-
Posts
217 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Just-tea
-
A dlaczego nie gotować? Mój pies nie przepada za surowym, nie będę jej wmuszać surowego tylko dlatego, że część ludzi uważa,że żywieniowe przyzwyczajenia dzikich psowatych są takie same jak naszych domowych psiaków. Są psy, które dobrze znosza surowiznę(patrz BARF), inne nie. W żywieniu, obojętnie czy to ludzi, czy zwierząt nie ma czegoś takiego jak złoty środek. Są ogólne zasady, ale tak naprawdę wszytko trzeba dobrać indywidualnie, rozpatrując stan zdrowotny zwierzęcia, jego aktywność, wiek,preferencje smakowe. Dlatego część ludzi karmi tylko gotowany, część BARF'em, inni suchą karmą, a jeszcze inni łączą niektóre elementy. Dieta psa musi być dobrze zbilansowana, czyli pies musi dostawać określone ilości pożywienia,zawierające niezbędne do prawidłowego funkcjonowania składniki, dobrane w odpowiednich proporcjach. Diety oparta tylko i wyłącznie na mięsie nie jest dietą zbilansowaną.
-
[quote name='moon_light']Uszka to nie ogonek :p[/quote] hmm...jasne ze nie, ale krzywda taka sama...:shake:
-
O co chodzi z tym anonimem?:???: [B]Laluna [/B]masz rację co do młodych wetów, tak się składa ,że studiuję med.weterynaryjną i nie wobrażam sobie jak w cywilizowanym świecie lekarz moze obcinać uszka i ogonki, tylko po to żeby zaspokoić czyjeś [U][B]chore[/B][/U] wyobrażenia.
-
Problem polega na tym, że obie strony przerzucają na siebie odpowiedzialność, w taki sposób nie dojdą do porozumienia , ani oni, ani Wy. Każdy ma po części rację, ale popadanie w skrajności jest bezsensowne. Odpowiedzialnie mają zachowywać się posiadacze psów, ale też inni ludzie. Jeżeli idę z psem na smyczy i w kagańcu (spełniam w tym momencie wymogi bezpieczeństwa)właściwie robię to ze względu na innych ludzi, bo dla mnie mój pies kagańca mieć nie musi, to oczekuję, że inni ludzie uszanują to i np. nie będą zaczepiać psa, ani go drażnić. Chodzi o wzajemne zrozumienie i szacunek, bez tego się nie da budować normalnych relacji. Odpowiedzialnie ma sie zachowywać właściciel psa, rodzic, pewnej odpowiedzialności (stosownie do wieku) należy też wymagać od dzieci.
-
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Just-tea replied to lidiya's topic in Nowofundland
Chodziło mi raczej o specyficzny zapach(tak napisałam), a nie o jakiś zniewalający smród;) Osobiście uważałam, że ten zapach wynika z jakichs uwarunkowan rasowych i tego,że mój pies ma iście nowofundlandzkie życie-często,bywa,ze codziennie, pływa w morzu. Oprócz tego,ze pływa to się jeszcze czochra w piasku, więc pewnie drażni te gruczoły. Co do kontrolowanych kąpieli w wannie, to włąsciwie wypadaja raz na miesiąc ewentualnie raz na 1,5:eviltong:. Używam szamponu Kawu. P.S. a z wetem i tak o peroxywecie pogadam;) -
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Just-tea replied to lidiya's topic in Nowofundland
No to jak wróce do domu za tydzień to od razu lecę po szamponik;) -
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Just-tea replied to lidiya's topic in Nowofundland
Nie wiem co z tym zapaszkiem,myśle,że przyczyną nie jest żadna choroba skóry, bo skóra i sierść wyglądają ładnie, poza tym jestem w stałym kontakcie z wetem. Moj wet twierdzi ,ze taka rasa i zdazają się smierdziuchy ,pamięta jak kolega z roku miał 2 niufki i tez tak zalatywały. Zauwazyłam,że zapach nasila się po czętym kąpaniu w morzu. Na wszelki wypadek zapytam weta o ten Peroxywet albo jakiś inny leczniczy szampon,bo z morza raczej nie da się zrezygnowac;). Dzięki za pomoc:p -
[quote name='Czarne Gwiazdy']Jest tez powód, dla którego ucina się ogonki takim małym szczeniaczkom, a nie np. 5-tygodniowym - nerwy jeszcze w to miejsce nie zeszły i pies nic nie czuje... Ale o tym już była mowa...[/quote] Hahahahahahahaha nie rozśmieszaj mnie ,nie "nic czuje" co za bzdury. Miała wątpliwą przyjemność być przy obcinaniu ogonków i pieseczki nie zachowywały się jakby nic nie czuły. To,że kilku dniowy psiak czuje nieco słabszy ból np. z uwagi na to,że w ogonie dominuje jeszcze tk.chrzętna nie oznacza, że bólu nie czuje. Nerwy nie zeszły, a co skóra którą się przecina unerwiona nie jest?? Co za bzdury, proponuje zasiąsć do ksiązek, anatomii zwierząt i poczytać !!
-
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Just-tea replied to lidiya's topic in Nowofundland
Hej, słuchajcie jak tam z zapaszkiem Waszych niufaczy?? Przyznam, że u nas jest dość specyficzny, tak sobie myślałam, że moze macie jakieś sposoby żeby troche go przytłumić?? -
[quote name='Czarne Gwiazdy']Czy ja przedstawiłem tutaj swój pogląd? No to powiedz, czym się różni. Proponuję w podpunktach, może będzie łatwiej. A co? Na żywca? :evil_lol:[/quote] No widzisz tak się składa,że tak na żywca. Ogonki powinno obcinać się na żywca z uwagi na to,że przy zastosowaniu nowokainy(znieczulenie miejscowe) tak małe szczenie może zejść.
-
[quote name='Czarne Gwiazdy'] Żeby nikt nie powiedział, że offtopuję. Zamierzam dowiedzieć się, czym się różni skopiowanie ogona przy zachowaniu wszystkich środków ostrożności, [B]znieczulenia [/B]itp od ubijania[B] innych zwierząt[/B], abyśmy sobie mogli zjeść kotlecika, bo smaczny i zdrowy? A jakbym postanowił zjeść psa? Jaka to różnica, czy świnia, czy kurczak czy pies? Konkretne pytanie - Jaka jest różnica między tymi zwierzętami, że nie możemy robic z psami tego, co robimy ze świniami?[/quote] "Znieczulenie":crazyeye: jakie znieczulenie?? Różnica jest taka, że zwierzeta gospodarskie giną między innymi po to żebyś miała co włozyć do michy swojego psa-takie życie,pies marchewką nie żyje. Co do obcinannia uszu i ogonów to jest to zwykłe widzi mi się, nie jest to konieczność , nie ratuje zycia, zdrowia, nie zapewnia przezycia innym, ma tylko zaspokajać potrzeby estetyczne ludzi:shake:
-
[quote name='TuathaDea']Podstawą takiego twierdzenia jest odpowiedż Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na interpelację posła Aszkiełowicza (fragmenty): [CENTER][SIZE=3][COLOR=red]"ust. 2 tego (27) artykułu zezwala na wykonywanie na zwierzętach zabiegów lekarsko-weterynaryjnych i zootechnicznych lub innych zabiegów wynikających z technologii produkcji wyłącznie przez osoby posiadające kwalifikacje do ich wykonywania, nakładając na te osoby obowiązek zachowania koniecznej ostrożności oraz przeprowadzania tych zabiegów w[COLOR=black] [B]sposób zapewniający ograniczenie cierpień i stresu zwierzęcia[/B][/COLOR]. Nie wprowadza on jednak zakazu wykonywania takich zabiegów"[/COLOR][/SIZE][/CENTER] [/quote] Taaa ciekawe jak ograniczyc biorąc pod uwagę fakt,że kolokwialnie mówiąc robi się to na żywca.:hmmmm:
-
[quote name='mia_mia']ja nie bardzo rozumiem - Twoj pies ugryzl faceta, ponosisz za to odpowiedzialnosc.. gdyby to byl jakikolwiek inny pies, wiekszy byla by wielka afera.. wszystkie psy powinny byc traktowane wedlug jednego prawa.. nie ma rowniejszych i rownych.. druga sprawa-jesli wiesz ze pies warczy na ludzi i jest do nich nieprzyjazny to dlaczego zostawiasz go bez opieki pod bankiem/sklepem/gdziekolwiek? a jakby dziecko do nieo podeszlo? [B]troche wyobrazni[/B] a nie pozniej bronisz sie tym ze wacet lump a pies maly..[/quote] Nie rozumiem po co ta agresja?:shake: [B]marerka[/B] ma nauczke, więcej pewnie nie zostawi psa bez opieki. Kazdemu może zdażyc się cos takiego , nawet Tobie. Wystarczy, że pies ucieknie albo się zgubi, kogos ugryzie słusznie czy niesłusznie i też znajdziesz się w takiej sytuacji. "Trochę wyobraźni", ale też trochę zrozumienia.;)
-
[quote name='Śnieżynka']Możecie napisać co to sa za firmy którymi warto zachipować, aby każdy czytnik go odczytał ?? Bo zastanawiam się nad zachipowaniem swojego psa w przyszłym roku, bo myslimy nad wystawami zagranicznymi....[/quote] Przede wszystkim wazne żeby odbyło sie to w systemie spełniającym normy, takim jest INDEXEL("posiada obydwie obowiązujące normy ISO określające parametry kodu numerycznego (ISO 11784) oraz sposób jego przekazywania (ISO 11784) Norma ISO w systemie INDEXEL pozwala na tworzenia ogólnoeuropejskiego, ogólnokrajowego lub lokalnego systemu elektronicznej identyfikacji zwierząt. "). A co do znanych firm ,to chipy merialowskie są dobre (firmy Merial).
-
[quote name='blaira']Witam, Czy ktos z was wie gdzie na terenie Polski darmowo chipuja psy, i jakie sa wymogi? Wyczytalam ze we Wroclawiu. Gdzie jeszcze? pozdr.[/quote] W Kołobrzegu za darmo chipują, warunek jest taki, że osoba na którą ma być zarejestrowany pies musi być zameldowana w Kołobrzegu.
-
[quote name='Viris']Tak więc nie powinno być akcji że jak mój pies ma chip zgodny z wytycznymi, ktoś czytnikiem innej firmy go nie odczyta.[/quote] Nie powinno, a jednak są. Spotkałam się z tym kilkakrotnie, że czytniki nie odczytywały. Wiem też, że od kiedy chipowanie zrobiło się modne weszło na rynek sporo chipów nieznanych firm za tzw."okazyjną" cenę i często nie można ich odczytać,być może nie spełniają wytycznych, dlatego napisałam, że lepiej chipować tymi znanymi.
-
[quote name='coztego']Z chipem z pewnością masz większe prawdopodobieństwo niż bez... Może Twój pies trafi na czytnik, który go odczyta... Jeśli nie będzie miał czipa to żaden czytnik nie pomoże :roll: Czip+adresówka i może być w miarę bezpiecznie. Ja też się zdecydowałam na wszczepienie, mam nadzieję, że wkrótce.[/quote] Dokładnie tak;) w wakacje dzięki chipowi udało nam się odnaleźć własciciela psa. Dodam,że bez chipa miałby małe szanse, bo odnaleziony został jakieś 100km od swojego domu. Co do tych czytników, to czesto nie można odszyfrować tanich chipów jakichś niezanych firm.
-
Spróbuj podać suni witaminy z grup B-> B Complex, wtedy bedzie miała taki specyficzny "witaminowy" zapach, za którym psy podobno nie przepadają:evil_lol:. Chociaż nie gwarantuje, że pomoże bo jak pieski sa razem to zapach suni jest wszędzie, ale może się uda :p
-
Za to ja mam co roku letnie przygody(całe szczęście, że teraz bardzo rzadko), moja Veidka uwielbia przechadzac się po wydmach w poszukiwaniu nowych aromatów:cool3:. Niby XXI wiek, a niektórzy wciąż nie rozumieją co to "kibelek" i swoje wszelkie potrzeby fizjologiczne załatwiają na wydmach:mad:-->nie ma jak turyści.
-
Hehe Madzia to dobzre;) W każdym bądź razie polecam espumisan, ranigast i takie tam :p
-
Zaden z Waszych wetów nie sugerował żeby przy długotrwałym stosowaniu Rimadylu stosować Espumisan albo podobne środki wspomagające wątrobę?(no chyba ,że nie doczytałam) W lecznicy ,w której miałam praktyki, właściwie każdemu pacjentowi, który stale albo przez dłuższy czas przyjmował Rimadyl aplikowane były takie "wspomagacze".
-
[quote name='Martens'] [B]Łatwo strawny jest też makaron[/B], z tym że jest wysokokaloryczny i nie poleca się go psom ze skłonnością do tycia. [/quote] Z tego co wiem to jest zupełnie odwrotnie, makron jest cieżko strawny, dlatego ludziom majacym zaburzenia trawienia nie zaleca się jedzenia makaronu, a jeżeli już to nitki(czyli ten cieniutki, bo łatwiej go strawić).
-
Veida je lody tak jak ludzie:lol: Najbardziej lubi włoskie, najpier ładnie liże, potem delikatnie siekaczami gryzie wafelek, przy końcu budzi się w niej pies i pakuje resztę do mordy:evil_lol: Fajny widok jak taki michu w tak subtelny sposób konsumuje, zawsze zbiera sie wokól niej gromadka ludzi, rozczulających się nad upaćkanym lodami Veidowym pyskiem:p Podobnie je kanapki , trzba jej trzymac chlebek i co jakiś czas mówić "Veidusiu jak jedza grzeczne dziewczynki?" :loveu:
-
Zapomniałam napisać,że kwarantanna trwa (przynajmniej z tego co wiem i pamietam) do uzyskania wszytkich szczepien czyli ok. 3 miesiac życia.
-
Szczenię jest narażone na wiele czynników chorobotworczych (bakterie, wirusy) wiadomo, że tak młodziutki organizm nie ma jeszcze doskonale wykształconej odporności, poza tym nie da się pieska zaszczepic od razu przeciw wszytkim chorobom (jest to rozłożone w czasie, o ile pamietam okres miedzy pierwszym a kolejnym szczepienim trwa ok. 3 tygodnie).Aby zmniejszyć ryzyko zarażenia jakimś paskudztwem, najlepiej poddać psiaka kwarantannie czyli ograniczyc jego kontakt do minimum z innymi psami, uważać na to co wącha i co pakuje do pyszczka, starać sie omijać miejsca, w których wiele psów się załatwia itp. Ogolnie mówiąc trzeba mieć oczy dookoła głowy i pilnować szczeniaka, co bywa czasami bardzo trudne ...:eviltong: