-
Posts
447 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bo
-
Dzień dobry wszystkim:) Druga doba za nami, dziś już spałyśmy aż do czwartej:evil_lol: Dziewczynki przybierają na wadze, strasznie męczą Roksika, pijawki okropne, a Roksana jest doskonała mausią i już nauczyła się liczyć do czterech, zaraz szuka, gdy któraś się zawieruszy. Panowie (Alex, Matys, Jantar) nie bardzo rozumieją, co się dzieje. Pkazałam tatusiowi, co narobił, ale nie przejął się bardzo. Kasi mija powoli depresja poporodowa;)
-
[quote name='niedzwiedzica'] Dobrze,że małe wrezeszczą, jak je przydeptuje-własne zycie ratują. Słyszałam o przypadkach,że suki zmarnowały szczeniaczki, kładąc się na nie lub depcząc :-([/quote] To było na "tak" napisane, zaraz wiemy, ze coś się dzieje nie tak. Coś chyba za duży skrót myślowy zastosowałam i źle zrozumiałaś, że tylko narzekam.
-
[quote name='niedzwiedzica']bo- a ktos ci obiecywał ,że bedzie tylko miło i fajnie ??? :evil_lol: odchowywanie szczeniąt to zajęcie czasochłonne, stresogenne i momentami upierdliwe :diabloti: :-([/quote] Niczego takiego nie oczekiwałam, chciałam tylko informacji od bardziej zaawansowanych hodowców. Szczeniaki to nie kaprys, tylko świadoma decyzja.
-
Nie pocieszyłaś mnie za bardzo :cool3: A małe bardzo wrzeszczą zaraz, gdy Roksik gdzieś za bardzo na którą wejdzie:)
-
Dziękujemy za pamięć:) Tylko powiedzcie mi od której nocy będziemy mogły zacząć spać:p Druga noc w plecy. Kaśka ledwo już na oczy widzi:evil_lol: Jest jednas piszczawka, której nic nie pasuje: pije-piszczy, leży-piszczy, jakś malkontentka albo taka gaduła. Pan weterynarz pooglądał stadko i stwierdził, że wszystko ok. Ojciec Alex też pędzi zaraz pod drzwi, gdy słyszy jakąś tam "awanturę", nie mówię już o wujku Matysku, który baaaardzo ciekawy jest, co się tam dzieje w tym kojcu.
-
Ja jeszcze nie wiedziałam, jak płeć:) Hmmm i nie wiem, czy to dobrze, że same baby. A może się pomyliła Kasia, zmęczona taka i nie widzi;)
-
Witam wszystkich 13 września:lol: Skończyłyśmy akcję koło 7 rano. Gdy pędziłam po taksówkę po 8.000, żeby dojechać do szkoły, to mamusia i czwórka maluchów czuły się dobrze. Oczywiście przysnęłyśmy z Kasią, obudził mnie pisk pierwszego feniaka, a Kaśkę budził już Aleks. Było przed piątą. Jestem nieprzytomna:)
-
[B]jborowy[/B] nitencja z Alexem i Matyskiem na wystawie w Chorzowie, ja na dyżurze w domku przy ciężarówce:) Matys Zw. Mł, Alex CWC.
-
U nas też jakieś czarne chmury się zebrały i już bardzo straszy nam Jaśka. On zdecydowanie nie lubi grzmotów.
-
[quote name='zadziorny']A macie jakieś foty? Plisss :modla:[/quote] My niestety pracowałyśmy, ale nie wiem czy Vigor czegoś nie pstryknął. Chociaż tak byli wszyscy zaaferowani skubaniem Diuny, że nikt nie myślał o uwiecznianiu:shake:
-
Na wystawie obeszłyśmy wszystkie stoiska z karmami i prosiłyśmy o próbki dla naszej niejadki. Wieczorem w domku przygotowałyśmy Roksanie sześć miseczek z różnymi karmami. Była rewelacyjna w tym testowaniu: najpierw było wąchanie, potem samkowanie i zdecydowanie wybrała dwie. Może będzie wreszcie coś jadła:cool3:. Potem przyszedł Matysek jej pomóc:lol:, testery z nich są doskonałe.
-
Do "mordowania" Diuny w Rzeszowie i ja się przyznaję:cool3:, całkiem fajnie sunia już sobie po tych dzieciskach wygląda. Vigora wygoniłyśmy, żeby nam nad dziewczyną nie wisiał i się zaczęlo.... aż futro leciało:lol: Ale efekt chyba zadowolił właściciela, bo załapałyśmy na pyszny, pachnący (reklamowany:lol:) miodzik. Baaardzo gorąco było a na ringu głównym taaaka trawa była, że Matyska ledwo było widać, a jeszce lepiej wyglądał york, którego futerko pięknie się na tej murawie rozłożyło, nie miał też łapek i o chodzeniu nie było mowy. Wszystkie maluchy i krótkie łapki kicały.
-
Tak czytam te ostanie posty po Sopocie i naszła mnie bardzo smutna refleksja. Nie potrafimy cieszyć się wystawami, tym, że możemy się spotkać z innymi psiowymi wariatami, spędzić mile czas, przeżyć dreszczyk emocji, gdy nasz pies jest na ringu. Potrafimy zepsuć wszystko, obgadując się nawzajem, krytykując wszystko i wszystkich. Cóż są winne te te nasze czworołapki, że mają takich głupich właścicieli? I o co chodzi?? Na wystawach za granicami naszego grajdołka obserwowałam trochę inne obrazki: wszyscy sobie pomagają, rozmawiają, napiją sie piwka, a u nas: pazury do przodu i do oczu, tego nie znoszę, z tym nie rozmawiam. Smutne to bardzo. A może być inaczej. Można np. spotkać się z pierogami Boguli:) Raz się wygra, kiedy indziej znów dostajemy w tyłek. I potem nie zostawiamy suchej nitki na nikim i na niczym, a kłótnie z sędzią na ringu to po prostu wielki wstyd i absolutny brak kultury. Sztuka przegrywania jest bardzo trudną sztuką. Długo trzeba się jej uczyć.
-
Generalnie na ringach welshy chodzą same "aczkolwiek jakoby walijskie" tylko i wyłącznie na ocenę bdb lub nawet db. Sędziowie w przypływie czułości i tego co widzą na ringu dają takie a nie inne oceny. Twierdzę, że trzeba popatrzeć, co wygrywa na ringach nie tylko w Polsce oraz powystawiać psa na ringach za granicami naszej kochanej ojczyzny (nie mam na mysli Czech i Słowacji, bo to inna bajka, a w zasadzie takie same badziewia jak u nas, paskudne anatomicznie i źle przygotowane). Doskonały pies na ringu to: anatomia zbliżona do wzorca, dobre przygotowanie psa do wystawy i doskonałe prezentowanie na ringu. Jest niewiele takich psów u nas. Trzeba na nie popatrzeć, docenić i poprawić to co jest, a nie sugerować pyszczeniem, że ta czy inna hodowla jest lepsza. Ileś lat w hodowli welshy niczego nie dowodzi, jeśli nie ma sukcesów europejskich czy światowych. Trzeba mieć oczy i umysł otwarte, bo inaczej to wychodzi Polska właśnie. Należy korzystać z dobrego materiału genetycznego a nie tylko siedzieć w kręgu jednej hodowli, bo z tego nic dobrego nie wychodzi, jak widać dla innych posiadaczy welshy, tylko i wyłącznie rozczarowanie.
-
[quote name='Welsh Terrier']My już wróciliśmy z Sopotu... Straszna była ta wystawa, jeżeli chodzi o pogode i o sędzine :/[/quote] Jesli chodzi o pogodę, to nie zaprzeczam, ale co do sędziny to nie mogę się zgodzić. Jedna z lepszych ekspertek co do walijczyków, sama je hodowała:) Lubi ładne psy, zbliżone do wzorca i BARDZO DOBRZE przygotowane na wystawę. Doskonale zna się na welshach.
-
Fajniście wam było w tym Sopocie, spotkania dogomaniackie są zawsze super, ale kto wygrał w airedalach??
-
No i kto ma jakieś informacje na temat airedali?? Jak Elmo i reszta dogomaniaków??
-
Doniesiono mi z Sopotu, że syn Alexa - Tyson BOB a córka Tequilla - res CACIB. Gratulacje dla pana Krzysztofa.
-
Mokka świetne zdjęcia:) A osiołek jest taki biedny, nie chce jeść, ma poranne mdłosci, a pan weterynarz stwierdził, że jest w ciązy. Za półtora tygodnia powie nam ile:lol: Taki "powolniak" z niej, najbardziej mnie martwi ten brak apetytu. Dzisiejsze śniadanko ładnie zakopała w fotelu i przyklepała noskiem. Teraz czekamy na telefon, zeby odebrać Jaśka po operacji.
-
czy są tu jakieś szkoty (prosimy zakladac oddzielne tematy!)??
bo replied to Murak's topic in Terier szkocki
Ech, jak te maluchy szybko rosną:crazyeye: Matysek już łapkę podnosi przy sikaniu. Prześmieszny jest przy tym, szczególnie gdy usiłuje jakiś słup lub drzewo obsikać:lol: -
A i mówiła mi nitencja, że jedzie z jakimś łosiem:crazyeye: I juz zupełnie nie wiem, co mysleć:shake:
-
[quote name='bos']Ciekawe czy [B]Nitencja [/B]wróciła i czy ją z tymi tytułami przez granicę puścili. Wszak to towar wielce deficytowy........:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:;) ;) ;):loveu: :loveu:[/quote] nitencja jeszcze w drodze, teraz siedzi pod Warszawą w takim tam Zalesiu, mam nadzieję, ze dzis jeszcze będzie. Potem znów jej nie będzie, zanim przeczyta, co wysćie tu nawypisywali:angryy: To tak parę dni jej zejdzie. Ta i znów się zacznie: szef w domu (nie mylic z nitencją, chodzi oczywiście o Alexa). Rosiałek baaaardzo biedny z tą cieczką, taki osowiały, a co pies na hozryzoncie to wpieprzyć:evil_lol: Jantar juz ma biegunkę cieczkową i jest wesoło. Pozdrówka dla wszystkich. A i zapomniałam,że Matysek dzis miał bliskie spotkania z żółwiem, śmiesznie było i malec niestety dorasta PODNOSI JUŻ ŁAPĘ, ma co prawda problem, aby zmieścic się przy jakimś słupie czy drzewie, ale zaczyna być całkiem dorosły pies. Ech....
-
[B]Ali26762[/B] w Wawie to Flaire Ci pomoże:lol:
-
[B]Ali26762 [/B]wejdź na stronkę nitencji i popatrz na Alexa i Rokxanę:) Moze troszkę pomoże.
-
[B]Flaire, [/B] no właśnie to są szczegóły, ale jak to mówią, ze diabeł i tak dalej:)