Oszaleje....Nie moge za zadne skarby oduczyc mojej suni konsumowania kwiatow!Z ogrodka,z tarasu...z lak...od sasiadow...gdy byla mniejsza najadla sie krokusow i...byla wielka tragedia,placz lament swietokrzyski..Zeszlam do ogrodu i patrze....rottweiler lezy na trawie...a gdzie moj doberman??a to byla ONA..tak spuchla!!!Ale..odratowalismy...Zeby ona sie tylko bawila kwiatkami...ale nie!Ona je pozera!!!Juz nie wspomne o moich stringach.........Co dwa miesiace srednio..dokupuje nowa kolekcje majtek!!bo mi Aika z szuflady wyciaga...a...nie moge jej upilnowac!juz brak mi koncepcji.....RATUNKU juz ja nawet straszylam ze nigdy wiecej nie dam jej buzi w nos jak sie nie zmieni...i...nie pomoglo