Ja mam w domu ogoniastego Ataka, który urodził sie w 2000 roku. Byl jednym z pierwszych polskich boksiow, ktory pokazal sie na wystawach z ogonkiem. :)
Atak ma inny ogon niz Graf (i wiekszosc znanych mi boksiow) - chudy i twardy, przez co niestety mial problemy z koncowka. Ale rany, jak to rany zagoily sie jak na psie :lol: i wiecej sie to nie powtorzylo.
I musze sie przyznac, ze z calego miotu tylko Atak mial niekopiowany ogon, bo bylo wiadomo, ze ma zostac w domu, a balismy sie, ze ludzie nie beda chcieli brac takich "wynalazkow". I co ? Wszyscy byli zachwyceni ogonem Ataka.
Zreszta poza tym, ze trzeba sie od niego trzymac z daleka jak sie cieszy, bo to taki maly bacik :evilbat: , to ogon jest po prostu wspanialy.
Moja Xara sprowadzona z Kaliningradu ma kopiowane uszy i ogon, zreszta bardzo fachowo, ale ja na pewno nie bede tego robic.
Nie ma to jak szczesliwy bokser z merdajacym ogonem, no i te uszy falujace na wietrze :lol: :laugh2_2: