba o mocnych palcach, od tej czynnosci bedzie zalezala trwalosc zabawki - czyli czestotliwosc z jaka bedziemy musieli ja przewijac. jesli sie do tej pracy przylozymy, powstaly oplot bedzie sztywny niczym metalowy drut
7. a pierscienie beda wygladaly estetycznie, beda symetryczne i trwale
8. owijanie kontynuujemy az do momentu, gdy przeswit "uszka" bedzie tak maly, by z ledwoscia wepchnac wen koncowke linki
9. co niniejszym czynimy ;)
10. i przeciagamy przez "uszko" caly zapas luznej linki, mocno zaciagajac na koncu
11. teraz do akcji wkracza cieniutka, 1-2 milimetrowa linka, tym razem z tworzywa sztucznego
12. ktora to za pomoca mocnego oplotu laczymy ogonek z linka wystajaca z naszego "uszka". jako ze linka bawelniana jest elastyczna, mocny oplot bedzie polaczeniem trwalym i niezawodnym, gdyz cienka linka z tworzywa wrzyna sie gleboko w bawelne. dlaczego sznureczek ma byc sztuczny ? ano dlatego ze oplot konczymy klasycznym supelkiem, a koncowke zapiekamy za pomoca zapalniczki - niezniszczalne zakonczenie :)
13. zabawka gotowa !
14. zalety ;) zabawke wykonalismy sami - wielka przyjemnosc. zabawka napewno jest zdrowa dla pieska - bawelna nie uczyni mu krzywdy. jest ona praktycznie niezniszczalna, nawet jesli z czasem niezbyt mocno wykonane za pierwszym razem oploty scisna sie i powstana luzy, wystarczy wezel rozwiazac i wykonac ponownie.. zrobcie to z rozerwanym gryzakiem jutowym ;) nie potrzeba drogiego elementu jakim jest zespol ze sprezyna - linka bawelniana pracuje i sama pochlania energie drgan wierzgajacego czworonoga. zabawka wazy niewiele, miesci sie w kazdy plecaczek, latwo ja wyprac.. osobiscie za najwazniejszy argument uwazam to ze wykonalem ja sam, przyjemnie jest zrobic cos, co sie przydaje, i jeszcze sprawia frajde malemu przyjacielowi
15. coz, zapraszam do zabawy, moze i ktos z Was zechce uplesc sobie taka zabawke
16. efektem ubocznym tej instrukcji jest gotowa zabawka - mnie zupelnie zbedna, ta ktora zrobilem ponad miesiac temu ma sie swietnie mimo iz arka wisi prawie codziennie. jesli ktos mam ochote - wysle ja poczta. wystarczy skontaktowac sie na gg 48932
pozdrawiam i milej zabawy ;)