Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. Reszta fotek ze spaceru ...wiosennego :D [IMG]http://imageshack.us/a/img543/5946/img1053k.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img545/9341/img1054tr.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img27/7717/img1055mq.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img844/8590/img1056zw.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img819/462/img1057cr.jpg[/IMG]
  2. Czosnek dobrze odpycha nos :D:D:D
  3. [quote name='Ty$ka']O raany, trzymam kciuki, by nic Tosi się nie stało, bo takie kopnięcie może bardzo źle się skończyć :(. Z końmi trzeba jednak uważać, zawsze jak spędzam z nimi czas, to nigdy nie przechodzę od tyłu, wyjątkiem są znane mi konie, które znają mnie też i wiedzą, że jak delikatnie puknę im w zadek (lub pokażę inaczej) to daję znać, że to tylko ja i nie mają powodu kopać....[/QUOTE] Dzieki Tysiu :) Kopnięcie wyladało okropnie! a moj tata sie dziwił wrecz czemu sie wtedy wyrażałam i tak krzyczałam :eviltong: ale pozniej spoważniał, jak poznał szczegóły ;) Masz racje co do koni, jak sie zna to mozna podejsc z kazdej strony-choć tez zawsze z doza nieufności. Ja kiedys jezdzilam na kochanym koniku, ktoremu mogłam czyscic kopyta kucajac przy nim :) byl starsznie łagodny :) nawet gdzies mamy wspolne zdjecie :diabloti: Mogę znalezc jakbyscie chcieli :loveu: [quote name='Victoria']to go tam czasem odkurzaj :diabloti:[/QUOTE] Nie mam czasu :diabloti::lol: szary tez fajny, pies nie zwraca uwai na kolorystykę :cool3: [quote name='Sonka95']O rany ... jak przeczytałam , ze ją kopnął to się przeraziłam :-o Zdrowiej szybko Tosiu :loveu:[/QUOTE] Weź :P dobrze ze tego nie widzialas :/ [quote name='Justa']I jak Tosia?[/QUOTE] Wszystko wyglada na to że dobrze :) Bylam z nia wczoraj u Weta, ogledziny zrobił, poświecił w oczy i powiedzial ze wszystko jest ok, jak nie ma zmian w zachowaniu typu zawroty głowy, wymioty etc to mozemy isc spać spokojnie :) Mi ulżyło również :)
  4. [quote name='Victoria']Bedna Tosia.. :shake: Mam nadzieje ze nic jej sie nie stało od tego kopnięcia.. :roll: Zdrówka życzymy ;* Wpadłabym do Was dzisiaj, ale boje sie wyjść z domu bo koło mnie jakiś dziwny ON rzuca się na drzewa o.0 i się go boję :eviltong: w ogóle jakoś ostatnio czasu nie mam. Zbliża się tydzień teatralny w mojej szkolei ciągle mam próby.[/QUOTE] Dzięki Kasiu :) Tosia póki co zachowuje pozory ze jeszcze ma mózg :evil_lol: ale wieczorem prawda wyjdzie na jaw :D :diabloti: hahaha, powaliłas mnie tym ONem :P to TY jestes drzewem ze sie i na ciebie rzuci? :evil_lol: drzewa go bardziej kręca :eviltong: A tak serio to wierze Ci ze ciagle nie masz czasu-mam to samo :P to przyjdziesz jak juz bedziesz mogła i jak juz całkiem zszarzeje :vamp:
  5. Fajnie ze u niego wszystko ok, i ze w koncu po zabiegu :) :kciuki:
  6. [quote name='puchu']Sądząc po zachowaniu jej suki to na pewno ;)[/QUOTE] a może to nowy trener psi? :lol:
  7. [quote name='puchu']Tak :) Psiak jest pojętny, ale trzeba by z nim trochę popracować. Moim priorytetem jest zmęczenie go, a nie szkolenie. Pisałam z myślą o całkiem ekstremalnych sytuacjach typu "mój pies nic nie zrobi", "on chce się tylko pobawić", a przy próbach odwołania pies ma właściciela głęboko pod ogonem :/ Ostatnio spotkałam "specjalistkę", która poradziła puścić nabuzowanego, nakręconego i praktycznie nie myślącego psa do innych, bo jak się raz wybiega, to więcej już nie będzie się tak zachowywać...[/QUOTE] haha, no to świetna porada ;P ciekawe na jakich przesłaniach sie opierała dawajac takie rady ;) czy sama je juz probowała w swojej (rozległej pewnie) praktyce? :D
  8. [quote name='puchu']Już dawno sugerowałam właścicielom szkolenie... Z oddawanie ma duży problem (po roku pracy nie zwiewa z piłkami i w 95% przypadków oddaje na komendę). Po za tym rzadko który pies pilnujący zabawek będzie nią pluł przy obcym psie - za duże ryzyko, że zabawkę straci. Kiedy widzę, że coś do nas biegnie to go łapię, albo staram się odwrócić jego uwagę dalszą zabawą i do czasu się udaje. W momencie kiedy obcy pies próbuje mu piłkę wyjąć z pyska, albo ruchu nie może zrobić, bo drugi pies radośnie próbuje po nim skakać, to się nie dziwię, że mu nerwy puszczają.[/QUOTE] Czyli jakies postepy są. To dobrze bo ważne miec troche kontroli nad takim zachowaniem. Ale przy innych psach tez mysle mozna wycwiczyc ale tu czasu pewnie potrzebaby jeszcze wiecej. Kurcze ciężki przypadek. A to sie nim zajmujesz w ramach petsitterki? :)
  9. Jejku Tosia jest wrecz unikalna :loveu: od razu bym ją wzięła-jakby była ku temu sposobność :D Tysiu to jak? zostajesz pisarka? :D:D
  10. ojej jakie fajne fotki! I [COLOR=#800000]nareszcie[/COLOR] [B]zimowe[/B] bo juz ta wiosna sie wszystkim znudziła hahaha :lol: :D
  11. [quote name='Besti']:mdleje: Pogięło Was?:cool3:[/QUOTE] Przeciez łącznie 25km to niedużo :D:D My z Ola95 zrobiłyśmy na jednym spacerze 11km, a srednio robimy 8-9km :P Normalka :D:D
  12. [quote name='puchu']Zajmuję się weimarem, który bardzo pilnuje piłek i kiedy obcy pies próbuje mu je zabrać albo podchodzi za blisko kiedy piłki są na wierzchu, to obcy piesek jest do skasowania - niezależnie od wieku i płci. Nie pcham się z nim do grupy, unikam interakcji z innymi psami i bawimy się zawsze jak najdalej od innych psów, ale nie dla wszystkich są to wystarczające sygnały, że nie życzę sobie towarzystwa...[/QUOTE] oł to dobrze wiedzieć :p że obsesja na punkcie pilnowania moze byc az taka niebezpieczna ze tak to ujmę. Nie mozna nad tym jakoś pracować, żeby np na komende zostawial, lub przekierwować jego uwagę?(przez wyuczenie?).
  13. A -sama zleciałaś :D to jeszcze weselej :D Ale trzeba przyznać ze niektórzy maja dryg do koni, pasje. Moja kolezanka tak potrafi jezdxic konno jakby sie na nim urodzila. Nawet widzialam jej pokaz jak wskakuje na konia na oklep, konia który biegnie galopem w kierunku pastwiska... Ja to ledwo sie musze po strzemionie odbijać żeby wskoczyć na grzbiet :lol: Rozumiem. Ale dobrze ze jej dobrze na tej diecie :thumbs: Ciesze sie wiec ogromnie ze pozytywne zmiany! :D Jutro masz wolne? :D
  14. 100lat dla 4latka :) :loveu: O tak, spacerek na plaży to jest to :D I Huski na lince TO JEST TO! :yes: Masz racje, i Tizzy moja tez bedzie chodzic na lince przynajmniej przy wsi... znow upolowala ostatnio kure poraz drugi, i olewa najczęściej moje wołania :D A Twoj tez cie olewa czy predzej z powodu śmieci ma linke? (zamiennik kagańca? ) :D
  15. [quote name='puchu']Pyszczki nie są pancerne ;) Psiak którym się zajmuję zazwyczaj morduje w kilka minut. Za to chyba trixie ma mocne, piszczące piłki. Bazyl nie zamordował takiej przez rok ;) Dość gruba guma, w kwiatki. Jutro mogę zrobić zdjęcia :) Takie pilnowanie to same kłopoty. Szczególnie jak inni właściciele nie używają mózgów i puszczają swoje radosne pieseczki w pilnującego psa...[/QUOTE] O serio? Potrafia takie psy byc agresywne do innych psów czy ludzi? Widzisz ja nie wiedzialam o tym. I pewnie inni ludzie tez nie zdaja sobie sprawy. Kurcze.
  16. [quote name='Justa']700zł jest za tomografię. Badanie wykonuje się ręcznie w gabinecie. Takie podstawowe badanie neurologiczne powinien zrobić każdy wet, takie bardziej skomplikowane - to już neurolog specjalista. Na filmiku to pewnie trudno ocenić. Pech jakiś Was prześladuje ostatnio.[/QUOTE] A to dobrze ze tyle to nie za zwykle badanie :p to jutro ide. Dzieki za porady! A weź ciagle cos. Tizzy w ogole ostrożna, do konia blizej niz na 3-4metry nie podeszla, a Tosca jakas ufna-moze myslala ze to olbrzymi pies i trzeba go od tylka powachać :p Ostatnio przestala sie bać duzych psow np dogów niemieckich czy borzoja obwachala ze spokojem. Wiec tu pewnie pomyslala ze i taki wielkolud niegroźny :lol:
  17. [quote name='Justa']Ja odkąd mnie 2 lata temu młodziak poniósł i skończyło się to bolesną ewakuacją - nie wsiadłam na konia i bynajmniej nie planuję :p Galina tfu tfu dobrze, cały czas jest na Trovecie z królikiem i alergia nie powraca. Trochę ją teraz suplementuję, bo uboga trochę ta jej dieta no i wraz z wiekiem zwiększa się zapotrzebowanie na niektóre witaminy, a karma musi pozostać ta co jest.[/QUOTE] Czyli nie kazali Ci na niego ponownie wsiąść? To u mnie chyba wiedzieli co robia. Ja bym znowu wsiadla(wiadomo-nie na Ige :P). Ale brak czasu :p Kiedys jeszcze pamietam znalazlam sie w niebezpiecznej sytuacji, ponieważ weszlam miedzy 2 przywiazane do poreczy obok siebie konie(kobyły), Nie wiem co wtedy sobie myslalam , że tak mozna czy co-chcialam czesać jedną z tejże własnie strony(od środka). Nagle! zaczęły sie kobyły kopać, ja na szczescie z szybką rekacja jakos z tamtąd uciekłam. Mogłabym byc nieźle uszkodzona :shake: To dobrze ze jest dobrze! Jaki jest skład tego trovetu? lepszy niż royala? Jak Justynko w ogóle sprawy sercowe? Uspokoiło sie troche? :)
  18. [quote name='Justa']Na SGGW jest tomograf. U nas na bemowie od 2 tygodni również, ale na razie dochodzimy do ładu ze sprzętem i przyznam, że nie wiem na jakim jest to na razie etapie. Dopóki nie było tomografu to nasi pacjenci jeździli do normalnej ludzkiej przychodni i tam im robimyśmy TK. Badanie neurologiczne powinien umieć zrobić każdy lekarz - to badanie podstawowych odruchów pochodzących miedzy innymi z nerwów czaszkowych - można w ten sposób ogólnie ocenić czy któryś z elementów danej drogi nerwowej nie został uszkodzony. Jak zostaną stwierdzone jakieś deficyty to można próbować dalej poprzez bardziej szczegółowe badania i badania dodatkowe stwierdzić stopień uszkodzeń itp. Koszt na SGGW to z tego co się orientuję koszt około 700zł.[/QUOTE] Aha to dobrze wiedziec o tomografie. Dzieki. Czy to badanie podstawowych odruchów to wykonywanie "ręcznie" czy przez jakąś maszyne? I czy to 700zł to za to badanie czy tomografie? W ogole mam filmik jak ja konpął-bo nagrywalam jak sie psy z końmi witaja. I zanim sie zorientowalam ze Tosca mu wacha noge, i zanim zdążyłam odciagnąć na flexi to sie to stało, ale kamerka uciekła mi w bok i slabo to widać- jedyne co w zwolnionym tempie to można stwierdzić, że nie było to bardzo mocne ponieważ kon nie wymachnął jakoś bardzo nogą. Ale Tosca odskoczyła z takim piskiem, tylko nie wiem na ile to byl strach, na ile ból :roll:
  19. [quote name='Amber']Haha nic dziwnego, że nie doszło, bo wysłałam je... do siebie :evil_lol: Szczyt sieroctwa, z drugiej strony dowiedziałam się, że tak można... Jaki fun dla osób z rozdwojeniem jaźni :multi: :lol:[/QUOTE] Widzisz Amberku przez pomyłki można sie dowiedziec ciekawych rzeczy .. np ze mozna pw wysylać do siebie :lol: :loveu:
  20. czesc :) pozdrawiamy Sonke :D a z piłkami to bywa różnie :D niektore psy pilnuja ich jak oka w glowie. Widzialam czasem jak obsesyjnie niektore pilnuja pilki :p śmiesznie to wyglada :D choc dla takich to powazna sprawa :D Te pileczki buźki sa bardzo fajne takie delikatne :D
  21. [quote name='Justa']Prześwietlenie to niewiele pokaże.. Pęknięcie czaszki ewentualnie. Tak naprawdę do zobrazowania uszkodzenia mózgu trzebaby zrobić tomografię. Ale przedewszystkim potrzebne jest badanie nautrologiczne. Obserwuj ją, bo pewnie sama wiesz, że ewentualnie objawy mogą narastać w czasie. Oby wszystko było dobrze ![/QUOTE] Aha to w ten sposób z tym prześwietleniem. A tomografia pewnie kosztuje :/ i czy w wawie jest normalnym jej wykonanie na psie? Tzn masz na mysli badanie neurologiczne? Tak właśnie wiem troche o mózgu-niedawno przeczytalam książkę, i dlatego sie boje zeby nic sie tam nie wytworzyło :roll:
  22. [quote name='Justa']Tak, też to słyszałam i pewnie są takie które kopią.. Ale przez 2 tygodnie spedzone na praktyce w oborze żadna nie próbowała, przez pół roku zajęć również ;) Generalnie one są przyzwyczajone do tego, że coś się wokół nich robi no i nie są takie płochliwe jak konie - byle listek spadajacy na ziemię albo reklamówka nie wprowadza je w amok. Przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń ;) Zobaczymy, oby ! :D[/QUOTE] No tak jesli rozpatrywać w tych kategoriach-stabilności psychicznej u tych 2gatunków zwierząt to krówki faktycznie sie chyba mniej daja, Ale maja dobra pamieć i jak ktoś im dokucza to biada :D Co do koni-jezdziłam kiedys na Wolicy na mlodej wtedy bo3letniej klaczce Iga(siwa maść), okazało sie ze tak plochliwa, ze jadąc na niej, niedaleko przejeżdzał ciągnik, a ta sie jak nie spłoszyła.. nie mozna bylo jej uspokoić. Zaczęła wierzgać po czym mnie zrzuciła. Na szczęście na piasek. Myslalam ze szyje sobie skrecilam. ALe wstalam jakos. i co najlepsze... kazali mi na nia wsiasc ponownie zeby nie miec urazu. Jakoś dałam rade. Ale juz nigdy nie chcialam na niej jeździć :p Jak Galinki alergie?(bo jakies miala z tego co pamietam?).
  23. [quote name='Justa']Kurcze, z tym koniem czytałam już u Was w galerii :shake: Ale cóż, takie właśnie są te zwierzęta - nieprzewidywalne. Wolę krówki, można im chodzić za tyłkiem a one nic ;) Jeszcze nie weterynarką i jeszcze nie wprawioną, ale kiedyś.. kto wie ;)[/QUOTE] Krowy jak mnie przynajmnej uczono tez potrafia kopać i to na wszystkie strony 4kończynami. Ale to wiem z teorii, a z praktyki nie wiem. Miałaś z krówkami pewnie do czynienia? :) Panią weterynarz raczej powinnam powiedzieć :) No dobra ale sie wprawiasz :D
  24. [quote name='Justa']Ajajaj... niedobrze :shake:[/QUOTE] No :/ do weta pójde jutro. Myslisz ze przeswietlenie trzeba? Choc pewnie zalezy co powie wet po obejrzeniu. Eh :( Przed chwila zanim weszła do koszyka spać-po 15min na podwórku- stała przy koszyku pare minut po czym zaczeła stękać, mowie do niej Tosia co jest, ona spojrzala i weszla do koszyka. Nie wiem co chciala powiedziec. Może tylko ja juz panikuje :/
  25. Sliczny gustowny kubraczek :) Dobrze ze galeństwo dochodzi do siebie! Dla mnie to ciekawe doświadczenie asystować lub szyć własnego psa :D Nie mam wprawy by to robić ale patrzec bym mogła. Przed sterylka patrzylam jak Tosia usypia ładnie. Ale musialam isc. No ale przy asyscie gdy ja przeswietlali-kiedy wykrywali guza śledziony pomagalam bez od razy, ale tu byl strach ze to cos poważnego rak, czy cos. A teraz mam nowe zmartwienie-dzis Tosce kopnął w glowe kon bo postanowila powąchać mu tylnia noge :/ Mam nadzieje ze nie mocno. Fajnie Justa ze jestes wprawioną weterynarką :) bede wiedziec do kogo sie zgłaszać !
×
×
  • Create New...