witam-niestety jest to wina nas ludzi ktuzy biorą sobie psa niewiedząc onich nic lub prawie nic ,oczywisće wychowanie itp......! ja mialem podobny problem mam boksera i dzieci po 6 i8 lat kiedy maly siedział i oglądał telewizję pies przychodziłi go wyganiał z fotela :( a wygladałoto tak jakby go miał chęć atakować książki niewiele tu pomogą choć bedą b.przydatnedo dalszego wychowania ,zalecam szybki kontakt z treserem niestety ,kosztowalo mnie to 200 zl. ale szkolenie przydalo sie bardzo i nie żałuje tych pieniedzy,pan zobaczył jak pies sie zachowuje i doradził co zrobic ,wziołem kekcje prywatne bo problem wydał mi sie poważny ,i sam powiedział że tu potrzebna jest zdecydowana i długotrwała tresura ,nie wszyscy o tym wiedzą że istnieje coś takiego jak przeczkole dla psaków i dla panów by wiedzieli co robić i jak go wychowywać by był spokojny noi dużo lektury niestety ,nie wolno psa bić ani na niego krzyczeć ,trzeba być upartym i konsekwentnym w postępowaniu z psem ale łagodnym,a wyniki będą napewno szybko tyle że to wszystko robi się podczas zabawy nic na siłe ,muj psak jusz jest spokojny i łagodny a dzieci robią znim co chcą a on je kocha a jak pilnuje !!!!! a ma do piero 8 mieśąc ,gdy bym nie zadziałał w pore !!!!!ale [psu się nie pozwala na wszysko i on to zrozumi i to szybko trzeba go nagradzać za dobro a za złe zachowanie karcić a wystarczy mówić do niego niskim głosem a bedzie sie czuł skarcony ja poświęcam psakowi od 2,5 do 4 godzin 8 coś z tego jest a znam ludzi ze im wystarczy 1 godinka a pies ich olewa to co muj pies robi a sam go szkole ostatnio i to co jusz potrafiinnym sczeki wypadaja jak widza jak sie on zachowuje na spacerze i w domu a to przecierz nic trudnego wykupić 4 godziny w szkułce dla psów i uczyć go samemu tyle żecły czas po troszeczku w czaśe zabawy psy uczą się chetnie i są w tym świetne ale mus sięnimi zajmować a wyniki będą napewno a to niestety dużo czasu zajmuje !!!! i taka jest nasza odpowiedzialność za psa u wielu ludzi żądna widać to jak psiaki biegaja same bez kontroli mnie równiesz pies zaatakował choc był z panią ito w kagańcu ina smuczy skoczyłnamnie wilczur i uderzyłw szyje kagańcem ja mam teraz uszkodzony kregosłup ,a jego pani domnie co pan mu robi ,to śmieszne przechodzień mnie obronił a babka zwiała, a obroniłmnie rodwajler suczka przećiesz to nie wina psów ze maja złe wychowanie i panów czesto nie odpowiedzialnych dlatego rubcie coś z tym psakiem puki mozna bo pużniej nic nie pomoże !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!- pozdrawiam piotrek