-
Posts
341 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Rybka
-
Jesli karmisz pieska dokladnie tak jak jest napisane na opakowaniach jedzonka to nie powinno byc zle. Ale nie mozesz dawac wiecej bo bedziesz mial potem problemy. Goldeny i labrodory maja problemy z tym i potrafia bardzoi latwo utyc. Nie jest to dobre na stawy i zdrowie pieska. Moja Suzi jest teraz juz dosyc duza wiec chyba nie mam co sie wypowiadac. Ale akurat ona jest nie jadkiem i zawsze byla chudziutka. Teraz gdy ma 8 m-c wazy 26 kg i pani doktor powiedziala ze nie wolno jej przytyc ani o gram poniewaz ma chore stawy i nie moze ich przeciazac. Ale czy istnieja takie tabele to nie mam pojecia :-? . Powiem tak wiekszosc retrieverow mozna bardzo latwo spasc, wiec uwazaj. Pozdrawiam, Rybka i Suzi
-
kaganiec podczas samotnosci?a moze cos innego?pomocy:(
Rybka replied to Agnes's topic in Lęk seperacyjny
Musi jej sie to kojarzyc z czyms przyjemnym np nagroda. Ze jak zostanie grzeczna w kagancu to odrazu dostaje jakis smakolyk. Wkladajac jej kaganiec ciesz sie jak glupia :wink: i jak sobie da zalozyc daj nagrode. Mysle ze pozytywnie da rade ja nauczyc. Tylko zeby jej kaganiec sie kojarzyl z czyms przyjemnym a nie wychodzenie twoim z domu. Zakladaj jej czasami jak jestes z nia. Ja mam taki pomysl a moze ktos inny ma lepszy :) Badz dzielna a wszystko bedzie ok. Przejdzie jej napewno troche cierpliwosci. Trzymam kciuki :angel: . Moja Suzi odluczyla zjadac wszystko jak nas nie ma dzieki kagancowi. :D -
Flair mam takie samo wrazenie ale nie jestem radiologiem zeby to ocenic. Ide 30 do ortopedy i zobaczymy co powie. Patiszon Suzi byla na glupim jasiu ale wyglada tak jakby byla w pelnej narkozie. Cos do niej docieralo co jakies czas miala przeblyski ale na przeswietleniu zero ruchu. Teraz i tak nie zrobie drugiego przeswietlenia bo nie chce zeby w tak krotkim czasie znow dostawala jaka kolwiek narkoze.
-
Udalo mi sie zrobic zdjecia rtg moze nie widac duzo ale napewno zobaczycie jak wyglada wypadanie tej kosci :( . Wszystko jest biale na czarnym. http://www.asko1.home.pl/iza/suzirtg_1.jpg http://www.asko1.home.pl/iza/suzirtg_2.jpg
-
Jak przeżyć i nie zwarjiować, Kryzys-potrzebuję wsparcia!
Rybka replied to rogalik's topic in Wychowanie
rogalik nie martw sie, z moja Suzi bylo to samo trwa tood jakis 2 m-c i przechodzi jej powoli. To jest taki mlodzenczy bunt. Robisz wszystko jak nalezy i rob tak dalej. A my tez chodzimy do p. Beaty do cave canem :angel: , naprawde super szkolenie i bardzo pomaga. Suzi po 1 m-c o wiele bardziej sie slucha. Trzymaj sie i nie poddawaj, kazdy ten okres musi przejsc w mniejszym lub wiekszym stopniu. Pozdrawiam, Rybka i Suzi -
Moja suzi jak byla mala to sikala nonstop. Podczas godzinnego spacerku potrafila 7 razy sikac . Dla szczeniaka to normlane i nie masz sie czym przejmowac, przejdzie z czasem. Ale czemu sika na lezaco to nie mam pojecia :o . Pozdrawiam, Rybka i Suzi
-
"Spacer przy Sanktuarium Siekierkowskim w Warszawie. Dojazd: Jedziemy ul. Bartycką do momentu aż zgodnie z kierunkiem drogi głównej skręca w prawo i zmienia się w ul. Gościniec. Jadąc już ul. Gościniec w pewnym momencie główna droga zygzakiem skręca w prawo - a my jedziemy w podporzadkowaną prosto ... dalej ul. Gościniec - jedziemy nią do samego końca (do koscioła koło mostu - tam jest parking)." Godzina 14, bedzie grill i woda jest oczywiscie w poblizu Chetnych i niewtajemniczonych zapraszamy :D . Pozdrawiam, Rybka i Suzi
-
Rybka, bardzo, bardzo dobrze Cie rozumiem, ale nie martw się na zapas. Pamiętaj, że narazie suni nic nie dolega.Muszę iść sprzątać, ale wieczorkiem postaram się skrobnąć tego priva. Dzieki i czekam na pw :D . Najgorsza jest niewiedza, bo ona nas popycha do rozpaczy :cry:
-
Flaire dziekuje,bardzo ladnie napisane i wyjasnione :) . Rozumiem. To chyba bardziej skomplikowane i jedyne co moge zrobic to skonsultowac sie z innym lekarzem :-? . Poprostu chce pomoc swojej suni jak tylko to mozliwe, rozumiecie chyba :cry: . A jestem tak zrozpaczona ze nie mysle normalnie :cry:
-
Dodzwonoilam sie wreszcie do kliniki na bemowie i umowilam na wizyte do Doktora Sterny. Niestety pierwsza mozliwa wizyta jest dopiero 30 wrzesnia :cry: , bo inne terminy sa zajete. Umowilam sie ale jeszcze bede probowac dzownic do sggw chociaz nie sadze zeby byly blizsze terminy. Flaire to by bylo bardzo dobrze jakby Suzi nie potrzebowala zadnej operacji. Nie musiala by cierpiec. Mam nadzieje ze nie bedzie jej bolalo :cry: . Jak juz bede pojde na wizyte to pewnie sie wszystkiego dowiem. Dziekuje za odpowiedzi i wyjasnienie paru rzeczy o ktorych nie mialam pojecia.
-
Czyzby znow wyciaganie kasy :evil: , bo jesli nic nie daje. Specjalnie robia zamieszanie i mowia ze bedzie dobrze :evil: , a tak naprawde nic nie ma ani lepiej ani gorzej. Moze ktos lekarzy sie wypowie na czym to polega i czy w ogole cos pomaga :evil: , bo to tylko cierpienie dla psa :cry: . A ja cierpie z nim :cry: (duchowo)
-
To dlaczego pani doktor mojej Suzi nie zalecila niczego :o . Powiedziala, ze nie trzeba, ze to za duzy bol i stres dla psa. A ona moze z tym zyc. Ja nie wiem co lepsze dla niej, bo nie jestem lekarzem. Czy trzeba podcinac miesnie czy nie?? Co to daje??
-
A jaki miala stopien dysplazji i po co te podcinanie miesni?? Boalo ja chodzenie?? Mowisz ze nie kulala to po co jej ta operacja>?? Ja wole zeby Suzi nie robila tego czego nie wolno jej. Pozniej bedzie ja mniej bolalo i nie bedzie musiala miec operacji :cry: . Dlatego od dzis stosuje sie do zalecen lekarza. aaa jeszcze jedno pani doktor kazala kupowac karme w ktorej sa dwa skladniki: siarczan chondroityny glukozamina
-
Mysle ze u specjalisty tj. dr Sterna (chirurg ortopeda) wizyta bedzie drozsza. Wiem, ze na bemowie kosztuje 50 zl konsultacje. A w sggw pewnie nie bedzie wiekszej roznicy
-
To oczywiście prawda, tylko skąd takiego znaleźć? Bo ja znam przypadek, gdzie bardzo ceniona osoba takiego złego ułożenia się nie dopatrzyła, a przynajmniej nic na ten temat nie powidziała.Rybka, dziś wieczorkiem spróbuję napisać Ci pw; nie wiem, czy będzie zbyt pomocny, ale może ukazać Ci troszkę inną perspektywę. Dzieki :( Znalazlam a stronie bemowa ze doktor Sterna z sggw przyjmuje tez w tej klinice 24h Chirurgia i ortopedia Dr n. wet. Jacek Sterna Poniedziałek 17 - zabiegi Czwartek 17 - konsultacje Piątek 17 - zabiegi . Zaraz tam zadzwonie i umowie sie na za tydzien jesli bedzie taka mozliwosc
-
Odpowiem na wszystkie wasze pytania. Jesli chodzi o to czemu poszlam na przeswietlenie, bo obiecalam sobie ze jak bede miala goldena i skonczy 6 m-c to pojde na 100% na przeswietlenie zeby miec pewnosc ze jest ok a jesli bedzie zle to co dlaej zrobic zeby nie pogorszyc. Pewna osoba dala mi wlasnie kontakt do doktora Sterny z sggw ( tel. 8473740 lub 8439041 w. 11987) i wlasnie dzis bede dzownic zeby sie umowic. Zdjecie robilam na bemowie w tej klinice 24h u Pani doktor Miniki Zak http://www.bemowo-wet.eta.pl. Powiedziala ze Suzi nie musi miec operacji bo nic ja nie boli i nie kuleje. Jej noge mozna w kat 90 stopnbi przekrecic (czy jakos tak). Zjdecie wyglada na dobrze zrobione patrzac na strone co podala Flair. Widac to golym okiem, nawet nie bedac lekarzem :cry: . Slysze ze niektorzy robili operacje, nie ktorysz nie. A ja nie wiem sama co robic. Pani doktor powiedziala ze z wiekiem zacznie ja bolec i wtedy sie nerwy przecina zeby bolu nie czulam...jezu jakie to straszne :cry: . Jesli chodzi o operacje to jest podobno rzeznia i nie poleca jesli pies moze z tym zyc. Zreszta nie ma 100% pewnosci ze potym zabiegu po paru latach znow nie bedzie miala dysplazji. Bede z nia plywac jak najbardziej ale zbliza sie zima :cry: . Oj dziewczyny jestem naprawde zalamana bo bym sie tego nie spodziewala :cry: , a robilam zdjecie zeby sie upewnic ze jest ok.
-
Dzis bylysmy z Suzi (8 m-c ) na przeswietleniu i niestety okazalo sie ze ma dysplazje w prawym stawie biodrowym "D" :cry: . Lewe jest ok. Jestem zalamana :cry: , nie wiem co robic. Lekarz powiedzial ze nic nie da sie zrobic, procz zabiegu ktory nie wiadomo czy pomoze a jest to ciezki zabieg. Zalecenia: duzo biegania bo miekkim podlozu, zero aportu, zero skakania, karma z wyzszych pulek. Ale doktor powiedziala ze moze sie pogorszyc na starosc i moze ja bolec. Suzi nie ma ZADANYCH objawow. Biega skacze, nic ja nie boli. Moge jej noge spokojnie ruszac. Bylam na 100% pewna ze nie ma dysplazji, bo jej rodzice nie mieli. Doradzcie mi lekarz, operacje .. w ogole co mam robic. Jestem w szoku i zalamana strasznie. Placze nonstop bo nie wiem co moge dla niej zrobic :( . Moze znacie jakies metody sprawdzone. BŁAGAM O POMOC to moje najukochansze dziecko :cry: . Pozdrawia, Rybka i Suzi (ktora nawet nie wie ze ma dyslazje :( )
-
Dzieki jak wroce z rolek napewno poszukam. Musze sie jakos rozluznic bo jestem zalamana i rozryczna :cry: . I napisze jesli nic nie znajde ale mysle ze temat napewno byl wertowany
-
Nio i niestety jest gorzej niz zle :cry: . Rycze nonstop. Jeden staw jest ok a z drugim bardzo zle :((. W skali od A do E Suzi ma D. Jestem zalamana i juz nie wiem co pisac. I co z tego ze jej rodzice nie mieli dysplazji :cry: . Moze jesc karme tylko z wyzszych pulek, nie wolno jej aportowac, nie moze przytyc za nic w swiecie. Trzeba z nia caly czas biegac zeby miesnie trzymaly kosci. Ale biegac ma tylko po miekkim podlozu. nio i nigdy nie bedzie miala dzieci :bigcry: Jakie to straszne....
-
Napisze odrazu jak bede mogla :shocked!: . Juz dawno sie tak nie balam :-?
-
Dziekuje Wam z calego serduszka mojego :( , bardzo mi pomoze Wasze wsparcie. Jeszcze raz dzieki. Pozdrawiam, Rybka i Suzi (ktora jeszcze nie zdaje sobie sprawy gdzie dzis idzie :cry: )
-
Nie, wrecz przeciwnie. Ale wole sprawdzic i miec pewnosc ze jest ok. A jezeli nawet by sie to stalo to mozna wczesnie reagowac. Operacja czym mlodszy psiak tym lepiej jak dysplazja nie jest jeszcze w malym stopniu :roll: . Potem sie sprawdza po roku i 2 latach (to juz ostatnie). Mam kolezanke ktora nie robila przeswietlenia przez pare lat bo byla pewna ze pies jest zdrowy. Nie mial zadnych obijawow. I wreszcie poszla, okazalo sie ze golden ma dysplazje co prawda nie wielka ale jest, Przez to ze codziennie z nim biegala nie widac tego bylo. Kazali jej nadal biegac zeby mial caly czas miesnie. Nie znam sie az tak dobrze na tym. Dzis sie pewnie wszystkiego dowiem. Pozdrawiam, Rybka i Suzi
-
Mi powiedzieli w przychodni ze musi byc narkoza :evil: , zdenerwowalam sie bo to nie jest bezpieczne w 100% a to przeciez tylko przeswietlenie. Okazalo sie ze mezczyzna ktory odbiera telefony w przychodni wprowadzil mnie w blad. Chociaz znam przypadki goldenow co mialy narkoze :shocked!: , ja bym swojej Suzi nie chciala dac :evil: .
-
Dzis okolo 16 idziemy z Suzi (8 m-c) na przeswietlenie. Wiem, ze ma dostac "glupiego jasia". Ale tego czego sie boje ...wyniku badania :cry: . Rodzice nie mieli dysplazji ale wiadomo dzieci zawsze moga miec :cry: . To taka straszna choroba ze nawet nie chce mi sie myslec. Trzymajcie kciuki, zeby Suzi nie miala zadnej dysplazji i byla zdrowym pieskiem :cry: . Cala sie telepie to bedzie moja "chwila prawdy" :( , czy bedziemy sie leczyc do konca jej dni czy bedzie zdrowiutka, Bosze jakie ja mam juz mysli pesymistyczne :cry: :cry: :cry: . Pozdrawiam, Rybka i Suzi
-
Mega to slodziara :lilangel: , naprawde jest przesliczna. Pozazdroscic takiej suni :angel: