- powinno sie mowic przede wszystkim o niebezpieczenstwach wlasnie dla niedoswiadczonego wlasciciela one sa najwazniejsze moim zdaniem -
Absolutnie masz, Leszku, racje, ale ja podkresle jeszcze raz to co wczesniej zostalo powiedziane. Bo niebezpieczenstwem jest tez i to, jesli czlowiek potraktuje psa jak towar, opisany w instrukcji obslugi... ma byc taki jak napisali, i koniec.
A to wcale niekoniecznie tak dziala. My mamy piec sztuk mamutow, jedno juz bryka po niebieskich stepach, ale nadal jest nasze. I na te piec sztuk, kazde, ale to dokladnie kazde jest inne. Roznia sie charakterami chyba bardziej, niz moja czworka dzieci...
Kiedy ktos mnie pyta o charakter malamuta, to ja sie pytam: ktorego? I ja wiem, ze trzeba ludzi straszyc, i odstraszanie zwiadowcze jest najlepszym dzialaniem hodowcy, ale jednak, nie mozna przedstawiac malamuta jako psa ktory to robi napewno, a tamtego napewno robic nie bedzie, bedzie napewno polowal i uciekal i napewno bedzie kochal kazdego... Bywaja pewne cechy typowe, ale nie kazdy jest typowy, i na to trzeba tez byc przygotowanym. Procz znajomosci zasad i typowych cech rasy trzeba byc przygotowanym na to, ze ma sie do czynienia z istota zyjaca, myslaca, majaca jakis temperament, jakis charakter. I trzeba do tej istoty podchodzic bardzo indywidualnie, obserwowac ja, uczyc sie jej. Tylko wtedy wszelkie zasady maja sens.
Dlatego Edyty psy cos tam moga a inne nie, dlatego w moim stadzie jedno ma prawo wchodzic na lozko a inne nie itp. Obserwowac psa, patrzec mu w oczy i na lapy, a jeszcze bardziej na ogon, wtedy bedziemy wiedzieli, jaki jest charakter naszego psa...
Nie wstawiam usmieszkow bo nie umiem. Ale pozdrawiam serdecznie
Slawanka