Jump to content
Dogomania

MariaMag

Members
  • Posts

    41
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MariaMag

  1. Balisia debiutowała - zgadza się :loveu:
  2. [quote name='Polna']Zapraszamy do nas, co prawda trenera nie mamy, ale sobie jakoś radziym w tej Łodzi :multi: Na razie nie mam z czym biegać. Ale może kiedyś...:hmmmm:
  3. Ja też patrze, podziwiam i płaczę, bo zazdroszczę biegania. Gratuluje fotek (zwłaszcza mojego ukochanego Blondyna) i proszę plisssss o fotki Balisi... Ktoś ma ?????
  4. Ujdzie, CHI :lol: Daj jeszcze ...
  5. A ja zawody oglądałam i ratuluje Wszystkim zawodnikom walki z organizatorami :thumbs: bo widowisko stworzyliście nam superanckie :laola:
  6. Elitesse, a wiesz moze jak podzielone sa boksery, bo slyszalam dwie wersje ? jedna, ze osobno suki, osobno psy, adruga, ze osobno zolte i osobno pregusy :roll:
  7. Ja zanm Wroclaw, choc nie jestem z Wroclawia i powiem tak: kierujcie sie drogowskazami "Stadion Olimpijski" lub "Zoo" - biale tablice. A traficie bez problemow. A od srony Lodzi to chyba nawet nie ma remontow :wink: ps. juz mam transport
  8. A ja szukam transportu do Wrocławia na niedziele z ŁODZI dla jednej osoby - czyli dla mnie. Jesli macie jakies wolne miejsce, to pamietajcie o mnie ...
  9. Witam, dlatego proponuje szybko zamknac ten temat, bo smierdzi pomowieniami i klotniami na forum. A nie po to chyba sie tu spotykamy. Co do 4 rano, to mysle, ze ten wie jak wyglada wowczas sedzia, kto z nim przebywa (czyt. pije :wink:) Pozdrawiam
  10. To ja Wam pokaze naszego malucha, ostał się sam z całego miotu i poki moze to korzysta :lol: [img]http://www.republika.pl/elendir/barb8t5.JPG[/img]
  11. lek na slinienie :roflt: ja znam jeden - TO BRAK BOKSERA W POBLIŻU :rofl:
  12. CHI, ale też z zachwytu nie pieje :lol::lol::lol::lol::lol: Ale przyznać trzeba, że kaganieć rewelka :thumbs:
  13. Nie wiem jak w Polsce, ale w Czechach i na Słowacji widziałam specjalne kagańce dla poszczególnych ras, w tym dla bokserów. Polecam je z dwóch powodów, po pierwsze właśnie dla tego, że są specjalnie zrobione nie tylko dla poszczególnych ras, ale również specjalnie dla suk i psów, a po drugie są duże i pozwalają psom swobodnie ziać, a nawet pić wodę. Widziałam też sukę, która w takim kagańcu aportowała gumową piłeczkę. Rewelacja - jeśli kaganiec to tylko taki !!!!! Ale najlepiej pojechać tam z psem, bo najlepiej przymierzyc na miejscu. Ja na przykład kupiłam na mojego Ataka kaganiec dla rottweilera suki :lol: Taką ma morde wielką :cunao: Powodzenia w poszukiwaniach Ale jeśli chodzi o zjadanie z ziemi różnych świństw, to kaganiec nie jest potrzebny do oduczania. Ja mam wypracowaną metodę karania suki, ktora lubila zjadać "pachnące" kupki. Po prostu z zaskoczenia rzucałam łancuszkiem w jej strone, nie tak żeby oberwała, ale żeby ją odstraszyć. No i oczywiście karałam głosem, a jak wróciła do nogi to chwaliłam. Oczywiście nie od razu, ale perfekcyjnie się nauczyła co wolno, a czego nie. A poza tym jeśli pójdziesz z pieskiem na dobre szkolenie posłuszeństwa powinni go tam nauczyć również tego, że nie wolno psu takich rzeczy. Tak czy inaczej trzeba temu problemowi poświęcić trochę czasu i cierpliwości. Powodzenia
  14. MariaMag

    przeszkody

    Jak znam Chi, to raczej Gruba (Bullka) wychłeptała to piwo. Ale Fuficzka jest już pełnoletnia też :lol:
  15. MariaMag

    przeszkody

    Chi, patrze i oczom nie wierze :o Czy to Fufak czy nie Fufak ?? Zmężniała jakoś .... Zatem niestety muszę zdobić inspekcje osobistą :lol: spacerek w sobote ? :wink: A przeszkody są bardzo ładne :P :wink:
  16. Dziękuję, dziekuję, :oops: dbsst cała kolekcja fotek znajduje się na mojej stronce, ale zgodnie z życzeniem jeszcze jedna: [img]http://republika.pl/elendir/szcze6d.jpg[/img] :fadein:
  17. Dziękuję Sylwio za gratulacje. Maluchy są słodkie i chociaż tak na prawde wyvchowują je moi rodzice (ja obecnie pracuję i mieszkam w Łodzi), to już mi żal, że będę musiała się z nimi rozstać. :cry: Taki słodziutkie tłuste trzy świnki :lol: :smilecol: a więcej zdjęć można znaleść na mojej stronce
  18. No to najwyższy czas przypomnieć moją Xarę, której nie pokazywałam chyba od lata :roll: A ponieważ 20 marca została młodą mamą, oto cała szczęśliwa rodzinka: [img]http://republika.pl/elendir/szczen6d.jpg[/img]
  19. Wiele razy powracał na forum temat "Czy Wasze boksie śpią z Wami ?" To ja to zobrazuje zdjęciem: Nasze śpią z nami nie tylko w łóżkach :roflt:
  20. Sylwio, Atak nawet skacze, ale musi WIDZIEĆ za przeszkodą jakąś nagrodę. Najlepiej patyk, który kocha najbardziej na świecie :roll: No i nie bierze przeszkód w pełnej wysokości, woli iść dołem albo staranować, ale tylko za PATYKIEM :lol: W odróżnieniu od Xary, którą nawet bawią hopki... Atak po prostu wymyślił, że po co ma się męczyć jak może przejść dołem albo obejść hopkę. Taki głupi to on nie jest :D Ale musze przyznać, że ostatnimi ciepłymi dniami udało mi się przekonać go do pokonania opony :klacz: Chociaż ta jedna jedyna próba nie została powtórzona :roflt:
  21. Sylwio, sama robiłam to zdjęcie Diukowi i zaświadczam, że było robione właśnie jesienią tego roku 8) Szkoda, że mój Atak (syn Diuka) nie jest taki skoczny. Ale on dopiero w połowie drogi Diuka :wink: tzn. ma 4 lata. Mam nadzieje, że jak będzie miał 8, to też będzie TAK skakał. Chociaż szczerze mówiąc Diuk ostatnio otrzymał od weta zakaz skakania :( , więc można te zdjęcia uznać za historyczne.
  22. Trochę to trwało, ale na reszcie zapraszam na moją stronę do galerii zdjęć z kąpieli Xary i Ataka :wink: Miałam znowu ubaw oglądając te fokti. :lol: A oto adresik http://republika.pl/elendir/kapiel.html ps. Na śmierć zapomniałam. Slizer śliczne jest to Twoje pręgowane maleństwo :baby:
  23. dbsst, zdjęć niestety nie mam z czasów powodzi, bo ie pływający pies był nam wtedy w głowie :lol: Ale jak sobie przypomnę, jak Atak potem "pachniał" ... Musieliśmy mu potem robić prysznic na dworze, bo mama nie chciała go wpuścić do domu :D Drugi raz się wykąpał na jeziorze zaporowym w pilchowicach koło Jelonki. przyprawił mnie wtedy prawie o zawał. :evilbat: Poleciał pędem do jeziora (ostro w dół), prosto przez pomost i zatrzymał się jakieś półtora metra dalej zdziwiony, że po wodzie nie da się biegać :evil: Ja na to w te pędy za nim na pomost i już miałam skakać bo nie było go widać ładną chwile, a tem się wynurza jak łódź podwodna, ksztusi się i prycha i zamias płynąć do brzegu to się chce wdrapać na pomost, z którego przed chwilą skoczył 8) To był materiał nie na zdjęcia, tylko na film. Ale kto by wtedy pomyślał, że pies w ten sposób zareaguje na widok wody ??? :roll:
  24. dbsst, szkoda, że nie widziałaś, jak Atak się kąpał w czasie powodzi w 2001 roku... nie mowiłabyś teraz, że tego nie lubi :lol: on po prostu nie lubi wanny :wink: a poza tym to woda, to jego żywioł
  25. Potem przyszła kolej na Ataka. I się zaczęło... ten NIE lubi się kąpać :evilbat: niestety :evil: a może jednak :wink: za to przy wycieraniu był w siódmym niebie :lol: A jak to jest u Was ?? p.s. cała historia prania skór zostanie zamieszczona na stronie. Zapraszam :D
×
×
  • Create New...