-
Posts
72 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dalia
-
Flaire ja jeszcze nie mam piecha ( dopiero niedlugo bede miec) i chcialabym sie maksymalnie dużo dowiedzieć, ty masz z tego co wyczytuję w twoich postach duuuże doświadczenie. Mogłabyś napisać chociaż parę sposobów? Baaardzo proszę. Czytam książki i Dogomanię ale to nie to samo co od "zwykłego" człowieka.
-
Flaire a co zrobić jeśli pies jest nauczony przychodzić na zawołanie albo nie , wg jego widzimisię. Tzn jak nauczyć takiego psa bezwzględnego przychodzenia ?
-
Ingridr one pewno wiedzą że teraz to sobie mogą bezpiecznie używać :lol:
-
Ja tam myślę że gdyby ci ludzie kupili z rodowodem to "hodowca" zacząłby zwyczajnie coś kręcić i odradzac im .Przeważnie nieuświadomione społeczeństwo chce kupić psa jak najtaniej. Bartek mamy ten sam problem, tyle że ja mam powiedzmy "prościej" choć to bardzo przykre, sunia mojej cioci umarła na ropomacicze i teraz mi wierzą jak mówię, że gdyby została od razu wysterylizowana to nie byłoby problemu. Ale generalnie problem jest, bo ludzie bardziej wierzą "hodowcom" i "wetom".
-
Dziwne zachowanie po powrocie z weekendowego wyjazdu
Dalia replied to Niebieska's topic in Wychowanie
Jeżeli nie możesz tamtych ludzi przekonać, to chociaz zatroszcz sie o swoją sunię. Wg mnie ona się "zdemoralizowała". Nie jestem ekspertką , sama nie mam psa ( ale będę mieć :wink: ) ale uważam że nie powinnaś więcej zabierać tam swojego pieska. Pozdrawiam :D -
Byłam z rodzicami w schronisku koło siebie ( w Nowym Targu) i wypatrzyłam innego wyżełka ale raczej go nie wezmę, uczciwie przemyślałam moje mozliwości i chyba jednak nie podołałabym wychowaniu tego akurat psa co nie znaczy że go nie chcę. Po prostu nie jestem pewna czy byłabym w stanie zapewnić mu odpowiednią dawkę ruchu, mieszkam w bloku i wprawdzie jest niedaleko rzeka i lasek ale psy te z tego co wiem to codziennie muszą dużo biegać. Czas bym miała ale nie wiem czy zadowoliłyby mojego psa codziennie tylko 4 godziny wychodzenia na pole i aportowania bądź biegania. Jeszcze zobaczę, chociaż chyba jednak wybiorę mniejszego psa :( z bólem serca ale wolę żeby ktoś inny wziął tego wyżełka i żeby był on szczęśliwy niz żeby był niewybiegany i nieszczęśliwy ze mną. :( :( :(
-
Dziękuję wam bardzo, może jakoś im to teraz przetłumaczę żeby pojechać w końcu po tego pieska. Dzieki :D
-
Miałam dylemat gdzie umieścić ten temat bo to nie tylko zachacza o wakacje ale także o rodziców. Byłam w schronisku niedaleko mnie gdzie były piekne pieski.Chciałam wziąść któregoś, rodzice wcześniej się zgodzili więc myślałam że wszystko pójdzie dobrze ale kiedy powiedziałam który mi sie podoba oni powiedzieli że na razie nie bo w lipcu( dokładnie 16)jedziemy na wakacje nad morze. Mieszkam niedaleko 2 godziny drogi na południe od Krakowa, a na wakacje jedziemy do Mielna. Jest to trochę daleko ale czy naprawdę dla dorosłego psa to jest taka ogromna odległość? Mój tata twierdzi że to stres dla psa, ale czy gdyby się zatrzymywać co jakis czas to czy naprawdę byłoby to aż takie męczące? Czytałam tutaj jak niektórzy pisali o wyprawie po szczeniaka i było to jeszcze dalej ! Poratujcie i pomóżcie [Doklejone - Mod]
-
Ganjunia nie żebym ja ci wytykała ale ona napisała że ma pieska od 3 tygodni :oops:
-
twipsy odniosłam wrażenie że ty też posiadasz wyżełka. :wink: Jeśli się mylę to szkoda ale jeśli nie to moglabys mi coś opowiedzieć o swoim piesku? Pozdrawiam :D P.S. Ma nadzieję już za tydzień wziąść tego wyżełka. :D
-
Dzięki zaba :D podbudowałaś mnie. Ja sie naprawdę zaczynałam obawiać po tym co napisała Sonia. Chociaż zdanie mam podobne, przeciez u tych psiaków jesli przebywają jakis czas w schronisku da sie okreslić charakter, przynajmniej ja tak zakładam. Pozdrawiam :D P.S. Wezmę wezmę mam juz praktycznie 90% zgodę i nawet wymeczylam tate zeby pojechac do schroniska :D
-
Bo widzisz Sonia owszem szceniaczki sa śliczne i można je samemu ukształtować, ale ja nie miałabym cierpliwości do takiej małej gangreny która jak cos przeskrobie to tak patrzy że ci się serce kraje. Poza tym irytuje mnie to strasznie jak zawsze gdy przechodzi szczeniak rzucaja się na niego dzieciaki z podwórka, taka wredna egoistka jestem :wink: . Ja chcę miec towarzysza, przyjaciela, który już bedzie nieco mądrzejszy i dojrzalszy i jak powiedziałąś nie zeżre butów ani nic innego. Reszta domowników raczej zostawia to mnie, sądzę że raczej nie będą się do niczego wtrącać. Pozdrawiam P.S. ta stronka mi nie działa :(
-
Chyba raczej wolę przygarnąć zwierzaka ze schroniska bo chodzi mi głownie o charakter psa a co z tego szczeniaczka wyrośnie to nie wiem chodź przyznam że też są przepiękne. Tyle że mam gryzonia w domu, któremu to nie mam możliwości zabezpieczyć schronienia (klatka) które mieści się 10cm nad podłogą i nie wiem jak dorosły pies może zareagować a szczeniaka da się przyzwyczaić nawet swego czasu pisałam tu osobny temat dotyczący tego problemu. I tym przepięknym sposobem wracam do punktu wyjścia... A może ktoś z was wie w jakim schronisku możnaby przygarnąć wyżełka (Raczej w obrebie Małopolski )? Byłabym bardzo wdzięczna Pozdrawiam
-
Nie mam pojęcia w gruncie rzeczy co to jest, ale zakładam że skoro hodowla to chyba wiedzą co hodują :wink: . Potworki są śliczne i kochane bez względu na rasę :D
-
Ja też swgo czasu interesowałam się pomeraniankami, hodowca z którym się kontaktowałam zaproponował 1600 zł co jest dla mnie marzeniem bo nawet na wyżełka nie jestem w stanie uzbierać. Znalazłam bardzo dużo zdjęć. Na Dogomanii jest parę ślicznych zdjęć szczeniaczków. Więc jeśli można to podaję link do jednego prześlicznego szczeniaczka i do galerii hodowli. http://www.dogomania.pl/galeria/981895789.html http://www.republika.pl/volpino/galeria01.html Pieski są prześliczne :D
-
Oczywiście wiem że to by było najlepsze wyjście tylze że ja jestem niepełnoletnia i nie posiadam wystarczająco dużo pieniędzy żeby kupić rodowodowego psa. Gdybym miała taką możliwość to bym ją wybrała. Więc proszę o pomoc i doradzenie czy wziąśc szczeniaka czy tego ze schroniska. Pozdrawiam
-
Mam ostatnio spory dylemat. Od dawna marzę o wyżle niemieckim krótkowłosym. Mam możliwość albo zabrać rocznego dorosłego zdrowego wyżła ze schroniska albo kupić na giełdzie szczenię. Za 200zł kupił szczeniaka mój znajomy, pieski były zadbane, okrąglutkie i wesołe i nie wiem co teraz zrobić. Przy psie ze schroniska mam wprawdzie pewność że jest tym czym jest bo już się nie zmieni, że jest zdrowy ale nie mam informacji co się z nim działo wcześniej. Natomiast co do szczeniaka to nie wiem co z niego wyrośnie i czy nie bedzie miał jakiś wad genetycznych. Poratujcie i poradzcie cokolwiek Pozdrawiam Dalia
-
mrowko nie jesteś sama. Ja też mam pamięć że tak powiem wybiórczą :wink: część rzeczy pamietam a części nie :D. Wiem to nie na temat ale nie mogłam się powstrzymać...
-
Dzięki Bogu za tych którzy pisali na tym temacie. :modla: Jeszcze nie mam pieska co sie powinno niedługo zmienić :) i nie wiedziałam że nie wiem nic na temat karmienia psów, teraz wprawdzie dalej nie wiem dużo ale wydaje mi się że wystarczająco i mam jako takie rozeznanie. Myslę że posiadając tą wiedzę nie otruję pieska :) Swoją drogą jak to przyjemnie dowiedziec się czegoś żeby nie popełnić błędu i jaka ulga i satysfakcja że się tego czegoś dowiedziało :D Jeszcze raz chylę czoło przed wami :modla:
-
Nie dawno przeczytałam ten temat i jestem strasznie ciekawa jak idzie wychowywanie pieska. Wiem że nie jest to najświeższy temat jednak spotykalam się już z takimi sytuacjami i interesuje mnie czy coś się zmieniło czy nie 8) Pozdrawiam :D
-
Hmm a co wy robicie najpierw, karmicie psa i potem wyprowadzacie czy na odwrót bo ciekawa jestem 8)
-
A właśnie ja wiem że można kliker zamówić przez internet, nawet widziałam kilka sklepów internetowych. Mnie chodziło raczej o to czy można go dostać w sklepie zoologicznym czy w jakiejś hurtowni. Bo ja właściwie to nie wiem skąd go mozna ( poza sklepami internetowymi) wziąść. Pozdrawiam :D
-
Ja mam pytanie i jesli można prosiłabym o konkretną odpowiedź. Jak to w końcu jest : Czy to prawda że pies suki nie pogryzie, ani nie odda jeśli ona go pierwsza zaatakuje ( obojętne w jakiej sytuacji) ? Bo ja juz nie wiem do końca jak to z tym jest ... Pozdrawiam :D
-
A ja jeśli mogę chciałam się "podpiąć" do tematu bo nie chce znowu zrobic tak żeby pisac niepotrzebnie nowy temat. Na początku maja chciałabym wziaść 9 miesieczna nieduza suczke ze schroniska. Moje pytanie jest takie czy przez ponad dwa miesiace (dwa i pół) suczka mogłaby sie na tyle do nas przyzwyczaic zebysmy ją mogli zabrac razem z nami na wakacje nad morze.Dziekuje z gory za odpowiedzi. Pozdrawiam Dalia