Jump to content
Dogomania

maszer

Members
  • Posts

    34
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by maszer

  1. w klasie bikejoring jeden lub dwa psy
  2. moja sucza na pierwszy trening poszła jak miała 6 mc. zapiełam ją do roweru i pojechałam (nie ciągneła mnie sama napedzałam rower). jak biegła przedemną chwaliłam jak zwalniała i zatrzymywała sie to smiałam sie do niej i zachecałam do biegu. zrobiłysmuy może poł km może mniej. zabierałam ją na rower luzem biegła w szelkach ja jechałam bez liny na kilometr lub dwa. jak była troszke wieksza to puszczałam ją luzem obok zaprzegu - ganiłam ją tylko jak wpadała mi w zaprzeg i zaczynała zabawe z liderami he - rozwalając mi cały zaprzeg. ale nauczyła sie ze biega sie przed zaprzegiem i nie dokucza psom. trening nigdy nie miał wiecej jak 6 km nawet przy bardzo niskiej temp zimą.czasem miała nawet i dwa tyg wolnego jak byłam bardzo zajeta. jak sie dowiedzałam ze bede z nią mogła wystrtowac na mistrzostwach swiata (skończy rok) to na 2,5 tyg pezd zawodami zaczełam regularnie jezdzic z nią rowerem, cały czas jej pomagałam- nigdy nie cigneła mnie sama, na trasie 6 km ( zwykle 2 dni pracy 1 dzeń przerwy) nie miałysmy jakis specjanych osiągniec na treningach. larka nie bardzo sie orientuje w komendach. ale strałam sie robic mało zakretow i łagodne- ma jeszcze czas sie nauczy. jeszcze nie potrafi sie "składać" w biegu. biega szczeniecym galopkiem i z duzą radością. zachowuje sie jak szczeniak i tak ją traktuje. na mistrzostwach pobiegła wysmienicie.. choc wiem ze stac ją bedzie ne wiele wiecj jak bedze miała wiecej lat (i doswiadczenie), to byłam z niej bardzo dumna i uwazam ze jak na szczeniaczka pobiegła duzo powyzej moich oczekiwan. fakt ze trasa była skrocona z 6 do 4,5 km spowodował ze larka nawet specjalnie sie nie zmachała. jesli ktos szuka porad co do treningu psa to powinen sie zgłosic do klubu psich zapregow ktory ma doswiadczonych i utytulowanych zawodnikow. mowie tu o tytułach miedzynarodowych, bo w polsce zdarzają sie klasy słabo obsadzone i nawet przypadkowa osoba moze wygrac swoją klase z braku konkurencji. nie traktowałabym porad internetowych za najlepsze... mozna spotkac roznych ludzi i mozna zaufac niewłasciwej, a z psami bywa tak ze nawet jeden błąd moze spowodowac ze pies juz nigdy nie bedze chciał albo i mogł biegac . najlepiej spotykac sie osobiscie na klubowych treningach, wtedy mozna najwiecej sie dowiedzec no i wiemy (patrzac po psach oceniamy włascicela) z jaką osoba mamy do czyniena.
  3. greysther nie ma nic wspólenego z alaskan malamutem!!!!!!!!! greysther to psy wychodowane przez Lene Boysen. nazwa jest połączeniem greyhound i vorsther czili charta i wyżła niemieckiego - to są rasy z ktorych powsały g. Natomiast popularność g. rośnie i podobne krzyżowki (mieszanki i innych ras jak pointer ah ) pojawają sie w całej europie i nazywane są też greystherami. ah (alaskan husky) to psy krzyżowane w ameryce specjanie selekcjonowane do średnich i długich dystansów, niezwykle wytrzymale i szybkie. nie wydaje mi sie aby był ktoś kto jest w stanie powiedzeć z jakich ras powstały ale może sie myle. ah to w ameryce pies ktory jest w stanie przebiec powiedzmy 100mil dzienne czyli tylko pies pracujący w zaprzegu a nie posadający jakieś zewnetrze cechy! przepraszam za styl troche sie spiesze... dziś s y l w e s t e r!
  4. maszer

    szelki

    ostatno widzałam Xbeak-i nawt w supermarkecie. sa w wiekszosci sklepow dla zwierząt. jednak naważniesze aby pasowały na psa! spr wiad na pw pozdrawiam
  5. 3 grudnia 2004 znalazłam w grodzisku maz psa podobnego do rasy siberian husky. jest szaro beżowy ma jedno oko niebieskie jedno brązowe. jest łakodny i wesoły. troche mu żeberka stercza ale nie przesadnie. nie ma tatuaży ani obrozy. nie wyglada na chorego ale pewnie jeszcze dziś skocze do weta. postaram sie szybko wkleic zdjęcia. prosze o pomoc w odnalezieniu włascicieli bądz w znalezienu nowego domu. bardzo nie chciałabym aby taki sumpatyczny psiak trafił do schroniska...
  6. maszer

    Musher Cup vs. PP

    hehe musher cup-ik sie spodobał!!!!! :baby:
  7. hej czy ktos z warszawy lub z okolic nie wybiera sie na zawody??? bardzo bym chiała pojechać ale moja ekipa pojachała do francji na MŚ wiec jeśli sie z kimś na benzynke nie złoże to chyba polegne a nie pojade.... chyba mam auto a napewno mam psią przyczepke :D wiec....
  8. maszer

    Czy nie durnota?!

    ci co byli na walnym wiedzą czemu jest taki bajzel i tak bedze dopóki nie bedze związku i sportu psich zaprzęgów. narazie jest wielki bałagan i ogólne pretensje. heh nie powiem ze jestem bezstonna bo nie jestem zależy mi na tym abym z moimi kundlami mogla sie ścigać nie tylko poza konkurencją.
  9. my tez mamy przyczepe... zrobioną z płyty(metel styropian metal) nie wiem jak sie taka nazywa ale była straszne droga... lecz za to swietnie izoluje, wodoodporna no i jest lekka. jest dość gruba ok 7-8 cm wiec wmontowaliśmy podwójne dzwi wewnątrz kratka na zasuwke na zewnątrz takie metalowe z małymi otworami. dobrze sie to sprawdza na postoju - mozna otworzyc zewnetrze drzwi, a w czasie jazdy nie wieje. ponadto mamy otwierany dach (dzięki temu że płyta jest lekka) ułatwia to sprzatanie no i pozawala na usuniecie przegród które można ustawic od 5 boksów do 1 czyli mozna też uzyc przyczepy w innym celu. przeczytałam też odnośnie trzymania psów w przyczepie żeby sie przyzwyczaiły... ja swoich nie trzymam lecz psy uwielbiają wskakiwać i jeżdzić przyczepą ponieważ zawsze ną jeżdza na wakacje i na zawody. życze powodzenie w budowie!
  10. u mnie to samo... tłoczą sie na mie, każdy chce byc bliżej, jednak czasem tylko poszczekają, nie biją sie. najbardzej bezstresowy jest szczeniak skacze staruchom po głowach... he
  11. he informacja godna powtórzenia...
  12. to jakieś zupełne szaleństwo z tymi wózkami sacco. jeśli w klasie D maszer może wystartowac tylko wtedy gdy ma 2 psy, a jak wiadomo mozna odpchnąć sie nóżką a pod góreczke podbiec.. to zupełnie nie wyobrazam sobie samotnej psinki walczącej z przeciwnosciami losu i z ciężką dup... maszera kurcze to wygląda bardzej na próbe uciągu... ale jaka próba uciągu ma dustans 5 km?
  13. najlepszym sposobem na niejatki jest konkurencja do miski. jeżli nie mozna skołować czworonożnej to trzeba dwunożną choć ta mniej skuteczna
  14. podawaj jej różne żeczy to kurczaczek to krówka gotowane ... serki i łyżeczka miodu, mleko, w końcu na cos sie skusi...
  15. luisek już jest w domku... po ciężkich bojach!! ale caly i zdrowy i szczęśliwy :lol: :lol: :lol: bardzo dziekuje za pomoc
  16. trzeba sie drzec trzeba uważać i trzeba sie bawić!!! a na zawody chyba nie przyjde :cry: bo luisa ciągle nie ma... bawcie sie dobrze!
  17. chiałam żeby sie psy nie pogryzły! ponadto nie widze powodu dla którego zawodnik nie zrozumiał że ma ustąpić drogi no i było to może na 2-3 kilometrze do mety ho ho daleko! zwylkle zachęcam ludzi do startowania w zawodach, bo jest to fajna zabawa ale trzba dbać o bezpieczeństwo, a nie tylko liczyć na świetną zabawe!
  18. polecam ćwiczenie młodego lidera w zbieganiu z górki... trzba go nauczyc że ma biec i sie nie zatrzymywać bo jak dojdzej jakiś pojazd z tyłu pies może sie wystraszyć i zatrzymać a wtedy dramat! wiec za młodu uczymy psa zbiegać z gorki. takiego malucha mozna też uczyć pokonywania przeszkód na drodze, wbiegania w kałuże tak żeby śmiało parł do przodu i sie niczego nie obawiał- bo co znane to niestraszne. powodzenia
  19. tak ale można psom zrobić krzywde niewiedzą.... jeśli ktoś kto nie był nigdy na zawodach nie zna zasad - regulaminu to moze byc problem.... ja osobiście spotkałam sie z sytuacją nie tyle grozną co nieciekawą. chciałam wyprzedzić zawodnika którego dogoniłam a że był to duzy samiec wiec powiedziałam "droga stop" żeby łatwo i bezproblemowo wyprzedzić. niestety maszer ani sie nie zatrzymał ani nie zwolnił... gdybym była złośliwa to zgłosiłabym protest i zawodnik zostalby zapewnie zdyskfalifikowany... ale że sie nic nie stało to dałam spokuj! tak samo wiele osób nie wie o tym że nie wolno na mecie wołać dojeżdzających na nią psów po imieniu.... ale u nas taka "wieś" czesto spotyka sie z brakiem reakcji sędziów mety. itd itd.... nie bede truła trzeba sie troche zapoznać z zasadami panującymi na zawodach zanim sie w nich wystartuje.
  20. jeśli chcesz zająć sie sportem zaprzegowym to najlepiej zgłosić sie do najbliższego klubu zaprzegowego. klubowicze pomogą wybrać i dopasować odpowiedni sprzęt, pokażą jak trenować (trasa, temperatura, karmienie) a przede wszystkim w grupie zawsze rażniej!!! nie nakłaniam od razu do bycia członkiem klubu... tylko do skorzytania z pomocy osób bardzej doswiadczonych.
  21. próbowałam znaleźć domek dla uncia i tego 2-ego husky... ale nie wyszło, teraz bede sie starać bardzej! trzymam kciuki za tych co robią mi "konkurencje" i też szukają!! (oby okazali sie skuteczniejsi) a tak poważnie to trzymam kciuki za to aby te psinki znalazły wreszcie "właściceli" a nie przypadkowych posiadaczy!
  22. husky pluszki są super .. i wyprowadzać na spacer nie trzeba z takich to zaprzeg jak sie masz he he
  23. hmm jesli suczka jeszcze szuka domu... to chyba sie coś znajdze. dałam tel do mnie na prv prosze o kontakt. (niemogłam sie dodzwonic na podany fon, ale jeszcze sie postaram) :wink:
  24. mój luisek jak mu sie nie chce... to ciągnie rower z predkością 19km/h wolnym galopkiem przez nóżke... wtedy kiwam głową z politowaniem, nie mówie nic, tylko myśle sobie że musze kupić GREYSTHER-A!!! mam manie szybkości ale nie zmuszam psa aby zaspokajał moje ambicje, niech biega jak mu sie podoba, zajełam sie tym dla niego wiec to on przede wszystkim ma mieć z tego przyjemność. jak byl młody i szalony to potrafil nas rozpedzić na rowerku do 30 paru!!!
  25. każdy dba o swoje psy jak potrafi. ja staram sie przygotować je do warunków jakie bedą panowałay na zawodach. swoje psy trenowałam na 6 km wiedząc że trasa bedzie krótsza. nie wiedzałam dokładnie jaka. temperatura i dystans były wiec dla nich odpowiednio dopasowane. moje psiaki przybiegając na mete były w dobry stane... jestem zwolenniczką sportu dla wszystkich wiec nie zgodze sie z tym żeby zawody odbywały sie tylko w mroźne dni i na śniegu... bo wtedy juz nie jest to sport dla wszystkich ale dla tych co maja kase żeby sobie w góry jeżdzić! a jeśli ktoś uważa za śmieszne zawody na takiej trasie to nich spróbuje prześcignąć patryka...he he
×
×
  • Create New...