Jump to content
Dogomania

Sonya

Members
  • Posts

    59
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sonya

  1. Gaja jest juz z nami. Pierwsza noc byla na pewno dla niej bardzo ciezka, wyciagnela swoja koldre z budy i spala na dworze. W poludnie bylam z nia na 2 spacerkach. Bala sie, wiec nie ciagnelam jej za daleko. Nastepnego dnia bylo juz duzo lepiej, Gaja przestala uciekac od nas i odpielam ja ze sznurka na posesji. Biega juz po podworku luzem. Jak weszla do budy po poludniu, to juz nie wyszla z niej do nastepnego dnia. Przelom nastapil dwa dni temu, kiedy Gaja sama wyszla za domownikiem z budy. Nie pozwolila do siebie podejsc blizej niz na metr, ale to juz byl sygnal, ze szuka kontaku. Na spacerku zaczela sie ogladac, czy idziemy za nia, czekala na glaski. Pieknie idzie na smyczy, jest taka dostojna we wszystkim co robi, ze az trudno nam uwierzyc, ze pies moze byc taki opanowany i elegancki. Moja sunia to trzpiotka straszna przy Gajuni. Chyba to wlasnie Gaji przeszkadza, bo niestety suki nie moga sie narazie dogadac. Ja pewnie za bardzo panikuje i powinnam im dac sie nawet troche potarmosic, ale dopoki Gaja nie jest szczepiona, to wole nie ryzykowac pogryzienia Funi. W nastepnym tygodniu pojdziemy do weta, Gaja juz mi zaczyna ufac, wiec nie bedzie to dla niej straszne przezycie, a zaszczepic ja musze i moze cos wet poradzi na to jej niejedzenie. Moze zastrzyk na wzmocnienie? Gaja je raczej tylko z reki i cos co bardzo ladnie pachnie. Bardzo duzo pije. Lubi gowna i gnoj:angryy: , wiec musze jej pilnowac, jak szczeniaka, bo na wsi tego akurat jest duzo! Wszyscy domownicy bardzo ja polubili, nawet brat, ktory za zwierzakami nie przepada, a mama sie ciesz,z e nareszcie ona bedzie mogla psa wyprowadzac, bo moja Funia za bardzo ja ciagnie. Gaja jest jeszcze wystraszona, ale dzisiaj juz lezala na sloneczku i jak przechodzilismy kolo niej, to nie uciekala, lekko sie tylko trzesla. Bylysmy tez dzis na spacerze i zauwazylam, ze Gaja ucieszyla sie, jak weszla na posesje. Otrzepala sie, podniosla ogonek, podskoczyla i zaczela wachac, gdzie jej miseczka:multi: . Jak dogada sie z Funia, to bedzie super. Na spacerze jest spokoj, nawet razem dzis obszczekaly psa, ale jakos tak dziwnie sobie w oczy patrza:mad: .
  2. Wlasnie wynosze kompa z mieszkania, wiec net umiera. Moze w szkole bede miala chwile i wejde. Dzisiaj pierwsza noc z nierozpakowanymi torbami:roll: . Mam nadzieje, ze bedzie fajnie. Jest cieplutko i pachnie kominkiem. Przyjedziemy miedzy 24-27. Jeszcze zadzwonie. Moja komorka 501316740.
  3. 3 tygodnie nie bede miala internetu. Bede czasami wpadala na chwile. Kontakt tylko na koma, jakby sie cos zdarzylo, to o kazdej porze.
  4. Zabralam dzisiaj moja suczke pierwszy raz do nowego domku. Wkoncu to dla niej kupilismy taka duza dzialke:evil_lol: . Narazie jeszcze nie umie korzystac z przestrzeni, ale mam nadzieje, ze za miesiac, dwa beda z Gaja szalaly tam razem. Funia zaprzyjaznila sie z okolicznymi burkami, co mnie bardzo zdziwilo, bo na spacerach "miejskich" rzuca sie na inne psy. Chyba klimat "naszej" wioski sprzyja dobrym kontaktom zwierzecym:lol: . Buda Gajuni bedzie narazie stala przy wejsciu do domu, zeby nie mogla uciekac od kontaktu z nami. Mam nadzieje, ze jak bede chciala z nia isc na spacer, to nie bede musiala jej na sile z budy wyciagac. Boje sie, ze sie tam zakoczuje i nie bedzie wychodzila. Mam nadzieje, ze szybko sie oswoi. Mama mowi, ze ona jest tam taka dzika, bo ona jeszcze nie ma swojego domku:oops: . Generalnie jeszcze tak zabiegana nie bylam chyba nigdy w zyciu. Trzeba zalatwiac tysiace spraw zwiazanych z domkiem, z mieszkaniem, a do tego kolokwia w szkole:shake: . Ale mam jeszcze czas na myslenie o suni i planowanie pierwszych dni z Gaja i Funia. Jak ona sie czuje dzisiaj?
  5. Napisalam juz do Pana, od ktorego kupuje, czekam na potwierdzenie, ze bude ma na stanie. Jezeli tak, to w nastepnym tygodniu po nia juz pojade. Bude kupuje taka [IMG]http://drewpack.pl/foto_duze/FD1_119.jpg[/IMG] Opis budy ze strony: Buda: 135x135 cm, wysokość 110 cm. Wielkość przedsionka: 65x40. Wielkość otworu :48x28 cm. Dach kryty gontem bitumicznym. Ocieplana styropianem ,wewnątrz ściany i dach obite płytą ,podłoga z deski. Nie podoba mi sie w budzie to, ze nie ma ocieplanego dachu, ale reszta jest ok. W pt. mam pojechac jeszcze do 2 sklepow w Poznaniu, tam tez sa podobno dobre budy. Moj chlopak nie ma ustalonego grafiku i jezeli okaze sie, ze wolny dzien bedzie mial w sama wigilie, to mama mi nie pozwoli jechac z nim, poza tym nie moge mamy zostawic samej. jezeli okaze sie, ze bedzie mial wolne w pierwsze czy drugie swieto, to przyjezdzam z nim. Jest najmlodszy z firmy, wiec pewnie wigilie bedzie mial zajeta, a wolne dalsze dni.
  6. Nawet Pani nie wie, jak ja juz sie nie moge doczekac na nasze spotkanie. mam tylko nadzieje, ze bede mogla przyjechac z chlopakiem... Czyli suche (3 dni, bo wtedy chodze do szkoly i nie mam czasu na gotowanie)+ ryz na miesie i warzywa bedzie jadla? Dostane jakies zdjecia?:oops:
  7. :evil_lol: A ja wlasnie wyslalam pw z podobnym zapytaniem. Jak dzwonilam do Asi, to wszystko bylo dobrze. Asia siedziala akurat z Gaja, nie wiem, czy ona tak cicho mowi, czy nie chciala psa obudzic:evil_lol: , bo szeptala sobie. Z tego co zrozumialam, to Gaja czuje sie dobrze w zwiazku ze sterylizacja. Natomiast z psychika jest duzo gorzej... Jeszcze cale dwa tygodnie przed nia. Jutro chlopak jedzie do domu, ale nie moze jej jeszcze wziasc, bo musialaby spedzic 2 dni sama na dzialce, bo my dopiero od pt sie wprowadzamy. Dlatego zostaje termin swiateczny. Jutro bede zamawiala bude dla Gaji, co ona je, bo nie wiem, na co sie nastawic...Umie chodzic na smyczy, czy lepiej najpierw szelki?
  8. Dziekuje bardzo za pomoc. Jutro zadzwonie do Asi i dowiem sie, jak gaja sie czuje. Zycze udanej podrozy.
  9. :-( :shake: :placz: :-( :shake: :placz: Niech wytrzyma tylko do swiat. Juz tak niewiele zostalo:roll:
  10. Jak przygotowania do sterylizacji? Bede jutro trzymala za Gaje kciuki:lol: .
  11. Dostane jakies zdjecia slicznej Panienki:loveu: ?? Moze byc na maila.
  12. JA robie to tak: Najezdzam na Twojego nicka i klikam lewy przycisk myszki. Wyskakuja linijki tekstu i wybieram wyslij prywatna wiadomosc. Otwiera sie okno, tam wpisuje wiadomosc i robie wyslij.
  13. Ahhh...Trzymam kciuki za powodzenie akcji. P.S. Dostalam pustego maila.
  14. Ja moge Gaje wziasc kolo 15 grudnia, ale wtedy nie bede mogla po nia sama przyjechac. Napisalam wiecej w mailu. A te babcie wiedza, ze sunia ma juz domek i niedlugo zniknie im z oczu? Na takie "wierzace" nie mam sily, wiec wspoczuje Pani, ktora musi sie z nimi przepychac...To jest ciemna strona naszego spoleczenstwa i mam nadzieje, ze okaza chociaz troche serca, bo samo chodzenie do Kosciola nie wystarczy, zeby odkupic wszystkie swoje grzechy...:roll:
  15. :evil_lol: Bardzo bym sie cieszyla. Strasznie sie niepokoje, czy ona ta sterylke dobrze zniesie:roll: . Czy rany sie wygoja dobrze...Pewnie jeszcze u mnie bedzie miala szwy? Nie orientuje sie, jak to dlugo trwa (z tymi szwami). Zastanawiam sie jeszcze nad jej domkiem, bo jezeli z niej taka wedrowniczka, to moze powinnam najpierw ja przywiazac na lince? Tak na tydzien?Oczywiscie tylko na noc i czas az wszyscy nie wyjada. Bo jak moja mama bedzie rano wyjezdzala do pracy, to Gaja moze wtedy czmychnac przez brame, a nie wiem czy psinka mame poslucha... Sa takie linki 5 metrowe w karusku (sklep). Bo kojca jej nie zbuduje na pewno. Nie bedzie czasu, bo juz za zimno... Boje sie, ze mi ja ukradna w tych pierwszych dniach, kiedy nie bedzie wiedziala, gdzie jej dom:-( :placz: .
  16. Ahhh...Mi tez juz coraz gorzej, ale nic innego nie pozostalo:-( . Tylko czy ona zdazy wydobrzec? Dostane jakies nowe zdjecia Gajuni:evil_lol: ?
  17. :lol: Ja bede sie w niedalekiej przyszlosci nazywala Sikorska:razz: , wiec obecna Pani Gajuni moze sie troche uspokoi, jak sie dowie, ze bedziemy po nazwisku prawie rodzina. Moze ona chce uciec?:placz: Prosze jej powiedziec, ze ja tu czekam na nia i zeby sie nie ruszala:placz:
  18. Znowu nie doszla:shake: :-(
  19. Cos sie wymysli. Najwyzej my przyjedziemy po drodze, jak bedziemy w odwiedzinach u rodzinki;) . Ja tu strasznie sie denerwuje, zwlaszcza, jak piszesz, ze ona taka biedna i wystraszona. Juz bym chciala sie nia zaopiekowac.
  20. Pozostaje (nie)cierpliwie czekac i wierzyc, ze wszystko z jej sterylizacja i dobrzeniem po niej bedzie ok.
  21. Nic nie doszlo jeszcze...
  22. Nie wiem, czy kolejny dom przejsciowy jest dobry. Jezeli nic tam jej nie grozi, to moze powinna poczekac juz tylko na mnie? Ale jezeli ktos, kto sie zna na psach lepiej ode mnie stwierdzi, ze warto najpierw do tymczasu dac, moze znalazlby sie jakis tu na dogo. To jest krotki okres, bo 3 tygodnie. A gdyby znalazl sie transport, to ja ja moge wziasc wczesniej niz na swieta.
  23. Dostalam wiadomosc. Czekam na wiesci.
  24. A jak ona tak chodzi po miescie, to nic jej sie nie stanie? Ktos jej wkoncu nie bedzie chcial zlikwidowac:mad: ? Moze wartoby porozpowiadac po miescie, ze sunia idzie do domu nowego?:roll:
  25. Przyjedziemy po nia samochodem kombi, wiec nawet, jak cos narobi, to w czesci bagazowej. Nie bedzie problemu. Wazne, zeby spokojnie siedziala, a nie wariowala, bo moze byc wtedy nerwowo. A sprawdzalas, jak sie do obcych zachowuje?
×
×
  • Create New...