Witajcie.
Ja (z przykrością muszę przyznać) przejechałam szmatą po tyłku, jak po powrocie ze spaceru mój 5 m-czny pies nasikał w przedpokoju.
Tak mi było potem przykro, że już więcej tego nie zrobiłam, choć cierpliwość czasem jeszcze traciłam.
Pozdrawiam.
Małgorzata, Gina i Gracja.