Jump to content
Dogomania

jenn

Members
  • Posts

    155
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jenn

  1. no wlasnie chcialam powiedziec, ze Cynka tak robi nagminnie ;)
  2. nani ni - to strasznie przykre :( ale chyba te male samoloty nie sa dostosowane do przewozenia zwierzat (nie wiem tego na pewno); chyba po prostu najlepiej miec samochod w takim przypadku :-? a 400e. za pociag to przesada :o
  3. Bagaże giną bardzo często. Psy przesyłane jako bagaż giną rzadko.Byc moze po prostu chcieli nas zachecic do wyslania psa cargo i dlatego poinformowali nas, ze na to nie ma reguly i ze bagaz to bagaz, oraz ze maja sporo takich przypadkow 'zagubien' psa. W kazdym razie nie chcialabym niepotrzebnie ryzykowac. Ale pisałaś wcześniej, że ona jest uż do klatki przyzwyczajona. W moim doświadczeniu, czy taka klatka, czy inna nie robi psu specjalnej różnicy, szczególnie jeśli przyzwyczaisz ją z góry do posłania, którym zamierzasz tamtą klatkę wymościć. Ewentualnie jeśli masz drucianą klatkę, to możesz ją postawić blisko ściany i przykryć z zewnętrznych stron kocykiem, żeby przypominała w przybliżeniu taką plastikową.I wlasnie Cynka ma taki domek - klatka druciana - z dwoch stron sciana, z gory i z boku przeslonieta i tylko z przodu ma widoczki :)
  4. taigan, a co wiesz o charakterze tych chartow? znasz kogos kto ma je w Polsce?
  5. a mi sie podoba ten...wzrok zniewalajacy... jak jakas pantera ;)
  6. Joasia :D wszystkie mlode psiaki (i nie tylko mlode) uwielbiaja gryzc pluszaki ;) tak jakos mi sie zrymowalo ;) A Cynka wymyslila ostatnio, ze jak Pancia nie chce wstac z lozka kiedy ona ja 'tryka' rano mokrym nochalem, to w takim razie papucie naleza do niej... no i zanosi je do swojej klateczki na poslanko... a Pancia jak wstanie musi bosymi nozkami tuptac do lazienki :P
  7. Arika_Dominika - od jakis 143 postow ;)
  8. Conny jest przeuroczy :D i niech jego Pancia sie pospieszy troszku, zebysmy jajek nie zniesli z niecierpliwosci ;) Tilia, mmm... kominki zima to jest to co tygryski lubia najbardziej :D
  9. Czy ktos moze wkleic zdjecia tej rasy chartow, albo podac linki do stron z nimi? dzieki :)
  10. USA odpada - nie mam wizy, ale moze jednak Toronto bedzie. Zobaczymy. Zakładając, że nie będzie opóźnienia... Pewne biuro podróży, na swoich stronkach internetowych, podawało niegdyś oficjalne dane - procent lotów danego rejsu, które przebiegają bez opóźnienia. Bardzo przydatne, jeśli planujesz podróż z psem. Niestety pozbyli się tego - pewnie dlatego, że te statystyki wyglądały okropnie!Do czasu podróży musisz jeszcze dodać ok. godziny z jednej strony (psa oddajesz do klatki na ok. godzinę przed odlotem) oraz z drugiej co najmniej pół (zanim dostaniesz bagaż). Dodatkowo, w USA nie pozwalają Ci wypuścić psa z klatki aż nie przejdziesz kontroli zwierząt DoA (w Kanadzie może są milsi), co daje jeszcze pół godziny, więc w efekcie masz dodatkowe dwie godziny Dotad jak latalam i jak latal moj maz nie bylo tego typu opoznien na tych trasach, ale faktycznie jeszcze trzeba doliczyc czas przed lotem i po locie. Wychodzi sporo. Nie wiem natomiast jak kanadole podchodza do kontroli zwierzat. To bedzie nasz pierwszy wspolny lot. Tak, to jest dla mnie absolutnie nie do przyjęcia, ale to samo z siebie jest stosunkowo rzadkim przypadkiem. Wcale nie takim rzadkim, pytalam w biurze zazalen - mowili ze niestety dosc czesto to sie zdarza :( a nam w podrozach tez czesto ginely bagaze - np narty. Tego nie pamiętam, ale jeśli masz odpowiedniego rzemieślnika, to służę modelem. Misia ma klatkę (robioną na zamówienie, ale w USA) z płyt aluminiowych, której główne elementy powinno być łatwo skopiować. Mogę Ci również podać wymagania do atestu. Oo!! to moze wlasnie Ty gdzies o tym wspomnialas wczesniej. Ale nie wiedzialam ze robilas klatke w Stanach :( myslalam ze to bylo w Polsce. Co do wymogow bardzo prosze :) czy tutaj czy na priv. A jesli masz zdjecie modelu klatki to tez poprosze :-) moze znajde jakiegos fachmana. :lol: :lol: Misia rulez :D pewnie stwierdzila ze Pani z LOTu sie za bardzo wymadrza. To byłoby pewnie najprostsze.Tak tylko Cynka bedzie miala mniej czasu na przyzwyczajenie sie.
  11. Tilia, gdzie znajde te ulotke w internecie? chetnie ja przeczytalabym, tez sie zastanawiam nad zgloszeniem i wyjazdem do Smigla. A tez nie chcialabym jechac na darmo, tylko zrobic licencje Cynce. Pomieszalam Smigiel z Klubowka :oops: niedospana jestem. Ale i tak ta ulotke o coursingu w Swierklancu przeczytalabym chetnie.
  12. jenn

    Wakacje 2004

    ojjj tylko pozazdroscic .... :D nasze wakacje sa zdecydowanie chorowite (ja, Cynka jest cala i zdrowa) W zasadzie oprocz kilku dni w Kotli gdzie Cynka pieknie pobiegla w treningu coursingowym nie mialysmy wakacji :( ale teraz cieszymy sie sloneczkiem i lakami i spokojnym czasem dla siebie :D
  13. Flaire, dzieki za odpowiedz :) Bede brala taka mozliwosc pod uwage, jesli tylko tak sie da to w ten sposob polecimy. Problem w tym, ze musielibysmy 'przesiadac z postojem' w Niemczech albo w Danii, Kanada w takim wypadku odpada. Gdybysmy lecieli 'ciurkiem' do Vancouver to trwaloby to ok 14-15 godzin, to dlugo, ale nie to mnie martwi najbardziej. Cynka jest spokojna i przyzwyczajona do przebywania w klatce, mysle ze znioslaby to spokojnie. Najbardziej boje sie tego 'zgubienia' przy przesiadce. Po prostu sobie tego nawet nie wyobrazam brrrrrrrr. Dlatego tak zalezy mi na mozliwosci monitorowania jej w czasie przeladunku. W LOT odeslano mnie do sklepow zoologicznych, a na obsludze naziemnej zaproponowano jakas stara zakurzona drewniana klatke czy skrzynie. Brrr. Gdzies na dogo- czytalam, ze ktos robil klatke na zamowienie dla swojego psa, ale nie moge teraz tego znalezc. W najgorszym wypadku maz przywiezie taka klatke z soba z Kanady jak po nas przyleci. Ale wolalabym miec ja wczesniej, zeby Cynka miala jak najwiecej czasu na oswojenie sie z nowym miejscem do spania. Teraz korzysta z takiej zwyklej drucianej.
  14. rewelacja :D cos naprawde niesamowitego, PATIszon czy mozesz jeszcze podac namiar na te stronke? A tak w ogole to chce odnowic temat, musze tylko zastanowic sie o co chce dokladnie zapytac. Glowne pytanie to o przesiadki, Flaire odradza bardzo stanowczo, ale jak nie ma wyjscia? Za ok 1,5 miesiaca bede leciec na stale ze swoja sunia do Kanady (Vancouver). Niestety z Polski nie ma tam bezposrednich lotow. Czy w takim razie jest mozliwosc aby w czasie przesiadki 'zobaczyc sie' z psem, wyprowadzic go na spacer i sprawdzic czy zostal ponownie zaladowany do odpowiedniego samolotu? Czy kapitan moze sprawdzic czy pies jest zaladowany do luku samolotu i ewentualnie interweniowac jesli tak nie jest? Co pasazer, ktory leci ze swoim pupilem, moze zrobic w takim przypadku (aby nie zgubiono mu psa) jesli musi sie przesiadac? Czy moze w jakikolwiek sposob kontrolowac to gdzie aktualnie znajduje sie jego pies? Druga sprawa to klatka - moja sunia to chart polski, probowalam kupic (sklepy, hurtowne, Okecie) w Polsce klatke z atestem na jej 'wymiar' czyli min.90cm wysokosci. Poinformowano mnie ze takiej wysokosci klatki nie sa dostepne w Polsce w sprzedazy!!! Najwieksze mialy 76cm wysokosci :o Moze macie jakies namiary na dobrze zaopatrzone hurtownie lub sklepy? A moze ktores linie lotnicze prowadza sprzedaz klatek transportowych? Ewentualnie moze gdzies mozna zamowic zrobienie takiej klatki? Z gory dzieki za pomoc i podpowiedzi.
  15. jenn

    Wakacje 2004

    :lol: :lol: :lol: no prosze... jack russel terier :P ale sie nabralam
  16. jenn

    Wakacje 2004

    sliczny :D panna bardzo ladnie stoi :D a na tym wczesniejszym emblemacie? ten maly bialy charcik? co to bylo?
  17. jenn

    Wakacje 2004

    Arika_Dominika - juz dawno mialam zapytac... co to za charcika masz na emblemacie?
  18. hehehehehe :lol: a to ci z nich malpiatki ;) no wlasnie moja czarna malpiatka zaczela sie dopraszac o kolacje... tylko dlaczego kurna chata nie chce tego banana??? ;)
  19. Carragan... a to Ci dopiero... hahahahahaha :lol: :lol: :lol: tylko sie zastanawiam gdzie w tym wszystkim sa polaki... ;)
  20. niom... ;) a to niesforna dziewczynka :P
  21. hihihi przy Waszych pociechach Cynka wyglada na zupelnego aniolka :angel: bo ona przeciez tylko 'zaadoptowala' mojego misia i pozbawila go nosa i jednego oka ;) poza tym uwielbia go wytaszczac na balkon pod moja nieobecnosc i mocno 'poprzytulac' ;)
  22. LAURA :D bardzo fajne fotki i zycze dalszych sukcesow, a Neli jest fajniutka :D
  23. Mnie interesuja, ale z jakiegos dziwnego powodu nie moge otworzyc Twojej strony, albo pojawia mi sie tylko glowna i dalej nic. Jesli mozesz podaj na forum stawke chartow polskich, bede bardzo dzwieczna ;) :D juz nie musisz - przeczytalam juz wszystko na 'Sopocie'
  24. Jestem przeciwko zaostrzeniu przepisow - jako odp. do tego cytatu: Skoro zdecydowana większość jest za tym aby przespisy były zaostrzone i suki musiały otrzymać oceny dosk., a nie bdb., to moze jakaś koncepcja jak to zrobić? Podstawa hodowli wszystkich zwierzat domowych (nie tylko psow) jest przede wszystkim bardzo dobre stado matek (jak najwieksza pula bardzo dobrych genow) i doskonale reproduktory. Po takim polaczeniu mozna oczekiwac rezultatow bardzo dobrych, a czasem i doskonalych. Jako, ze kazdy hodowca wie, iz w miocie moga zdarzyc sie duze roznice eksterierowe (czyli psiaki od dobrych do doskonalych). Kolejna rzecza jest dobor par hodowlanych - hodowla to sztuka, ktorej trzeba sie uczyc cale zycie, a i tak nie ma sie pewnosci czy osiagniemy efekt do ktorego zmierzamy (genetyka to jeden z 'nieodkrytych ladow' w nauce). Niektorzy wybitni hodowcy po prostu maja to cos - po prostu wiedza jaki reproduktor bedzie 'pasowal genetycznie' do suki. Znakomita wiekszosc osob, ktore sa za wprowadzeniem rygorystycznych przepisow dla suk hodowlanych, nie zna podstaw genetyki i hodowli. Gdyby je znali nie proponowaliby takiego rozwiazania, ktore w przyszlosci groziloby zdegenerowaniem rasy. Inna rzecza jest przyznawanie ocen przez sedziow na wystawach - byc moze ocen doskonalych jest zbyt duzo, ale tez zeby przyznac ocene bardzo dobra czy dobra trzeba to umiec uzasadnic w opisie. I to wlasnie wydaje mi sie, jest najwiekszym problemem. Czesto-gesto opis ma sie nijak do oceny, a sedzia sam 'nie wie co widzi' i nie potrafi tego prawidlowo nazwac. Co do przegladow hodowlanych - bylby to znakomity pomysl i rozwiazanie... gdyby nie.... 'uklady i ukladziki'. Bo co mozna powiedziec o sytuacji kiedy pies czy suka sa eliminowane i uznawane za niehodowlane tylko ze wzgledu na przydomek a nie na to co soba reprezentuja (na wystawach maja oceny doskonale i bardzo dobre i jak najbardziej odpowiadaja standardowi rasy)?? Niestety ludzie to dziwny gatunek... No i podsumowanie - po prostu bardzo duzo zalezy od nas, w jaki sposob rozwinie sie hodowla danej rasy. Nie od przepisow, rygorow, nakazow (te zawsze mozna jakos obejsc lub zlamac) - tylko od nas.
  25. Jesli przed klem to raczej mowisz o siekaczu w gornej szczece (takie drobne zabki), jesli tak to sa 3 mozliwosci : - zostawisz jak jest (zab moze zczerniec i wypasc), - zostawisz jak jest i zab nie wypadnie - poszukasz weta, ktory zalepi ubytek Niestety jesli chodzi o plecenie kogos w Twoim regionie - nie znam nikogo. Jestem wprost z przeciwnego kranca Polski. W Lublinie i w Krakowie sa weci od zebow. A z tym zaswiadczeniem to raczej nie w tym wypadku ;).
×
×
  • Create New...