-
Posts
4345 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Matagi
-
Takie wszystkie piękne były,że p.Król nie przyznał Best of breed?:roll: Uzasadnił swój wyrok wystaw[COLOR=blue]com [COLOR=black]i Zwycięz[COLOR=blue]com[/COLOR][/COLOR][/COLOR] ???:cool3:
-
Nieeeee,żyje /jeszcze:evil_lol:/mam jakieś wariackie dni,latam jak kot z pecherzem tu i taaaam-jutro wszystko napiszę!!!!!!Buzzzzziaki,kochane!!!!!!!!!!:loveu:
-
Przekopiuje to na forum bassecie-mogę?:razz::lol:
- 546 replies
-
[quote name='kaszanka']:angryy::angryy:Dziwię się Matagi - że rachunki za przetrzymanie suczki nie wystawiłaś. Z takim podejściem jakie widać - to zdaje mi się że pół roku znajdziemy ogłoszenia na BO - " sprzedam urocze śliczne bigielki po BARDZO MĄDREJ mamie" :/ I niby 8 szczeniaków - i wszystkie w rodzinie znalaząły domy:angryy::angryy:[/QUOTE] Ano nie wystawiłam:mad:....ja tam tyle ogonów mam na własne życzenie,połowa z tego to geriatria,ale radze sobie jakoś;)Ponieważ beagielka u mnie musiała miec oczy naokolo głowy,to poprosiłam o pomoc joi i moli@.I one wspaniałomyślnie wyraziły zgode na przetrzymanie suczki,mało tego-joi jest wyjechana,więc samiusieńka moli@ opiekuje sie kilkoma psami, z czego połowa to przygarniete biedy,których nikt nie chciał,dwa psy ledwo chodzą,a do tego towarzystwa dochodza jeszcze kociambry.Wszystko trzeba karmić,sprzątać,wyprowadzic na spacer i miec na to "oko".A sa święta!!!Ale dla dobrego człowieka psi los ważny i moli@ opiekuje sie suczka Szanownej Pani-karmi ja z ręki,bo suche to ona sama niekoniecznie je,kąpie ją-bo ona utytłana w czymś.A Szanowna Pani co?Świętuje!!!!:pJakiś dureń dał ogłoszenie o znalezieniu Fifi,ale Szanowna Pani tego nie raczy zauważyć.Wstawia swoje,darmowe ogłoszenie i następny dureń dzwoni i informuje gdzie psa mozna odebrać.Szanowna Pani nie zamierza wykosztowac sie na przedzwonienie i poinformowanie kiedy zgubę odbierze,ale niejako przymuszona, wykonuje szybki telefon i przekazuje informację.Szanowny Małżonek z synem przyjeżdża i ładuje psa do samochodu.Wsio jest ok,bo takim Szanownym sie WSZYSTKO należy,a tym durnym,co ofiarowali dom i poswięcili czas co sie należy???? GÓWNO!"-bo niektórzy robia to bezinteresownie":p Bardzo możliwe,że następne szczeniaczki będa za pół roku,ale [B]kaszanka [/B]mylisz sie troszku;)-one będą po JESZCZE MĄDRZEJSZEJ MAMIE!!!:evil_lol: Tak samo nie dziw sie [B]kaszanko[/B],że aż 8 szczeniąt znalazło dom w rodzinie,zapewne to wielodzietna rodzina i....BAAAAARDZOOOOO MĄDRA:diabloti::diabloti::diabloti: [quote name='Moli@']Odniosłam wrażenie, że ta ciąża, szczeniaki nie były planowane, sunia sama wybrała sobie kawalera. Zabrakło wyobraźni… Nadal też, wiele osób uważa, że pies/kot powinien mieć przynajmniej raz potomstwo, tak dla zdrowia, a potem ewentualnie można sterylizować. Można mówić, tłumaczyć a i tak jak grochem o ścianę.O szczeniakach nikt nie myśli..., jakoś to będzie a potem, tak jak piszecie, lądują na ulicy[/QUOTE] Taaaaaa...nie planowane-jak pies miał budę z balkonem:cool3: A Szanownej Pani jakos ten wątek przypadł do gustu-nie pisze,ale dzisiaj o 13.38 przestudiowała temat-zadam więc ponownie pytanie:CZY ZACHIPOWALA PANI SZANOWNA FIFI I UMOWIŁA SIE NA STERYLIZACJĘ? jak tam?
-
[quote name='jaanna019']A ja się zastanawiam nad tą teorią o mądrości wypływającej z porodu.. mam trudny przypadek, po prostu głupawy, niegrzeczny.. tyle, że samiec-pies. Urodzić nie może to już zawsze taki będzie? Czy może jak dam mu poużywać to zmądrzeje? U ludzi też tak działa? Tzn. matki np. siedmiorga dzieci są mądrzejsze od tych co mają jedno? A u mężczyzn to im większy k..wiarz tym mądrzejszy? :evil_lol: Narodzie rozmnażaj się:cool1:[/QUOTE] :ylsuper::ylsuper::ylsuper: [quote name='elizkabg']Dziękuje za opiekę nad nią. Szczeniaki się ucieszyły i Fifi też. Obszczekała samochód, gdyż było ciemno i ktoś podjechał pod posesję. Na smyczy była prowadzona, bo to normalne zachowanie i przyzwyczailiśmy tak ją. Wasze oceny, że "do takiej Pani" są bezpodstawne, ponieważ nikt mnie nie zna ani mojej rodziny. Nie życzę nikomu, aby jego pies zaginął, a uwierzcie mi to jest chwila nieuwagi. Chociaż żeby Państwo byli w takiej sytuacji na pewno nie było by Państwu miło zostać oskarżonym jeśli się nic złego nie zrobiło. Pozdrawiam i miłego wieczoru.[/QUOTE] Noooo szczeniaki to się na bank szczerze ucieszyły:razz:Mama wróciła,będzie w doopke cieplej,w kojcu upałów nie ma:shake: A Fifi swoich właścicieli/to bardziej adekwatne okreslenie niz np.opiekun:p/ przywitała tak ,jak na to zasługują-obojętnie.Oni tez żadnych ochów i achów powitalnych z siebie nie wydobyli.Na szczęście nie musiałam poznać Szanownej Pani ani jej rodziny.WSZYSCY moi znajomi kochaja i szanują zwierzęta,nie traktuja ich przedmiotowo:pGdybym znalazła sie w sytuacji Szanownej Pani,to nie spoczęłabym zanim bym swego zwierzaka nie odnalazła.Świąteczne żarcie utkwiłoby mi w gardle.A Szanowna Pani co?poświętowała i łaskawie zamieściła ogłoszenie/czytac sie nie chciało,lepiej na gotowe,niech dzwonia do Szanownej Pani/.Nękana moimi zarzutami Szanowna Pani łaskawie zadzwoniła i zaanonsowała przybycie malżonka i syna.Ci pojechali/że też żadna menda z tych tymczasowych opiekunek suczki nie przytaszczyła pod domek?;)/odebrali zwierzę ....obojętnośc z obu stron:-(......nic sie nie stało.... [quote name='joanna83']Dopiero dotarłam na wątek i jestem w ciężkim szoku. Gdybym ja znalazła tego psa, to nie zwróciłabym go właścicielom z takim podejściem. Mojej sąsiadce uciekła z domu kotka dwa dni przed świętami. Odwołali gości, wyjazd w góry (opłacony kilka miesięcy temu dla całej rodziny) i oplakatowali miasto w przeciągu jednego popołudnia. Kot zaginął o 17, a państwo przez cały wieczór i noc jeździli po mieście i szukali. Gdyby mój pies zaginął nie przestawałabym go szukać nawet przez sekundę! A tak nawiasem mówiąc, to czy beagle jest odpowiednią rasą, aby mieszkała na podwórku?[/QUOTE] Na to pytanie zapewne najlepiej odpowie włascicielka Fifi:pBardzo aktywna z niej forumowiczka,szkoda,że nie zalogowała sie w sobotę:cool3:
-
[quote name='elizkabg']Zadzwoniłam, bo już posiadałam transport i jakoś Pani, z którą rozmawiałam nie robiła żadnych wyrzutów, ani problemu, że za późno telefon albo czemu Pani dopiero teraz zadzwoniła?! :) Nie miało co boleć chyba, że Panią coś boli. O wdzięczność niech Panią głowa nie boli, niektórzy ludzie robią rzeczy bezinteresownie.[/QUOTE] Mnie boli,Szanowna Pani,głupota i bezmyslność niektórych posiadaczy zwierząt:p Tak,ja zaopiekowałam sie,przygarnęłam,nakarmiłam,poświęciłam świąteczny poranek aby zawieżć Pani psa w bezpieczne miejsce, całkowicie bezinteresownie. A Szanowna Pani jeszcze wdaje sie tu w dysputy?mysle ,że trochę pokory ze strony Szanownej Pani nie zaszkodziłoby.....:shake:
-
[quote name='elizkabg']Niech Pani się najpierw zastanowi co Pani pisze i niech pani wyobrazi sobie taką sytuację, że ktoś dzwoni, że za godzinę przyjedzie po psa Pani czeka, a tu telefon, że nie może teraz przyjechać tylko znów za godzinę. Nie była by Pani zdenerwowana? Bo ja w takim przypadku bym była i jak wiele innych osób. I o poglądach nie będę dyskutować tak jak o gustach się nie rozmawia. Miłego wieczoru.[/QUOTE] Zastanawiam sie dobrze nad tym,co napiszę,posiadam również wyobrażnię,a czy Szanowna Pani zastanowiła sie nad tym,czy osoba/osoby zajmujące się Pani psem mają ku temu warunki?:p i czas? Cieszę się,że w końcu Pani wykonała telefon do osoby zajmującej sie Pani psem-nie bolało? Mam też nadzieję/cichą:razz:/,że w jakis sposób Pani Szanowna odwdzięczy się za opiekę nad swoim psem.I nie mysle tu o sobie/do miejsca pobytu psa zawiozła mnie koleżanka,ona tez zasponsorowała 15-to kilogramowy worek karmy ,a wszystko to bezinteresownie :)/.
-
[quote name='elizkabg']Droga Pani. Jak mogę się umówić na daną godzinę jeśli nie mam transportu i nie wiem,o której będzie gdyż ludzie różnie kończą pracę? Jeśli bym nie chciała psa z powrotem to bym jej nie szukała proste i logiczne. A umawiać się z osobą i później znów dzwonić i zmieniać godziny odebrania, bo nie posiadam transportu to jest nieodpowiedzialne i brak szacunku do drugiej osoby.[/QUOTE] Jasne:p niech siedzi i czeka na Szanowną Panią z ...szacunkiem:p [quote name='elizkabg']a po drugie nie pisałam, ze suka mądrzeje jak ma raz szczenięta, tylko jeśli suka się oszczeni to mądrzeje i bez różnicy ile razy.[/QUOTE] :shocked!::shocked!::shocked!: wymiękam.....
-
A i jeszcze jednego nie rozumiem......siedzi Pani na forum,a pies pod Białymstokiem.[B]DLACZEGO PANI JESZCZE PSA NIE ODEBRAŁA?????[/B]No dobra,np.nie ma w tej chwili transportu,ale [B]NIE RACZYŁA PANI NAWET ZADZWONIC DO OSOBY,KTÓRA PRZECHOWUJE PSA I UMÓWIC SIE NA ODBIÓR????? [/B]Myśli Szanowna Pani,że tam dzień i noc ktos będzie na nia czekał i siedział kamieniem w domu????A może nie chce Pani suczki?-bo jeżeli tak,to jest juz ktos ,kto sie nia zaopiekuje i będzie NAPRAWDĘ o nia dbał. A moja teoria o korzystaniu psów z netu i telefonu taka sama ,jak Pani teoria o mądrości suk posiadających 1 raz szczenięta.....:diabloti: I wcale Pani Szanownej nie obraziłam:shake:
-
[quote name='elizkabg']Witam wszystkich i dziękuję za pomoc w odnalezieniu psa. Czytałam posty wystawiane przez innych użytkowników na stronie i po prostu się nie zgadzam, ale każdy może uważać jak chce. Mieszkam w domu jednorodzinnym, więc pies ma swoje miejsce na podwórku. Pazury ma długie, ponieważ oszczeniła się 7 listopada i przed i po urodzeniu ledwo chodziła. Miała 8 szczeniaków. Bardzo się nimi opiekowała. Suka wyszła przez lekko niedomkniętą bramę, ponieważ brat nie zauważył wjeżdżając samochodem, że przez mróz brama do końca się nie zamknęła. Naprawdę psa szukaliśmy chociaż, niektórzy uważają, że w ogóle nie była szukana. W dzień wigilii nikt nie myślał, żeby szukać po internecie czy ktoś dodał wiadomość o znalezieniu psa, tylko każdy by uważał, ze bardziej efektowne było by szukanie na ulicy, osiedlu, w lesie co czyniliśmy. Fifi ma 2 lata i 8 miesięcy. Dbaliśmy o nią, była kąpana, prowadzana do weterynarza na kontrole, a ten smar musiał pojawić się jak wyszła za bramę. Dziękuję jeszcze raz za odnalezienie się jej i proszę o nie osądzanie pochopnie ludzi.[/QUOTE] Droga Pani!Ja również mieszkam w domu jednorodzinnym,mam tez bramę,ale jak ja otwieramy,to zwracamy uwagę na to,gdzie sa nasze psy.Dobrze,że suczka wyszła za bramę,a nie np.została przejechana przez brata:cool3:/znam wiele takich przypadków/.Tak,uważam,że pies był kiepsko szukany:znalazłam go w sobotę wieczór-dzis jest środa!:pDlaczego nie zachipowała Pani suczki?/pytalam tez o to w rozmowie telefonicznej/Gdyby chip był,miała by Pani zgube juz w niedziele w domu.Pisze Pani:"ze bardziej efektowne było by szukanie na ulicy, osiedlu":evil_lol:-jestem zdania,że jeszcze lepszy efekt byłby gdybyście porozwieszali ogłoszenia na tych ulicach i osiedlu;). Nagadałam Pani przez telefon i mam nadzieję,że zrobi Pani to,o co poprosiłam:zachipuje Pani psa,skontaktuje sie z lecznicą na Zielonogórskiej i wysterylizuje suczkę,bo powód rozmożenia jaki Pani mi podała,to......totalny kosmos:crazyeye::crazyeye::crazyeye:W życiu nie słyszałam teorii,że suka,która raz ma dzieci .....STAJE SIĘ MĄDRZEJSZA:crazyeye:Gdyby tak było,to Fifi zadzwoniłaby do Pani,albo może wysłałaby maila.....miała taka możliwość;) Ale Fifi miała te mądrości pod ogonem: [url]http://tinypic.pl/i/00146/kanlk6zu0n93_t.jpg[/url]
-
[quote name='jaanna019']Nie wiem czy to tylko na zdjęciach ale stan sierści wydaje mi się tragiczny. Ona nie może być jednocześnie po odkarmieniu szczeniąt i tuż przed cieczką. Jeśli ma początek cieczki to powinna mieć chyba bardziej wciągnięte sutki. Wydaje mi się, że ona świeżo po maluchach jednak. Może sprawdzić czy ostatnio w podlaskim nie było ogłoszeń o sprzedaży szczeniąt beagla. Nie zdziwię się jak na fotkach jako mama będzie ta sunia.[/QUOTE] Jej sierść odrasta,nic sie nie sypie,ale do pełnego,zimowego futra to jej jeszcze daleko.Te jej cycuszki,to takie.....mało zużyte...może miała 1-2 szczeniąt?nie wiem:shake: Ogłoszenia o sprzedaży szczeniąt przejrzałam juz w niedzielę,dzis zajrzałam raz jeszcze i znowu sie zaplułam:angryy:W samym podlaskim jest kilka:mad:,ale mało z krzesła nie zleciałam jak trafiłam na takie cuś:angryy:: [url]http://www.zszerzynskichwzgorz.pl/index.php?option=com_content&view=frontpage&Itemid=1[/url] Rozmnażacze zaczynaja przygotowywac sie do zmiany w Ustawie:mad:nawet nadaja sobie przydomki chotofflane....ciekawe jak rozliczaja sie z fiskusem...:diabloti:
-
[quote name='jaanna019']W dobrej kondycji to ona raczej nie jest. Mówiąc wprost wygląda źle.[/QUOTE] Na zdjęciach suczka stoi na stole,nie była zachwycona tym staniem/stół sie z lekka kołysał/,garbiła sie i drżała.W ogrodzie mam niestety bloto,a ona po błocie chodzic sobie nie życzy.Do wczoraj była tez w czymś smaropodobnym wytytłana.Możliwe,że na zdjeciach wyglada źle,na żywo jest naprawdę ok-tzn:jest suczką ,która jakies 3 mies.wcześniej urodziła szczenięta,sierść jej już odrasta,ma dobrą wagę,czyste uszy,zęby w dobrym stanie,lekki osad na kłach/wystarczy wymyć to pastą-zejdzie bez problemu/,oczy są czyste,motoryka ruchu ok.Sutki jeszcze jej sie nie podciągnęły,ale nie ma na nich żadnych niepokojących zmian.Sika z normalną częstotliwością,koopale takie jak trzeba.Widziałam u niej wysięk z pochwy,bez zapachu,przezroczysty-trzeba obserwować,ale myslę,że może to być :skutek poporodowy,moze też niedlugo będzie cieczka . Gwiazda ringów to nie jest,ale na tą chwile nic jej nie dolega,dlaczego [B]jaanna019[/B] ona wygląda źle?
-
[quote name='Vicky62']Mieszkam w tych okolicach i również nie kojarzę suni...a tak a pro po co z nią nadal u Ciebie?[/QUOTE] Pani beaglowa dzisiaj rano została przewieziona do mojej koleżanki pod Bialystok.Mieszka pod lasem,w domu ma towarzystwo kilku miłych psów/jest tam nawet kuzynostwo w ilości sztuk dwoch;)/ i kotów,które usiłowała pogonić,ale koty chytre=>zwiały do "swoich" psów:diabloti: [quote name='Bakteria']W dalszych częściach osiedla jest trochę beagli, ale ciężko stwierdzić czy to nie któryś z nich, wszystkie podobne. Żadne ogłoszenia, że ktoś szuka nie wiszą...[/QUOTE] Nie wiszą:shake:-wysłałam chłopa aby popatrzył,tez nic nie znalazł:pOgłosiłam na BO,w Akaderze i w Polskim Radio Białystok.Jakos czarno widziec zaczynam...:mad:Ja bym nie spała,nie jadła,nic nie robiła tylko szukała....:p [quote name='jumanjiana']przejrzałam ogłoszenia o zaginionych beaglach, ale nic nie ma. znalazłam za to forum e -beagle. pl, forumowiczki działają dość prężnie, może pomogą w poszukiwaniach? może któraś rozpozna sunię? [U][URL="http://www.*******************/viewforum.php?f=47"]www. e-beagle. pl/ forum/ viewforum.php?f=47[/URL] [/U](trzeba tylko puste miejsca w adresie usunąć, nie wiem jak inaczej to wkleić) Dodano: pozwoliłam sobie założyć jej tam wątek: http: //e-beagle. pl/ forum/ viewtopic.php?p=411817#411817 trzymam kciuki, żeby odnalazła swój dom[/QUOTE] Bardzo,bardzo Ci dziękuję!!!!:loveu: [quote name='omega_m']beaglomaniacy juz powiadomieni i działają :) szukam DT dla suni. Na przyszłość, bardzo proszę o beagielkach zawiadamiać bezpośrednio mnie lub Tomo2. No i jest wątek beaglowy na tym forum w dziale RASY (grupa 6) ;)[/QUOTE] Noooo....wstawiłam link do tego tematu w Rasach/a która grupa to wiem doskonale:evil_lol:przez naście lat hodowałam bassety,przez kilka byłam kierownikiem VIgr.w ZK:evil_lol:/. Byłoby cudnie znależć właściciela albo choćby DT-tam,gdzie jest bajglowa psów jest kilka,koleżanka lekko z nimi nie ma...one musza wszystkie jeść....dwójka jest baaardzo wiekowa,wymagaja specjalnej troski.Koleżanka zrobiła mi WIELKĄ PRZYSŁUGĘ przyjmując suczkę,jeżeli sie da,to trzeba ja jak najszybciej odciążyć. [quote name='jumanjiana']a można założyć jej kilka wątków? na wątku podlaskim istnieje duża szansa, że ktoś sunię rozpozna np. ze spacerów itp.[/QUOTE] Też tak myślę....ale jak napisałam wyżej.....czarno zaczynam widzieć:p Beagielka znaleziona została w obróżce,ja jej nie zdejmowałam,ale zrobiła to moja koleżanka.Okazało sie ,że obróżka jest zawinięta 2 razy,nosił ja inny,duzo większy pies.Na zdjeciach widac,że suczka jest brudna,ten brud to smoła?smar?czort wie co,za uszami tez tak miała,ledwo to sie dalo odeprać.Cycuchy wyciągnięte,to pisałam,że pachnie jakby cieczka też napisałam,ale dziś przyuważyłam,że z jej "kuciapki"coś tam się sączy,jest to przezroczyste.....Gdzie i u kogo ona mieszkała????:roll::p
-
[url]http://www.dogomania.pl/threads/219956-Przyb%C5%82%C4%85ka%C5%82a-si%C4%99-tricolorka-beagla-nie-moge-jej-da%C4%87-DT-bo-j%C4%85-....zjedz%C4%85!!!?p=18266318#post18266318[/url]
-
[IMG]http://i39.tinypic.com/14ncn85.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2cpc0zs.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/9jm4w2.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2rwow9t.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/fms7eg.jpg[/IMG] To sa fotki z dzisiaj.Tatoo nie ma,chipa nie mam jak dzisiaj sprawdzić,jutro zataszczę ja do lecznicy,myślę że coś będzie otwarte.Jak widać dziewczynka niedawno miała dzieci,wskazuja na to nie tylko wysłużone sutki,ale widac,że ostatnimi czasy mało chodziła,jej pazurki są troszke przerośnięte.Mieszkała raczej w bloku,jest bardzo delikatna,po błotku skacze jak sarenka,nie jest zachudzona,waga na jej wzrost ok.Jadła raczej miękkie jedzenie,na zębach ma pomarańczowy osad,ale nie jest to stara suczka.Na moje oko jej wiek to 2-5 lat.Nie odmawia jedzenia i picia.Jest w dużym stresie,ale nie jest tchórzliwa.Mozliwe,że zaraz będzie miała cieczkę-moje samce stoja pod kojcem i niekoniecznie chca wracac do domu. Widział ktos taka pannę na Nowym Mieście???? dałam ogłoszenie na BO:p
-
Dzisiaj,tj.24.12.pod moją bramą na ul.Wiejskiej /róg Świerkowej / ok.godz.20.20 pojawiła sie suczka beagla.Ma czerwoną obrożę,cycuchy wyciągnięte i więcej nie wiem,bo ciemno jak diabli.Nie mam jak jej obejrzeć dzisiaj,światło na podwórku padło.Do domu nie mogę zabrać -mam 4 akity,5 shib i 1 hokkaido-wszystkie terytorialne i mało sympatyczne dla obcych psów-będą polowały do skutku coby obcego zabić.Wsadziłam bajgla do kojca /jest wielka buda z oknem i słomą/-nie wywalę w tą ślizgawicę,no i przecież ...Wigilia dziś :) Jutro chyba niekoniecznie da się zapodać ogłoszenie,suczka będzie u mnie w wielkim stresie...:-( Czy jest ktoś kto by ją przygarnął zanim znajdzie właściciela/nowy dom????? U mnie zacznie sie jąkać......:p Kontakt do mnie na :[url]www.matagiinu.pl[/url] /nie klikac w baner -nie działa/ dzwonic mozna do północy,moje rano zaś zaczyna sie po 12.00;) -proszę
-
[quote name='Vicky62']Przyznam,że i ja nie bardzo rozumiem :shake: dlaczego Perełka znalazła sie w schronie...[/QUOTE] Wystarczyło poczekac [B]1dzień[/B] aż skontaktuje sie z hodowla Magna:p/o czym napisałam wyżej/.Suczka miałaby DT,ale NIKT nie poczekał na moja odpowiedź,choć mówiłam,że zapewne taka pomoc by była....prosiłam o dokładne sprawdzenie tatuażu,ale nikt mi nie odpowiedział czy tatuaz jest.Olano mnie.....:p
-
W Łomży od wielu lat siedzibe ma hodowla min.beagli,właścicielem hodowli jest lekarz weterynarii p.Marian Malinowski.To miły,starszy pan,mysle ,że mógłby pomóc.Nie wiadomo też,czy nie wie nic o losie tej suczki.Dlaczego nie szukałyście wśród miejscowych hodowców?A co do tatuażu,to niekoniecznie musi byc w uchu:p Skontaktujcie sie z hodowla Magna.Moge zadzwonic tam i poprosic w Waszym imieniu,czekam na odzew....
-
[quote name='Asiaczek']Boshe, jak to dobrze,że nas ocenia jednak p. Jakubowski...:) Pzdr.[/QUOTE] Hm.....ja tego napisac nie mogę:p Z akita jestem u p.Jakubowskiego,za shibą niestety nie....:shake::cool3:
-
SABI będzie w Kielcach:lol: Asiaczek ufoci i fotki będą,ja nie mam kiedy robić.....:lol: Do zobaczenia w Kielcach:multi:za moment wyjeżdżam:lol:
-
[quote name='mychaaaaa']mój Michał weźmie :evil_lol:[/QUOTE] i o Michale myslałam.....;):eviltong:
-
No to zapewne podrzucę komuś shibę....;)