Jump to content
Dogomania

Axel

Members
  • Posts

    36
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Axel

  1. Zamiast nad nowymi dywanami, zastanów się nad kupnem butelki oleju lub zmielonego lnu (choć ten jest odtłuszczony). Nasz suczyce też strasznie liniały, ale łyżka stołowa dzinnie dodana do miski z jedzeniem bardzo pomaga. Nie twierdzę, że linienie całkowicie się niweluje, bo po zimie pies musi zmienić "ubranko", ale znacznie się poprawia sprawę, a poza tym sierść staje się bardziej błyszcząca i przyjemniejsza w dotyku. Jeśli nie olej to len, który możesz rozrobić w mleku lub wodzie jak wolisz. Nie spodziewaj się poprawy po 2 dniach, bo to trochę trwa. :wink:
  2. Kingula to świetnie, że Dasza szczęśliwie przeszła zabieg. Najgorsze masz za sobą. Nie przejmuj się tym, że Dasza na Ciebie nie reagowała. Jak oddawałem swoją Axę w sobotę na zabieg to zabrała ją wetka bez pożegnania ze mną. Axa szła ze spuszczoną głową, a po zabiegu cały dzień nie zwracała na mnie uwagi, ale to normalne i już przeszło :) . Dziś Axa już usadowiła swoją pupkę pod drzwiami balkonowymi i dała mi do zrozumienia, że chce sobie popatrzeć na wiosenne podwórko :wink: . Leżała na poduszkach i była przykryta kocem, wyglądała jakby była pensjonariuszką jakiegoś sanatorium :wink: . [b]Maniol_ka[/b] skoro jesteś z Katowic to spróbuj w klinice na Brynowie (FABISZ- STEFANEK). My sterylizowaliśmy nasze sunie w ich filii w Chorzowie Batorym. Mają narkozę wziewną, a skoro Diora ma problemy z sercem to idź po prostu spytaj jak to będzie wyglądać.
  3. Kasia zapomniała dodać, że poszliśmy spać o 1 w nocy, bo "szyliśmy" kubraczki. No i wytrzymały do ... rana :lol: Niezbyt to wyszło. Śmiejemy się, że jak tak przez 10 dni będziemy co dzień "szyć" kubraki to wkońcu w ostatnim dniu się uda, bo dojdziemy do wprawy :D Dziś kolejne podejście, może się uda :wink: . Camara, Ty to masz fach w rękach, tylko pozazdrościć. Kingula, czekamy na raport :wink:
  4. Za nasze sunie też trzymajcie kciuki. Po południu jedziemy na podanie leków. Będzie cyrk, bo Aura łatwo się nie podda lekarzowi :wink:, aż strach pomyśleć co będzie co bedzie przy zdejmowaniu szwów :wink: Kingula trzymamy kciuki :thumbs:
  5. Do tego co napisała Kasia dodam tylko, że oprócz załamki czułem się strasznie winny, że to przeze mnie tak cierpi moje ukochane psisko. Nawet powiedziałem, że żałuję tej decyzji, po tym jak widziałem w jakim stanie była moja Axunia. Na bok poszły argumenty, które przecież przemówiły za podjęciem decyzji o sterylizacji. Wczoraj musiałem przeczytać na nowo jakie są za i przeciw, żeby sobie uświadomić, że decyzja faktycznie była słuszna. [url]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/url] polecam wszystkim ten artykuł, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości, a jeszcze tego nie czytali :wink:
  6. Nie mam czasu ne przelogowanie sie więc pisze na konto mojego TZ czyli Michała cyli Axla :lol: Nocka była bardzo niespokojna, spałam może ze 2 godzinki, na każdy szelest, pisk czy zmiane pozycji psic reagowałam zrywaniem sie na równe nogi. Axa wymiotowała w nocy, źle się czuła , nie mogła znaleźć sobie miejsca postękiwała. Natomiast Aurika od 3 w nocy do 6 rano spała jak zabita. Czopki zostały przepisane prze weta i stosujemy sie do jego porad. Teraz rano dostały po drugim czopku, bo ewidentnie dokuczał im ból. Aurika chetnie szykowała sie na poranny spacerek, natomiast Axe trzeba było zachecac ( w koncu poszła z nami, ale niechetnie). na podwórku było juz lepiej, sunie interesowały sie zapaszkami, Aurika ciągnęła mnie na boisko, na którym zawsze ćwiczymy i bawimy się( tak więc to jest dla mnie dobry znak). Spacerowalismy z ok.10-12 minut w bardzo powolnym tempie ( dziewczyny dotleniły się, widać było, ze jest im dobrze w tym porannym słonku). Aurika merda ogoniastym, obwachuje Axiolkę, liże ja po uszkach i mordce. Aura zjadła garstkę ryżu z kurakiem, marchwią i rosołem, Axiola nie ruszyła nic Jak odbieralismy psice Axa wyszła z zaplecza samodzielnie, siedziała bez podtrzymywania, natomiast Aura lała sie przez ręce. Teraz ewidentnie Aurika jest w lepszej formie, powolutku ( krok po kroku) wraca do zdrówka. Aura jest bardziej wytrzymała na ból( co obserwujemy w codziennym zyciu)dlatego lepiej znosi te wszystkie cierpienia. W nocy Aura wypiła ogromne ilości wody, póxniej wymiotowała. Zwymiotowała na jasnoszarą wykładzine w pokoju, pomimo natychmiastowego prania pozostała żółta plama o średnicy ok.30 cm, czy znacie jakies sposoby na wywabienie plam z żółci??? p.s. w nocy Michał miał małe załamanie, bo nie mógł patrzec na cierpienie swojej sunieczki.Miała takie dziwne odruchy, przebierała nogami, wzdrygała nimi. Axa ucieka od niego, nie reaguje na wołanie, wyczytalismy, że tak może objawiac się reakcja na ból. Chociaz dzisiaj po powrocie ze sklepu Michała wstała do niego i przywitała go merdając ogoniastym. Axa jest niezwykle zywiołowa i zabawowa, jak na boxusia przystało,wiec jej widok zupełnie uziemionej i przybitej jest przykry. to jest takie psisko, które cieszy się z wszystkiego, odpowiada merdaniem ogonka i kreceniem dupki na kazde ciepłe słowo, a teraz???NIC, tylko lezy i spi, spi,spi. Dziękuje Wam kochani za trzymanie kciuków i przesyłanie pozytywnej energii.Jestem dobrej mysli. W maiare mozliwosci na biezaco bede informowała o stanie zdrowia moich ukochanych Księżniczek.
  7. Te niezbite dowody prześłij do programu "UWAGA", może będziesz slawna :wink: . Tak na poważnie, ARKA ma rację jeśli "coś" faktycznie masz, dlaczego nie składasz doniesienia do prokuratury??
  8. Marmasza serdeczne dzięki za poradę. Zabieram się ostro do roboty. Ona od tych smakołyków pewnie przytyje, bo Frolici praktycznie połyka, ale może poprostu porozkrajam nagrody :wink: Dziękuję Wam wszystkim za porady.
  9. Flaire przepraszam, ale nie uściśliłem, że zanim dojdzie się do mojego mieszkania trzeba przejść przez 2 drzwi. Sunia z reguły nie reaguje na odgłosy pod drzwiami, bo mamy odgrodzony korytarz. Problem tkwi tylko w szczekaniu na dzwonek.
  10. Aga- może spryskiwacz i działa, ale na pewno nie na mojego psa, bo jej sprawia ogromną frajdę. :D
  11. Mam mixa Boxera. Wszystko byłoby ok. tylko mam z moją sunią jeden problem. Jak tylko ktoś zadzwoni do drzwi szczeka bez opamiętania i podskakuje ze wśiekłości. Gębę drze na 5 pięter. Nawet zmieniśmy dzwonek, ale to nic nie dało :( . Nie próbowałem jeszcze obroży zaciskowej, ale wiem, że to może pomóc. Może jednak znacie jakieś prostsze i mniej bolesne sposoby.
×
×
  • Create New...