To wina tylko i wylacznie twojej matki,dala mu wolna reke to sie frajer zadzi.Do do niej nalezalo by stanac w twojej obronie, a wogole nie dopuscic do takiej sytuacji.
Pewnie przezyla smierc twojego taty, zagubila sie. Pewnie boi sie ze zostanie sama i sobie nie poradzi, dlatego gdy ktos sie nia zainteresowal, ona tego nie chce stracic po raz kolejny. Jej napewno na tobie zalezy, to twoja matka, samo to ze nie chce bys wracala puzno,czy spala poza domem o tym swiadczy. Ona jednak pewnie mysli ze tobie nie trzeba pokazywac swoich uczuc, bo ty jestes jej corka, wiec jej nie zostawisz. Rodzice bardzo czesto sa swiecie przekonani o tym ,ze ich dzieci sobie w zyciu bez nich nie poradza, i to im sie zawdziecza wszystko. Piotrowi czy jak mu tam, musi pokazac ze mu na nim zalezy bo boi sie ze ja odzuci, dlatego jak on powie tak ona robi,i tak musi byc.
Mysle ze kupno mieszkania jest bardzo dobrym rozwiazaniem,zawsze je mozesz komus wynajac,jakby sytuavcja sie zmienila.Warto tez sprubowac wlasnych sil, poczatki nie sa latwe, ale pewnie dasz rade, masz juz jakies zaplecze.
Dla matki juz sam zakup mieszkania i chec wyprowadzenia sie z domu bedzie jakis znakiem.Wazne by to odbylo sie bez klutni bo potem sie trudniej pogodzic. Jak zobaczy ze radzisz sobie bez jej pomocy, to sama bedzie chciala ci pomoc, jakos tak to dziwnie dziala.
Takie jest moje zdanie ale moze sie myle.
Mam nadzieje ze masz jakies wsparcie w znajomych albo w kims z rodziny?