Mój pies, mały kundelek jest u mnie już trzy lata i szczeka niemiłosiernie kiedy tylko zamykam za sobą drzwi. Mieszkamy w bloku i sąsiedzi szybko zaczęli wyrażać zdecydowany sprzeciw. Zresztą wcale im się nie dziwię, bo Wania nawet nie wyje, ale szczeka tak głośno jak tylko jest to możliwe i to bez żadnej przerwy,od czasu do czasu tylko przestaje żeby napić się wody. Zaczęliśmy, więc tak układać sobie grafiki żeby zawsze ktoś z nim był, ale to nie zawsze jest możliwe. Weterynarz poradził, żeby mu kupić kotka, ale nie bardzo wierzę w tą teorię i z tego co piszecie wynika, że słusznie.Próbowaliśmy zostawiać go u babci, ale też bez przerwy szczekał, mimo że babcię lubi. Babcia sie tylko zdenerwowała i popłakała,bo uwierzcie TEGO NIE DA SIĘ WYTRZYMAĆ Dostawał leki uspokajające, ale bez żadnych rezultatów. Jestem już zupełnie zrozpaczona i jedyna moja nadzieja w tej obroży o której piszecie. Czy w Polsce na pewno nie można tego dostać?