-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by AMIGA
-
Witam dzisiaj z pracy. Jestem dzis ostatni dzień przed emeryturą w pracy, więc odważnie zasiadłam do kompa. No bo co mi mogą zrobić? Przecież zwolnić mnie już nie mogą :evil_lol: Wiem już, dlaczego Bonuś tak się bronił przed dotykiem - jednak boli go to biedne oczko. Wczoraj miał znowu mocno zaczerwienione i pisnął jak go za mocno chwyciłam do kropienia :-(
-
Witam. Jestem nieprzytomnie śpiącca, bo siedzialam nad "obowiązkami" do 2 w nocy, no a wstać trzeba było normalnie. Bonusik już mi się pozwala głaskać i po głowie i za uszkami i po dupeczce. Liże mnie po palcach. Nie wiem, czy on czasem nie manifestował wczoraj przeciwko tabunowi ludzi, który się przewinął przez nasz spokojny zazwyczaj dom. Dotąd odwiedzali nas raczej pojedyńczy goście, a nie po kilka naraz. Ale żeby aż tak wystartować do mnie z zębami i to na ostro!!!:shake:
-
To i ja zaglądam, ale jeszcze tu cisza!! Chyba nie buszujecie już w lesie? Bo przecież wykopki po dordze :shake::crazyeye: i po ćmoku łatwo w nie wpaść i dołączyć do tych skopanych:crazyeye: Bianko, mam nadzieję, że wczoraj to już cały limit nieszczęśćwykorzystałaś i dalej to już jak po maśle :loveu:
-
Wielki wstyd i załamanie mnie dopadło! Ten Bonusik, który dotąd zachowywał się zupełnie w porządku w stosunku do gości, dzisiaj przeszedł samego siebie. Byla u nas Monita i najpierw jej pkazywałam oczka Bonuskowe. Potem ona sama go dotknęła, chcąc go pogłaskać - użarł ją. Niby nie do krwi, ale saż jej się siniaczek na palcu w miejscu ugryzienia zrobił. A co najlepsze, potem ja go głaskałam i mnie tez na ostro postraszył ząbkami. Na szczęście byłam szybsza! Co w niego wstąpiło???????????????????????? A wczoraj byli goście i jakos nie było takich scysji. Nie kojarzę wprawdzie, czy go ktoś z gości usiłował głaskać, ale pewnie tak, bo przeciez każdy stara się pogłaskac pieski. Czy Bonusika coś dzisiaj bolało, czy wstał lewą noga??:shake:
-
[quote name='Han&Dom']A jednak zaglądacie co słychać u Doszy:roll:... To miłe:loveu::loveu::loveu: Mikro offik: Dominik[/quote] Jak byśmy mogli nie zaglądać?? Przecież trzeba sprawdzić, czy Doszy nie dzieje się krzywda :evil_lol::diabloti::evil_lol: A mikro offik strasznie sympatyczny i tak naprawdę, to możemy na to powiedzieć tylko "i wicek wersal":lol:
-
[URL]http://img149.imageshack.us/img149/6865/img0305jw9.jpg[/URL] Jaka słodzizna!!:loveu: Ale dlaczego nie pod choinką???
-
Hahahaahaa musiało być baaaardzo śmiesznie. Tylko czy tej biednej "puszystej" też było śmiesznie:cool1:?? Ale się musiała czuć jak już ją wytargali z tego wykopu. Myślę, że zaraz się zabrała za kurację odchudzającą:lol: Skoro u Was nudnawo, to super, że Twoja sforka robi jaki taki ruch w tym nudnym świecie. Przynajmniej coś się dzieje jak akurat nikt nie wpada do wykopu:evil_lol:
-
[quote name='AnkaG']No ale jak masz na imię ??? Pogłaskaj Bonuska od ciotki. A ja 13-go skończyłam 40 lat. :cool3: Jako trzecie imię wymieniłaś Aleksandra a ja mam tak własnie na imię :p Sto lat, sto lat z okazji urodzin "Młódko":loveu:. Dobrze, że nie mieszkasz blisko mnie, bo musiałabyś starszej biegać po zapałki:evil_lol:. No i dobrze też, że nie palę, to zbyt często byś nie musiała biegać ;)
-
Bardzo sie cieszę!! Nie pisałam tu nic, bo nie miałam nic konstruktywnego do dodania, ale śledziłąm ten wątek. Super, że mała już w domku :multi: Skoro powędrowała na wersalkę, to chyba znaczy, że przypomniała sobie jak dobrze jest w domku. Jak sobie pmyślę, ile ta mała przeżyła :shake:!!
-
Bingo - dobrze się mówi, że do trzech razy sztuka:lol: Wszyskim bardzo, bardzo dziękuję za życzonka. Siedzę sobie teraz spokojnie, goście już poszli, a ja sobie dopijam winko i delektuje się spokojem i ciszą. Wczoraj była tu u nas solidna scycja między Amigą a Bonusikiem. Poszło o pustą buteleczkę po jogurcie. Myślałam, że jak dotąd było to bardziej tylko straszenie, a nie prawdziwy wymiar kary. Ale jednak nie - Bonuś ma ślad po ugryzieniu przez tą zołżę w ucho,a biedne, pechowe oczko jest bardzo zaczerwienione:shake:
-
[quote name='weszka']Poza wystawowa :) A poza tym Dirulec jest teraz baaardzo rozmarzony - zamyśla się, patrzy w przestrzeń, duma... :)[/quote] Ale ją dopadło!!!
-
Do budy to go chyba nie oddamy, coooooooooo?????????????????:shake: