Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. [quote name='understandme']:loveu:A kiedy będą zdjęcia Tosci? :loveu:[/QUOTE] nie pojechałam na weekend do domu, wiec spaceru nie będzie i zdjęć też ni :D ale moze jakies stare wyciagne :D za to komponuje dla Was filmiki z psiakami po lesie :) tylko mi sie program zaciął i mam nadzieje ze nie bede musiała od początku robić :roll: :diabloti: [quote name='Falkaa']Heej :loveu: co tam u was słychować? :) Zdjęc nowych cos nie widzę, a szkoda.. u nas za to są :D teraz to już wiosenny atak sie powinien zaczynac :D[/QUOTE] u nas dobrze, dzieki :D byly nowe ;> nie godoj mi tu :eviltong: ale jak napisalam wyzej :) wisona radosna przywitała nas zmiana pogodową co 5 minut i nawet sniegiem :eviltong:
  2. [quote name='SZPiLKA23']dziekuje:) Aaaa jak wstawilam w temacie rozpoznawania rodzicow to sie Bett zemnie smiala jak Taya co cacusia przyrównałam :D ;)[/QUOTE] smiałam? no co TY :P ale spojrzcie na jego siersc- normalnie labek wypisz wymaluj :D (widoczne głównie na zdjeciach z bliska). :)
  3. super, fajnie czytać pozytywne wiesci :D czekamy na dalsze postepy :) a jak łapanie za obróżkę? dobry jest-inteligentny diabełek :diabloti:
  4. [quote name='understandme']A Cesar juz tak się przyzwyczaił do linki że nie ma róznicy w zachowaniu kiedy jest podpiety i kiedy jest bez niej. My doszliśmy do takiego momentu, kiedy mogę go spokojnie puścić w parku(tfu, tfu) bo tam nie ma zwierzyny. Jak nam zaczął za zwierzyną uciekać to całe przywołanie się rypło...[/QUOTE] no to super ze jest postęp :) wiadomo u każdego psa inaczej to trwa :) gratulacje postępów :D [quote name='SZPiLKA23']O widze to ta sama Pani co mi wysylalas link do filmikow:)[/QUOTE] no dokładnie :D jakoś ona mi sie wyklikuje na YT ostatnio :P
  5. [quote name='deer_1987']Dokladnie nie wiemy bo to przygarnieta niechciana bita sunia byla.. u nas odzyla :loveu: ale ok 10 tylko ze ona z tych malych to miala by szanse zyc dluzej..[/QUOTE] No niestety choroby czasem pokonują organizm mimo starań :shake: takie życie głupie czasem :( patrzcie jaka fajna sztuczka [video=youtube;bxEfhPWoK-c]http://www.youtube.com/watch?v=bxEfhPWoK-c&list=UULqMAulhvTK0OWOnkrQOX_A&index=9&feature=plcp[/video]
  6. [quote name='deer_1987']Niunia odeszla w grudniu :( (chorowala na RZS przez rok i choroba ja pokonala)[/QUOTE] eh :( to przykre, naprawdę :( ile miała latek?
  7. [quote name='deer_1987']No to trzymam kciuki za Was! :) Wiem jak to jest z kulejacym psem, rok tak mialam czasem lepiej czasem gorzej (najgorzej jesien-zima) :([/QUOTE] dzieki, dzięki :) ale juz lepiej tak? po tych preparatach na stawy?
  8. [quote name='deer_1987']:oops: przepraszam ostatnio troche zalatana jestem i znow galerie pomylilam :oops: spojrzalam na ostatni post przed moim. Ale w sumie Tosci tez miala problemy z lapami, tak?[/QUOTE] oj tam, sie przejmujesz- pomyłki zdarzają sie kazdemu :) Tosia ma okresowo, kuleje na przednią łapę po dłuższym wysiłku fizycznym. Zakupie jej środek na stawy. I zobaczymy :D
  9. [quote name='SZPiLKA23']On mi patrzy w oczy, wiekszosc czasu jest bokiem a wiec ciezko to zauważyć, dlatego dawalam reke w rozne pozycje zeby patrzyl w oczy, z patrzeniem na reke to on problemow nie ma, wieczorem wydłużałam czas patrzenia[/QUOTE] aa,ok. ciężko właśnie było mi sie zorientować gdzie sie gapi :D
  10. haha , makota świetne wilki! :D to na kartce tradycyjnie ołówkiem? czy tablet?
  11. [quote name='deer_1987']znam takie przypadki "kochanych" pieskow :)[/QUOTE] :D oh nie wątpie że moje to nie jedyny taki kochany przypadek :P [QUOTE=makot'a;18917105]Mój Fredek zwiewał mi regularnie co kilka dni :diabloti: Wymykał się przez furtkę, jak ktoś do nas przychodził, albo szukał dziur w płocie... musiał zrobić obchód po SWOJEJ dzielnicy :D I to on zwiewał zarówno na spacerach, jak i z podwórka. Zwiewać z podwórka nauczył Łatiego, a Łati Bastę :mad: Także też mam uciekające dziady... od kiedy nie ma Fredka, to ucieczki zdarzają się bardzo rzadko na szczęście :lol: Całe szczęście, że przynajmniej na spacerze im to nie przychodzi do głowy... bo jak szłam z Fredkiem, to nigdy nie wiedziałam, czy ze spaceru wrócimy razem, czy osobno :evil_lol: Żadne warunkowanie na smaczki nie pomagało, oj nie :diabloti:[/QUOTE] hehe, mialas urodzonego przywódcę-uciekiniera :P [quote name='understandme']Półtora roku? Dłuuugo. Ciekawe, czy nam się uda ten problem wyeliminować... Ostatnio Cesar sparzył mi ręce linką jak pognał. Dobrze że nie natrafiłam na supła, bo zerwałby mi skorę. Od tej pory chodzę w rękawiczkach jak mam linkę i ide w tereny ze zwierzyną :)[/QUOTE] no długo długo, ale po co mialam ja spuszcza jak mi zwiewała. Lepiej tak niz ciagłe nerwy. Ludzie mi nie wierzą że pies chodząc na dlugiej lince jakis czas i przy tym uczony oczywiscie-nie ze ot tak sobie załapie- w koncu bedzie mógł byc z tej linki spuszczony, ale cóż :eviltong: bo mało komu chce się regularnie zaczepiać linkę ;) zwłaszcza ze pies naa niej mało chętniejszy do zabawy itp ;) [quote name='deer_1987']a jak jego lapki?[/QUOTE] :>
  12. [quote name='pina_collie']Betty cudne :D a jak mój psiak? :)[/QUOTE] pina pamietam :) tylko chwilowo nie mam veny i czasu na papierowe rysowanie. ale Twoj jest w kolejce pierwszy :) [quote name='understandme']Betty taki pocieszny ten psiak:)[/QUOTE] dzieki :)
  13. ja sobie machnęłam takiego pieska :) [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/1393/bbbmd.jpg[/IMG]
  14. a to taki uciekinier mały był :D fajny reksio :) szkoda ze juz go nie ma. to czekamy na zdjecia małej łateczki :)
  15. hehe, zycze milej wycieczki i pakowania rzecz jasna ;D za to rozpakowywanie jest najlepsiejsze :P a od czego zacząć? :D od spakowania aparatu :)
  16. [quote name='SZPiLKA23']Patrzyłam poczytałam pare tematow. Zakupilam jeszcze gwizdek :) Filmik z nauki "patrz" nie chcialam dawac cmokania i innych bo ludzie czesto robia to odruchowo, pare razy sie spóźniłam z kliknięciem ale uwazam ze ten kliker jest "szybszy" niz ten zwykly. Pare razy kliknelam jak popatrzyl nawet bez komeny. Wzięłam go na glodniaka ;) Bede wdzieczna za kolejne porady:) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=bUvWg4smOcg&feature=youtu.be[/URL][/QUOTE] a to Ty robisz patrzenie nie w oczy ale w rekę, bo na początku nie mogłam sie skapnąć czy patrzy na rękę ze smakami, czy na twarz ;) ale ok. Tylko moje spostrzezenie, ze zostaw narazie komende, i poczekaj az sam zacznie patrzec na rękę- narazie spojrzy jak slyszy komende. To po to by utrwaliło mu sie ze sam z siebie patrzy. Spróbuj tez przedłużac to patrzenie, zmiennie raz klikaj szybciej, raz później nieco, zeby nie wiedział kiedy spodziewać sie nagrody. Potem trzeba to samo robić z odległości zwiekszając ją stopniowo :)
  17. [quote name='SZPiLKA23']mialam z karlie szkolilam nim psy w belgii i tak sie ostal ale widac przy Tayu wymiekl:D postaram sie nagrac:) bedziesz korygowala co robie zle wrazie czego :) Tak sa bardzo pomocne oczywiscie fajnie jak pies chce wspolpracowac;) Nom podobna sierc i budowa chociaz na niskich lapkach[/QUOTE] hehe, twarda z Taya sztuka, Ale i do niego dotrzesz :) A to forum tez patrzyłaś? :)
  18. [quote name='SZPiLKA23']Juz cwiczylam patrzenie i szlo dobrze i..... mi sie kliker zrabal ;| musze skoczyc po nowy, bo jednak latwiej z klikerem Tigra po spanielku:)[/QUOTE] :D to kupuj ;) a jaki mialas? TX? nagrasza filmik z cwiczen? a- i czy filmiki coś sie przydadzą?:) no ale na pierwszy rzut oka Tosiowata :D
  19. trzymam kciuki za ćwiczenia w takim razie :D [url]https://lh3.googleusercontent.com/-qt28VqC-_xc/T3H3FvbL6EI/AAAAAAAAAj4/yDIAQLK7AuI/s640/DSCF6147.JPG[/url] jej- myslałam że to Tosca :-o :D fajną zabawę miały :) :loveu: happy dogi :)
  20. no rozumiem wszystko, a przez rok mozna zrobic wiele. Jak na nim sie nauczysz-wyczuwac takiego rodzaju psy to juz mało co Cie zdziwi w psach nieposlusznych :) jak zaczniesz robić skupianie uwagi psa na sobie, w późniejszym etapie bedziesz mu klikac z coraz większej odległości za to ze spojrzał na Ciebie :) Linka-moze nie cieżka, a moze jeszcze lżejsza da mu wieksza swobodę i mniej będzie ja zauważał?
  21. tzn pisalam zeby mu dawać sznase- ale w jakim sensie masz na myśli? (bo nie rozumiem). A ta linka- gruba jest? To przepraszam ze tak napisalam- z tym, że możesz uważać ze psy mają byc grzeczne same z siebie. Moglam sie pomylić :) Kurcze no ale w domu chce pracować-w jakims tam stopniu, na pewno podobnie umie na zewnatrz tylko ma pewnie teraz bunt nastolatka :D Myśle ze czas tez pomoze ;) A np jak ze smycza go puscisz -smycz sie za nim wlecze- to też będzie nieszczęśliwy? spójrz tu -może coś znajdziesz dla siebie ;) [URL="http://www.szkoleniepsow**********/problemy-wychowawcze,26/"]http://www. szkoleniepsow. fora. pl/problemy- wychowawcze,26/[/URL] ta babka ma trochę filmików na YT i ma fajne rady według mnie :) [video=youtube;k4LoPU1g310]http://www.youtube.com/watch?v=k4LoPU1g310&feature=relmfu[/video] edit: [video=youtube;TBvPaqMZyo8]http://www.youtube.com/watch?v=TBvPaqMZyo8&feature=endscreen&NR=1[/video] moze mysle u Taya daloby wiecej efektów warunkowanie pożądanych przez Ciebie zachowań? Czyli wałkowanie danej komendy.
  22. [quote name='SZPiLKA23']W domu jest bardzo grzeczny ale na zewnatrz nawet na dobrze znanym sobie terenie a wiec niezbyt atrakcyjnym niestety juz nie, na smyczy grzeczny ale bez jest nie do odwolania, nie dzialaja smaczki, nie dziala zabawa, nie dzialaja zabawki, nie dziala linka, nie dziala wkurzenie sie nic.... nie ucieka i trzyma sie w pobliżu ale nie jest odwołalny, wazniejszjy niz ja jest patyczek, listek, kawalek plastiku, cikawy zapach, stojac metr odemnie nie podejdzie, nawet sie na mnie nie popatrzy. Poza tym z klikerem tez roznie jest dzien ze jest chetny jest dzien ze nie zrobi nic Scena z dzisiaj, wyszlam z nim na nasze stale miejsce gdzie jest codziennie wyprowadzany po kilka razy, troche sie pobawil pocwiczyl, moze nie bym mega entuzjastyczny z przychodzeniem i nie robil tego idealni ale jakos szlo, potem szedl bez smyczy przy nodze wszystko pieknie lekkie korygowanie dawal rade, zatrzymal sie cos wachal stalam przy nim ale zobaczyl dzieci wpadl na podworko przedszkolne gdzie bylo kilka mam i dzieci i zacza zabawy z dziecmi wolalam prosilam, groziłam, odchodziłam nawolujac myslalam ze zamna pojdzie a ten uznawal to za zabawe, przedemna uciekal ganiajac dzieci, jedno z nich przewrocil naszczescie nic sie nie stalo bo dziecko klaplo na tylek i nawet sie nie bardzo przestraszyło ale zeby nawet takie zachowanie jst niedopuszczalne wiem ze jest mlody ale chcociaz troche powinien sluchac a on mial mnie daleko gdzies, kiedy kilka sekund wczesniej szedl przy mojej nodze. Staram sie mu nie stawiac zadan nie do przebycia albo rzucac na gleboka wode czasami jak ma mega dobry dzien to odwolam go od psa i czlowieka a czasami wystarczy ze na ziemi lezy patyczek i ma mnie w d.... kiedy juz sadze ze idzie ku lepszemu to on cofa sie w rozwoju i najgorsze jest to ze za kazdym razem uzyskanie od niego posluszenstwa po tym "zlym czasie" jest coraz trudniejsze[/QUOTE] Szpilciu- przy takim psie, zwłaszcza ze młody zawsze pojawia sie tego typu problemy, i tu trzeba miec ogromne poklady cierpliwosci. I moja dobra rada-naprawde wrowadź linkę w życie i użycie na codzien, bez odstępów. Ma sie nawyknąć , że Ty wymagasz on sie kontroluje i stosuje do zasad. To troche zabawa jak z trudną młodzieżą-ale konsekwencją osiągniesz duzo. Nie wolno popuszczac, ze raz na smyczy jest ok, a bez juz utrwala mu sie okropny nawyk, że może mieć Cie w nosie. To nic ze na lince jest idealnie grzeczny a bez nie..ma na niej chodzić, i sie uczyc ze tak ma byc nie inaczej ;) nie mówie tego z powietrza ale sama mialam bardzo podobny problem z Tosca za młodu. Linka wisiala na niej dzien w dzien przez poltora roku i udalo sie. Linka po to jest by jak nie zwraca na Ciebie uwagi z oddali, TY lekko dajesz linka znac jemu ze tu jestes TY, a w razie potrzeby pociągasz linkę do siebie i wolasz. Poza tym super nagrody musisz miec, bo jak widzisz narazie środowisko jest dla niego atrakcyjniejsze. Np łapanie za obroże- jak cwiczyc by nie odskakiwał tez opisywałam. :) Szkolenie grupowe fajne, pod tym wzgledem ze pies uczy sie wykonywac rozne komendy w rozpraszajacym srodowisku. To tez by sie Wam przydalo poza codziennym wprowadzaniem zasad. Bo po co Ci puszczanie psa, skoro i tak nie slucha a to nie zaprocentuje Ci na przyszlosc. Wcale go nie unieszczesliwisz tym przypieciem. Co jeszcze ważne-wyciwcz sobie najpeirw w warunkach domowych, pozniej w spokojnych na zewnatrz przechodząc do coraz bardziej rozpraszajacych- skupianie uwagi na Tobie za pomoca najpierw kliekra. Czyli patrzenie w oczy, bez komendy i pozniej komenda. Ja to roblam z Tosca bo zyla we własnym świecie, mowienie do niej nic nie dawalo.. patrzyla sie w przestrzen. Po tych cwiczeniach co wcale krotko nie trwalo ale efekt niezly. Ja właśnie przy Tosce nauczyłąm sie wiele o pracy z psem. Wcześniej też myslalam ze psy powinny byc grzeczne same z siebie-no i niektore zaiste są takie- ale niektore neistety nie sa ;) No i przede wszystkim nie mozesz sie zniechecach, i wsciekac- jemu ani Tobie to nie pomoże. A moze jakie isntrukcje filmikowe tez by Ci cos powiedziały? ps zdjecia fajne, a szczurek kapitalny :D
  23. [quote name='MaDi']Wyślę jak oczyścisz skrzynkę;)[/QUOTE] się zrobiło :D
×
×
  • Create New...