-
Posts
171 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Emma2
-
To co ja moge dla Azy zrobic to ogłoszenie i troche złagodziłam treść [URL]http://www.allegro.pl/item150828187_aza_z_lublina_sunia_rottweiler_do_adopcji.html[/URL] Wika
-
A ile uzbierało sie na Azę , może by na hotelik wystarczyło Wika
-
Tak pisze obecna opiekunka Azy - Joanna [QUOTE] wiem, że to brzmi strasznie, ale albo będę miała wojnę domową [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/mlotek2.gif[/IMG] , albo nie i wtedy możliwość przetrzymania kolejnego psiunia [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/rolleyes.gif[/IMG] . Niestety na razie Aza wykazuje delikatnie mówiąc niechęć do panów. Jutro ma przyjechać weterynarz na "test" za domkiem - czy też bęedzie żle, bo na razie widziała 3 facetów i wszystkich straszyła (wiem, że się boi), ale do mnie przywiózł ją chłopak, więc może nie jest tak źle, jak wygląda [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/smutasek4.gif[/IMG] . Agnieszka, dzięki za wsparcie [/QUOTE] [B]i tutaj[/B] [QUOTE]Dlatego i ja gorąco wierzę, że Aza znajdzie kogoś dobrego, bo to na prawdę cudowna suczka. Z tym, że myślę, że u niej wynika to jednak z " nie prawidłowego prowadzenia", bo Aza chyba była najpierw psem bradzo zadbanym, któremu wolno było wiele. W jej książece zdrowia jest zdjęcie, regularne coroczne szczepienie i to nie tylko na wściekliznę. Tylko ona chyba miała być psem do "imponowania" i jak zarzył się ten wypadek, jej "pan" chyba potraktował ją źle. Aza miała całą kufę zdartą (jak do mnie przyszła, to można było ropę wyciskaćz bąbli na pyszczku) i chyba była "sprowadzana do poziomu" biciem i to takim chyba mocnym, albo spadając na nią facet uszkodził jej łopatkę w przedniej łapce, bo w truchcie utyka lekko. Mój mąż jest dobrym facetem, ale na testowanie Azy raczej go nie namawiam - ma do mnie przyjechać dziś wet i zobaczymy, jhak na podwórku. Może uda mi się skonfrontować Miłka z Azą. Niestety trochę się boję na próbę z resztą mojej zwierzyny, bo już na starcie Azunia przycisnęła mi ciężarną yorkę (oczywiście moja [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/krzeslo.gif[/IMG] wina a nie Azy, boczemu jej nie zamknęłam?!), no i nie skończyło się dorze dla szczeniaczków. W każdym razie mimo przejść Azie został mocny charakter i chocoiaż cała "chodzi" na widok faceta, to się nie cofa. Jedyny kłopot, to taki, żeby osoba, która ją przygarnie miała mocniejszą osobowość od niej. Mnie czasem niestety nie słucha. I to chyba też powoduje to, że nie dajesię mi uspokoić. No cóż została zdradzona i myśli, że musi sama zadbać o siebie. Brzuch mi jeszcze nie dała, ale jest bardzo przytulaśna, a ja ze względu na mordkę nie chciałam nic na siłę i Aza tylko raz miała na sobi u mnie kaganiec (5 minut skórzany) Dziewczyny jestem Wam wszystkim bardzo wdzięczna za wsparcie i za to, że uratowałyście mojego Migdała (Reksia). Ni o że mimo, że sama czuję się jak potwór z powodu terimnu pobytu Azy u mnie - nikt mnie ni skrytykował. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co robicie i na pewno w miarę możliwości będę Was wspierać i zarażać innych. Moja Babcia mówiła fajną rzecz (zawsze była ardzo ciepła, pełna miłości i nigdy nie była majętna, bo dzieliła się z innymi) : Za siebie rzucisz, przed sobą znajdziesz. [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/smile.gif[/IMG] [/QUOTE] [B]i tutaj[/B] [QUOTE] "Wojna domowa" nie dotyczy niestety mojego męża, chłopaków ( z nimi zawsze sobie radzę). Żaden facet, którego straszyła Aza nie nmiał i nie ma do niej złego nastawienia. Jeden przeleczył ją antybiotykami (wet) i sam stwierdził, że jest zdołowany, bo szkoda mu było Azy i szczeniaków yorki, które próbował uratować. Sprawa jest głębsza i na razie nie mam na nią wpływu. Nie zależy od Azy i ode mnie. Jeszcze przed jej przyjazdem uprzedzałam, że tak niestety będzie. [IMG]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/images/smiles/wacko.gif[/IMG] [/QUOTE] to tylko posty Joanny u której jest sunia wypowiedzi do tych postów Joanny innych forumowiczów to by trzeba wejść powyższy link na forum . rottka . Nikt jej u nas nie potepia szukamy pilnie innego domku DT lub Stałego Wika
-
momenick zaraz przekopiuję treść z forum Wika
-
Pilnie potrzebny nowy dom tymczasowy termin tylko do świąt albi domek na stałe . Wika
-
Witam tak sunia dalej na tymaczasie , pieniązki są potrzebne bo nadal jest na utrzymaniu Magdy i Agnieszki tutaj jej wątek na forum rottweilera [URL]http://www.forum.rottweiler.sky.pl/viewtopic.php?t=1775[/URL] mozna sie skontaktować z osoba , która ma sunia u siebie na domku zastępczym. Wika
-
Witam dałam juz Azę na strone [URL="http://www.rottka.pl"]www.rottka.pl[/URL] [URL]http://www.rottka.pl/pl/adopcja/adopcje/4,1.html[/URL] Wika
-
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
Emma2 replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Ja juz dziewczyny prosiłam o nowe zdjęcia i nic :shake: i wstawiłam ogłoszenie [URL]http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=134784384[/URL] z wczesniejszej przygotowanej wersji z aukcji charytatywnej. Nowe foty mile by było widzieć. Wika -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
Emma2 replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Magda jak zwykle dam ja na allegro ale musze mieć nowe fotki . Bo te które mamy sa juz robione dawno jak Zula była bardzo szczupła.Napewno wyglada juz inaczej niz na tych fotach. Szkoda Hondusi , a przy takiej chorobie musi miec juz spokój . Sama mam sunie z atakami padaczki i dlatego zawsze jak widze tyle rottków w potrzebie mam dylemat czy brać jakiegoś na dom zastepczy.Bo tez obawiam sie ,że ten drugi pies nie bardzo bedzie wiedział co sie dzieje z Emmą i może mi ja zagryśc jak mnie nie ma w domku. Wika -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
Emma2 replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Magda głaski tobie przesyłam a twoim dziewczynom -wszystkim / szt 4/ całusy w nochale. Trzymajcie sie wszystkie . Smutne ,że Pusia ma raka :-( . A niech to juz sama ryczę . Pagłaskaj ja ode mnie - ciesze sie ,że przynajmniej miałam okazje Pusie poznać. Wika -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
Emma2 replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
A niech to muszę tutaj zaglądać aby sie dowiedzieć ,że Zula jest juz po operacji. :mad: . A nie łaska powiadomic o tym na forum rottka ;) . Bardzo się ciesze ,że jest juz po zabiegu i że wraca tak szybciutko do siebie . Życze Zuli dużo zdrówka , a wam dziewczyny dodatkowych rak do pomocy ;) , Wika -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
Emma2 replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Witam ,chciałam oficjalnie , jeszcze tez podziekuję również specjalnym ogłoszeniem na allegro wszystkim osobom , którym los Zuli nie był/ jest obojetny i dokonał wpłaty na jej leczenie. Serdecznie dziekuje . Aukcja kończy sie jutro , wpłaty dokonanie do tej pory zostały juz przelane na konto dziewczyn z Krakowa. Wielkie dzieki . Wika -
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
Emma2 replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich. Zula do góry i wracaj szybko do zdrowia.Bo czeka cie poważna operacja . Wika -
[B]Beata [/B]a ja mam podobna sytuację do twojej, chyba z 7 razy prosiłam o trzymania suni /małego kundelka/ na smyczy i żadne prośby nie pomogły. Wreście zgłosiłam do SM i na Policję. Na dzień dzisiejszy mam spokój. A posiadam rottkę i jak na razie u nas nie ma obowiązku aby pies miał kaganiec. Martwie sie tylko jak bedzie ciepło , bo sunia tez mieszka na parterze , dobrze ,że jeszcze sa kraty w oknach ale to co widziałam w ubiegłym roku , tylko patrzyłam jak prześliżnie sie między pretami i rzuci sie do nas. Ale ze spodniami to dobra rada musze w przyszłości ja zastosować ;)
-
Ja tez mam takie same problemy jak napisała Monika , również mam w bloku dwie sunie ,które , wystarczy ,że zamykam na czwartm piętrze drzwi i zaczyna sie jazgot i tak samo jest jak wchodze do bloku. Juz do samego jazgotu to sie w sumie przyzwyczaiłam. Najbardziej wkurzało mnie to ,ze na parterze jest sunia mała kundelka , która była sytstematycznie wypuszczana bez smyczy , naokragło mi atakowała moja Emme/ wszyscy w bloku wiedzą ,że moja ma padaczkę / i taki atak nawet takiego małego psa jest przyczyną nastepstw padaczki/ . Chyba tak 7 razy mi ja atakowała , tyle razy równnież prosiłam aby sunia była brana na smycz. Jak grochem o ścianę. Wezwałam starz miejską i policję. Mam w miare spokój do dnia dzisiejszego , natomiast połowa klatki była strasznie oburzona jak ja śmiałam zgłosić to na policji. Mam jeszcze dwie takie małe sunie na swoim osiedlu , które sa wypuszczane bez smyczy również jak widza moja to ja atakują. Również na dzień dzisiejszy , zresztą po rozmowie z Moniką chyba na gg mam przy sobie komórkę i tez strasze ,że bedę dzwonić na Policje bądź na straż miejska. Ja chyba pod tym względem jestem bardziej przeczulona na takie zachowania właścicieli i ich psów ze względu na możliwość ataków padaczki u mojej suni .Jest to stres dla mojej Emmy , miałam juz podobną sytuację po ataku amstaffki , ledwo została amstaffka odsunieta od Emmy , a ta dostała ataku padaczki. Ale również długo Moja Emma przyjażniła sie wręcz była to miłość do suni jamniczki , na widok której aż piszcxzała z radości ,że ja widzi . Jamniczka już nie zyje , została uśpiona z powodu raka sutka. Wika
-
[B]lapiovra[/B] ja tego pytania nie zadałam :shake: ,pytanie zostało zadane przez [B]somito ;) , [/B]moja post był również odpowiedziąna zadane pytanie. [B]lapiovra napisała[/B] [QUOTE] Jakby pies w tym przypadku pogryzl lub nie daj Boże coś więcej, byloby, ze to okropna bestia, bo pogryzla "swoje" dzieci. [/QUOTE] Gdyby zaistniała taka sytuacja w życiu bym nie pozbyła sie psa :shake: , szybciej dziecko oberwało by tak żeby nie mogło ta tyłku siedzieć :mad: , chociaz na dzień dzisiejszy a ma juz 22 lat , pokazałabym mu drzwi ;) . Wika
-
Witam dzisiaj :lol: , ja pierwszej rottce ufałam również 100% , była sunią tak przekochaną i przytulaśną ,że nawet nie było mowy o żadnej agresji w stosunku do domowników. Natomiast druga rottka z uwagi na to ,że ma ataki padaczkowe jest traktowana inaczej. Nie jestem co do niej w 100% pewna , chociaż nigdy przez te swoje 8 lat nas nie zaatakowała. Ale też uczulałam syna i wszystkich o wyjatkowym traktowaniu suni. Szybciej oberwałby syn za to ,że spowodowałby taka sytuacje wiedząc,że pies jest chory. - przypadek mojej drugiej rottki jest wyjątkowy i nie można sie opierać ,czy tez porównywać to rottków zdrowych. Zresztą moje rottki jeżdżą ze mna wszędzie na wczasy czy to nad morze czy w góry czy też do rodziny więc musze być pewna ,że w każdej sytuacji moje psy zachowają sie odpowiednio - nigdy mnie nie zawiodły. Wika
-
Zaba ale z Ciebie sprytna dziewczyna :lol: . Dzięki za wstawienie zdjęć , a że najwyższy czas jej zrobnić nowe zdjęcia to masz rację , aparat w tygodniu na siebie pracuje w lokalu / takie małe biuro usługowe/ i tylko w niedziele moge go do domu wziąść ;) . Wika
-
Zaba wysłałam na razie dwie fotki bo akurat miałam na swojej skrzyńce , z góry dziekuje :multi: . Wika
-
Witam dzisiaj wszystkich , ale tempo w pisaniu postów :lol: . Ja akurat piszę w pracy . W domu komp mam zepsuty. Ja tylko marze aby minusowe temperatury juz były za nami , mi Emma z rana tak opornie wychodzi na dwór ,że mam obawy co będzie za rok . Wika
-
Witam wszystkich , jak zwykle można tutaj spotkać starych znajomych z innych forum. [B]julieczka_poz[/B] faktycznie jaki wariat tak jeżdzi samochodem,mam nadzieje ,że twój Borg sie z tego ocząśnie i nie bedzie pamietał tego zdarzenia. Chyba podżuce komus zdjecia na wstawienie tutaj mojej Suni Emmy 2. Wika
-
Moja prawie 10letnia sunia ma prawdopodobnie epilepsje :(
Emma2 replied to Aga K's topic in Neurologia
Mam sunie rottke , która od 4 lat ma epilepsje . Ataki miała duże takie jak twoja. Podaje jej Luminal 100 mg na dobe jest to w tej chwili dolna dwaka,ale od roku nie ma ataków. Sunia w tej chwili ma 7 lat i 5 miesięcy. Ataki miała co miesiąc , w tej chwili sie wszystko ustabilizowało. Idź do weterynarza , musi zrobić badania suni . Z psem który ma epilepsje mozna żyć. Kwestia ustalenia leczenia. Trzymam kciuki za sunie. -
Witaj [b]Vectra[/b] Moja Emma w wieku 8 miesięcy miała wykonana pectinectomię , jest to rottka -14.09.2005 r. bedzie miała 7 latek. Gdzieś na weterynarii juz sie wypowiadałam. Bardzo szybko wróciła do zdrowia , może nawet po miesiącu juz mi biegała. Ale do dnia dzisiejsze podaje jej preparaty na stawy . Na dzień dzisiejszy kupuję od dr. B. Wojnowskiego z Warszawy. Musi mi wejśc na 4 pietro i jak na razie wchodzi :wink: . Również biega mi za aportami . Moja sunia miała dysplazje na lewą tylna łapke ale zrobiłam jej ten zanbieg na dwie. Zabieg wykonywany był we Wrocławiu w gabinecie prywatnyk u Osińskiego / chyba poprawnie napisałam nazwisko - było to tak dawno :roll: . / Ale przświetlenie odbyło sie w Akademii Rolniczej u Dr. Siembiedy/ . Wika
-
[b]asiunia[/b] bardzo sie cieszę ,że z dziewczynką nie masz żadnych problermów wychowawczych ani zdrowotnych :lol: Na otyłość świetnie robi ruch . Pobiegajcie sobie razem :wink: , a Metce to napewno dobrze zrobi. :P Wika
-
[b]Aga[/b] proszę o fotki średnich a może już dorosłych twoich dzieci :lol: :wink: Na forum rottków widziałam dwa a może i trójkę pięknych twoich dzieci . Plissss pokarz całą swoją gromadkę. :D [b]Gosiu[/b] jak sie czują Bercia i Dyzio. Pisałaś ,że z Dyziem nie wiesoło . Bardzo mi przykro. :cry: Trzymam kciuki za nie . Wika