-
Posts
139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Adsum
-
[quote name='Alter Idem']O, kochana, masz, zapewniam Cie, ze masz :evil_lol:. Kiedys zdarzylo mi sie podniesc za obroze i dupe doroslego rottka. Owszem, bylam wsciekla, bo mi Corsiaczke krzywdzil, wiec i adrenalinka podskoczyla, ale naprawde chwycilam drania, podnioslam i glebnelam nim o podloze. Moj znajomy, ktory byl swiadkiem zajscia, wybaluszl oczy i po chwili milczenia rzekl "tiaaaa..., powiedz jeszcze kiedys, ze ci worek karmy trzeba przeniesc". Rottkowi pomoglo - odczepil sie od mojej suczy i przemyslal swoje postepowanie :diabloti:[/quote] Pozwolisz, ze powtorze po koledze: I Ty chcesz mi wmowic, ze kobieta, plec, slaba i w ogole biedna jestes??? "jestesmy" chcialam napisac...:p I a propos tego karcenia na zimno: mam we Wroclawiu takiego tresera, ktory jest bardzo wyrazisty w swoim zachowaniu w stosunku do psow - rozumiecie: klarownie i drukowanymi literami:p - ale najlepszy kawalek to obserwowanie nie reakcji psow - a wlascicieli! To jest najlepszy kabaret!:evil_lol: on czesc gry ciala, pokazywania jak karcic i nagradzac pokazuje na wlascicielu, nie na psie...hihihiii...sa tacy, ktorzy tego nie wytrzymuja!:evil_lol: Od skarcenia, z groznym tonem do pochwaly szczebiotliwo - dostojnym nie mija nawet cwierc sekundy...:lol: Ludzie sie gubia...
-
[quote name='Dominika i Porto']dla mnie pies dominujący nie jest agresywny, u wilków alfa w takim razie rzucałby sie na stado którego by szybko nie miał.A tak alfa spojrzy ,inne wzrok w podłoge i odwaracanie głowy ,szukanie wiatru w polu , wszystko by sie nie narazić na wzrokowa reprymende.Agresja nie jest spowodowaną tylko checią dominacji czy nad psami czy nad człowiekiem.Atak ze strachu , czy frustracjii -to nie dotyczy psów dominujących.Natura eliminuje słabe ,agresywne , nadpobudliwe osobniki a tak u nas za Plutem stanie właściciel który mu przytaknie i pogłaszcze że dobrze robi bo broni patyczka ,w stadzie nastąpi zbiorowy łomot i albo sie uspokoi agresor albo watacha go zlikwiduje.Poza tym rzucanie sie na innego osobnika dla psa który jest dominujący byłoby chyba nie opłacalne(zawsze może zostac ranny czy stracić pozycje) lepiej wyprostować grzbiet pokazać muskuły i zademonstrować siłe charakteru...czemu małego yorka boją sie np nasze 40 kg goldeny terier spokojnie czasem podchodzi a już widać uległość naszych psów i bez walki , bez krwi. Nie da sie jednoznacznie powiedzieć jakim typem jest pies gdy sie go na oczy nie widziało.Nie zna sie relacji z psami , nie widzi sie jak pies reaguje na właścicieli czy inne samce.Telepatycznie nie da sie powiedzieć że pies jest domiujący czy sfrustrowany :)czy powodem agresji są jego przejścia , hormony czy cokolwiek innego. W każdym razie wszelkie przejawy niekontrolowanej agresjii powinny byc tepione czy na ringu czy na spacerze jeśli oczywiście my jesteśmy alfa i zarządzamy naszym przychówkiem. A co do Figo to ja myśle hehe :) że Figo jest tak w Ole wpatrzony na ringu że choćby mu coś wisiało zebami na ogonie by był nadal zajety obserwacją swojej Pańci :) zreszta widać po nim że on przyjeżdza wygrać i sie pokazać a nie wdawać sie w walki nie na poziomie...w końcu ksieciunio z niego vel królewicz.[/quote] Dominika! Ale my mowimy o psach... jeszcze do tego goldenach...:p:p:p Owszem, bardzo ladnie opisalas jak to jest u wilkow. Ale psy nasze juz niewiele maja wspolnego z czystoscia i ostroscia zachowan wilkow! My musimy sobie radzic z psychika bardziej pokrecona, nadmiernie prosta, niejednoznaczna, gdzie sam pies gubi sie w tym co podpowiadaja mu resztki instynktu, irracjonalne zachowania ludzkie (dla niego i nie tylko), szczatki atawizmow...Ty sobie wyobraz tego schizofrenika!... Naczytalas sie ksiazek (i dobrze! naczytalysmy sie tych samych:lol:), ktore tak czesto tak prosto tlumacza tak proste i klarowne przypadki. Ale wierz mi, Fisher wycofal sie z masy swoich twierdzen, zycie zweryfikuje reszte u nas. Psy te nasze to zwierzeta hodowlane - i to trzeba sobie uswiadomic! Hodowane na pewne cechy: kolor, wielkosc,rodzaj siersci, pewne wzorce zachowan. Jesli cos zostalo mu z wilka wiecej niz to , ze nalezy do najblizej z nim spokrewnionego i teraz co: gatunku, podgatunku, odmiany? nie znam sie na tym...to co? Znaczy, ze ma wilcze wzorce zachowan w takim samym stopniu? Toz on ma mozg plaski jak nalesnik w porownaniu z wilkiem niegdysiejszym! Ja widze, ze przesadzam, ale denerwuje mnie ciagle porownywanie psa do wilka i jaki to on madry, bo wilk..wilka..wilkiem...wilkami... Obserwuje od dluzszego juz czasu matki psie. I wiecie jak cieszy mnie jesli raz na kilka przypadkow widze, ze radza sobie same z porodem,potrafia rozpakowac szczeniaka, przegryzc pepowine, potrafia sie nim opiekowac jak trzeba, pilnuja gniazda, reaguja na pisk szczeniat, potem wymiotuja do kojca, ucza dzieci...Ciesze sie strasznie! Takie matki sa dla mnie cenne. To jest dziedzictwo wilkow, chociaz niewielkie... Uczmy sie swoich psow! Owszem czytajmy, rozmawiajmy, wymieniajmy doswiadczenia - ale badzmy otwarci na rozne punkty widzenia i nie poprzestawajmy na wilkach... I jeszcze jedno: Natura to nie tutaj...Tu jest tylko czlowiek. Niestety. ? hmm... Co rozumiesz przez "niekontrolowana agresje"? Pytam , bo chce Cie dobrze zrozumiec...moze gdzies sie mijamy...:lol: I racja, ze pies jest skladowa swoich odziedziczonych wzorcow zachowan, doswiadczen, fizjologii, wlasciciela:lol: Nie widzisz psa - fakt: nie wiesz co mu po glowie chodzi i jak pomoc. Psy sa rozne - bo do roznych rzeczy je hodowano, jest jeszcze roznorodnosc w obrebie rasy i z kazdym psem tak naprawde inaczej trzeba postepowac.
-
Ja tak ciagiem, bo potem nie bede miala czasu... To czy pies spi w lozku, przechodzi przez drzwi, i co tam jeszcze - to sa poczatkowe "sztuczki" pokazujace psu kto tu rzadzi. Dla ludzi niepewnych swoich umiejetnosci, dla ludzi dogadujacych sie z psami nowymi, ktorych nie znamy - proba pokazania na prostych przykladach kto tu rzadzi. Tez dla wygody, zeby pies np wychodac z domu lub przez bramke nie zabil nas o sciane, samochod lub co innego...[SIZE=1] jak mnie swego czasu gdy wzielam na jedna smycz 4 GR...ale to byl raz i nie pozwolizam sobie na wiecej tego typu niezapomniane przezycia...:p[SIZE=2] azebysmy np nie zajechali pralki piorac posciel co kilka dni lub wybierajac piasek z ...tego...no.;) Potem, gdy piesek juz bardzo dokladnie wie, ze jakakolwiek zmiana statusu w domu nie bedzie mozliwa - gdy my jestesmy bogiem, sprawiedliwym i baaaardzo rychliwym, konsekwentnym i stabilnym, gdy pies wie, ze zawsze bedzie sie o kogo oprzec, ze bog nie bedzie histeryczny, jego reakcje sa stabilne, konkretne i zawsze dla psa zrozumiale - wtedy mozemy mu pozwolic nawet spac na sobie ([SIZE=1]Frey...hmmm...[/SIZE]:p), jesc ze swego talerza i co tam jeszcze - ale haslo "spadaj" dziala jak zaklecie. I nie ma dyskusji. Nie ma demokracji - jest tylko jasnie oswiecony absolutyzm. A dogadywanie sie psow u mnie w domu: nie pozwalam na jakiekolwiek walki - mozecie sie powachac, popatrzec, pomachac ogonami (wskazane:p), jakiekolwiek warkoty, gesty dominacyjne sa duszone w zarodku. Nie wiem czy to ze wszystkim poprawne, ale wychodze z zalozenia, ze to MOJ DOM, ja tu jestem alfa i ja pozwalam na zapoznanie, ale to ja dac w lepek tylko moge. I ma byc cisza i wersal. Aha! doskonala uwaga na temat sredniej wieku na wystawach w GB! Godne zastanowienia:p:p:p [/SIZE][/SIZE]
-
Opadlam z ...no rece mi opadly na to co powyzej. konkrety: majac stado psow, o ktorych niewiele wiemy (BO NIEWIELE!!! i prosze mi nie udowadniac, ze znacie psy swoich znajomych z wystaw tak dobrze!:p) NIE RZUCA SIE MIEDZY NIE APORTU! Psy sa rozne, jedne maja chec posiadania duza, duza pasje pogoni, polowania czy czort wie jak to nazwac i odgryza glowe kazdemu kto siegnie po to co uwazaja za swa wlasnosc, inne nawet nie strzygna uchem, ze poleciala, bo przeciez jest tyle innych lepszych ode mnie!, inne poleca ale oddadza silniejszemu nie wszczynajac awantury, a znajda sie dwa takie co chwyca razem, zakleszcza sie i jak bracia syjamscy beda chodzic i wygladac dziwnie. Ale nie daj boze rzucic apor miedzy dwie suki, silne suki!!! Psy walcza z honorem, duzo krzyku, malo krwi... no chyba, ze nieszczesliwie trafi...przypadek. Suki walcza zeby zabic. Sa jak typowe kobiety - postanowienie i realizacja tak aby szybko i skutecznie:diabloti:. Wiem, wredna jestem:evil_lol: ...Tutaj nie ma proszenia, odciagania za lapki, karki - tu sie wchodzi i na kopach rozgania towarzystwo, nie ma delikatnosci! prosze mi tu zaraz nie pisac, ze jestem okrutna, nieludzka itd. Za duzo widzialam pocharatanych psow i przy okazji ludzi. bo pancia pcha raczki miedzy walczace psy...i potem paluszek tudziez raczki pol sie szuka...:p Goldeny sa tak latwe ze az trudne. W tej swojej latwosci ludzie uwazaja, ze nie trzeba ich szkolic, ze same wszystko..., ze sa lagodne i NIGDY, NIGDY nie sa agresywne, no po prostu ... debil nie pies (sorry:evil_lol:). A to sa psy. ze swoimi charakterami, atawizmami i typowymi psimi zachowaniami. ja prosze o nie przerzucanie sie czyj pies co zrobil ktoremu, bo to nie ma sensu. Wlasciciele Hardiego nie powinni poprzestac na komendzie siad czy waruj i popatrzenie mu w oczy , bo albo to jest silniejszy pies niz myslicie, albo Wy jestescie slabsi niz myslicie. Nie chodzi tu o rekoczyny, ale numer jaki widzialam na szkoleniu w Belgii byl dobry i pomocny: pies kompletnie nie zwracal uwagi na przewodnika, nie patrzyl, nie sluchal, ciagal w rozne strony, po 2-3 minutach prob normalnych: slowem, zarciem, klepnieciem na zwrocenie uwagi, dziewuszka osiagnela stan furri (zimnej zaznaczam:p) zlapala psa za futro na karku i zadzie i dzwignela do gory, przytrzymala na wysokosci twarzy i puscila po kilku sekundach. Jakaz zmiana:p:p:p czasem trzeba zastosowac srodki ostre, dla psa przelamujace stan rozkojarzenia, niesubordynacji. Takie: "halo! tu ziemia!..." A na sytuacje takie, ktore nie chcemy aby sie powtorzyly, ktore sa niedopuszczalne, grozne reagujemy nie tak jak moja mama: paluszek i "niedobry kundelek..." do Freya, ktory rozkopal pol ogrodka warzywnego, bo mu kret sie zwidzial;) albo zwial i wrocil po godzinie zadowolony i wczesniej gluchy na wolanie... reagujemy konkretnie , tak aby pies poczul. I jednemu wystarczy paluszek, innego trzeba wcisnac w szpary od parkietu. Zalezy od psa. A Hardi (nie Hardy:p) wynika z tego, jest psem mocnym (takie lubie:p) i wymaga dzialan stanowczych, pilnowania, ciagle ograniczonego zufania. Wymaga tez aby wlasciciele zrobili cos ze swoim stosunkiem do niego. A nie krzyczenia: AGRESYWNY!!!! wiec "zejdzcie" z psow innych i zajmijcie sie swoimi! ;) [SIZE=1]...jak ja Freyem glucholcem, ryjcem ale najwspanialszym psem jakiego mam...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/SIZE]
-
Dalam ten "anons" tylko w tej formie, bo z wiekszoscia kontaktuje sie bezposrednio, a to powyzej był dla tych, ktorych nie wylapalam i umkneli mi;) Staralam sie zdobyc jak najwiecej adresow.
-
Deklaracje splywaja kazdego dnia. Uzupelniam ta liste w miare na biezaco. Musi byc ustawowo 100 - ale na pewno lepiej gdy bedzie wiecej. Na razie jest 3 tydzien zbierania i 40 sztuk w moich rekach to dobrze. Wiekszosc to hodowcy.
-
[quote]Sylwku to tak Portek np jeżdzi na polowania od kilku tyg pracuje ze springerami jakies 15 sztuk spada kaczka w szuwary lecą wszystkie...dorosłe samce i szczeniaki myślisz że którys sie rzuca ???Każdy pracuje i po tam jest.To że pies ma świra na pkt aportowania znaczy że ma prawo rzucic sie na szczeniaka o patyk.Scooby ma ten przywilej że jest psim dzieckiem normalny pies nie rzuci sie do niego.Rozumiem że polujesz i wiesz jak tam jest ze wszystkie sa w kagańcach i spuszcza sie jeednego bo inaczej by sie pozagryzały :))))) Więcej akurat nie mam ochoty na dialog z Tobą ani z Twoją żoną która jak chamka pisze , że gówno mi do tego że pies się rzuca na mojego.Poza tym Twoje słowa na LMG o dysplazji i wielu innych gdzie dałeś przykład swojej wiedzy i miłości do psów dyskwalifikują Cię jako pretendenta do dialogu o psach.[/quote] Rany! Dominika! Daj sobie spokoj! Mozna z kazdym rozmawiac, obojetnie jakie wczesniej glosil poglady! Bez powracania do wczesniejszych mniej lub bardziej udanych wypowiedzi! Czlowiek pisze to co mysli, czesciowo sie z nim zgadzam, wyrazil swe zdanie w sposob cywiliaowany, a Ty kontynuujesz wczesniejszy poziom "dyskusji". Teraz jest czas na konstruktywana dyskusje. Koniec przepychanek:p Penelopa, Judyta pisza o konkretach - moze na tym sie skupmy? Ja chce poczytac!:lol:
-
Penelopa! Ale ciezkie pytania...:p Ja nie jestem specjalista, radze sobie jak umiem, zawsze popelniam bledy, usiluje sie uczyc na cudzych, kazdy pies jest inny i inaczej trzeba sie z nim dogadac... Mozemy wspolnymi silami cos probowac, cos sobie radzic, ale zawsze najlepiej jest na zywo... Mam tak rozne psy w domu... Ale najcieklawsze jest takie cos: odwiedzam pacjentow w domu, wielokrotnie psy mnie nigdy nie widzialy na oczy. I juz kilka razy mialam tylko taka sytuacje, ze wchodze, dzien dobry, pies juz jest lub przylatuje, patrzymy na siebie i pies albo kladzie sie do gory nogami (krancowe poddanie) albo wrecz podsikuje pod siebie. To co jest? Wlasciciel zdiwiony, pies daje sobie zrobic wszystko, wlasciciel oslupialy - a ja zaczynam czuc sie jak oprawca...:p Czasem sa tacy ludzie z tak wrednym charakterem - psy wyczuwaja "charyzme", silny charakter albo dranski charakter...jakkolwiek to nazwac:p
-
[quote name='Dominika i Porto']Madziu ???? Widziałaś oczywiście że Hardy chciał rozmawiać z Kasparem na wystawie :) Widziałaś że na spacerze skacząć na Porta i usiłując ugryżć no to dziwny dialog prowadzi.Poza sytuają z dobem z którym Porto się sciął w Portka domu pies rzucił się do gryzienia do niegi i jego kumpla co masz mu do zarzucenia skoro święty nie jest ?? (uspokoje Cię mówiąc że dostał kare zarówno jeden jaki drugi i przyszła im chęć walki) Posłucham z chęcią bo co jak co, ja go oddaje na działkę do Fiszowej zostaje z Maćkiem Oskarem Budrysem ,w domu mamy w wakacje samce na hotel i jakos nic się nie dzieje psy jedzą z jednej miski dzielą się posłaniem itd i są to teriery , czasem psy trudne i agresywne. Poza tym że napisałam,że Hardy usiłował się rzucić na Kaspara to usłyszałam że gówno mi do tego. Oczywiście nie mówmy o agresywnych psach bo przecież nasze krajowe goldeny nie są agresywne. Magda wylecz się i spójrz na to trzeżwym okiem[/quote] Przepraszam Dominika, ale nie bardzo rozumiem to co napisalas. Chodzi mi o interpunkcjie - nie wiem co dotyczy ktorego psa i o co chodzi. To co zrozumialam: nie bedee wnikac co gdzie jak psy robia u ciebie w domu, jak sie zachowuja, ile ich mials na hotelu. Chcialabym abyscie przestaly oskarzac swoje psy - a wziely sie za dogadanie z nimi. Czy to, ze nie widzialam jak H. zrobil cos P. akurat w tym momencie nie oznacza, ze nie mozna wyciagnac jakis wnioskow? Ja nie mam zamiaru wnikac kto jakie rzeczy przeczytal, jaka teoria moze sie pochwalic - jesli to nie przeklada sie na porozumienie z psem. Judyta opisala to skladnie i lepszym jezykiem. Obydwe jestescie zaangazowane, robicie rzeczy dla siebie nowe, uczycie sie (zreszta jak kazdy do konca zycia) i po co na poczatku drogi utrudniac sobie wszystko? Zbyt duzo emocji dla rzeczy, ktora nie jest tego warta (wystawianie, wystawy). Doskonale rozumiem ten dyskomfort braku bezpieczenstwa na ringu - jakis pies moze rzucic sie na naszego ukochanego np.Flusia-Glusia:p... Nie jest to przyjemne. Ale mozemy rozmawiac z ludzmi, wlascicielami a nie wszczynac awantury na wstepie. Dziewczyny! Pogadajcie ze soba w obecnosci osob trzecich, wykazcie sie minimum dobrej woli i moze sie okazac, ze ...:lol:
-
Przestaje byc grzeczna. Dominika i Dorota. Obydwie jestescie bardziej agresywne niz wasze psy. Nie wiem czy Wy w ogole zdajecie sobie sprawe z tego co piszecie! Jaka agresja? Psy miedzy soba rozmawiaja. Jesli Wy obydwie nie rozumiecie swoich psow, nie potraficie ich czytac, jesli nie zostaly one nauczone prawidlowego zachowania sie przez WAS, jesli za takie wyskoki sa chwalone (bo sa!!! - uspokajacie je klepiac i mowiac "no juz, dobrze...") to o czym wy mowicie? Hardy byl tak wielokrotnie potraktowany! Porto tez swiety nie jest. Za kazdy taki wystep powinno sie psu BARDZO WYRAZNIE pokazac, ze to jest absolutnie niedopuszczalne! To nie psy sa grozne - to, przepraszam za slowo, glupi wlasciciele sa najwiekszym zagrozeniem! Psy - samce sa bardzo czesto dominujace, mocnego charakteru i zle prowadzone przez wlasciciela, robiace co chca w domu, okazujace swa dominacje na kazdym kroku, nwet wlascicielowi - jak potem zachowuja sie na ringu, gdzie emocje sa wulkaniczne, wlasciciel jest zdenerwowany, pies czuje sie zagrozony, broni stada - boc to on jest przewodnikiem czy chce tego czy nie!!! - i mamy takie kwiatki na ringu!!! I prosze przestac mowic o agresywnych psach. Prosze zaczac mowic o niedouczonych, niefrasobliwych, agresywnych wlascicielach! Bardzo rzadko zdarzaja sie psy gdzie agresja jest niewytlumaczalna. "Agresja" jest wpisana w testosteron i tak pozostanie. Od nas, wlascicieli zalezy czy piesek bedzie grzeczny na ringu, bo jest osobnikiem najnizszego rzedu w stadzie, wielbi nas balwochwalczo, NIE ODWAZY sie przejac inicjatywy i "byc agresywny" w stosunku do konkutrenta. I nastepnym razem, jesli wlasciciel nie zareaguje - ja to zrobie. Czyli potraktuje odpowiednio wlasciciela:evil_lol: Uff... przepraszam, trafilo mnie, chora jestem i tez zrobilam sie agresywna:p
-
Taaaa...Ernesto... Bylismy dzisiaj na konkursie retrieverow B i C... Jak dostane zdjecia to przedstawie komedie pt. "Ernesto Retriever":p Wyjasni sie nowe imie Ernesta "Tańczący z Bażantami":p Ale był ubaw;) Polecam zabawe!;)
-
[quote name='ania52']Tak Dorota, mam goldena z Bialego Zlota. Ale Białe Złoto nie ma nic wspolnego z moja wypowiedzia. Chodzi mi o to,ze chetnie zobaczylabym Klub bedacy rodzajem unii hodowcow od Adsum po ostatnia litere alfabetu np Zlotolandie. Chicalabym aby hodowcy usiedli do stolu, dogadali sie, ustalili wspolne stanadarty, cele i przestali sie wzajemnie podgryzac. Chicalabym aby w tym klubie byli hodowcy juz z dorobkiem- naturalnie przy otwartych drzwiach dla innych mniej znanych hodowli. Chcialabym aby wyznacznikiem przynaleznosci byla nie anonimowa lapanka na forum , ale by status czlonka takiego klubu byl nobilitacja i gwarancja rzetelnosci. Tylko o to mi chodzilo.[/quote] Ehhh... czyli nadal nie czytasz tego co bylo wczesniej napisane albo nie rozumiesz... Na jakiej podstawie twierdzisz, ze taka sytuacja jak piszesz nie ma miejsca? Cytuje: "Chcialabym aby w tym klubie byli hodowcy juz z dorobkiem- naturalnie przy otwartych drzwiach dla innych mniej znanych hodowli. Chcialabym aby wyznacznikiem przynaleznosci byla nie anonimowa lapanka na forum , ale by status czlonka takiego klubu byl nobilitacja i gwarancja rzetelnosci." Jezeli chcesz wyjasnic ta sprawe spokojenie, nie anonimowo!!!, w cztery oczy ze mna - prosze bardzo! Mieszkasz we Wroclawiu, mozemy sie spotkac na gruncie neutralnym - jutro o 18 w zwiazku kynologicznym we Wroclawiu... Nikt z osob zajmujacych sie klubem nie jest "tluszcza", nie jest "z lapanki" ani nie jest "ponadprzecietnie ambitna liderka". Uwazaj, mozesz sie zdziwic:p Bardzo chcialabym wierzyc w to, ze nie sa to Twoje slowa - "wygladalas" bardzo sympatycznie z poprzednich postow...a nie chcialabym sie tak pomylic... Ze mna naprawde mozna rozmawiac. Daje Ci mozliwosc - o ile interesuje Cie powstanie tego klubu. Przeciez nie musisz "zapisywac sie". Mozesz popatrzec z boku, poznac ludzi i moze sie wiele rzeczy okazac...
-
[quote name='ania52']Na mnie nie liczcie. Nie zapisze sie do klubu z łapanki na forum. Kiedy powstanie Klub Hodowcow, firmujacy sie sprawdzonymi nazwiskami,, cos jakby unia hodowcow- wtedy tak, wtedy zgoda. popieram . Ale nigdy w zyciu nien popre inicjatyw w ktorych zalozycieslka role ma pelnic anonimowa tluszcza forumowa plus jej ponadprzecietnie ambitne liderki. realizujace swoj osobisty cel.[/quote] Eeee...Czemu zaraz tak niegrzecznie? Nie czuje sie tluszcza:p Ale slowo ladne;) Moze okazac sie, ze wlasnie taki klub powstaje. Na forum zostalo tylko podane do wiadomosci, ze cos takiego sie dzieje. A skad wiesz, ze nie ma w nim "hodowcow firmujacy sie sprawdzonymi nazwiskami" ? Moze podaj jakies? Moze okaze sie, ze sa?;) Luzu troszke!:lol:
-
No, ale bylo fajnie, sedzia mily, "fotogeniczny" i lubil fotografow:lol: A "pomarudzic" sobie sympatycznie mozemy, ne?;) U nas tez sa ciekawe zwierzeta - szczegolnie w klasie mlodziezy psow podobaly mi sie takie niektore...:lol: Ernesto to Ernesto i taki sobie smieszny jest mamusiowato-tatusiowaty;) Slodki, flusiowaty gluś. I tak naprawde ciesze sie, ze komus sie podoba!:lol: A na Crufta to juz najwyzszy czas. Ja mam juz bilety i nocleg. Szukac i bukowac, bo za chwile bedzie za pozno albo tylko do Londynu...:p
-
[quote name='Basik']A możesz napisać co oznacza - te różne rzeczy? Pytam z ciekawości, ponieważ sama nie byłam na tej wystawie, zresztą nawet gdybym była to pewnie bym siedziała przy labkach:) Proszę o uświadomienie :)[/quote] Ano troszke nie wiem czego szukal... malo zwracal uwagi na glowy...wydaje mi sie, ze ocenial "anatomicznie" psy - jesli wiecie o co mi chodzi i nie szukal "typowosci", wyrazu rasy. Tak mi sie wydaje. Byly tam psy dla mnie bardzo ciekawe - jak np Jowisz Pasada, Carmen Korem - a nie w pelni docenione. Choc Carmen szla z jeszcze jedna bardzo ladna suka i tu ja tez mialabym problem. Nie widzialam poczatku psow i umkenelo mi czesc suk. Ale takie wrazenie mi pozostalo. Patrzac na to co zostalo do BOBa - rozne bardzo.
-
Oj....to ja juz rozumiem te rozne rzeczy:p Ciekawe podejscie do rasy:p Ale to zawsze lepiej cos ciekawego niz .......;) A mnie leniowi nie chcialo sie sprawdzic;)
-
:lol::lol::lol: zdjecia? no?? chwilowo siedze przy kompie i co? Marnuje sie!:p Czy ktos wie od czego byl ten sedzia z Włoch?
-
Ja chyba musze na stronie tamtej napisac, ze zdjec mozna uzywac, sciagac, wkladac na strony - tylko podpis uszanowac:lol: Po to one sa! Jesli ktos chce wieksze, inaczej obrobione lub co tam jeszcze ( ale bez retuszu psa!!! - czasem wytne butelke na stoliku sedziowskim, smiecia lub cos innego co przeszkadza psa ogladnac...) - to podac prosze nr zdjecia i co sie chce;) Zdjecia dziecków jak najbardziej!:lol:
-
[quote name='felisa']Oj, ktos sie obijal we wrocku z aparatem:mad:, juz nie wspomne o dyskryminacji suczek przez fotoreportera...:shake:[/quote] :diabloti:No to mam ofiare! Swiadkow tez!:p Nastepnym razem dostaniesz aparacik do reki i polatasz! oj polatasz!:p A ja potem powydziwiam!:lol: Ale racja...nie chcialo sie niektorym i bylo tyle innych atrakcji!:lol:
-
Zawsze mozna wziac zdjecia. Tylko uszanowac podpis:) Hesowa - uwazaj! Ja Cie potrzymam za slowo!:diabloti: z ta strona...
-
Zdjecia do mnie! Obrobione!:p ja juz komputera nie chce ogladac:p Strona klubu uczynni sie za jakis czas niedlugi mam nadzieje;), adres ma sie juz opatrzyc. Zobaczymy co bedzie dalej:razz:
-
Oczywiscie!:lol: I sa juz zdjecia na GF:p takie troche smieszne czasem...:p
-
Wyniki wrocław 2007 psy szczenieta After the Rain has fallen muddiest Gold 1wo Macho Golden Gaj 2o mlodziez Esto Quod Esse Videris zw.ml., best junior, III BIS Junior Hedo z Jurkowej zagrody Dadij Dada Gordius Zlota Szekla Hunter is Friendly posrednia Yeti adekatos CWC Risky Roy Golden Erinor Agat z Garlicy Duchownej Siroco de Santa Compana bdb otwarta Złoty Kiba Matrix CWC Bonetti Zloto Marty Jowisz Pasada Bred Bukowy Dwor bdb uzytki Ebro Marakita rCACIB Bold Sunny z Lesnych Ostepow Gryffindor Junior the Best Baron champ. Funt Gordius CWC, CACIB, BOB, IIBOG SUKI szczenieta a thousand Kisses Deep Muddiest Gold o 1 Milka z Nyskiego Zameczku mo mlodziez Magestic Jarebi Zw. Ml. Amazing White Princess Firstfield ? E Re Nata Adsum posr Wiza z zaglebia Vanilla Sky Ashlei bdb Santa Rosa Szczesliwy Slon bdb Felicity the Dream Team bdb otw Cayanne Goldenamico CWC rCACIB Wiagra Ungaro Keli pomarszczony Czar Bianka z Gangu goldena uz. defa Markowski CWC Poezja Golden gaj champ Avanti Zimny Nosek CWC CACIB Carmen Korem wet Gloris Cerasus Wszystkim dzieki za mile towarzystwo, za deklaracje (rosnie ich ilosc lawinowo :lol:)