-
Posts
1476 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hania
-
BASETLA Olfactus [img]http://img231.exs.cx/img231/8676/bastawoda6fd.jpg[/img]
-
TENOR Olfactus [img]http://img204.exs.cx/img204/5218/tenor12qy.jpg[/img] [img]http://img80.exs.cx/img80/8086/tenor25mk.jpg[/img]
-
Takie ogar są hodowane przez mysliwych w naszych górach [img]http://img219.exs.cx/img219/5259/gry13sr.jpg[/img] [img]http://img219.exs.cx/img219/4484/gry21gd.jpg[/img] [img]http://img219.exs.cx/img219/2439/gry33hp.jpg[/img] [img]http://img219.exs.cx/img219/9135/gry49af.jpg[/img]
-
BANDERIA Olfactus [img]http://img187.exs.cx/img187/919/warka104js.jpg[/img]
-
ŁOTRZYK Kłusująca Sfora [img]http://img129.exs.cx/img129/3524/otrzyk0wh.jpg[/img]
-
MORUS Rumcajsowe Obejście [img]http://img218.exs.cx/img218/4319/trek0jf.jpg[/img]
-
SZERSZEŃ z Gończaków [img]http://img124.exs.cx/img124/9904/szersze6qy.jpg[/img]
-
od lewej: KUFEL z Czapielskich Jarów RAMZES Galicyjska Sfora FUGA Galicyjska Sfora DATA z Gończaków [img]http://img166.exs.cx/img166/3636/kwartet7fw.jpg[/img]
-
[quote name='Tora']Słodziutka :D w jakim jest wieku? ;)[/quote] Zdjęcia sa z okresu jak miała 4 lata. Teraz ma 6. Ale słodziutka jest cały czas.
-
A oto moja Kontrabanda [img]http://i154.exs.cx/img154/272/kontra12ts.jpg[/img] [img]http://img8.exs.cx/img8/1146/kontra29fy.jpg[/img]
-
młody TANGO Olfactus [img]http://img38.exs.cx/img38/592/tango19ql.jpg[/img]
-
TERCET Olfactus [img]http://img34.exs.cx/img34/5919/tercmay1st.jpg[/img] i z mama - SZARŻĄ Olfactus [img]http://img53.exs.cx/img53/3443/piewaterc0mh.jpg[/img] [img]http://img84.exs.cx/img84/7048/piewaterc25bh.jpg[/img]
-
DUMKA z Gończaków DUSIOŁEK z Gończaków [img]http://img208.exs.cx/img208/9830/dumdu0gk.jpg[/img]
-
AKORD z Rogoźnickich Lasów SZANTA z Gończaków [img]http://img208.exs.cx/img208/2796/fantekszanta0ez.jpg[/img]
-
PART I ciężarne gończe dziewczynki, matki oraz ich dzieci..
Hania replied to bea100's topic in Ogar polski
Musia Byłam tak zakręcona, ze nie załapałam Twojego pytania o Bohunka :-( ale to że Bohunek dostał w.o. załapałam :-) U nas tak: Ja zakręcona - miałam naraz i ogary i gończe Gawęda się zbuntowała i nie chciała biegac. Całe szczęście Jacek jakoś ją wystawił. Poza tym czeka ją odchudzanie :-( Basetla pierwsza, ale z bdb - jak wszystkie suki w użytkowej :lol: . Co do Basty to się nie dziwię - ma co najmiej z 5 kg za mało, ale reszta nie wiem :-( Za to Lotka wypadła super. O dziwo spodobało jej się bieganie . Dostała dosk i Zw. Mł. co mnie cieszy tym bardziej, że tylko 4 gończe na 16 dostało dosk. -
Prababcia, dziadek i ciocia :-) Ale u ogarów już takj jest, ze gdzie sie nie spjrzy to rodzina :-)
-
Ale Bajan nie jest uczony ciągnięcia na szelkach. A jest potrzebny jakiś zamiennik do obroży, żeby na obroży ćwiczyć tylko nie ciągnięcie - wtedy na szelkach mozna psu dac wiecej luzu. U mnie sprawdziły się bardzo dobrze i szelki i kantarki.
-
[quote name='Agitka']Jak sama zauważyłaś nie ma szkolenia bez przywództwa, dlaczego? Ano dlatego, ze jesli Cię nikt nie słucha, to niczego nie uczysz. Przeciez to ty wydajesz polecenia, a psiak ma Cię słuchać i to jest m.in. przywództwo. A oznaki poddaństwa i przynależności psa są bardzo różne u róznych psów.[/quote] Własnie tym, różni się głównie szkolenie klikerowe od większości innych. Nie podawaniem smakołyków, wydawaniem komend. Ale tym, że moje psy pracują ze mną dlatego, że chca - a nie dlatego, że muszą. Bawimy się w szkolenie, dlatego, że sprawia nam to przyjemność. Nie odwołuje się komendy na lużną smycz dlatego, że jak Ula napisała ma to być zachowanie domyślne - pies idąc na smyczy zawsze ma starać się, zeby była luźna. Nie można tego odwoływać - bo jak? Zgadzamy się na ciągnięcie? MMbaj Myślę, że Uli chodziło o to, że bardzo trudno jest ćwiczyć lużną smycz długo - po prostu może to być za bardzo meczące dla człowieka i psa 0- takie drzewka przez półtorej godziny np. I problem polega na tym, że jak nie masz go gdzie spuścić to nie macie możliwości odpocząć. Myślę, że powinniście pomyśleć o szelkach. Jak macie siłę i cierpliwosć ćwiczyć luzną smycz to ćwiczycie na obroży. Jak nie - to smycz przypinasz do szelek. Tak, żeby Bajan załapał, że na obroży NIGDY nie ma szns na ciągniecie - bo wtedy sa drzewka i do celu się nie dochodzi.
-
[quote name='Agitka'][b] Jedyne co można zrobić to przy dłuższym spacerze na smyczy, np podczas prowadzonej przez Was nauki, trzymać poczatkowo krótko smycz - to duże psiaki, jak będą szły wyprostowane to w końcu się przyzwyczaja, że bez smyczy jak pani ozwoli szalejemy, a przy nodze idziemy dumnie. [/quote] Problem jest taki, że Bajan musi dużo chodzić na smyczy - bo w takich warunkach mieszka. Trudno, żeby cały spacer chodził przy nodze - byłaby to dla niego straszna męczarnia, jeszcze biorąc pod uwage, że jest to młody psiak.
-
Agitko Anabelka nigdzie nie napisała, że jest zwolennikiem tej teorii. Napisała tylko tyle, że nie wiesz nic o układach między nią a jej psami. A o mężu sama zaczęłas i też miałam ochotę odpowiedzieć na ten post - ale jak widać tylko niektórzy na tym forum maja prawo do żartów. MMbaj Ja robię tak - odróżniam chodzenie przy nodze od chodzenia na luźnej smyczy. Chodzenie przy nodze jest na konkursy i jak nam się uda to w przyszłości na inne egzaminy. Jest to zachowanie na komendę. Chodzenie na luźnej smyczy jest bez komendy - pies powinien mieć odruch, ze jak jest smycz to ma iść na niej luźno. Nie musi iść przy nodze - może iść przed, za, wąchać itp - wazne jest, żeby nie napinał smyczy, nie szarpał itp. Ucze tego metoda drzewka - jezeli pies zaczyna sie szarpac, ciągnąć do czegoś to po prostu staje i czekam aż się uspokoi i zluzuje smycz. Dopiero wtedy idziemy dalej. Mozna to robic w roznych kombinacjach - Wam pod blokiem trudno jest ćwiczyć dochodzenie np. do pełnej miski, ale można wymyślić cos innego. Mogę Cię zapewnić, że Bajan jak na ogarka w tym wieku chodzi super na smyczy :-)
-
SZARŻA Olfactus [img]http://img168.exs.cx/img168/8134/spiewa4cq.jpg[/img] [img]http://img168.exs.cx/img168/3640/szarzaolfactus8uj.jpg[/img]
-
DUNIA Grające Trawy [img]http://img168.exs.cx/img168/2615/dunia14az.jpg[/img]
-
TERCET Olfactus [img]http://img169.exs.cx/img169/6637/terc14kq.jpg[/img] [img]http://img90.exs.cx/img90/9887/terc24bt.jpg[/img]
-
Może najprościej będzie jak opiszę naukę jakiegoś konkretnego zachowania. Np siadania. Tego uczyłam zazwyczaj przez naprowadzanie - czyli albo pokazywałam psu smakołyka nad głową, żeby sam usiadł, albo naprowadzałam go w jakiś inny sposób. jak tylko zaczynał siadać klik/smakołyk. Jak tylko zobaczyłam, że zaczyna załapywać to wycofałam naprowadzanie ( trzeba je wycofać jak najszybciej ). W związku z tym, ze pies szybko załapywał że k/s jest za siedzenie to siedział cały cza s przy mnie :-). Wtedy albo rzucam smakołyki, żeby pies musiał po nie iść ( jak nie chce mi się wstawac z krzesła ) albo jestem w ruchu ( jak szkolę w ogrodzie ). Komende wprowadzam jak pies łazi za mną i siada non-stop :-), siada jak tylko coś chce itp. Wiem wtedy, że rozumie o co chodzi. Potem przestaję nagradzać siadanie bez komendy. Jak pies robi juz super to ćwiczymy to na ulicy, potem na bazarku, dworcu itp.
-
Agitko! To Ty negowałas nasze metody, a nie my Twoje. I to co próbowałam napisac o szkoleniu klikerowym tez negowałas. W skrócie: Szkolenie klkerowy polega na używaniu pozytywnych bodźców do szkolenia psa - czyli nagródek ( nie musi to byc jedzenie ). Kliker to takie urządznie, które wydaje dźwięk "klik", który mówi psu, ze robi to o co nam chodzi. Kliker nie służy do wydawania komend, przywoływania psa itp, a tylko do zaznaczania zachowania. Jak to niektórzy okreslają - tak jakbysmy robili zdjęcie zachowania, które chcemy utrwalić. Najpierw uczę psy danych zachowań w domu, w spokojnych znanych im warunkach. Dopiero potem przenosze naukę w warunki bardziej rozpraszające. Komende wprowadzam dopiero jak psy daną rzecz wykonuja dobrze i są powtarzalne. Najczęściej uczę psa metoda naprowadzania. Czasem kształtuje - szczególnie u Gawry. To jest tak bardzo w skrócie i nie opisuje całej filozofii szkolenia pozytywnego. Zainteresowanym polecam lekture "Najpierw wytresuj kurczaka " Karen Pyror