-
Posts
67 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Amika
-
Ja mam sunie w pośredniej, więc ciemna noc nas zastanie :puppydog:
-
Ring 12, będę orbitować gdzieś koło Gazusia :) mam siostrę MAD MAXa z miotu :)
-
Tak tak, wiem coś o tym, emocje sięgają zenitu :lol: My tez dzisiaj, a raczej tej nocy ruszamy w drogę do Sopotu. Może się spotkamy :)
-
No dobra, przyznam się..... - i tak sie wyda.... tez wybieram sie do Torunia :)
-
Toller-Fox katalogu zlaleźć nie możesz?? Jest w menu :) "Katalog 34 Wystawy Psów Rasowych w Rzeszowie 21.08.2005 r."
-
UWAGA!! Z przesadnie długie okupowanie miejsca wystawy - DYSKWALIFIKACJA !!
-
:Dog_run: Masz dobrego pomysła :multi: jestem za :roflt:
-
Szykuje się zlot dogomaniaków przed bramą :lol:
-
Gazuś i tak byśmy sie spotkali, pojechalibyśmy bez potwierdzenia :fadein: Jesteśmy z Warszawy i wyruszamy w nocy.
-
:angel: Dostałam potwierdzenie i ja :)
-
Jak dojedziemy dam znac p. Marii, spotkamy się i pójdziemy kibicować silną grupą :)
-
Gazuś, a ja wolę jak Kala chrupie ślimaki (straaaaaasznie je lubi). Francuzi też pożeraja ślimaki i małże i żyją :) A myśl, że prędej czy później i tak przyjdzie mi wycałowac jej pysia, to zdecydowania wole jak będę ją całować po spożyciu ślimamów niż g..... :evilbat: . A na poważnie. Przetestowaliśmy rumen tabs - zdecydowanie bez efektów :( Żwacze - po nich ma niemal biegunkę :( Kagańce - pomijajac fakt, że golden nieciekawie wygląda w kagańcu, to raczej działa jako kara, a nie zapobiegawczo. Opatentowaliśmy zasadę: pożarłaś "smakołyka" (nie koniecznie kupeńkę) - chodzisz w kagańcu. Ale goldki to mądre pieski, niestety nas przechytrzyła :roll: . Coś zwęszy, pożera w mgnieniu oka i albo jakiś czas nie daje sie złapać albo ponosi karę (kaganiec) i tak wiadomo, że nie na długo :( . Ma dwa kagańce i w obu opanowała chociaż polizanie zakazanego"owocu". Treaz wiemy że w naszym przypadku najwłaściwsze jest pilnowanie jej. Ona dobrze wie, że nie wolno jej pożerać "smakołyków". Za prawidłową reakcję na komendę "fe" DOSTAJE NAGRODĘ :) To jest w naszym przypadku najbardziej skuteczna metoda. Czy w końcu się oduczy pożerania "smakołyków", czas pokaże. Wiadomo że konsekwencja prowadzi do sukcesu :)
-
Tak Gazuś, widziałam na liście przyjętych :) będzie też Atena z właścicielką i hodowczynią zarazam:) i straszy braciszek SHOGUN. My sie wystawiamy w pośredniej i nie jest to nasza pierwsza wystawa, to druga w pośredniej a piąta w życiu. Nie wiem kiedy i gdzie będzie oceniany drugi braciszek :( niedoszukałam się na planie sędziowania :(. Cieszę się że będziemy mogli sie spotkać :)
-
Witam wszystkich serdecznie, a w szczególności dla MAD MAXa Pasady. Mamy (tzn. rodzina) jego siostrzyczkę z miotu MYSTIC LADY Pasada. Mam nadzieje że spotkamy sie na wystawie. Niestety też nie dostaliśmy potwierdzenia z Sopotu, bierzemy więc zgłoszenie i dowód wpłaty no i w drogę. Gazuś czy to wasza pierwsza wystawa?
-
No to chyba nie wyraziłam się precyzyjnie, chociaż napisałam „wydaje mi się że...” oraz „Zasada jest taka że....” Ja mam również 7 miesięcznego szczeniaka-goldenkę. Jest przeciętnym zwykłym szczeniakiem i nie słucha się mnie na 100%, ale pracujemy nad tym :). Podejrzewam, że się nie zrozumiałyśmy, wydawało mi się że masz problem z kładącym się psem, więc napisałam parę słów od siebie. Przepraszam jeżeli Ciebie uraziłam :(
-
Tu chyba to nie jest miejsce na udzielanie rad, ale sorki mnie ostrzegano wiec i ja ostrzegę :( nie pozwalaj mu na zabawę butelkami. Teraz jest to śmieszne, ale przyjdzie czas na spacerki i będzie się bawić świństwami / śmieciami. Wydaj komendę, „nie” albo „fe” wyrzuć do śmieci i po prostu nie ma! W zamian daj zabawkę :)
-
Wydaje mi się że kolejność powinna być inna, najpierw komanda „do mnie” potem próba przekupstwa, albo załapanie na zabawkę. Zasada jest taka że nie Ty ganiasz psa tylko on ma podejść do Ciebie. Wywalenie się na grzbiet może być objawem strachu przed nagłym Twoim pojawieniem się, nie koniecznie że go uderzysz. Miałam podobną sytuacje z zakładaniem malutkiej jeszcze - Kali obroży. Poradzono mi żebym przy niej kucała, klękała a nie wisiała nad nią bo ona wtedy czuje się zagrożona i dlatego się kładzie.
-
Arga, pies i kot to ssaki i zapadają na te same choroby co ludzie, angina grypa, cukrzyca zapalenia oskrzeli, płuc tarczyca itd. życzę powrotu do zdrowia, leczcie się dziewczyny. Krzysiu co do szelek to może powiesz dlaczego nie są polecane dla retriwerów, w okresie wzrostu? Może akurat wiesz skoro polecasz....
-
Dzięki Wam przeanalizowałam jak to wygląda u mnie w domu. Na początku pobytu w małej w naszym domu, chociaż mi to przychodziło z wielkim trudem, to starałam się na dzień dobry, małą traktować jak powietrze. Wchodziłam do domu i nawet nie nawiązywałam kontaktu wzrokowego. Dzięki temu po pewnym czasie uzyskałam efekt spokojnego wejścia. Miało to swoje zalety, zwłaszcza jak ręce pełne siatek, kapota na grzbiecie itd. Miałam czas na rozebranie się i na rozpakowanie siatek, umycie rąk, wtedy przychodziła pora witania, ale to z mojej inicjatywy. Sielanka nie trwała długo :( Mój małżonek ciężko pracował nad zmianą jej zachowania. Przechodziła okres skakania na wchodzących do domu i wylewnego witania się. Aż zaczęło to nawet jemu przeszkadzać :P Teraz wracamy do normalności. Jedyną osobę którą wita wylewnie jest mój mąż, bo tylko on sobie na to pozwala (zakazane jest skakanie) Natomiast dowód swojego przywiązania udowadnia na spacerach. Niezależnie czy wychodzimy w 2 czy 3 osoby, to wystarczy, że jedna osoba odejdzie i psina zostaje w tym miejscu w którym się zorientowała o jaj braku i koniec spaceru :) czekamy na powrót “zaginionego” członaka stada :) Pówrót jest nagradzany machaniem ogona i tańcem zwycięstwa :) bez skakania!
-
Nie chce się przechwalać bo raczej nie ma czym, ale z głową to raczej ma moja Kala, pies dowodny, który się boi wody :(
-
Znaczy ta/te rasa/y tak mają :) tj. labki i goldki, dlatego wybór padł właśnie na nie spośród setek innych. Nie tak dawno spotkałam na spacerku pana, który stwierdził, że miło obserwować, że coraz więcej spokojnych ras sie pojawia, a psy tylko dają świadectwo jacy są ich właściiele. Było mi bardzo miło :)
-
Arga, chyba troszkę odbiegamy od tematu :) Więc powracając... Retriwery są kochane, ale podstępne i pazerne :P niewinnie patrzą w oczy i kradną serca, zaczynając od swoich właścicieli, ale na tym nie kończą. Może to być wytłumaczenie dlaczego rasa staje się coraz bardziej popularna :lol:
-
Strzyżonego Pan Bóg strzyże, po co się śpieszyć? Może się nic nie przytrafić, ale jak się przytrafi to będziesz sobie zarzucać niecierpliwość. Jeszcze się z psinką nachodzisz :)
-
Dziękuję :) Ale Ona dużasta :) A miała wtedy 10 tygodni :)
-
:lol: dobra dziewczynka, głasku, głasku ode mnie :)